Nie chcę ich tłumaczyć, ale gdzieś widziałem dyskusję na ten temat, w której gość tłumaczył, że oni mają bardzo niską świadomość historyczną. Że na wschodzie w ogóle nie wiedzą kto to był Bandera, a na zachodzie nie mają pojęcia co OUN/UPA wyrabiali z Polakami. Myślę, że nie kumają, że nas to wkurwia.
A symbole nazistowskie na wschodzie to chyba jakiś syndrom sztokholmski, bo ruscy też bardzo lubią się tym obwieszać? Dostali w 1941 taki wpierdol, że szanują do dzisiaj.
Niezależnie od tego, w relacjach międzypaństwowych powinniśmy wyraźnie akcentować, że tego nie akceptujemy. Oczywiście nie robimy tego z uwagi na politykę wewnętrzną, nasza władza uważa, że Polacy są debilami i nie mogą o tym wiedzieć. Stąd ta dziecinna polityka o której piszesz, wstążki, piosenki itd.. To jest zawsze ten sam kejs, obywatel jest zbyt durny żeby traktować go poważnie (vide polityka i komunikacja ws. covid). Efekty zawsze uzyskują odwrotne, ale po chu... mają wyciągać wnioski.