No nie wiem (już po wybuchu wojny) nie raz jechałem w tym temacie po rusofilskim Sykulskim to znajdowali się tu obrońcyJak dla mnie to wiecej takie akcje robia dobrego dla ukrow niz dla ruskich, ten ruch antywojenny to karykaturalny twor. Chyba w glebokich odmetach rosji w miejscach gdzie jeszcze stalin w jadalni wisi ludzie by w takie cos wierzyli.
więc, chyba nie tylko w odmętach zapadłych rosyjskich wiosek znajdowali się odbiorcy jego ruskiego przekazu 
A poza tym wiele z tez, które lansował przewijało się w wielu miejscach w dyskusjach (szczególnie na początku wojny) w tym i tutaj ( np. Rosja ma niewyczerpane zasoby wojenne, Rosja tylko broni się przed NATO, polskie wojska lada moment zostaną wepchnięte do tej wojny przez USA, Rosja walczy na pół gwizdka, bo gdyby naprawdę im zależało to zajęliby Ukrainę bez problemów).
Dopiero jak odleciał ze swoim uwielbieniem dla Rosji, to już chyba dla nawet najbardziej anty (ukro- USA- UE) dotarło co to za gość.
Teraz nie ma o czym pisać. Cyrk antywojenny to nisza, bez szans wybicia się.
nikomu oprócz mi nie gryzie się tutaj przekaz z rzeczywistością?

