No tak bo przed Majdanem to Rosja nigdy nie ingerowała w sprawy polityczne Ukrainy
Czy ja temu przeczę?
Przed Majdanem też Putin napadał i bombardował?
Tak się dziwnie składa, że ich liderem został rodowity rosjanin Girkin z FSB ze swoim oddziałem. Broń też przenikała przez rosyjską granicę.
Ale o tym nie dobra mówić.
Dlaczego nie dobra? Może woleli jego od Poroszenki i Prawego Sektora, nie wolno im?
Czy o tym kto stał na czele puczu nie dobra mówić?
Co miał robić rząd w 2014 kiedy separatyści siłą zaczęli zajmować miesjca władzy, czekać aż kolejne obwody im zajmą? Od tego chyba są służby i wojsko.
Zaczęła się normalna wojna na małą skalę i obydwie strony okładały się bombami. A przedstawiasz to tak, że celowo ładowali głównie po cywilach.
To nie był rząd tylko pucz.
A co mieli robić separatyści kiedy po puczu neonaziści odebrali im stolicę i główne ośrodki władzy? Czekać aż przyjdą po nich?
Wzięli wujka Putina i się postawili, nie wolno im było?
Nie przedstawiam tego, że celowo ładowali po cywilach ale ładowali, separatyści po swoich bliskich raczej nie ładowali, nie?
Kto przyjechał do kogo?
Separatyści do Kijowa bombardować czy odwrotnie?
Już wtedy jak oglądałem te materiały to myślałem sobie, że tego już się na złączyć i naprawić bo wschód nigdy już nie będzie chciał być pod władzą Kijowa.
Za dużo matek, ojców, braci, sióstr zginęło na ulicach Donbasu, a rodziny ukraińskich żołnierzy żyły bezpieczne na zachodzie, nie widzisz tej subtelnej różnicy?
Pomyśl, że teraz wpadają do Warszawy neonaziści ze Śląska, przejmują władzę a ludziom, dajmy na to, z Podkarpacia się to nie podoba i chcą się odseparować.
Ślunskowcy wysyłają wojsko na Podkarpacie i zaczyna się jatka.
Wspaniałomyślny prezydent Zelensky rusza na ratunek Podkarpaciu bo marzy mu się włączenie tego terenu do Ukrainy przy okazji.
I zaczyna się jeszcze większa jatka.
To kto tu jest winny? Wujek Zelensky?
Wtedy też powiesz, że to od niego się wszystko zaczęło?
Poważnie wierzysz w to, że 'pokój na Donbasie' to była jakaś kluczowa kwestia dla Putina w kwestii napaści na Ukrainę?
Płacze o porozumienia mińskie po tym jak zajęli Krym, albo robili referenda w nawet niezajętych obwodach jak zaporoskie są niedorzeczne.
Rosja miała swoje imperialno - polityczne cele do ugrania jak np. korytarz na Krym, przyłączenie Donbasu, a najlepiej postawienie swojej władzy w Kijowie. I to było istotne, a nie paplanina jaką serwuje ich propaganda. W Rosji więcej ludzi się pewnie w dzień przez wódę wykończy, niż tam przez rok ginęło (przed 2022) cywili w Donbasie. Z pewnością Putin szlochał nad ich losem.
Putin miał Ukrainę w kieszeni, nie musiał żadnego korytarza do Krymu wystrzeliwać.
Ona była jego, prezydent i rząd był jego.
Dziwi mnie to podejście, że miał siedzieć i grzecznie patrzeć jak jakiś bambus z neonazistami odbiera mu Ukrainę i Krym bo jak zareaguje to wtedy wszystko jego wina.
Ta wojna to jest skutek a nie przyczyna.
Dlatego mówię, że ta schizma w ich kościele również będzie wykorzystana wkrótce jako pretekst do kolejnych ruchów ale Ty wtedy będziesz pisał, że to Putin im w kościele namieszał i to dalej jego wina?
Nie mogę przetrawić jak gładko te upaińskie kabany znowu zrobiły z siebie biedne ofiary niczemu niewinne, a Polacy to łykli z uśmiechem.
W trakcie i po II WŚ też byli ofiarami Polaków i mordowali kobiety i dzieci bo się tylko bronili przed polskim imperializmem.
Słabo mi się robi jak to widzę.