Konflikt Rosja-Ukraina

Heh, na polsacie koncert jutro stay strong, artysci z ukrainy, dla bohaterów ukrainskich, serial sluga narodu inspirowany kim? A no komikiem, i to wprost to mowia nawet w reklamach

I ktos tu probowal kiedys wmawiac ze to normalne ze po rusku pisze w reklamach bo to mniejszosci i w innych krajach tez tak jest.

Cos mi sie wydaje ze az tak to nie jest gdzie indziej. Szarancza sie rozprzestrzenia w zawrotnym tempie. Zatrważające to jest.
 
Heh, na polsacie koncert jutro stay strong, artysci z ukrainy, dla bohaterów ukrainskich, serial sluga narodu inspirowany kim? A no komikiem, i to wprost to mowia nawet w reklamach

I ktos tu probowal kiedys wmawiac ze to normalne ze po rusku pisze w reklamach bo to mniejszosci i w innych krajach tez tak jest.

Cos mi sie wydaje ze az tak to nie jest gdzie indziej. Szarancza sie rozprzestrzenia w zawrotnym tempie. Zatrważające to jest.


Wczoraj kumpela mi mówiła że w Holandii większość reklam ma angielskie napisy. Nie wiem czy to prawda.
 
Wczoraj kumpela mi mówiła że w Holandii większość reklam ma angielskie napisy. Nie wiem czy to prawda.
Angielskie napisy, jezyk praktycznie uzywany na calym swiecie by kazdy przyjezdny mogl zrozumiec a napisy ruskie gdzie jest to jezyk ktorym posługuje sie kilka prymitywnych narodow na wschodzie i nikt tego nie rozumie, nawet obywatele we wlasnym kraju w ktorym to gowno puszczaja bo na szczescie nie jest to jezyk obowiazkowy w nauczaniu u nas od dlugiego czasu.


Jak dla mnie to malo podobna sytuacja
 
Heh, na polsacie koncert jutro stay strong, artysci z ukrainy, dla bohaterów ukrainskich, serial sluga narodu inspirowany kim? A no komikiem, i to wprost to mowia nawet w reklamach

I ktos tu probowal kiedys wmawiac ze to normalne ze po rusku pisze w reklamach bo to mniejszosci i w innych krajach tez tak jest.

Cos mi sie wydaje ze az tak to nie jest gdzie indziej. Szarancza sie rozprzestrzenia w zawrotnym tempie. Zatrważające to jest.
2 lata traktowali ludzi jak szmaty we własnym kraju to jak widać poliniacy się zdążyli przyzwyczaić. Samo gęste idzie.
 
Angielskie napisy, jezyk praktycznie uzywany na calym swiecie by kazdy przyjezdny mogl zrozumiec a napisy ruskie gdzie jest to jezyk ktorym posługuje sie kilka prymitywnych narodow na wschodzie i nikt tego nie rozumie, nawet obywatele we wlasnym kraju w ktorym to gowno puszczaja bo na szczescie nie jest to jezyk obowiazkowy w nauczaniu u nas od dlugiego czasu.


Jak dla mnie to malo podobna sytuacja

No nie. W Holandii to robią dla mniejszości jakie tam mieszkają. A jest to angielski bo mają u siebie wiele dużych mniejszości. U nas jest tylko jedna duża więc angielski byłby trochę bezsensu, jak targetem w 98% byliby Ukraińcy.
 
No nie. W Holandii to robią dla mniejszości jakie tam mieszkają. A jest to angielski bo mają u siebie wiele dużych mniejszości. U nas jest tylko jedna duża więc angielski byłby trochę bezsensu, jak targetem w 98% byliby Ukraińcy.
No nie, angielski jest jezykiem globalnym a ruski nie. Jak za 4 lata bedzie kryzys na litwie to pod napisami po rusku bedzie jezyk litewski a za 7 lat jezyk estonski?

To w koncu mi ekranu na telewizorku zbraknie od tych napisów.
To ze szoszon nie paniemaju to jego kurwa problem , bylo sie glupi chuju jezykow uczyc. Powinien byc angielski dla mniejszosci i tyle bo wedlug Twojego argumentu we francji w tv powinien leciec marokanski zamiast np angielskiego
 
No nie, angielski jest jezykiem globalnym a ruski nie. Jak za 4 lata bedzie kryzys na litwie to pod napisami po rusku bedzie jezyk litewski a za 7 lat jezyk estonski?

To w koncu mi ekranu na telewizorku zbraknie od tych napisów.
To ze szoszon nie paniemaju to jego kurwa problem , bylo sie glupi chuju jezykow uczyc. Powinien byc angielski dla mniejszosci i tyle.


No właśnie jeśli Litwinów też się zrobi miliony to wtedy pewnie przejdą na angielski.

No patrz marketingowo: skieriwujesz reklamę do 5 mln Ukraińców. Wiesz że np 50% z nich zna angielski. Czyli robiąc reklamę po angielsku docierasz tylko do połowy targetu. Robiac w cyrylicy docierasz tymi samymi kosztami do całych 100 %. W jakim celu więc robić po angielsku, jeżeli na tym się traci?
 
To wtedy te glupie chuje nic nie zrozumieja bo ich przyzwyczajaja ze wszystko jest pod nich i wszystko maja pod ryj podstawione

A tak to nauczą się angielskiego zamiast polskiego :p spokojnie,bukraincy raczej uczą się języka. Też chyba z urzędu pracy jak idą robić to chyba nawet mają obowiązkowy kurs języka. to że nie wszyscy w parę miesięcy nauczyli się jeszcze to inna sprawa
 
A tak to nauczą się angielskiego zamiast polskiego :p spokojnie,bukraincy raczej uczą się języka. Też chyba z urzędu pracy jak idą robić to chyba nawet mają obowiązkowy kurs języka. to że nie wszyscy w parę miesięcy nauczyli się jeszcze to inna sprawa
Polaków od chuja mieszka i pracuje w Niemczech i jakoś jak idę na zakupy to nic po Polsku nie widziałem.
 
A tak to nauczą się angielskiego zamiast polskiego :p spokojnie,bukraincy raczej uczą się języka. Też chyba z urzędu pracy jak idą robić to chyba nawet mają obowiązkowy kurs języka. to że nie wszyscy w parę miesięcy nauczyli się jeszcze to inna sprawa
Mam dziwne przeczucie ze jakby zabrali polskiego lektora to tez bys znalazl na to jakies wytlumaczenie i uznal je za w pelni uzasadnione i logiczne.
 
Polaków od chuja mieszka i pracuje w Niemczech i jakoś jak idę na zakupy to nic po Polsku nie widziałem.


A w Niemczech nie ma też wielkich innych mniejszości? Tylko Polska? Jeśli są inne to jaki sens by było dawać reklamy tylko po polsku?

Gdy mieszkałem we Francji, w miasteczku gdzie 1/4 mieszkańców to było Polacy - było wiele reklam po polsku. Był target, były reklamy.
 
W WIelkiej Brytanii też są napisy w naszym języku?


Przeczytaj ze zrozumieniem dlaczego w krajach takich jak uk czy Holandia nie ma.


Mam dziwne przeczucie ze jakby zabrali polskiego lektora to tez bys znalazl na to jakies wytlumaczenie i uznal je za w pelni uzasadnione i logiczne.


No nie, nie znalazłbym. Chyba że sama reklama byłaby skierowana tylko do Ukraińców, np pomoc przy wnioskach po ukrainsku, porady prawne po ukrainsku itd.

Przecież banda tępych ukrofilów wszystko usprawiedliwi.


Zwłaszcza bronienie udowodnionych fejkow z tweetera jako prawdziwe, nie? :)
 
Idąc tym tokiem myślenia to w Niemczech i na wyspach powinny być polskie napisy bo jest tam przecież dużo naszych braci, prawda? :roberteyeblinking:
Jeszcze parę lat wstecz mogliśmy się szczycić tym że jesteśmy jednolitym narodowo państwem, teraz nawet to nam nie zostało. Wszystko rozjebane, każda ważna instytucja przejęta przez baranów z pisu lub ich popleczników, prawo tak skomplikowane że ledwo się da w tym połapać. Utrudnianie prowadzenia własnej działalności, ciągle podwyżki podatków. Wojna za naszymi granicami, a my się pozbywamy sprzętu, przywileje dla uchodźców tak że we własnym kraju ludzie są traktowani jak obywatel drugiej kategorii, a ty głupi polaczku zapierdalaj na to wszystko. Z drugiej strony kochana unia mami pieniążkami jak wprowadzimy zielono cyfrowy zamordyzm. Kurwa, jak zwykle między młotem a kowadłem. Przejebane mamy i zamiast coś z tym zrobić to się urządzamy w tej dupie :/
 
A w Niemczech nie ma też wielkich innych mniejszości? Tylko Polska? Jeśli są inne to jaki sens by było dawać reklamy tylko po polsku?

Gdy mieszkałem we Francji, w miasteczku gdzie 1/4 mieszkańców to było Polacy - było wiele reklam po polsku. Był target, były reklamy.
W germani jest dużo muslimów i jakoś też napisy na produktach tylko po szwabsku. Niesamowite co nie? :joanawhat:
Pół roku szukałem we Francji tych mitycznych polskich napisów o których pisałeś. Nawet po Angielsku za dużo nie widziałem i to w kodzie 50, a co dopiero po Polsku. Ale wiem chuja się znam.
 
W germani jest dużo muslimów i jakoś też napisy na produktach tylko po szwabsku. Niesamowite co nie? :joanawhat:
Pół roku szukałem we Francji tych mitycznych polskich napisów o których pisałeś. Nawet po Angielsku za dużo nie widziałem i to w kodzie 50, a co dopiero po Polsku. Ale wiem chuja się znam.


A byłeś w Ponad, czy innym "Polskim " miasteczku na południu, gdzie jedyna mniejszością są Polacy, a ciapatych nie ma?

Idąc tym tokiem myślenia to w Niemczech i na wyspach powinny być polskie napisy bo jest tam przecież dużo naszych braci, prawda? :roberteyeblinking:
Jeszcze parę lat wstecz mogliśmy się szczycić tym że jesteśmy jednolitym narodowo państwem, teraz nawet to nam nie zostało. Wszystko rozjebane, każda ważna instytucja przejęta przez baranów z pisu lub ich popleczników, prawo tak skomplikowane że ledwo się da w tym połapać. Utrudnianie prowadzenia własnej działalności, ciągle podwyżki podatków. Wojna za naszymi granicami, a my się pozbywamy sprzętu, przywileje dla uchodźców tak że we własnym kraju ludzie są traktowani jak obywatel drugiej kategorii, a ty głupi polaczku zapierdalaj na to wszystko. Z drugiej strony kochana unia mami pieniążkami jak wprowadzimy zielono cyfrowy zamordyzm. Kurwa, jak zwykle między młotem a kowadłem. Przejebane mamy i zamiast coś z tym zrobić to się urządzamy w tej dupie :/


Już napisałem dlaczego byłyby tam bezsensu napisy po polsku.
 
A byłeś w Ponad, czy innym "Polskim " miasteczku na południu, gdzie jedyna mniejszością są Polacy, a ciapatych nie ma?




Już napisałem dlaczego byłyby tam bezsensu napisy po polsku.
Czy Ty właśnie porównałeś jedno małe miasteczko do ogólnopolskiej akcji?

Ja zrozumiem wojnę, pomoc, ale nie róbmy sobie kurwa jaj. Jak saszka ni panimaju to niech się uczy, a nie pod ryj wszystko podstawione i jeszcze źle.

Skoro ja mogę z translatorem biegać po sklepie i nazwy czy składy produktów sprawdzać w Niemczech to nie widzę problemu, żeby saszka też mógł tak samo robić w Polsce. Jestem gościem i muszę się dostosować.
 
Czy Ty właśnie porównałeś jedno małe miasteczko do ogólnopolskiej akcji?

Ja zrozumiem wojnę, pomoc, ale nie róbmy sobie kurwa jaj. Jak saszka ni panimaju to niech się uczy, a nie pod ryj wszystko podstawione i jeszcze źle.

Skoro ja mogę z translatorem biegać po sklepie i nazwy czy składy produktów sprawdzać w Niemczech to nie widzę problemu, żeby saszka też mógł tak samo robić w Polsce. Jestem gościem i muszę się dostosować.
Jak jest "larwa mącznika" po szwabsku? :awesome:
 
Czy Ty właśnie porównałeś jedno małe miasteczko do ogólnopolskiej akcji?

Ja zrozumiem wojnę, pomoc, ale nie róbmy sobie kurwa jaj. Jak saszka ni panimaju to niech się uczy, a nie pod ryj wszystko podstawione i jeszcze źle.

Skoro ja mogę z translatorem biegać po sklepie i nazwy czy składy produktów sprawdzać w Niemczech to nie widzę problemu, żeby saszka też mógł tak samo robić w Polsce. Jestem gościem i muszę się dostosować.


No napisałem dobre porównanie. W małym miasteczku jest jedna mniejszość duża i do niej kierują reklamy. W Polsce w całym kraju jest jedna mniejszość duża i do niej kierują reklamy.
Też jestem za tym by jak najwięcej uczyło się Polskiego. Więc nie wiem o co kłótnia. O to, że firmy chcą zarobić na nowym targecie? To co, zakazać chcesz im dawać napisy? A może ukraińskie kasjerki chcesz zmusic by z ukraińskimi klientkami mówiły tylko po Polsku? Jakie masz pomysły?
 
No napisałem dobre porównanie. W małym miasteczku jest jedna mniejszość duża i do niej kierują reklamy. W Polsce w całym kraju jest jedna mniejszość duża i do niej kierują reklamy.
Też jestem za tym by jak najwięcej uczyło się Polskiego. Więc nie wiem o co kłótnia. O to, że firmy chcą zarobić na nowym targecie? To co, zakazać chcesz im dawać napisy? A może ukraińskie kasjerki chcesz zmusic by z ukraińskimi klientkami mówiły tylko po Polsku? Jakie masz pomysły?
Ja się nie kłócę tylko Ci napisałem jak to w "normalnych krajach" (Boże znowu chwale Niemców odjebało mi od tych jurków) takie sytuacje się rozwiązuje i jak to powinno wyglądać u nas biorąc pod uwagę skalę pomocy jaką dostali z naszych kieszeni.
 
Back
Top