Konflikt Rosja-Ukraina

Kurwa 20 może jeszcze.
I tak ci za dużo czasu poświęcam atencyjna kurwo.


No mogą być i 3 tylko. Przecież to takie motoryczne xd

Ale dobra, nie musisz. Wszyscy wiedzą, że to Twoja projekcja.


Ale uroczy się robisz już gdy Ci ciśnienie skacze, gdy reagujesz agresja, gdy się "zesrasz", gdy ktoś wytyka Ci oczywiste bzdury.
To już jest memiczne.
 
No mogą być i 3 tylko. Przecież to takie motoryczne xd

Ale dobra, nie musisz. Wszyscy wiedzą, że to Twoja projekcja.


Ale uroczy się robisz już gdy Ci ciśnienie skacze, gdy reagujesz agresja, gdy się "zesrasz", gdy ktoś wytyka Ci oczywiste bzdury.
To już jest memiczne.
Nie podnosisz mi ciśnienia - jesteś jak gówno na bucie smierdzisz i ciężko cie usunać.
Nic ponad to.
 
Nie podnosisz mi ciśnienia - jesteś jak gówno na bucie smierdzisz i ciężko cie usunać.
Nic ponad to.

Oczywiście, dlatego ciągle mi odpisujesz, emocjonalnie, wulgarnie i bez związku z treścią najczęściej, niedebilom przyznając mi rację w kwestii treści.
 
putinlaugh.gif



 

Wydaje mi sie, ze jednym z glownych problemow Ukrow jest mloda kadra politykow. Ile ten vicepremier rzadu moze miec lat? 25? Wszyscy starzy, z jakims obyciem w kontaktach miedzynarodowych, sa pewnie na paskach kacapow. Jezeli chcieli zmiany to nie mogli ryzykowac. Musieli postawic na nowych i odciac sie od przeszlosci. Potem to wyglada jak wyglada. A wyglada slabo.
 
Taaa, to jest najwięjszy problem ukrów :lol:
Jezeli chodzi o sposob komunikacji miedzynarodowej to tak. I nienajwiekszy, ale jeden z glownych.

Podobne bledy popelniaja w kontaktach z innymi krajami. Brakuje im obycia. To co na poczatku bylo uwazane za nowy trend, teraz irrytuje.

Ich największym problemem jest to, że pozwolili na to, aby ich terytorium było miejscem konfrontacji amerykańsko-rosyjskiej
Czyli pragnienie wolnosci to blad?
 
Ich największym problem jest debilizm. Naród ludzi głupich. Już sam fakt dobrowolnego oddania broni atomowej w zamian za mgliste obietnice bezpieczeństwa, świadczy o ich debilizmie. Kraj gospodarczo w ruinie do tego stopnia, że długo przed wybuchem wojny, miliony Ukraińców wolały żyć i pracować w Polsce za czapkę gruszek niż przebywać w tym cywilizowanym raju na jaki teraz kreowana jest Ukraina. Korupcyjno - oligarchiczne zacofane bagno, niczym nieróżniące się od Kacapów. Identyczna mentalność. Jedni warci drugich.
Kacapy, gdyby tylko chciały, mogłyby już dawno mieć Ukrainę bez jednego wystrzału. Wystarczyło pompować tam petroruble w ramach inwestycji za pomocą niby zagranicznych spółek, jednak zarządzanych przez nich z drugiego fotela. Strategicznych inwestycji, mających decydujący wpływ stan gospodarki danego kraju, czyli energetyka, banki i nieruchomości. Masz nad tym władzę, masz władzę absolutną, bo od twojego widzimisię zależy kiedy wywołasz kryzys, skutkujący niepokojami społecznymi, uderzającymi w Ukraińskich polityków. Cóż, nie ich bajka, za dużo zachodu. Oni znają jedynie siłowe przejęcie władzy, tzn wojnę.
Chińczycy, zupełnie inna para kaloszy niż Kacapsko - Ukraiński sowiecki beton.
Po co wojować, jeśli można pożyczyć, zadłużyć i przejąć dłużnika.

Tanie i łatwo dostępne kredyty z Chin pozwoliły wielu afrykańskim krajom na podjęcie inwestycji, na które w innym wypadku nie mogłyby sobie pozwolić, ale ten skok cywilizacyjny ma swoją cenę. Zadłużenie niektórych afrykańskich państw wobec Państwa Środka osiągnęło już poziom niespłacalności. Problem jest o tyle większy, że oficjalne dane o chińskich kredytach są mocno niedoszacowane.
Cały chiński program kredytowania afrykańskich krajów zakrawa na neokolonializm.
Władze w Pekinie z rozmysłem doprowadzają afrykańskie kraje do niewypłacalności, by następnie przejmować ich cenne aktywa, które stanowią zabezpieczenie kredytów – obiekty infrastrukturalne, udziały w przedsiębiorstwach energetycznych, czy prawa do eksploatacji surowców.
Agencja Moody's ostrzega, że afrykańskie kraje bogate w surowce, takie jak Zambia, Angola i Demokratyczna Republika Konga, a także państwa ze strategiczną infrastrukturą transportową jak Kenia, są zagrożone utratą kontroli nad swoimi aktywami na rzecz kredytodawców z Chin.
 
Jeśli wierzyć tej informacji i rezerwy wzrosły to skoro wzrosły to się ich nie wydaje, a jeśli się ich nie wydaje to nie kosztuje.

Ale

Ta wojna kosztuje, tylko płacę za nią ja, Ty, nasi forumowi koledzy i koleżanki i reszta naszych rodaków.
Jakby tyle nie kradli to by już dawno byli pod Moskwą. Dziwne że wielcy upaińscy możni się nie zrzucili na jakiś sprzęt. Ciekawe ile amunicji można kupić za tą wille żyda we Włoszech. Ale po co sprzedawać jak można ruskim wynająć.
:roberteyeblinking:
 
Jakby tyle nie kradli to by już dawno byli pod Moskwą. Dziwne że wielcy upaińscy możni się nie zrzucili na jakiś sprzęt. Ciekawe ile amunicji można kupić za tą wille żyda we Włoszech. Ale po co sprzedawać jak można ruskim wynająć.
:roberteyeblinking:
No właśnie, trzeba być wybitną kurwą, żeby okradać swój kraj/ojczyznę podczas wojny, za takie akcje w dawniejszych czasach byłby pluton, kulka i cześć.

Z ciekawostek o zrzutkach mogę napisać, że w mojej firmie (zresztą jak pewnie w większości firm) była zrzutka, ale u mnie na 5 sztuk termowizji dla żołnierzy (bo jednej kobitki małżonek dowodził oddziałem itp.) jeśli dobrze pamiętam potrzebowali uzbierać 48 koła na to. Pracuję tam gdzie mieszka kolega @cz75 i teraz możecie sobie wyobrazić co czuję kiedy dostaję takiego maila, by się zrzucić bo nie mają a walczą za wolność waszą i naszą, a czytam o rezerwach złota, plus do tego mija mnie dajmy na to Lexus NX 300 na ukraińskich blachach za którego (używanego) można kupić ok 15 szt. takie sprzętu a za Macana który parkował na miejscu kolegi ok. 20 szt. Tu zbierają pod Biedronkami, Lidlami ale pod knajpą Gesslera nie widziałem żeby ktoś stał i zbierał lub pod Sheratonem.

Solidarności mogli by się uczyć od nas. A swoją drogą chciałbym zobaczyć oświadczenia majątkowe władzy UA przed i teraz w trakcie całego konfliktu.
 
Last edited:
Back
Top