Pokazywanie tego co się dzieje to nie jest ani trochę, jak piszesz zakłamywaniem obrazu. Nie pełny obraz - zgoda, ale nie zakłamany. Dobre wywiązywanie się z pełnionych obowiązków pracownika, który otrzymuje za to wynagrodzenie ma być pokazywany na równi z odstępstwami od tych obowiązków, czy też nadgorliwością graniczącą z absurdem i po prostu działaniem głupim, wbrew nauce (maseczki)? To obraz Siekielskiego, i inne o pedofilii wśród duchownych to również zakłamane obrazy? Pokazujmy jak większość sumiennie pełni swoje obowiązki - lekarze, nauczyciele, duchowni, sprzątacze, sprzedawcy, hutnicy, itd, bo jeśli ktoś pokaże patologię w którejś z tych branż i instytucji - trochę zakłamuje obraz

Rodzące się kontrowersje w związku z przeróżnymi, publikowanymi treściami to rzecz naturalna. Pojawiają się nadinterpretacje, zafałszowane opinie, przeinaczanie faktów, itd., itp - występują one powszechnie. Aby poprawnie oceniać takie treści należy, po prostu - jak to właśnie uczyniłeś użyć rozumu. Jeśli Ty potrafisz dostrzec pełnię obrazu, większość zdrowych, dorosłych - również to zrobi. Nie martw się więc o tę marginalną mniejszość lub zrób coś, by oni również poszerzyli swoją perspektywę ;-)