Konflikt Rosja-Ukraina

Co niektórzy już zapomnieli skąd mieli klocki LEGO w latach 80 i początek 90 jak stary jezdzil do Reichu i zarabiał w mniej lub bardziej legalny sposób. Większość już nie pamięta że komuna nie była opcją polityczną jak Jarek czy Donek tylko formalną okupacją przez czerwony związek radziecki. Ludzie tak szybko zapominają. Jeszcze trzydzieści lat temu to my byliśmy takimi ukrami europy jeżdżącymi za zarobkiem.
Jeszcze edytuje:
Najbardziej wyniośle pokrzykuje młoda szlachta korporacyjno-słoikowa nie pamiętając już pod jakim kamieniem na zadupiu mieli miejsce zamieszkania przed przyjazdem na studia.
(Musiałem ale Poznań wkurwia mnie już do oporu).

Święta racja.

PRL to raz, otwarcie unijnego rynku pracy dwa.

Oprócz ludzi którzy mieli szanse się wyrwać się z dawnych poPGRowskich wsi i miasteczek gdzie bezrobocie było rekordowe i bieda aż piszczała,
na Zachód wyjechało sporo patologii, uciekających przed wyrokami, alimentami itp.

Pewnie wtedy też na forach niemieckich, holenderskich czy brytyjskich wyliczali ilu w ostatnim tygodniu Polaków, Słowaków i Rumunów po pijaku spowodowało wypadek albo okradło miejscowy market.

Nihil novi sub sole.

:fjedzia:
 
Święta racja.

PRL to raz, otwarcie unijnego rynku pracy dwa.

Oprócz ludzi którzy mieli szanse się wyrwać się z dawnych poPGRowskich wsi i miasteczek gdzie bezrobocie było rekordowe i bieda aż piszczała,
na Zachód wyjechało sporo patologii, uciekających przed wyrokami, alimentami itp.

Pewnie wtedy też na forach niemieckich, holenderskich czy brytyjskich wyliczali ilu w ostatnim tygodniu Polaków, Słowaków i Rumunów po pijaku spowodowało wypadek albo okradło miejscowy market.

Nihil novi sub sole.

:fjedzia:


A potem okazało się, że jednak Polacy nie zniszczyli ich Kraków. No ale Ukraińcy zniszczą. Wiadomo. Bo tak.
 
Święta racja.

PRL to raz, otwarcie unijnego rynku pracy dwa.

Oprócz ludzi którzy mieli szanse się wyrwać się z dawnych poPGRowskich wsi i miasteczek gdzie bezrobocie było rekordowe i bieda aż piszczała,
na Zachód wyjechało sporo patologii, uciekających przed wyrokami, alimentami itp.

Pewnie wtedy też na forach niemieckich, holenderskich czy brytyjskich wyliczali ilu w ostatnim tygodniu Polaków, Słowaków i Rumunów po pijaku spowodowało wypadek albo okradło miejscowy market.

Nihil novi sub sole.

:fjedzia:
No i jak pięknie się wtedy wyczyściły i uspokoiły ulice polskich miast i miasteczek? I zamiast to pielęgnować to z opuszczonymi spodniami przyjmujemy patologię z upainy i wrócimy do tego co było, a dlaczego?

A no argument za tym jest prosty i oczywisty: bo Polacy też :suchykarol:
 
No i jak pięknie się wtedy wyczyściły i uspokoiły ulice polskich miast i miasteczek? I zamiast to pielęgnować to z opuszczonymi spodniami przyjmujemy patologię z upainy i wrócimy do tego co było, a dlaczego?

A no argument za tym jest prosty i oczywisty: bo Polacy też :suchykarol:

Za wykroczenia i przestępstwa powinien być transport w jedną stronę do Medyki czy Hrebennego i sayonara.

:fjedzia:
 
No i jak pięknie się wtedy wyczyściły i uspokoiły ulice polskich miast i miasteczek? I zamiast to pielęgnować to z opuszczonymi spodniami przyjmujemy patologię z upainy i wrócimy do tego co było, a dlaczego?

A no argument za tym jest prosty i oczywisty: bo Polacy też :suchykarol:

No ale w ostateczności kraje zachodu skorzystały na przyjeździe Polaków, a i przestępczość na liczbe mieszkańców za bardzo nie wzrosła, bo miażdżąca większość Polaków to nie byli przestępcy i skrajna patologia
 
No ale w ostateczności kraje zachodu skorzystały na przyjeździe Polaków, a i przestępczość na liczbe mieszkańców za bardzo nie wzrosła, bo miażdżąca większość Polaków to nie byli przestępcy i skrajna patologia
Ale mówimy teraz o przestępcach i patologii, na której kraje zachodnie na pewno nie zyskały a jedynie doprowadziły do tragedii niektórych tubylców, a którą teraz sobie tu wpuszczamy na pełnej z uśmiechem na twarzy. Zresztą, ten temat też był już wałkowany tutaj.

To, że "Polacy też" na zachodzie, mnie generalnie gówno obchodzi bo moją troską są ulice, po których chodzą moi bliscy a nie ulice Londynu czy innego Amsterdamu.
 
Poza tym nikt przed Polakami na emigracji nie leżał na kolanach, jak każe się leżeć Polakom przed Ukraińcami w państwie podobno polskim. Traktować jak inwalidów, czyli ze specjalną troską. Mogę zrozumieć specjalne traktowanie rannych żołnierzy leczonych i przebywających w Polsce, ale nie wypasione zuchwałe ryje, które uciekły przed poborem, czyli jakby nie patrzeć, dezerterzy. Pół miliona tej swołoczy w naszym kraju.
 
Poza tym nikt przed Polakami na emigracji nie leżał na kolanach, jak każe się leżeć Polakom przed Ukraińcami w państwie podobno polskim. Traktować jak inwalidów, czyli ze specjalną troską. Mogę zrozumieć specjalne traktowanie rannych żołnierzy leczonych i przebywających w Polsce, ale nie wypasione zuchwałe ryje, które uciekły przed poborem, czyli jakby nie patrzeć, dezerterzy. Pół miliona tej swołoczy w naszym kraju.

Jak sprawdziłeś, policzyłem ze pół miliona to swołocz?
 
No ale w ostateczności kraje zachodu skorzystały na przyjeździe Polaków, a i przestępczość na liczbe mieszkańców za bardzo nie wzrosła, bo miażdżąca większość Polaków to nie byli przestępcy i skrajna patologia
Ale mówimy teraz o przestępcach i patologii, na której kraje zachodnie na pewno nie zyskały a jedynie doprowadziły do tragedii niektórych tubylców, a którą teraz sobie tu wpuszczamy na pełnej z uśmiechem na twarzy. Zresztą, ten temat też był już wałkowany tutaj.

To, że "Polacy też" na zachodzie, mnie generalnie gówno obchodzi bo moją troską są ulice, po których chodzą moi bliscy a nie ulice Londynu czy innego Amsterdamu.
Już było tłumaczone nie raz. Zbyt łagodne prawo, różnice kulturowe i brak kindersztuby.
W argument o "bratniej kulturze" to chyba jeszcze ostatni debile wierzą.
 
Poseł Koalicji Obywatelskiej, były minister obrony Tomasz Siemoniak powiedział, że jest zszokowany rozmiarami zjawiska. – Ta skala korupcji i nieszczelności systemu jest wielokrotnie większa niż można było przypuszczać - powiedział dziennikowi..
 
Back
Top