Konflikt Rosja-Ukraina

Zwiali za lepszym życiem wykorzystując okazję.

A co Polacy robiliby w PRLu siedząc na Zachodzie na wizach uchodźczych?

Is normal.

:fjedzia:


Cię chyba pojebało, że używasz argumentu "ale Polacy też".

Może jeszcze powiedz, że po 2000 roku zaczęli wyjeżdżać na zachód, i są jeszcze gorsi niż Ukraińcy, bo nawet wojny nie mamy i takiej biedy, a zalewamy zachód?
 
Jak teraz się skończy wojna, to Putin to wygrał i nie jest to dobra informacja dla Polski.
Problem to będzie jak nas Duda i Morawiecki wkleją w jakieś gwarancje bezpieczeństwa dla UA.

Moim zdaniem Rosja strategicznie przegrała: straciła status, pozwoliła na powiększenie NATO, rozwaliła gospodarkę, straciła rynki na węglowodory, skończył się ich czas uzależnienia zachodu od surowców itd..
Nie były tego warte zdobyte tereny Ukrainy, przy tym, że nie mają swojego rządu w Kijowie.
 
Problem to będzie jak nas Duda i Morawiecki wkleją w jakieś gwarancje bezpieczeństwa dla UA.

Moim zdaniem Rosja strategicznie przegrała: straciła status, pozwoliła na powiększenie NATO, rozwaliła gospodarkę, straciła rynki na węglowodory, skończył się ich czas uzależnienia zachodu od surowców itd..
Nie były tego warte zdobyte tereny Ukrainy, przy tym, że nie mają swojego rządu w Kijowie.

Ale jak teraz będzie zawieszenie broni zwane pokojem, to Rosja będzie odbudowywać potencjał przed 3cią turą, a pomoc dla Ukrainy ustanie. I trzecia tura może być miażdżąca dla Ukrainy.
 
Ale jak teraz będzie zawieszenie broni zwane pokojem, to Rosja będzie odbudowywać potencjał przed 3cią turą, a pomoc dla Ukrainy ustanie. I trzecia tura może być miażdżąca dla Ukrainy.
To zależy od tego jaki to będzie pokój, kto i jak będzie go gwarantował. Ukraina musi uzyskać bezpieczeństwo i swobodę rozwoju.

To jest fundamentalna sprawa z naszego punktu widzenia, bo w trzeciej turze celem możemy być także my.
 
Ale jak teraz będzie zawieszenie broni zwane pokojem, to Rosja będzie odbudowywać potencjał przed 3cią turą, a pomoc dla Ukrainy ustanie. I trzecia tura może być miażdżąca dla Ukrainy.

Ok. Ale co na tym zyskują, poza tym, że wydrenuja gospodarkę na ciąg dalszy wojny?
 
Problem to będzie jak nas Duda i Morawiecki wkleją w jakieś gwarancje bezpieczeństwa dla UA.

Moim zdaniem Rosja strategicznie przegrała: straciła status, pozwoliła na powiększenie NATO, rozwaliła gospodarkę, straciła rynki na węglowodory, skończył się ich czas uzależnienia zachodu od surowców itd..
Nie były tego warte zdobyte tereny Ukrainy, przy prze, że nie mają swojego rządu w Kijowie.
Najbardziej dupa boli wizerunkowo a na drugim miejscu że rurka pod Bałtykiem pięknie pierdyknęła. To nie jest tak że ruscy przestawią wajchę i gaz popłynie na Chiny i nic się nie stało. Z Niemcami był w miarę równy układ że wskazaniem na Rosję. Z chinczykami to oni będą z pozycji petenta a chinole raz że uzależnią ich ekonomicznie to jeszcze będą chcieli położyc w zamian łapy na rosyjskiej ziemi. Uważam że Władek przelicytował.
Co do podmorskiej rurki Rosja - Niemcy, nie należy zapominać że tutaj jest znaczny wkład naszych ówczesnych rządów że ona w ogóle powstała po za naszym zasięgiem. Wybraliśmy pobrzękiwanie szabelką zamiast biznesów.
 
Dalej w Palestynie ginie dziennie więcej cywili niż banderowskich wojaków więc skończ pierdolić.

Ale co to za argument? W sensie przeczy to temu co napisałem, że jest tam wojna? Czy że ginie tam więcej Palestyńczyków dziennie od wojny? Żołnierzy?
 
Co do podmorskiej rurki Rosja - Niemcy, nie należy zapominać że tutaj jest znaczny wkład naszych ówczesnych rządów że ona w ogóle powstała po za naszym zasięgiem. Wybraliśmy pobrzękiwanie szabelką zamiast biznesów.
Finalnie jednak mieli rację, inwestycyjnie byłaby wtopa, i politycznie właściwie też.

Rosja była w czarnej już przed wojną: gaz łupkowy, gazoporty, oze, baltic pipe, odejście od węgla, demografia, korupcja itd. Wszystko prowadziło do załamania, wojna była ucieczką do przodu. W trudnych czasach można zmobilizować i scalić społeczeństwo, złapać ludzi za pysk, zwalić winę na zły Zachód itd.. Ciekawe w jakiej formie ten kraj przetrwa? A przetrwa bo ma atom.

Rację ma Bartosiak gdy mówi, że czeka nas kilkanaście lat chaosu, zanim się wykrystalizuje nowy system bezpieczeństwa.
 
Finalnie jednak mieli rację, inwestycyjnie byłaby wtopa, i politycznie właściwie też.

Rosja była w czarnej już przed wojną: gaz łupkowy, gazoporty, oze, baltic pipe, odejście od węgla, demografia, korupcja itd. Wszystko prowadziło do załamania, wojna była ucieczką do przodu. W trudnych czasach można zmobilizować i scalić społeczeństwo, złapać ludzi za pysk, zwalić winę na zły Zachód itd.. Ciekawe w jakiej formie ten kraj przetrwa? A przetrwa bo ma atom.

Rację ma Bartosiak gdy mówi, że czeka nas kilkanaście lat chaosu, zanim się wykrystalizuje nowy system bezpieczeństwa.
Zgadze się że finalnie wyszło na nasze ale wtedy nie było z naszej strony żadnego pragmatycznego planu tylko pierdolenie o drugim pakcie Ribbentrop-Mołotov.
 
Zwiali za lepszym życiem wykorzystując okazję.

A co Polacy robiliby w PRLu siedząc na Zachodzie na wizach uchodźczych?

Is normal.

:fjedzia:
Co niektórzy już zapomnieli skąd mieli klocki LEGO w latach 80 i początek 90 jak stary jezdzil do Reichu i zarabiał w mniej lub bardziej legalny sposób. Większość już nie pamięta że komuna nie była opcją polityczną jak Jarek czy Donek tylko formalną okupacją przez czerwony związek radziecki. Ludzie tak szybko zapominają. Jeszcze trzydzieści lat temu to my byliśmy takimi ukrami europy jeżdżącymi za zarobkiem.
Jeszcze edytuje:
Najbardziej wyniośle pokrzykuje młoda szlachta korporacyjno-słoikowa nie pamiętając już pod jakim kamieniem na zadupiu mieli miejsce zamieszkania przed przyjazdem na studia.
(Musiałem ale Poznań wkurwia mnie już do oporu).
 
Last edited:
Ostatnio, jak byłem, to rozkopki na rynku stabilne i urocze. Widziałem faceta na rowerze, który próbował się przez to przedostać, warczał pod nosem: "co mnie k... podkusiło z tym miastem".

Ale tak poza powyższym to mówisz, że nie bardzo do życia?
Popierdolenie lewackie tabunów "europejczyków", którzy przyjechali na studia i osiedli jest wkurwiające. Tacy łykają tę neomarksistowską, "postępową" papkę jak ambrozję.
 
Dziękuję za odpowiedź bo właśnie ruszam w drogę powrotną na tą wioche i nie mam czasu się rozwodzić na temat szlachty napływowej i ich prezydenta.

Na czym Poznań się tak bogaci? Tam chyba jest jeden z lepszych stosunków zarobków do kosztów życia, mieszkań. Nie stąd, że ludzie napływają?
 
Back
Top