Halibut 2.0
UFC Bantamweight
Nie muszę, bo sam robisz to nad wyraz skutecznie.
To, że 10 innych osób Twoje przyznawanie się do porażki w dyskusji zrozumie jako powód do pochwały nie zmienia faktu, że merytorycznie prawie zawsze przegrywasz.
Wiesz, jak jest dres o IQ 60 który ma podobnych kolegów i będzie wyśmiewał z dupy mądrzejszych od siebie "hue hue, ten fizyk to debil, haha, tyle godzin nad cyferkami siedzi" i Ci koledzy mu przyklasną, to nie zmieni to faktu iż tylko w tym upośledzonym gronie to ten fizyk będzie debilem a nie dres.
Najzalosnieksze jest to, że raz przegrasz dyskusje, jak z tym faktem, i brniesz w to dalej używając taktyki z mema "nie zesraj się", nawet nie udając, że nie jesteś bohaterem tego mema.
Teraz napiszesz coś o tym "ale głupi, tyle pisze, nie ma życia", zapominając, że spędzasz nad tą rozmowa podobną ilość czasu co ja.




