Konflikt Rosja-Ukraina

Czemu ignorujesz pytania i argumenty?
Odpowiedziałem na wszystko co było napisane choć odrobine z sensem
Nie twierdzę tez nic co napisałeś w obu podpunktach. Czemu znowu klamiesz gdy twoje argumenty są obalane?
Obaliłeś o jedną ścieżkę mefedronu za dużo
Z punktu widzenia Ukrainy nie ma te 650 tys negatywnych następstw(a moga być pozytywne) bo gdyby zostali na Ukrainie to by i tak nie walczyli, a duża część by szkodziła będąc tam.

-650 tys poborowych mogłoby pomóc,ale pewnie nikt by ich nie powołał i by tylko przeszkadzali

Nie twierdzę tez nic co napisałeś w obu podpunktach.
Dlatego z nim dyskusje ze mną są takie męczące.
Zdecydowanie.
 
650 tyś ukrów uzbroić w widły i to już jest jakaś siła :penn:

Ale.... ale.... zapomniałem o jednym.. ruski to nie dzieci i kobiety bez broni i tu pojawia się problem dla odważnych gierojow. Lepiej drzeć pizde ,,smert Lachom" u swojego niby sojusznika a jednocześnie jadąc u nas na socjalu. Dej, Dej, Dej eta socjal. To jest prawdziwa odwaga :antonio:
 
Odpowiedziałem na wszystko co było napisane choć odrobine z sensem

Obaliłeś o jedną ścieżkę mefedronu za dużo






Zdecydowanie.


No i potem napisałem, w toku dyskusji, kilka razy, o co mi chodziło. Że nie dostaliby po prostu 650 tys powołania i by nie walczyli, i wiele razy, na co mi odpowiadales, a więc nie możesz klamacć, że nie dotarło, z Tobą pisałem, że uciekli przed potencjalnymi powołaniami.
A więc pisząc to kłamstwo wiedziałeś, że kłamiesz.
Tak samo jak z drugim akapitem.


I nie. Nie odpowiedziałeś na moje pytanie:dlaczego Alww gdyby uciekł na początku wojny, bo balbyy się powołania, nie byłby szczurem a Ukrainiec jest. Teorie o zachowywaniu się za granicą już możemy sobie darować bo sam przyznajesz że 650 tys się się nie zachowuje, teorie o tym że na części Ukrainy nie ma wojny też, bo to nie ma znaczenia w przypadku powołań, a i przecież gdyby Alww wyjechał to też na terenie całego kraju nie byłoby działań wojennych
 
No i potem napisałem, w toku dyskusji, kilka razy, o co mi chodziło. Że nie dostaliby po prostu 650 tys powołania i by nie walczyli, i wiele razy, na co mi odpowiadają, a więc nie możesz poznać, że nie dotarło, z Tobą pisałem, że uciekli przed potencjalnymi powołaniami.

A więc pisząc to kłamstwo wiedziałeś, że kłamiesz.
Tak samo jak z drugim akapitem.
Ja wiem,że dzieci ze spektrum autyzmu mają problemy z czytaniem,ale uwierz,ze każdy poza tobą załapał.
I nie. Nie odpowiedziałeś na moje pytanie:dlaczego Alww gdyby uciekł na początku wojny, bo jakby się powołania, nie byłby szczurem a Ukrainiec jest. Teorie o zachowywaniu się za granicą już możemy sobie darować bo sam przyznajesz że 650 tys się się nie zachowuje, teorie o tym że na części Ukrainy nie ma wojny też, bo to nie ma znaczenia w przypadku powołań, a i przecież gdyby Alww wyjechał to też na terenie całego kraju nie byłoby działań wojennych
@alww on ma chyba jakąś obsesje.Uważaj żeby Cię nie zaciągnął do familoka.
 
Ciekawe opracowanie o ukraińskim terroryzmie w IIRP. Polskiej historyk. Lucyny Kulińskiej, doktora nauk humanistycznych w zakresie historii, specjalność: historia najnowsza. Prezes Społecznej Fundacji Pamięci Narodu Polskiego w latach 2011–2013. Fragment poniżej. Reszta do ściągnięcia.

"Antypolską działalność terrorystyczną w Drugiej Rzeczypospolitej prowadziły przede wszystkim dwie nielegalne organizacje ukraińskie: Ukraińska Wojskowa Organizacja i Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów. Źródeł nacjonalistycznego ukraińskiego ruchu terrorystycznego, szukać należy w wydarzeniach przełomowego okresu wielkiej wojny: walkach polsko-ukraińskich polsko-bolszewickich z lat 1919-1920. Mimo mylących sformułowań, zawartychw piśmiennictwie probanderowskim, istotą powołania i działalności tych organizacji były wystąpienia antypolskie, mające na celu odebranie terytoriów spornych z Rzeczpospolitą. Polem ich działań była przede wszystkim Małopolska Wschodnia, a w dokonaniu tego dzieła finansowo i logistycznie pomagali im wrodzy Polsce sąsiedzi:Niemcy, Litwini, Rosjanie, a w pewnych okresach Czesi. Dnia 25 września 1921 roku UWO dokonała we Lwowie zamachu na Naczelnika Państwa, Józefa Piłsudskiego. Przygnębiający był fakt, że do napaści doszło niebawem po sejmowym wystąpieniu Ignacego Paderewskiego, premiera i ministra spraw zagranicznych RP, dotyczącym polityki wobec mniejszości i poszanowania jej praw. Większość Ukraińców głosu tego posłuchała i przystąpiła do integracji w ramach wspólnego kraju i jego odbudowy. Na tych jednak czekali skrytobójcy - z ręki UWO padały strzały bratobójcze. Zabijano lub zastraszano „chruniów" - czyli wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób, choćby przez przyjmowanie stanowisk samorządowych, współpracowali z władzami. W ten scenariusz wpisało się zabójstwo prof.Sydora (Teodora) Twerdochliba. Pochodził on z patriotycznej rodziny ukraińskiej. Był nauczycielem gimnazjalnym, utalentowanym pisarzem i tłumaczem języka polskiego, jednym z najwybitniejszych literatów ukraińskich. Zamach terrorystyczny na jego życie miał miejsce 15 października 1922"

Apotem już był konkretniejsze akcje terrorystyczne UWO.
 

Attachments

  • KULINSKA_Terroryzm_w_II_RP_Ukrainska_Organizacja_2016.pdf
    320.7 KB · Views: 3
czego te niemieckie gazety nam szkalujo braci?
 
masa z nich wysyła na Ukrainę pieniądze
:mamedwhat:
Twoja wiedza w tym temacie opiera się o...? Nie przesądzam, że o dane z dupy ale warto byłoby podeprzeć swoje twierdzenia czymkolwiek.

MASA z nich... Jak już podasz odpowiednie, rzetelne dane o tej masie spośród tych 650k, to następnie podaj proszę choć orientacyjne sumy, które z tej kasy trafiają do wojska i w jaki sposób. Kobiety ukraińskie, które tam zostały lub inni krewni tych uciekinierów - pewnie z ochotą wpłacają, bo chyba nie sądzisz, że opodatkowanie produktów codziennego użytku i innych tej części ludzi otrzymujących pieniądze z zagranicy- przynosi znaczące wsparcie finansowe dla armii?

Może uciekinierzy wpłacają bezpośrednio na konta sił zbrojnych Ukrainy? Jeśli tak, pewnie nie robią tego ze względu na wyrzuty sumienia lub zachowawczo, by oddalić możliwość zbliżenia się ruskich wojsk pod irlandzkie puby, kluby techno w Berlinie, czy warszawskie burdele? Zapewne czynią tak z patriotycznej potrzeby, a rezygnacja z bezpośredniego i pełnego udziału w obronie swojej ojczyzny wynika z ich niezdolności psychicznej do oddania strzału w kierunku wroga lub udzielania się na tyłach, zapleczu, gdzie kule nad głową nie świstają. Tak wiele możliwych przyczyn, tak mało wskazań na rzeczywiste, poparte jakimiś danymi. No ale - zapewne je podasz, wcześniej nie miałeś czasu po prostu.
Poza tym nie wiem czemu liczysz tych 650 tys jakby Ukraina straciła 650 tys potencjalnych żołnierzy
Rzeczywiście w taki sposób to liczę? Jeśli tak, zacytuj proszę.
Poza tym nie wiem czemu liczysz tych 650 tys jakby Ukraina straciła 650 tys potencjalnych żołnierzy. Rozumiem, że oni wszyscy dostali powołania? Ile procent z tej liczby je ma?
Człowiek, który WIE (użyłeś twierdzenia, a one dotyczą przekonań opartych o wiedzę) - o masie osób, którzy uciekli przed wcieleniem do armii przelewających kasę swoim ukraińskim braciom tkwiącym wciąż na Ukrainie - raczej będzie też wiedział ilu spośród tych 650k otrzymało powołania.

Człowieku, przecież powyżej już chyba @murphyMc słusznie Ci wskazał, że osoby w wieku poborowym to właśnie są POTENCJALNI żołnierze. Nie chodzi o to, czy już otrzymali powołania, czy jeszcze nie. Na siłę można by jeszcze pokusić się o próbę ustalenia ilu z nich jest trwale niezdolnych do służby wojskowej, no ale chyba można oszacować orientacyjnie, że nie będzie to jakaś znacząca liczba, bo co oni niby - po rentę na zachód wyjechali albo do lepszych psychiatrów?
Nie wiemy też ilu z nich poszłoby walczyć gdyby dostało powołania. Pewnie mało.
To znaczy uważasz, że służby ukraińskie to debile i pozwoliliby na ucieczkę większości spośród tych 650k?
I nic nie pisałem że jestem za tym by bezrefleksyjnie dawać pomoc.
Czy ja pisałem, że jesteś za tym? To może oszacuj ile postów spośród tych kilku tysięcy w tym temacie napisanych przez Ciebie w rok i pięć miechów - zawiera ostrą krytykę bezrefleksyjnej, irracjonalnej i szkodliwej dla Polski polityki pomocy dla Ukrainy w skali jaką im dostarczono zabierając nam nasze pieniądze i sprzęt? Promil? Cokolwiek?
----------
@Halibut 2.0 Edit Druga strona medalu to np ta, o której wspomniał @kumpel1908 z tą sprzedażą Rosji surowców przez Ukrainę, dzięki czemu ruscy produkują rakiety, samoloty, a więc nasi "rządzący" udzielając Ukrainie pomocy w takim zakresie naszymi pieniędzmi, sprzętem, itd - pośrednio przyczyniają się do mordowania ukraińskich dzieci. Tak, czy nie?
I nie wiem jaki merytoryczny sens ma wstawka o promilu.
Naprawdę ten sarkazm był nie na miejscu w odniesieniu do Twoich słów? Nigdy nie bagatelizowałeś problemów tu poruszanych?
Z punktu widzenia Ukrainy nie ma te 650 tys negatywnych następstw(a moga być pozytywne) bo gdyby zostali na Ukrainie to by i tak nie walczyli
Krytykujesz tu niektórych za rzekomo naiwne postrzeganie skutków wojny, które dotykają cały kraj, następnie robisz fikoła i stwierdzasz, że ucieczka tych 650k dla Ukrainy nie ma negatywnych następstw, widzisz tylko te pozytywne (zapewne chodzi Ci głównie o oczyszczenie się Ukrainy z tych, z których nie będzie pożytku na polu walki, którzy również mogliby wpłynąć negatywnie na morale pozostałych), jednak w związku z Twoją świadomością odnośnie faktu, że wojna wpływa na cały kraj w różnoraki sposób to przecież ważne jest, by tworzyć wsparcie na zapleczach również na wiele sposobów - chociażby zapierdalając np przy produkcji broni, wsparciu logistycznym, jakiejkolwiek pomocy... Nie. Dla Ciebie dobrze, że spierdolili bo "I TAK BY NIE WALCZYLI" :facepalm:Zatem odpowiedz sobie:
Serio jesteś tak głupi że uważasz iż skutki wojny to tylko linia frontu? Dzieciaku....

Następnie wyjeżdżasz ze swoimi koronnym "argumentem" - "bo inni też":
Poza tym, jak już pisałem - w każdej wojnie to normalne że duża część ludzi nie chce walczyć
To nie jest normalne! Niby amoralna postawa ma być utożsamiana z normalnością? Próbujesz oszukiwać samego siebie, usprawiedliwiając swoją identyczną postawę. Fakt występowania pewnych zachowań nie jest związane z normalnością, przeciwnie - negatywne postawy wynikają z różnorakich negatywnych wpływów i przekonań.
Co złego jest z tym że ktoś uważa za ważniejsze życie i rodzinę niż kraj?
Chwila, to Ty masz dane, że te 650k uciekło wraz z rodzinami? Zabrali ze sobą babcie, prababcie, itd? Nawet gdyby - nie jest to jakiekolwiek usprawiedliwienie, bo normalne byłoby wysłanie rodziny za granicę celem jej zabezpieczenia i samemu pozostanie w celu walki lub pomocy w tej walce (najlepiej zrobisz to będąc na miejscu), by zagrożenie oddalić od swojej rodziny. Dla Ciebie to nasza, Polaków wojna, a niektórych Ukraińców już nie? No kurwa jak możesz nie krytykować takiej postawy, a jeżyć się w przypadku, gdy ktoś Ci wykazuje, że to ich wojna, a nie nasza?

Po drugie - wyobraź sobie, że wszyscy prezentują taką "normalną" postawę jak Ty, prócz ruskich. I co? No kurwa będziesz się cieszył jak na Twoich oczach będą gwałcić Twoje dzieci gdzieś na antypodach robiąc Ci później z dupy jesień średniowiecza? Bo w końcu przecież zabraknie miejsc w które będziesz mógł z nimi spierdolić. Chcesz być traktowany poważnie, to nie kieruj się dziecinnym - "wyjebane".

Chcesz zadbać o swoje i rodziny bezpieczeństwo? Napierdalaj wszem i wobec, że:
- silna armia to podstawa, a wojskowy dryl rzeźbi silnych, odpowiedzialnych ludzi,
- każdy bez psychicznych problemów i nie mający konfliktów z prawem powinien mieć pozwolenie na broń, być odpowiednio szkolonym już od dziecka w tym kierunku,
- nie zostawiaj dzieciaka samego przy konsoli pokazując mu radość z czołgania się z Tobą po leśnych błociskach, budowaniu baz, szałasów, rozpalania ognisk, rzucania nożem, strzelania z łuku... Zabierz go na polowanie i naucz go dobrze się napierdalać. Miej takich brzdąców najlepiej kilku i koniecznie używaj tej swojej pozytywnej propagandy, a więc - dezerterskie pizdy pod sąd, uciekinierzy w wieku poborowym, czyli amoralne gnomy za mordę i zapierdalać ku chwale ojczyzny!
 
Last edited:
:mamedwhat:
Twoja wiedza w tym temacie opiera się o...? Nie przesądzam, że o dane z dupy ale warto byłoby podeprzeć swoje twierdzenia czymkolwiek.

MASA z nich... Jak już podasz odpowiednie, rzetelne dane o tej masie spośród tych 650k, to następnie podaj proszę choć orientacyjne sumy, które z tej kasy trafiają do wojska i w jaki sposób. Kobiety ukraińskie, które tam zostały lub inni krewni tych uciekinierów - pewnie z ochotą wpłacają, bo chyba nie sądzisz, że opodatkowanie produktów codziennego użytku i innych tej części ludzi otrzymujących pieniądze z zagranicy- przynosi znaczące wsparcie finansowe dla armii?

Może uciekinierzy wpłacają bezpośrednio na konta sił zbrojnych Ukrainy? Jeśli tak, pewnie nie robią tego ze względu na wyrzuty sumienia lub zachowawczo, by oddalić możliwość zbliżenia się ruskich wojsk pod irlandzkie puby, kluby techno w Berlinie, czy warszawskie burdele? Zapewne czynią tak z patriotycznej potrzeby, a rezygnacja z bezpośredniego i pełnego udziału w obronie swojej ojczyzny wynika z ich niezdolności psychicznej do oddania strzału w kierunku wroga lub udzielania się na tyłach, zapleczu, gdzie kule nad głową nie świstają. Tak wiele możliwych przyczyn, tak mało wskazań na rzeczywiste, poparte jakimiś danymi. No ale - zapewne je podasz, wcześniej nie miałeś czasu po prostu.

Rzeczywiście w taki sposób to liczę? Jeśli tak, zacytuj proszę.

Człowiek, który WIE (użyłeś twierdzenia, a one dotyczą przekonań opartych o wiedzę) - o masie osób, którzy uciekli przed wcieleniem do armii przelewających kasę swoim ukraińskim braciom tkwiącym wciąż na Ukrainie - raczej będzie też wiedział ilu spośród tych 650k otrzymało powołania.

Człowieku, przecież powyżej już chyba @murphyMc słusznie Ci wskazał, że osoby w wieku poborowym to właśnie są POTENCJALNI żołnierze. Nie chodzi o to, czy już otrzymali powołania, czy jeszcze nie. Na siłę można by jeszcze pokusić się o próbę ustalenia ilu z nich jest trwale niezdolnych do służby wojskowej, no ale chyba można oszacować orientacyjnie, że nie będzie to jakaś znacząca liczba, bo co oni niby - po rentę na zachód wyjechali albo do lepszych psychiatrów?

To znaczy uważasz, że służby ukraińskie to debile i pozwoliliby na ucieczkę większości spośród tych 650k?

Czy ja pisałem, że jesteś za tym? To może oszacuj ile postów spośród tych kilku tysięcy w tym temacie napisanych przez Ciebie w rok i pięć miechów - zawiera ostrą krytykę bezrefleksyjnej, irracjonalnej i szkodliwej dla Polski polityki pomocy dla Ukrainy w skali jaką im dostarczono zabierając nam nasze pieniądze i sprzęt? Promil? Cokolwiek?

Naprawdę ten sarkazm był nie na miejscu w odniesieniu do Twoich słów? Nigdy nie bagatelizowałeś problemów tu poruszanych?

Krytykujesz tu niektórych za rzekomo naiwne postrzeganie skutków wojny, które dotykają cały kraj, następnie robisz fikoła i stwierdzasz, że ucieczka tych 650k dla Ukrainy nie ma negatywnych następstw, widzisz tylko te pozytywne (zapewne chodzi Ci głównie o oczyszczenie się Ukrainy z tych, z których nie będzie pożytku na polu walki, którzy również mogliby wpłynąć negatywnie na morale pozostałych), jednak w związku z Twoją świadomością odnośnie faktu, że wojna wpływa na cały kraj w różnoraki sposób to przecież ważne jest, by tworzyć wsparcie na zapleczach również na wiele sposobów - chociażby zapierdalając np przy produkcji broni, wsparciu logistycznym, jakiejkolwiek pomocy... Nie. Dla Ciebie dobrze, że spierdolili bo "I TAK BY NIE WALCZYLI" :facepalm:Zatem odpowiedz sobie:


Następnie wyjeżdżasz ze swoimi koronnym "argumentem" - "bo inni też":

To nie jest normalne! Niby amoralna postawa ma być utożsamiana z normalnością? Próbujesz oszukiwać samego siebie, usprawiedliwiając swoją identyczną postawę. Fakt występowania pewnych zachowań nie jest związane z normalnością, przeciwnie - negatywne postawy wynikają z różnorakich negatywnych wpływów i przekonań.

Chwila, to Ty masz dane, że te 650k uciekło wraz z rodzinami? Zabrali ze sobą babcie, prababcie, itd? Nawet gdyby - nie jest to jakiekolwiek usprawiedliwienie, bo normalne byłoby wysłanie rodziny za granicę celem jej zabezpieczenia i samemu pozostanie w celu walki lub pomocy w tej walce (najlepiej zrobisz to będąc na miejscu), by zagrożenie oddalić od swojej rodziny. Dla Ciebie to nasza, Polaków wojna, a niektórych Ukraińców już nie? No kurwa jak możesz nie krytykować takiej postawy, a jeżyć się w przypadku, gdy ktoś Ci wykazuje, że to ich wojna, a nie nasza?

Po drugie - wyobraź sobie, że wszyscy prezentują taką "normalną" postawę jak Ty, prócz ruskich. I co? No kurwa będziesz się cieszył jak na Twoich oczach będą gwałcić Twoje dzieci gdzieś na antypodach robiąc Ci później z dupy jesień średniowiecza? Bo w końcu przecież zabraknie miejsc w które będziesz mógł z nimi spierdolić. Chcesz być traktowany poważnie, to nie kieruj się dziecinnym - "wyjebane".

Chcesz zadbać o swoje i rodziny bezpieczeństwo? Napierdalaj wszem i wobec, że:
- silna armia to podstawa, a wojskowy dryl rzeźbi silnych, odpowiedzialnych ludzi,
- każdy bez psychicznych problemów i nie mający konfliktów z prawem powinien mieć pozwolenie na broń, być odpowiednio szkolonym już od dziecka w tym kierunku,
- nie zostawiaj dzieciaka samego przy konsoli pokazując mu radość z czołgania się z Tobą po leśnych błociskach, budowaniu baz, szałasów, rozpalania ognisk, rzucania nożem, strzelania z łuku... Zabierz go na polowanie i naucz go dobrze się napierdalać. Miej takich brzdąców najlepiej kilku i koniecznie używaj tej swojej pozytywnej propagandy, a więc - dezerterskie pizdy pod sąd, uciekinierzy w wieku poborowym, czyli amoralne gnomy za mordę i zapierdalać ku chwale ojczyzny!




Nie znam dokładnej liczby. Wiem, że duża część moim zdaniem musi wysyłać.


Nie twierdzę, że wysyłają to na wojsko. Twierdzę, że wysyłają to rodzinom na życie a to uważam, że także jest dużym wsparciem.



Nie uważam, że wszyscy wyjechali z rodzinami. Przeczytaj jeszcze raz cytat który wystawiłeś. Nie wynika to z niego. Wynika z niego, że uważam iż niektórzy bardziej cenią życie I rodzinę. Jeżeli wyjechali sami dla siebie - to dlatego, że bardziej cenią życie.




Klocuniek:

Przyznajesz, że większość Ukraińców nie uciekła a setki tys stawiły się dobrowolnie?
Czyli możesz powiedzieć że Ukraińcy zachowują się w porządku i jest wazmy dla nich ich kraj?


O kwestii dotyczących opinii na temat tych którzy nie chcą walczyć nie ma sensu dyskutować bo każdy ma swoją.
 
Później napisz czemu Rosja miałaby atakować Ukrainę gdyby ta pozostała w jej strefie wpływów.



@PaulPGR też zamiast się śmiać możesz spróbować odpowiedzieć na ten argument.
No ja pierdole - jak tu rozmawiać jak z inteligentnym jak to się nie da. W 2014 roku gdy zakończył się Majdan to przecież był efekt protestów, że Janukovych poszedł w pizdziet, a władzę przejęli Jatsenyuk i Poroshenko. Nie tego, że my im cokolwiek daliśmy. Przecież to jest proste, że to był efekt wyrwania się spod ruskich wpływów (jakże typowy dla krajów dawnego ZSRR, wielkie protesty, użycie broni, trupy, władza pod naciskiem odchodzi lub wprowadza zmiany - od Armenii po Ukrainę tak to wygląda) poprzez rewolucje, nie poprzez gwarancje od Polski. Wojna ruszyła tuż po Majdanie bo Ukraina wyrwała się poprzez rewolucje Rosji. Rosjanie nie wkroczyli wtedy do Donbasu, ani w 2022 nie ruszyli na Kyev bo Polska dała gwarancje. Czy kurwa serio tak ciężko logicznie kojarzyć fakty i widzieć powody pewnych rzeczy.
 
uważam iż niektórzy bardziej cenią życie I rodzinę.
Co złego jest z tym że ktoś uważa za ważniejsze życie i rodzinę niż kraj?
Odpisałem Ci na to szeroko, rzetelnie. Nie odpowiedziałeś. Przeczytaj sobie na spokojnie i zdecyduj, czy rzeczywiście chcesz rzetelnej dyskusji, czy masturbować się swoimi poglądami publicznie. Jeśli to pierwsze - odnieś się po kolei do wszystkiego. Jeśli zrezygnujesz - powiedz sam - jaki jest sens traktowania tego miejsca jak tablicę ogłoszeniową?
-----------------
@Halibut 2.0
Wiem, że duża część moim zdaniem musi wysyłać
"WIEM"
:siara:
No kurwa właśnie o to chodzi, że nie potrafisz wskazać SKĄD to niby WIESZ?
-----------
@Halibut 2.0
edit2
Nie twierdzę, że wysyłają to na wojsko.
A niby ja gdziekolwiek napisałem, że tak twierdzisz? Sarkazm, ironia, metafory, porównania, przypomnij sobie. Ochłoń i na trzeźwo sobie przeczytaj jeśli chcesz, w przeciwnym razie to naprawdę nie ma sensu, by rozmawiać z Tobą gdy jesteś w takim stanie.
 
Last edited:
No ja pierdole - jak tu rozmawiać jak z inteligentnym jak to się nie da. W 2014 roku gdy zakończył się Majdan to przecież był efekt protestów, że Janukovych poszedł w pizdziet, a władzę przejęli Jatsenyuk i Poroshenko. Nie tego, że my im cokolwiek daliśmy. Przecież to jest proste, że to był efekt wyrwania się spod ruskich wpływów (jakże typowy dla krajów dawnego ZSRR, wielkie protesty, użycie broni, trupy, władza pod naciskiem odchodzi lub wprowadza zmiany - od Armenii po Ukrainę tak to wygląda) poprzez rewolucje, nie poprzez gwarancje od Polski. Wojna ruszyła tuż po Majdanie bo Ukraina wyrwała się poprzez rewolucje Rosji. Rosjanie nie wkroczyli wtedy do Donbasu, ani w 2022 nie ruszyli na Kyev bo Polska dała gwarancje. Czy kurwa serio tak ciężko logicznie kojarzyć fakty i widzieć powody pewnych rzeczy.


Przecież i przed Majdanem, i w trakcie Majdanu (który był wspierany i być może współorganizowany przez zachód) i po majdanie zachęcano Ukrainę do odsuwania się od Rosji na rzecz zachodu. Robił to zachód.


Serio uważasz, że bez pomocy i gwarancji zachodu Ukraina powiedziałaby "zrywamy z Rosją, idziemy do NATO" gdyby nie wiedziała, że zachód pomoże? Przecież od razu po majdanie pojawili się tam amerykańscy i polscy specjaliści i zaczęli przygotowywać Ukrainę do dużej wojny.


Ale ok. Przyjmijmy że masz rację.


To czemu po 2014 nie ustąpili Rosji?
Jeżeli nie mieli gwarancji pomocy z zachodu to mieli 100% pewności że muszą Rosji ustąpić po majdanie.
Ale wiemy, że gwarancję mieli i nie ustąpili.
 
Naprawdę nie możecie go zbiorowo ignorować? Każdy narzeka ale karmienie ukrobota trwa w najlepsze od wczoraj.
Zobowiązał się wypierdalać i nic z tego. Można jednak przestac do niego pisać i sam w końcu odpuści. U zarania jego aktywności na forum nawet wyglądało to z boku że większość niesłusznie się go czepia jednak chyba mieli rację. Trzeba było zdepnąć zanim urosło.
 
Naprawdę nie możecie go zbiorowo ignorować? Każdy narzeka ale karmienie ukrobota trwa w najlepsze od wczoraj.
Zobowiązał się wypierdalać i nic z tego. Można jednak przestac do niego pisać i sam w końcu odpuści. U zarania jego aktywności na forum nawet wyglądało to z boku że większość niesłusznie się go czepia jednak chyba mieli rację. Trzeba było zdepnąć zanim urosło.


Tej siły już nie zatrzymasz.
 
Naprawdę nie możecie go zbiorowo ignorować?
Po jego "odpowiedzi" na mój powyższy post kierowany pod jego adres - zaczynam na poważnie zastanawiać się nad kompletnym jego ignorowaniem. Poczekam jeszcze kilka dni, poruszyłem kilka wątków, być może potrzebuje więcej czasu. Nawykłem do precyzyjnego przedstawiania swoich spostrzeżeń i w zamian oczywiście nie oczekuję precyzji podobnego charakteru jednak odpowiedź choćby w zarysie w związku z meritum leży u podstaw kultury słowa, zwykłej etyki i wzajemnego szacunku podczas prób kontaktu tego typu.
 
Po jego "odpowiedzi" na mój powyższy post kierowany pod jego adres - zaczynam na poważnie zastanawiać się nad kompletnym jego ignorowaniem. Poczekam jeszcze kilka dni, poruszyłem kilka wątków, być może potrzebuje więcej czasu. Nawykłem do precyzyjnego przedstawiania swoich spostrzeżeń i w zamian oczywiście nie oczekuję precyzji podobnego charakteru jednak odpowiedź choćby w zarysie w związku z meritum leży u podstaw kultury słowa i zwykłej etyki i wzajemnego szacunku podczas prób kontaktu tego typu.
Twoje założenia uwzględniają możliwe duże braki u potencjalnego dyskutanta? Ja bym zaczął od tego. W wypadku jeśli weryfikacja będzie jw cała reszta jest stratą czasu.
Ps. Że też w 2023 jeszcze ktoś się łapie na ten marny trolling. Z drugiej strony co w wypadku jeśli on nie żartuje?
 
Po jego "odpowiedzi" na mój powyższy post kierowany pod jego adres - zaczynam na poważnie zastanawiać się nad kompletnym jego ignorowaniem. Poczekam jeszcze kilka dni, poruszyłem kilka wątków, być może potrzebuje więcej czasu. Nawykłem do precyzyjnego przedstawiania swoich spostrzeżeń i w zamian oczywiście nie oczekuję precyzji podobnego charakteru jednak odpowiedź choćby w zarysie w związku z meritum leży u podstaw kultury słowa i zwykłej etyki i wzajemnego szacunku podczas prób kontaktu tego typu.


Nie wiem trochę co mam komentować, skoro większość to sprawa opinii.


Ja uważam, że nie powinno się liczyć tych 650 tys jako uciekających przed powołaniem jeżeli 650 z nich nie zostało powołana.

Ja inaczej oceniam też takie zachowanie, uważam że każdy ma prawo wybrać życie, rodzinę. Ty, że nie.


Jeżeli nie twierdzisz, że uważam że wysyłają to na wojsko to po co się na ten temat rozpisywałes?


Czepiasz się skąd wiem, że naturalne jest iż duża część wysyła rodzinie hajs - ja odpowiadam że to naturalne w przypadku emigracji, zwłaszcza początkowej fazy.


Czemu nigdy nie pytasz się chłopaków skąd wiedzą że tyłu Ukraińców to pijacy pod Żabka, jeżdżący po pijaku, dzikusy? A nie np "promil"?

Równie dobrze tu możesz się tak czepiać.

Ale tego nie robisz, bo czepiasz się tutaj dosłowności na siłę.
 
:mamedwhat:
Twoja wiedza w tym temacie opiera się o...? Nie przesądzam, że o dane z dupy ale warto byłoby podeprzeć swoje twierdzenia czymkolwiek.

MASA z nich... Jak już podasz odpowiednie, rzetelne dane o tej masie spośród tych 650k, to następnie podaj proszę choć orientacyjne sumy, które z tej kasy trafiają do wojska i w jaki sposób. Kobiety ukraińskie, które tam zostały lub inni krewni tych uciekinierów - pewnie z ochotą wpłacają, bo chyba nie sądzisz, że opodatkowanie produktów codziennego użytku i innych tej części ludzi otrzymujących pieniądze z zagranicy- przynosi znaczące wsparcie finansowe dla armii?

Może uciekinierzy wpłacają bezpośrednio na konta sił zbrojnych Ukrainy? Jeśli tak, pewnie nie robią tego ze względu na wyrzuty sumienia lub zachowawczo, by oddalić możliwość zbliżenia się ruskich wojsk pod irlandzkie puby, kluby techno w Berlinie, czy warszawskie burdele? Zapewne czynią tak z patriotycznej potrzeby, a rezygnacja z bezpośredniego i pełnego udziału w obronie swojej ojczyzny wynika z ich niezdolności psychicznej do oddania strzału w kierunku wroga lub udzielania się na tyłach, zapleczu, gdzie kule nad głową nie świstają. Tak wiele możliwych przyczyn, tak mało wskazań na rzeczywiste, poparte jakimiś danymi. No ale - zapewne je podasz, wcześniej nie miałeś czasu po prostu.

Rzeczywiście w taki sposób to liczę? Jeśli tak, zacytuj proszę.

Człowiek, który WIE (użyłeś twierdzenia, a one dotyczą przekonań opartych o wiedzę) - o masie osób, którzy uciekli przed wcieleniem do armii przelewających kasę swoim ukraińskim braciom tkwiącym wciąż na Ukrainie - raczej będzie też wiedział ilu spośród tych 650k otrzymało powołania.

Człowieku, przecież powyżej już chyba @murphyMc słusznie Ci wskazał, że osoby w wieku poborowym to właśnie są POTENCJALNI żołnierze. Nie chodzi o to, czy już otrzymali powołania, czy jeszcze nie. Na siłę można by jeszcze pokusić się o próbę ustalenia ilu z nich jest trwale niezdolnych do służby wojskowej, no ale chyba można oszacować orientacyjnie, że nie będzie to jakaś znacząca liczba, bo co oni niby - po rentę na zachód wyjechali albo do lepszych psychiatrów?

To znaczy uważasz, że służby ukraińskie to debile i pozwoliliby na ucieczkę większości spośród tych 650k?

Czy ja pisałem, że jesteś za tym? To może oszacuj ile postów spośród tych kilku tysięcy w tym temacie napisanych przez Ciebie w rok i pięć miechów - zawiera ostrą krytykę bezrefleksyjnej, irracjonalnej i szkodliwej dla Polski polityki pomocy dla Ukrainy w skali jaką im dostarczono zabierając nam nasze pieniądze i sprzęt? Promil? Cokolwiek?
----------
@Halibut 2.0 Edit Druga strona medalu to np ta, o której wspomniał @kumpel1908 z tą sprzedażą Rosji surowców przez Ukrainę, dzięki czemu ruscy produkują rakiety, samoloty, a więc nasi "rządzący" udzielając Ukrainie pomocy w takim zakresie naszymi pieniędzmi, sprzętem, itd - pośrednio przyczyniają się do mordowania ukraińskich dzieci. Tak, czy nie?

Naprawdę ten sarkazm był nie na miejscu w odniesieniu do Twoich słów? Nigdy nie bagatelizowałeś problemów tu poruszanych?

Krytykujesz tu niektórych za rzekomo naiwne postrzeganie skutków wojny, które dotykają cały kraj, następnie robisz fikoła i stwierdzasz, że ucieczka tych 650k dla Ukrainy nie ma negatywnych następstw, widzisz tylko te pozytywne (zapewne chodzi Ci głównie o oczyszczenie się Ukrainy z tych, z których nie będzie pożytku na polu walki, którzy również mogliby wpłynąć negatywnie na morale pozostałych), jednak w związku z Twoją świadomością odnośnie faktu, że wojna wpływa na cały kraj w różnoraki sposób to przecież ważne jest, by tworzyć wsparcie na zapleczach również na wiele sposobów - chociażby zapierdalając np przy produkcji broni, wsparciu logistycznym, jakiejkolwiek pomocy... Nie. Dla Ciebie dobrze, że spierdolili bo "I TAK BY NIE WALCZYLI" :facepalm:Zatem odpowiedz sobie:


Następnie wyjeżdżasz ze swoimi koronnym "argumentem" - "bo inni też":

To nie jest normalne! Niby amoralna postawa ma być utożsamiana z normalnością? Próbujesz oszukiwać samego siebie, usprawiedliwiając swoją identyczną postawę. Fakt występowania pewnych zachowań nie jest związane z normalnością, przeciwnie - negatywne postawy wynikają z różnorakich negatywnych wpływów i przekonań.

Chwila, to Ty masz dane, że te 650k uciekło wraz z rodzinami? Zabrali ze sobą babcie, prababcie, itd? Nawet gdyby - nie jest to jakiekolwiek usprawiedliwienie, bo normalne byłoby wysłanie rodziny za granicę celem jej zabezpieczenia i samemu pozostanie w celu walki lub pomocy w tej walce (najlepiej zrobisz to będąc na miejscu), by zagrożenie oddalić od swojej rodziny. Dla Ciebie to nasza, Polaków wojna, a niektórych Ukraińców już nie? No kurwa jak możesz nie krytykować takiej postawy, a jeżyć się w przypadku, gdy ktoś Ci wykazuje, że to ich wojna, a nie nasza?

Po drugie - wyobraź sobie, że wszyscy prezentują taką "normalną" postawę jak Ty, prócz ruskich. I co? No kurwa będziesz się cieszył jak na Twoich oczach będą gwałcić Twoje dzieci gdzieś na antypodach robiąc Ci później z dupy jesień średniowiecza? Bo w końcu przecież zabraknie miejsc w które będziesz mógł z nimi spierdolić. Chcesz być traktowany poważnie, to nie kieruj się dziecinnym - "wyjebane".

Chcesz zadbać o swoje i rodziny bezpieczeństwo? Napierdalaj wszem i wobec, że:
- silna armia to podstawa, a wojskowy dryl rzeźbi silnych, odpowiedzialnych ludzi,
- każdy bez psychicznych problemów i nie mający konfliktów z prawem powinien mieć pozwolenie na broń, być odpowiednio szkolonym już od dziecka w tym kierunku,
- nie zostawiaj dzieciaka samego przy konsoli pokazując mu radość z czołgania się z Tobą po leśnych błociskach, budowaniu baz, szałasów, rozpalania ognisk, rzucania nożem, strzelania z łuku... Zabierz go na polowanie i naucz go dobrze się napierdalać. Miej takich brzdąców najlepiej kilku i koniecznie używaj tej swojej pozytywnej propagandy, a więc - dezerterskie pizdy pod sąd, uciekinierzy w wieku poborowym, czyli amoralne gnomy za mordę i zapierdalać ku chwale ojczyzny!
Po przeczytaniu Twojej litanii jedyny logiczny wniosek jaki się nasuwa to to, że @Halibut 2.0 jest po prostu ukraińcem, mało tego, jednym z tych co spierdolił świńskim truchtem przed powołaniem i się wybiela. Jakbyś wrzucił do kotła AI całość jego dyrdymałów, wyciągnęło by ten sam wniosek. Nie ma bata.

:beczka:
 
Po przeczytaniu Twojej litanii jedyny logiczny wniosek jaki się nasuwa to to, że @Halibut 2.0 jest po prostu ukraińcem, mało tego, jednym z tych co spierdolił świńskim truchtem przed powołaniem i się wybiela. Jakbyś wrzucił do kotła AI całość jego dyrdymałów, wyciągnęło by ten sam wniosek. Nie ma bata.

:beczka:
To Cię poniosło z doszukiwaniem się tutaj jakiejkolwiek logiki.
 
nie powinno się liczyć tych 650 tys jako uciekających przed powołaniem jeżeli 650 z nich nie zostało powołana
Niektórzy podejrzewają, że trollujesz, jednocześnie obawiając się iż być może nie żartujesz. Przed czym zatem oni uciekają? Przed wojną powiesz, kryzysem gospodarczym, biedą... Przecież logika jest nieubłagana i ona mówi, że jeśli grozi Ci pójście w kamasze, to przecież ryzyko utraty życia wzrasta i to jest pierwotna przyczyna, a kolejne już nie są tak znaczące.
uważam że każdy ma prawo wybrać życie, rodzinę. Ty, że nie.
:benny:
Uważam niby, wg Ciebie oczywiście, że nie mają prawa wybrać życia i rodziny? Możesz wskazać wypowiedź która potwierdza taki wniosek? Podejmę ostatnią próbę. Oceniam to z punktu widzenia moralności, w którą to wpisana jest gotowość na oddanie życia dla rodziny swojej i nie tylko. Wskazywałem Ci przecież na efekty odpowiednio szeroko występującej "ideologii ucieczki", którą podzielasz. Na księżyc spierdolisz z rodziną jeśli nie będzie komu walczyć, bo wszyscy będą przed agresorem uciekać?

Pisałem Ci - sensownym wyjściem będzie zapewnienie względnego bezpieczeństwa rodzinie (100% bezpieczeństwa nie sposób zapewnić nigdzie i w jakiejkolwiek sytuacji) i walczysz lub w inny sposób wspierasz walkę na miejscu, w kraju dotkniętym wojną po to właśnie, by chuje nie dorwali Twoich bliskich, znajomych, itd. To jest postawa słuszna, godna propagowania, szlachetna, pożądana oraz - skup się - LOGICZNA! Dlaczego logiczna? Toż nie myślisz do przodu o swoich wnukach, prawnukach i jeszcze dalej? Oni to już nie rodzina? Wychodzisz z założenia, że "po mnie choćby potop"? Jeśli wspierasz postawę anty moralną, czyli - "niech inni za mnie walczą i moją rodzinę", to przecież dajesz przykład kolejnym, a to będzie potencjalnie demoralizujące i jeśli grono Tobie podobnych odpowiednio się powiększy, to już napisałem - nie będzie gdzie spierdalać, bo walczących będzie za mało.

Jednym z głównych problemów toczących jak rak ludzkość, jest krótkowzroczność i niezdolność dostrzeżenia długofalowych konsekwencji swoich działań.
Jeżeli nie twierdzisz, że uważam że wysyłają to na wojsko to po co się na ten temat rozpisywałes?
jprd:facepalm: Przecież nie podałeś jakiegokolwiek sensownego argumentu z tymi pieniędzmi usprawiedliwiającego ucieczkę, który wskazywałby, że wysyłają odpowiednie sumy, to raz, a dwa, zakładając, że tak - to czy te pieniądze w istotnym stopniu przyczyniają się do wspierania obrony przed najeźdźcą. Stąd rozważania hipotetyczne - czy Ci, którzy otrzymują te pieniądze wspierają za ich pomocą obronę i czy w odpowiedniej, czyli istotnej skali. Pisałem o tym po to, aby uświadomić Ci, że takie wymyślanie argumentów z sufitu na zasadzie "może tak być" i dzięki temu wspieranie swojej głównej linii obrony uciekinierów, którą jest - "chronią życie, rodzinę" (którą gówno chronią, wykazałem to wyżej) - jest całkowicie pozbawione merytorycznych odniesień. Powstaje bełkot, którym jedynie odstręczasz innych od siebie.
Czepiasz się skąd wiem, że naturalne jest iż duża część wysyła rodzinie hajs - ja odpowiadam że to naturalne w przypadku emigracji, zwłaszcza początkowej fazy.
Nie mogłeś tego pisać na trzeźwo, a jeśli tak, @Risky ma rację:
Twoje założenia uwzględniają możliwe duże braki u potencjalnego dyskutanta?
Dyskutujesz Hali niestety sam z sobą wymyślając sobie coś i wkładając to w usta innym. Raz - nie czepiam się niczego, próbuję jedynie Ciebie na coś naprowadzić, pokazać Ci efekty tego typu wnioskowania, które prezentujesz. Innymi słowy - próbuję doprowadzić do powstania w Twojej głowie przypuszczenia, że możesz się mylić. Meritum tej kwestii polega na tym, że nawet przy poczynionych założeniach nie jesteś w stanie określić liczby tych spośród 650k, którzy chcą, by część z tej kasy była przeznaczona na obronę. Mało tego - nie wiadomo w ogóle, czy KTOKOLWIEK z nich wpadł na taki pomysł. Tak więc traktowanie czegoś takiego jako argumentu, który miałby poświadczać Twoje przekonanie o pozytywnej stronie ich ucieczki jest nic nie warte. Spójrz prawdzie w oczy.
 
Niektórzy podejrzewają, że trollujesz, jednocześnie obawiając się iż być może nie żartujesz. Przed czym zatem oni uciekają? Przed wojną powiesz, kryzysem gospodarczym, biedą... Przecież logika jest nieubłagana i ona mówi, że jeśli grozi Ci pójście w kamasze, to przecież ryzyko utraty życia wzrasta i to jest pierwotna przyczyna, a kolejne już nie są tak znaczące.

:benny:
Uważam niby, wg Ciebie oczywiście, że nie mają prawa wybrać życia i rodziny? Możesz wskazać wypowiedź która potwierdza taki wniosek? Podejmę ostatnią próbę. Oceniam to z punktu widzenia moralności, w którą to wpisana jest gotowość na oddanie życia dla rodziny swojej i nie tylko. Wskazywałem Ci przecież na efekty odpowiednio szeroko występującej "ideologii ucieczki", którą podzielasz. Na księżyc spierdolisz z rodziną jeśli nie będzie komu walczyć, bo wszyscy będą przed agresorem uciekać?

Pisałem Ci - sensownym wyjściem będzie zapewnienie względnego bezpieczeństwa rodzinie (100% bezpieczeństwa nie sposób zapewnić nigdzie i w jakiejkolwiek sytuacji) i walczysz lub w inny sposób wspierasz walkę na miejscu, w kraju dotkniętym wojną po to właśnie, by chuje nie dorwali Twoich bliskich, znajomych, itd. To jest postawa słuszna, godna propagowania, szlachetna, pożądana oraz - skup się - LOGICZNA! Dlaczego logiczna? Toż nie myślisz do przodu o swoich wnukach, prawnukach i jeszcze dalej? Oni to już nie rodzina? Wychodzisz z założenia, że "po mnie choćby potop"? Jeśli wspierasz postawę anty moralną, czyli - "niech inni za mnie walczą i moją rodzinę", to przecież dajesz przykład kolejnym, a to będzie potencjalnie demoralizujące i jeśli grono Tobie podobnych odpowiednio się powiększy, to już napisałem - nie będzie gdzie spierdalać, bo walczących będzie za mało.

Jednym z głównych problemów toczących jak rak ludzkość, jest krótkowzroczność i niezdolność dostrzeżenia długofalowych konsekwencji swoich działań.

jprd:facepalm: Przecież nie podałeś jakiegokolwiek sensownego argumentu z tymi pieniędzmi usprawiedliwiającego ucieczkę, który wskazywałby, że wysyłają odpowiednie sumy, to raz, a dwa, zakładając, że tak - to czy te pieniądze w istotnym stopniu przyczyniają się do wspierania obrony przed najeźdźcą. Stąd rozważania hipotetyczne - czy Ci, którzy otrzymują te pieniądze wspierają za ich pomocą obronę i czy w odpowiedniej, czyli istotnej skali. Pisałem o tym po to, aby uświadomić Ci, że takie wymyślanie argumentów z sufitu na zasadzie "może tak być" i dzięki temu wspieranie swojej głównej linii obrony uciekinierów, którą jest - "chronią życie, rodzinę" (którą gówno chronią, wykazałem to wyżej) - jest całkowicie pozbawione merytorycznych odniesień. Powstaje bełkot, którym jedynie odstręczasz innych od siebie.

Nie mogłeś tego pisać na trzeźwo, a jeśli tak, @Risky ma rację:

Dyskutujesz Hali niestety sam z sobą wymyślając sobie coś i wkładając to w usta innym. Raz - nie czepiam się niczego, próbuję jedynie Ciebie na coś naprowadzić, pokazać Ci efekty tego typu wnioskowania, które prezentujesz. Innymi słowy - próbuję doprowadzić do powstania w Twojej głowie przypuszczenia, że możesz się mylić. Meritum tej kwestii polega na tym, że nawet przy poczynionych założeniach nie jesteś w stanie określić liczby tych spośród 650k, którzy chcą, by część z tej kasy była przeznaczona na obronę. Mało tego - nie wiadomo w ogóle, czy KTOKOLWIEK z nich wpadł na taki pomysł. Tak więc traktowanie czegoś takiego jako argumentu, który miałby poświadczać Twoje przekonanie o pozytywnej stronie ich ucieczki jest nic nie warte. Spójrz prawdzie w oczy.



No zgadzam się z pierwszym akapitem.



Drugi:

Zgadzam się że tak nie twierdzisz i nie napisałeś. Nadinterpretowałem Twoje ciśnienie do tego, że trzeba krytykować tych którzy nie chcą walki. Teraz rozumiem, że masz na myśli względy praktyczne. Że niekoniecznie uważasz ich za moralnie złych ale uważasz że należy ich tak cisnąć. Dobrze rozumiem?



Trzy.
Nie twierdzę że wspierają obronę przed najeźdźcą. Jeżeli tak coś zabrzmiało to chujowo napisałem. Ale, że poza linia frontu, widzę też inne elementy istnienia państwa i życia społecznego. Uważam po prostu za pożyteczne wysyłanie pieniędzy rodzinie. Koniec końców chyba wyższy poziom życia obywateli jest korzystny także dla kraju, czyż nie?


Końcówka jest niepotrzebna bo już kolejny raz pisze, że nie uważam iż wysyłają tą kasę z myślą o obronie ale z myślą o rodzinie.
 
niekoniecznie uważasz ich za moralnie złych ale uważasz że należy ich tak cisnąć. Dobrze rozumiem?
Nie tylko nie uważam ich za moralnie złych, bo nie mam ku temu podstaw, ale bardzo dobrze rozumiem takie zachowanie jednocześnie go nie pochwalając, bo taki czyn jest moralnie zły i argumenty podałem. Nie rozumiem co to znaczy - "uważasz że należy ich tak cisnąć". Czy chodzi Ci o to, że wg Ciebie trafna ocena moralna czynu jest "ciśnięciem" ludzi go popełniających, w sensie - to taka moja mowa nienawiści w stosunku do nich? :) To jest "jechanie po nich"?
Uważam po prostu za pożyteczne wysyłanie pieniędzy rodzinie.
Raczej nie znajdziesz na tym forum człeka, który uważałby to za niepożyteczne. Nie wiem dlaczego o tym wspominasz. Ktoś negował coś takiego?
Koniec końców chyba wyższy poziom życia obywateli jest korzystny także dla kraju, czyż nie?
Oczywiście. Jesteś jednak chyba świadom, że chodzi o 650k ludzi, a nie potrafisz wskazać o jakich sumach mówimy?
nie uważam iż wysyłają tą kasę z myślą o obronie ale z myślą o rodzinie.
W jaki to niby sposób przedkłada się na zmniejszenie ryzyka, iż ruscy ich odjebią? Po drugie - zostawili rodzinę w kraju dotkniętego wojną, sami spierdolili ale uważasz, że "z punktu widzenia Ukrainy nie ma to negatywnych następstw, a mogą być pozytywne"
:eddieconspiracy:
 
Nie tylko nie uważam ich za moralnie złych, bo nie mam ku temu podstaw, ale bardzo dobrze rozumiem takie zachowanie jednocześnie go nie pochwalając, bo taki czyn jest moralnie zły i argumenty podałem. Nie rozumiem co to znaczy - "uważasz że należy ich tak cisnąć". Czy chodzi Ci o to, że wg Ciebie trafna ocena moralna czynu jest "ciśnięciem" ludzi go popełniających, w sensie - to taka moja mowa nienawiści w stosunku do nich? :) To jest "jechanie po nich"?

Raczej nie znajdziesz na tym forum człeka, który uważałby to za niepożyteczne. Nie wiem dlaczego o tym wspominasz. Ktoś negował coś takiego?

Oczywiście. Jesteś jednak chyba świadom, że chodzi o 650k ludzi, a nie potrafisz wskazać o jakich sumach mówimy?

W jaki to niby sposób przedkłada się na zmniejszenie ryzyka, iż ruscy ich odjebią? Po drugie - zostawili rodzinę w kraju dotkniętego wojną, sami spierdolili ale uważasz, że "z punktu widzenia Ukrainy nie ma to negatywnych następstw, a mogą być pozytywne"
:eddieconspiracy:

Mam na myśli, że z praktycznego punktu widzenia uważasz, że należy takie postawy cisnąć. Rozumiem to.


Oczywiście, że nie mogę wskazać o jakich sumach mowa. Wiem, że jeden kumpel wysyła tysiaka miesięcznie. Wiem, że znajomy z starej pracy, już z żoną Polka i dziećmi Polakami - nadal wysyłał. Na pewno skromnie, w końcu miał swoje dzieci, ale po 10 latach w Polsce nadal wysyłał.
Może nie powinienem pisać, że tak duże sumy - lecz tutaj i tak obronie się logiką gdyż nawet gdybyśmy znali te liczby to każdą można uznać za wysoką i niską jednocześnie. Czy wiek ziemi jest duży czy mały?




Ale nie uważam, że musi się to przełożyć na sytuację z ruskimi. Chociaż może. Jeżeli dzięki temu poziom życia wielu rodzin się podnosi to podnosi się ich morale. A morale ma wpływ na poparcie wobec władzy itd.


No widzisz, ty piszesz że spierdolił i i zostawili rodziny. Ja znam w Polsce ludzi z biednych kręgów, gdzie ojciec spierdolił za granicę, bo tu nie mieli za co żyć, i pracuje za granicą by utrzymać rodzinę w Polsce. Czy można powiedzieć, że spierdolił?

Ale wiem co masz na myśli. O sytuacjach gdy ktoś serio spierdolił, zostawiając rodzinę na pastwę biedy, bez wsparcia i opieki. To rzeczywiście jest złe.
 
A niby ja gdziekolwiek napisałem, że tak twierdzisz? Sarkazm, ironia, metafory, porównania, przypomnij sobie. Ochłoń i na trzeźwo sobie przeczytaj jeśli chcesz, w przeciwnym razie to naprawdę nie ma sensu, by rozmawiać z Tobą gdy jesteś w takim stanie.
A nie widzisz że on od 8900 postów które napisał odkąd wrócił na forum jest dokładnie w takim samym stanie i schemacie działania i nichuja nic się nie uczy tylko wiecznie na około to samo i wyjaśnianie mu tego samego tyle że przez kolejną inną osobę? Mnie to trochę bawi że marnujesz na regularne dyskusje z nim tyle czasu, polecam naprawdę wrzucić go w ignora.
 
A nie widzisz że on od 8900 postów które napisał odkąd wrócił na forum jest dokładnie w takim samym stanie i schemacie działania i nichuja nic się nie uczy tylko wiecznie na około to samo i wyjaśnianie mu tego samego tyle że przez kolejną inną osobę? Mnie to trochę bawi że marnujesz na regularne dyskusje z nim tyle czasu, polecam naprawdę wrzucić go w ignora.


Przypomnę, że Siedem to człowiek który uważa, że cesarz niemiecki w średniowieczu, namówił władców muzułmańskich, europejskich, chińskich, hinduskich itd, by sfabrykowali 300 lat istnienia ludzkości?
Tak. Przekopali cały świat i fabrykowali dowody archeologiczne, robili fejk dokumenty. Pewnie uzyskał szczegóły z chińczykami przez komórkę?
I to przedstawia to jako fakt.


Odkad zwróciłem uwagę na te głupotę, zamiast przyznać się do błędu - imię atakować mnie tylko niemerytoryczne.

IMG_20231202_020259.jpg

IMG_20231202_020332.jpg


IMG_20231202_020422.jpg
 
Pisałem Ci - sensownym wyjściem będzie zapewnienie względnego bezpieczeństwa rodzinie (100% bezpieczeństwa nie sposób zapewnić nigdzie i w jakiejkolwiek sytuacji) i walczysz lub w inny sposób wspierasz walkę na miejscu, w kraju dotkniętym wojną po to właśnie, by chuje nie dorwali Twoich bliskich, znajomych, itd. To jest postawa słuszna, godna propagowania, szlachetna, pożądana oraz - skup się - LOGICZNA! Dlaczego logiczna? Toż nie myślisz do przodu o swoich wnukach, prawnukach i jeszcze dalej? Oni to już nie rodzina? Wychodzisz z założenia, że "po mnie choćby potop"? Jeśli wspierasz postawę anty moralną, czyli - "niech inni za mnie walczą i moją rodzinę", to przecież dajesz przykład kolejnym, a to będzie potencjalnie demoralizujące i jeśli grono Tobie podobnych odpowiednio się powiększy, to już napisałem - nie będzie gdzie spierdalać, bo walczących będzie za mało.
Nie radzę doszukiwać się moralności u bestii z familoka.
:beczka:
 
Back
Top