Konflikt Rosja-Ukraina

Naval:

Ty powyższe słyszysz w taki oto sposób:

:korwinwhat:

Opieranie się na Twoich opiniach jest często tożsame z pokładaniem zaufania w ruską propagandę jako źródła rzetelnej i prawdziwej informacji. Dzięki wszystkim bogom, że nie "masz sprawczości", pracujesz w korpo i dyplom prawniczy kurzy się w szufladzie - bezużyteczny
:usunto:

Przeciez on wyraznie powiedzial, ze czolgi to jezdzace trumny i nie nalezy ich kupowac. Sluchales w ogole ten wywiad?

"Kto zostal w tym wojsku? Kogo nasz rzad ma za doradcow, ze tak postepuje a nie inaczej.... Jestem daleko od tego by mowic ze ktos jest zdrajca narodu, agentem rosyjskim ale patrzac na nasza historie... (...) to mnie z punktu widzenia wojskowego krew zalewa (...) Patrze dalej ze my dzisiaj szczycimy sie i ktos pokazuje, ze my dzisiaj kupimy kilkaset czolgow, to pokazcie ulice Kijowa jak te czolgi wygladaja, bo taki czolg ktory kosztuje 9 milionow dolarow, moze byc rozwalony rakieta za 10 tysiecy zlotych. Czy stac nas na to by zaloga 4-5 osobowych chlopakow tam wpakowac do takiej TRUMNY?" Naval o czolgach


Mowienie, ze czolgi to trumny to "Pierdolenie o tym, ze czolgi nie sa juz potrzebne"
 
Last edited:

Rynek małżeński

Czwarty czynnik, bardziej długofalowy, instynktownie dostrzegł lewicowy publicysta Jaś Kapela, odnajdując „korzyść z wojny” w „pięknych dziewczynach na Tinderze”. Pewien (nieodosobniony) konserwatywny internauta zrobił natomiast karierę stwierdzeniem, że Ukrainki mogą „uzupełnić niedobór szanujących się Polek”. Jakkolwiek brutalnie by to brzmiało, nagły napływ Ukrainek rzeczywiście oddala tzw. rynek małżeński od stanu równowagi. Dotyczy to zwłaszcza dużych miast, gdzie młodych Polek już wcześniej było zauważalnie więcej niż mężczyzn i gdzie dziś zatrzymuje się najwięcej uchodźczyń.
 
Rynek małżeński

Czwarty czynnik, bardziej długofalowy, instynktownie dostrzegł lewicowy publicysta Jaś Kapela, odnajdując „korzyść z wojny” w „pięknych dziewczynach na Tinderze”. Pewien (nieodosobniony) konserwatywny internauta zrobił natomiast karierę stwierdzeniem, że Ukrainki mogą „uzupełnić niedobór szanujących się Polek”. Jakkolwiek brutalnie by to brzmiało, nagły napływ Ukrainek rzeczywiście oddala tzw. rynek małżeński od stanu równowagi. Dotyczy to zwłaszcza dużych miast, gdzie młodych Polek już wcześniej było zauważalnie więcej niż mężczyzn i gdzie dziś zatrzymuje się najwięcej uchodźczyń.
Ekspert
 

podobno partia wolnosciowcow i oswieconych juz nie jest taka wolnosciowa. ;-)
FB_IMG_1650574289331.jpg
 
Tydzień temu kumpel pisał. że w Kijowie już normalnie z towarami a dzisiaj mi piszę. że już w miarę jest normalnie i zycie toczy sie dalej. Dostawy ubrań do centrum handlowych i pierwsze knajpy się otwierają. Ogólnie bardzo się cieszy bo i dupeczka już z Nim siedzi. Ale zastanawia się nad tym czy nie przyjechać do Polski. Trochę mnie rozkurwia jego postawa, że niedaleko się napierdalają a on sobie pije piwko w knajpie no ale nie mnie oceniać bo nigdy nie byłem w takiej sytuacji.
 
Last edited:
Tydzień temu kumpel pisał. że w Kijowie już normalnie z towarami a dzisiaj mi piszę. że już w miarę jest normalnie i zycie toczy sie dalej. Dostawy ubrań do centrum handlowych i pierwsze knajpy się otwierają. Ogólnie bardzo się cieszy bo i dupeczka już z Nim siedzi. Ale zastanawia się nad tym czy nie przyjechać do Polski. Trochę mnie rozkurwia jego postawa, że niedaleko się napierdalają a on sobie pije piwko w knajpie no ale nie mnie oceniać bo nigdy nie byłem w takiej sytuacji.

A może się trzeba cieszyć/pić póki jest okazja, gdy wiadomo że w każdej chwili wszystko może przybrać dramatyczny obrót? Sam nie wiem jak powinno się postępować w takich sytuacjach. Głośno tylko myślę.
 
Wyłączyłem telewizor, włączyłem myślenie
Sorry. Nie chcę być złośliwy, ale wrzucasz tweeta, w którym jest napisane, że jakiś anonimowy amerykański polityk mówi, że Ukraina ma więcej czołgów niż Rosja po czym powtarzasz to z entuzjazmem i piszesz, że pomoc zachodu działa choć tak na prawdę tego nie wiesz i nie będziesz wiedział siedząc przed komputerem a jedynie ślepo wierzysz w tweety.

No nie wygląda mi to na to słynne "samodzielne myślenie" :neildegrassewhoa:
 
Sorry. Nie chcę być złośliwy, ale wrzucasz tweeta, w którym jest napisane, że jakiś anonimowy amerykański polityk mówi, że Ukraina ma więcej czołgów niż Rosja po czym powtarzasz to z entuzjazmem i piszesz, że pomoc zachodu działa choć tak na prawdę tego nie wiesz i nie będziesz wiedział siedząc przed komputerem a jedynie ślepo wierzysz w tweety.

No nie wygląda mi to na to słynne "samodzielne myślenie" :neildegrassewhoa:

1. Arestowicz to Ukrainski analityk
2. Informacja, z ktorej sie smiejesz pochodzi z Washington Post, co jest wyraznie zaznaczone w tweecie. Czy jest prawdziwa - tego nie wiemy, natomiast jest spojna ze stanowiskami rzadow, ktore postanowily przekazywac czolgi (Slowenia ponad 50, z Polski zniknelo 100 czolgow itd), dlatego jest wysoce prawdopodobne ze jest prawdziwa. Moze byc tez czescia wojny informacyjnej.
 
1. Arestowicz to Ukrainski analityk
2. Informacja, z ktorej sie smiejesz pochodzi z Washington Post, co jest wyraznie zaznaczone w tweecie. Czy jest prawdziwa - tego nie wiemy, natomiast jest spojna ze stanowiskami rzadow, ktore postanowily przekazywac czolgi (Slowenia ponad 50, z Polski zniknelo 100 czolgow itd), dlatego jest wysoce prawdopodobne ze jest prawdziwa. Moze byc tez czescia wojny informacyjnej.
1. Hmm, chyba nie o tego tweeta mi chodziło :zakręcony:

2. Ja się nie śmieję z informacji. Pogrubiłem wyżej o co mi chodziło. Właśnie o to, że nie wiemy, a Ty piszesz z pełnym przekonaniem jakbyś wiedział, że "Ukraińcy obecnie na polu walki mają więcej czołgów niż ruscy. Pomoc z Zachodu działa."

Odnoszę to tylko do tego, że wyśmiewasz, po raz kolejny, jak ktoś wspomni o samodzielnym myśleniu albo chociaż o zasadzie ograniczonego zaufania do informacji, które nam się podaje w (różnych) mediach. O nic więcej mi nie chodzi (tym razem :awesome: ) i nic więcej nie dopowiadaj. Nie atakuję Cię i nie chcę być złośliwy. Tylko tak głośno myślę :)
 
Promyk nadziei. Piątek.

Poniższy tekst został złożony z cytatów z grupy Obrona PRO i delikatnie zredagowany. Koniecznie zwróć uwagę, że to stan na piątek, a sytuacja co kilkanaście godzin się zmienia. Od siebie dodam komentarz taki, że straty ukraińskie też muszą być spore. Ukazuję się wiele materiałów ze trofiejnymi darami z zachodu, czyli np. wyrzutniami PPK, które trafiają w ręce Orków, oraz sporo fotek poległych ukraińskich żołnierzy.
Po pierwszej fazie wojny oceniano straty w stosunku 3,7:1 na korzyść Ukrainy. Obecnie mimo widocznych strat ukraińskich ten wskaźnik wynosi w przybliżeniu 3:1, także napawa to ostrożnym optymizmem.

Charków – Brak konkretnych zmian. Rosja potrzebuje tu o wiele większe siły by coś wskórać. Ukraińskie wojsko ma tu mocne pozycje, zna teren i w zapleczu ma wielki ośrodek miejski jakim jest Charków.
Izium - Ataki z ostatnich dni zostały odparte. Rosja zdobyła miejscowość Łozowe (jeden kościół, trzy ulice). Sytuacja jest tu ciężka ale nie beznadzieja. UA musi wysłać tu wsparcie.
Rubizne – W okolicy są sukcesy Moskiewskich, ale ofensywa się zatrzymała i albo czeka na wsparcie, albo nie wiadomo na co.
Popasna – walki utknęły w miejscowości. Krążą filmiku z RUS okopów jak strzelają ogiem zaporowym w niebo.
Donieck – Tutaj podobno można odnotować małe ukraińskie sukcesy i brak determinacji Kremlowskich.
Front między Zaporożem i Donieckiem – Rosjanie zdobyli trochę wiosek i trwa tu walka manewrowa.

Okoliczności na plus:
- Robi się zielono. O tym wspominało kilka źródeł z obydwu stron barykady, że jak na tej ziemi, zacznie się zielenić to ukraińscy specjalsi będą wyskakiwać zza każdego krzaka. To bardzo duży atut.
- W ostatnich dniach sporo padało i jest błoto. To opóźnia przemarsz rosyjskich wojsk.
- Ukraina cały czas deleguje kolejne posiłki na front.
- Do ludzi dołącza zachodni sprzęt w tym haubice 155mm, a dzisiaj ukazał się news o artylerii rakietowej dalekiego zasięgu. Jeśli te transporty z zachodu wejdą w tryb wojny to będzie potężne wsparcie.
- Rosji kończy się broń precyzyjna. Spada ilość ataków za pomocą pocisków manewrujących i rakiet balistycznych.
- Ataki Radzieckich na ukraińskie linie kolejowe to jakaś farsa.
- Mariupol to tak naprawdę trochę kompromitacja armii rosyjskiej. Niby zdobyli, a walki cały czas trwają.
- Rosja atakuje siłą 70 BGB (jednostka miary rosyjskiego napadu militarnego, która nigdy nie jest taka sama i zawsze wraca do Rosji na piechotę albo na noszach) na przestrzeni 700km frontu. Bardzo ryzykowna rozgrywka.
- Zostało zwolnionych (aresztowanych) kilku bardzo ważnych dowódców Rosyjskich
- Znowu płoną zakłady przemysłowe w Rosji oraz pękło się tamie i jest powódź w Kraju Krasnodarskim.

Są też głosy, że to co obecnie się dzieje to tzw. rozpoznanie bojem. Czyli jest niby atak, po to żeby zobaczyć jakie Ukraina siły odpowiedzi zgromadziła w danym miejscu. Trochę to dziwi w roku 2022 i dobie wszechobecnych różnych środków zwiadowczych.
- Takimi środkami są też bezzałogowce oraz samoloty. No to ostatnio Rosja straciła zarówno śmigłowce K-52 jak i nowoczesne samoloty Su-34. Trochę tego spadło. Latają teraz po kilka metrów nad ziemią aby chować się za horyzontem i nie dać się namierzyć MANPADSom.
- Ukraiński samolot transportowy też tak leciał i zawadził o linie wysokiego napięcia. Rozbił się. Media piszą, że to lot techniczny, ale biorąc pod uwagę okoliczności to pewnie coś wartościowego zostało stracone.

News z przemysłu militarnego jest taki, że w zamian za przekazanie Ukrainie czołgów T-72 mamy otrzymać brytyjskie czołgi Chalenger. I to jest tak wiadomość godna tej wojny. Niesie ze sobą wszystkie dobre i złe wiadomości zarazem. Jeśli tak się stanie, to nasi mechanicy, żołnierze i sztabowcy zwariują. Ogarnięcie kolejnej platformy pancernej wyniesie nasz kraj to chyba jedynego państwa na świecie, które posiada tyle różnych rodzajów czołgów.
 
Back
Top