Konflikt Rosja-Ukraina

Sugerujesz, że przy pomocy "zakręcenia kurka" mogli zdobyć nowe złoża energetyczne? Możesz napisać - jak to można zrobić?
O, nie czytasz?
Na inwestycje w złoża własne i/lub cudze (w tym ukraińskie) mogli wykorzystać olbrzymie rezerwy walutowe które zgromadzili, ale tego nie chcieli.

Własnie dlatego rozmowa z tobą kończy się ping pongiem i cytowankami i naprawdę mam wrażenie że robisz to tylko po to by się poprzerzucać cytatami.

Jeśli nie jesteś ciekawy mojego zdania to mnie nie oznaczaj po prostu, no przecież ja nie jestem nikim ważnym.
 
O, nie czytasz?


Własnie dlatego rozmowa z tobą kończy się ping pongiem i cytowankami i naprawdę mam wrażenie że robisz to tylko po to by się poprzerzucać cytatami.

Jeśli nie jesteś ciekawy mojego zdania to mnie nie oznaczaj po prostu, no przecież ja nie jestem nikim ważnym.
No tak, to była pozorna nieścisłość. Jednak odnośnie Twojego meritum, czyli: "Na inwestycje w złoża własne i/lub cudze (w tym ukraińskie) mogli wykorzystać olbrzymie rezerwy walutowe które zgromadzili, ale tego nie chcieli." - odpowiedziałem:
Mówimy o Putinie i jego klakierach, więc tu nie ma "po ludzku" czyż nie? :o o: Jeśli tacy zwęszą możliwość pozyskania nowych złóż w wyniku działań zbrojnych - mogą podjąć decyzję o próbie wykorzystania tej szansy. Być może bilans zysków i strat w symulacji wyszedł im na plus?
Nie lepiej więc skupić się na meritum, a nie na nieporozumieniach, które są naturalne w interentowych dyskusjach? Mam nadzieję, że wyjaśniłem nieporozumienie i jestem ciekaw jak się odniesiesz do meritum. Czy Twoim zdaniem nie jest możliwe, że gdy pojawiła się okazja zagarnięcia nowych złóż - putinowcy mogli podjąć decyzję, by z niej skorzystać?
 
blokada facebook, twittera, instagrama, ustanowienie prawa gdzie za "fejki" można siedzieć 15 lat -to nie są zagrywki kogoś kto ma wszystko pod kontrolą i Putin mocno zaczyna się zbliżać do Chin, które niemal mają "inny internet"...

BTW co ciekawe chiński tik tok nie blokuje tej masy filmików o wojnie. Chińska TV wcale nie jest przychylna Rosji -to jest ciekawsze



oj już z tym dostępem do broni też bym uważał. Nawet kiedyś porównywałem polskie strzelnice z tymi amerykańskimi, jakie są warunki to utrzymywania umiejętności strzeleckich -masakra...
Też przez tą dużą liczbę wypadków w myślistwie trochę zmieniłem zdanie o luzowaniu dostępu do broni: ustawa powinna być bardziej liberalna niż teraz, ale mimo wszystko chciałbym aby ludzie kupujący broń potrafili ją bardzo dobrze obsługiwać.

Nie jestem za powszechnym dostępem, ale każdy kto chce po przeszkoleniu powinien mieć dostęp.
Chodzi nawet o zwykła samoobronę i w szerszej skali o ewentualne działania zbrojne.
Dla prawdziwego faceta obrona swojej rodziny i kraju to powinna być sprawa oczywista, a nie pedalskie malowanie kredkami po chodniku.
 
@klocuniek
Meritum jest w pierwszym poście. Nie rozumiem czego tam mozna nie rozumiec.

Jesli masz inne zdanie co do "prawdziwego planu Putina" to spoko, ja nie mam z tym problemu, tym bardziej ze z ograniczonym dostepem do info jest tu wiecej gdybania i wnioskowania niz jakiejś twardej "fizyki".

PS.
Napisalem dzis do ciebie wiecej slow niz powiedzialem do zony (jestem zajebany robotą, od 9 rano przed monitorem z drobnymi przerwami) a mam wrazenie ze jak tylko ktos nie odpowiada ci tak jak oczekujesz to bedziesz cytowal i cytowal az nie zameczysz. Sorry ja nie mam czasu - od paru tygodni :( i jeszcze pewnie przez parę... #workandlifebalance

:fjedzia:
 
Last edited:
Meritum jest w pierwszym poście. Nie rozumiem czego tam mozna nie rozumiec.

Jesli masz inne zdanie co do "prawdziwego planu Putina" to spoko, ja nie mam z tym problemu.
Wszystko rozumiem z Twojego i następnych postów. Uważasz, że zagarnięcie surowców to jeden z celów putinowskiej wojny. Prawda? Potem jedynie poddałeś ocenie sposób realizacji i słusznie zaznaczyłeś, że można było po ludzku. Niestety w przypadku ludzi pokroju putin - raczej "po ludzku" w grę nie wchodzi i dlatego mogli w taki sposób przejść do realizacji zalożonego celu. Nie wiemy jak było, nieco nam się bardziej klaruje - jak jest. Chodziło o rozważenie możliwości prawdziwości postawionej tezy.
 
Gaz na stole był i wciąż jest. Przejęte terytoria na Krymie to ogrom morskich pól energetycznych, a Ługańsk i Donieck zawierają część ogromnego złoża gazu łupkowego - czy działania Rosji nie wpisują się w schemat zabezpieczenia dominacji energetycznej? Nowe bogactwa energetyczne Rosji mogą w końcu pomóc jej uwolnić się od sankcji. Jeśli postawiona teza jest prawdziwa - Putin nie wydaje się być błędnym kalkulującym przegranym, za jakiego uważają go jego krytycy.
No ja też uważam, że nie można uważać putina za gościa który absolutnie na pewno się zaplątał w tej całej swojej intrydze i nie wie co robić. Jak dotąd rozgrywanie zachodu szło mu bardzo dobrze i nierozsądnym byłoby zakładanie, że nagle wszystko mu się zaczęło sypać.

Niektórzy mądrzejsi od nas ludzie piszą, że ruskie z reguły mają kilka poziomów założonych celów i jak nie udaje się osiągnąć najambitniejszego to przechodzą do kolejnego - tu możemy mieć do czynienia z taką samą sytuacją - skoro nie udało się ogarnąć całej Ukrainy to biorą co się da na wschodzie.
 
@Betonowy Krzychu @Bezimienny @Karateka@ i teraz kurwa nie wiem czy oznaczyć Dzihadosa, bo gdy kolejny raz wpadnę do niego z flaszką, to w końcu jego żona mi wpierdoli za cytowanie go tutaj... a chuj tam - @Dzihados - podjęliście dyskusję z laureatem nagrody Pulitzera. Serio, nie ściemniam. Teza w stosunku do której o komentarz Was poprosiłem została postawiona przez Breta Louisa Stephensa na łamach The New York Times, w tym artykule:


Cohones nigdy nie zawodzi
:beczka:

@andrzej_t. nie zabrałeś głosu. Why? :zakręcony:
----------
Edit:
@Dzihados - wytłumacz żonie proszę, że podjąłeś trud dyskutowania ze zdobywcą Pulitzera, z pewnością wybaczy :roberteyeblinking:
 
Niektórzy mądrzejsi od nas ludzie piszą, że ruskie z reguły mają kilka poziomów założonych celów i jak nie udaje się osiągnąć najambitniejszego to przechodzą do kolejnego - tu możemy mieć do czynienia z taką samą sytuacją - skoro nie udało się ogarnąć całej Ukrainy to biorą co się da na wschodzie.
Tak piszą, to prawda, i jest to przeciez idealne planowanie - kazdy z nas tak powinien to robic. Jak nie ta dziunia to tamta, jak nie tamta robota na którą liczyłeś to dluzsze wakacje których od dawna potrzebowałeś, itp itd. Samo podejście jest bardzo zdrowe.

Natomiast nie chcialbym budowania (kolejnego) mitu wokół Rosji. Rosji z ktora nawet jak wygrywasz, to sie boisz ze zaplanowala swoja porazke, i ze tak naprawde to przegrywasz ty.

Nalezy grac we własną grę, samodzielnie oceniać co jest dla nas wartościowe a co nie (nie musi być symetrii), ograniczać "pierwszoplanowe warianty zwyciestw" przeciwnikowi tak by musial zadowolić się "planowanym minimum w wariancie Z" za jak najwieksza cenę i podbijąć ją, jeśli się da aż tak, żeby akceptowalny plan minimum, juz byl tak akceptowalny "średnio".

Żeby zejść z kołczingowych ogólników: co do wschodu Ukrainy to Rosja wzieła co mogła, a nie co chciała. Reszta to propaganda lub "fizolofia".

@klocuniek
czytaleś? to wklej to what-if :)
 
@trakmajster @Bezimienny @Betonowy Krzychu @Karateka@ @andrzej_t. @lemmy @Dzihados @ketraab @Słaby @Pat Bateman @Siwy25_1 @Rododendron i inni -

co myślicie o takiej myśli - co by było, gdyby Putin się nie przeliczył? Załóżmy, że Putin nigdy nie zamierzał podbić całej Ukrainy: jego prawdziwym celem były pola gazowe na wschodzie Ukrainy, które zawierają drugie co do wielkości znane złoża gazu ziemnego w Europie po Norwegii. Taki napad w strefie wojennej.


ad1 - nie znamy tego procenta ale chodzi o nasze kochane cohones, a nie całą Polskę, czy Świat. Po drugie - jaką korzyść dają nam takie uogólnienia, trafne, czy też nie? Panika nigdy nie jest wskazana - chyba się zgodzisz?

ad2 - znikomy. Chodzi jednak o przyszłość, bo nie uważasz chyba, że wszyscy wrócą, pewnie do znacznej ilości dołączy rodzina, gdy konflikt się skończy. Wciąż nie dostrzegasz problemu?

ad3 - kilkadziesiąt procent? Niby na podstawie jakich danych takie przypuszczenia?
Rosja/ Putin zawsze mają plan A,B,C. I każda operacja chociażby propagandowa obliczona jest na różny wymiar sukcesu. Ktoś może wspierać Rosję to jest A. Ktoś może nie wspierać Rosji ale osłabiać koalicję to B. Ktoś może nikogo nie wspierać to wariant C (ważne że nie wspiera koalicji). I tak samo może być z terytorium. Dużo osób w tym ja, przeliczyło się w kwestii rozmiarów inwazji. Ja sądziłem, że Rosja będzie dążyć do administracyjnych obszarów DRL i ŁRL plus korytarz do Krymu. Tak więc każdy terytorialny sukces Putina może być ogłoszony jako docelowy sukces, a czy taki miał w zamiarze od początku? Po jego przemówieniu o podbiciu całej Ukrainy - nie sądzę. On kłamie ale nie okłamuje aż tak swojej ambicji.
 
Nie można ale ja nie mam siły :beczka:
beta-jesse-lee-peterson.gif
 
Jeszcze jedno...
Robi sie bardzo ciekawie
Energetycznie jestesmy w dupie bo oparci na weglu, duzo importowalismy od ruskich.
Nawet szwaby nadziani stwierdzili ze w tym roku nie sa w stanie odciac sie od paliw z rosji, ale my jak najbardziej :penn: jestesmy jebana potega!
Zywnosci z Ukrainy nie bedziemy iportowac i nawozow wiadomo czemu.

Bedzie taka bieda ze ja pierdole...
 
Jeszcze jedno...
Robi sie bardzo ciekawie
Energetycznie jestesmy w dupie bo oparci na weglu, duzo importowalismy od ruskich.
Nawet szwaby nadziani stwierdzili ze w tym roku nie sa w stanie odciac sie od paliw z rosji, ale my jak najbardziej :penn: jestesmy jebana potega!
Zywnosci z Ukrainy nie bedziemy iportowac i nawozow wiadomo czemu.

Bedzie taka bieda ze ja pierdole...

Ale Ty wiesz że Polska odcięcie planowała od dawna, a Niemcy miały dokładnie odwrotny plan? Akurat w kwestii odcięcia od rosyjskich surowców Polska jest obiektywnie w lepszej pozycji od Niemców.
 
Ale Ty wiesz że Polska odcięcie planowała od dawna, a Niemcy miały dokładnie odwrotny plan? Akurat w kwestii odcięcia od rosyjskich surowców Polska jest obiektywnie w lepszej pozycji od Niemców.
a w jaki sposób chcą się uniezależnić?
 
Tak piszą, to prawda, i jest to przeciez idealne planowanie - kazdy z nas tak powinien to robic. Jak nie ta dziunia to tamta, jak nie tamta robota na którą liczyłeś to dluzsze wakacje których od dawna potrzebowałeś, itp itd. Samo podejście jest bardzo zdrowe.

Natomiast nie chcialbym budowania (kolejnego) mitu wokół Rosji. Rosji z ktora nawet jak wygrywasz, to sie boisz ze zaplanowala swoja porazke, i ze tak naprawde to przegrywasz ty.

Nalezy grac we własną grę, samodzielnie oceniać co jest dla nas wartościowe a co nie (nie musi być symetrii), ograniczać "pierwszoplanowe warianty zwyciestw" przeciwnikowi tak by musial zadowolić się "planowanym minimum w wariancie Z" za jak najwieksza cenę i podbijąć ją, jeśli się da aż tak, żeby akceptowalny plan minimum, juz byl tak akceptowalny "średnio".

Żeby zejść z kołczingowych ogólników: co do wschodu Ukrainy to Rosja wzieła co mogła, a nie co chciała. Reszta to propaganda lub "fizolofia".

@klocuniek
czytaleś? to wklej to what-if :)
Zgadam się powyższym.
ZSRR i teraz Rosja, to dziadostwo i korupcja, zawsze tak było jest i będzie. Akurat Polacy to wiedzą doskonale bo mieliśmy ich oświecone rządy u siebie kilka razy. Zachód nie zna Rosji, nie rozumie tej mentalności i nie wierzy, że tam jest, tak jak jest. Dlatego tworzy pokrętne teorie, które mają jakoś racjonalizować to dziadostwo.
 
Jest ale ekonomicznie to jest w :gdzie:a szwaby nie wiec o czym mowa w ogole...

Ale wiesz że Szwaby muszą dopiero zacząć budować terminal LNG który mógłby zaspokoić ich potrzeby energetyczne, a my już mamy go na ukończeniu?

a w jaki sposób chcą się uniezależnić?

Polacy? Chociażby dzięki gazoportowi w Świnoujściu, Baltic Pipe i pływającemu gazoportowi koło Gdańska
 
Nie jestem za powszechnym dostępem, ale każdy kto chce po przeszkoleniu powinien mieć dostęp.
Chodzi nawet o zwykła samoobronę i w szerszej skali o ewentualne działania zbrojne.
Dla prawdziwego faceta obrona swojej rodziny i kraju to powinna być sprawa oczywista, a nie pedalskie malowanie kredkami po chodniku.
To jest temat mega ciężki: ba porównałbym go nawet z reformą kodeksu pracy zarówno w USA jak i w Polsce -mnóstwo środowisk biega od ściany do ściany, mnóstwo skrajnych ruchów all or nothing. Nawet środowiska reprezentujące dane poglądy to stworzyszenia, którym zalezy na reprezentowaniu ludzi o skrajnych poglądach a nie ludzie, którzy chcą coś zmienić -jak to często jest w Polsce. Ostatnio nawet któryś z polityków Konfederacji udostępnił tweeta, że trzeba skończyć z rejestrami posiadania broni, bo na wypadek wojny przyjdą Ruscy i będą wiedzieli kto ile ma...


Znam chyba prawie wszystkie argumenty za i przeciw i to jest sprawa w której nie mam wyrobionego zdania, nie wiem jak miałoby to w Polsce funckjonować.
Oczywiście obecne przepisy trzeba zmienić, bo uznanowość jest zła i predzej czy później prowadzi do korupcji.
Z drugiej strony czy tak trudno dostac broń skoro nawet JKM ma pozwolenie?
Też średniej wielkości społeczeństwo myśliwych udowadnia, że trzeba przemyśleć system szkoleń i egzaminów -bo liczba wypadków jest za dużo. Kiedyś widziałem porównanie ile osób ginie na polowaniach a ile policjantów na służbie, też znam hodowców koni, którzy procesuja się z myśliwymi jak można było pomylić konia wartego 60 tys. zł z dzikiem...
A przepisy odnośnie polowań naprawdę są ładnie napisane i to jest kwestia ich przestrzegania...

i też pytanie jak mają te egzaminy wyglądać? Tak, że pomyłka może skutkować przestrzelonym kolanem?


Tylko z drugiej strony: statystyczny polski policjant i jego umiejętności obsługi broni to tragedia. Będziemy wymagać wiecej od obywateli niż policjantów? Średnia wystrzelonej amunicji na strzelnicy przypadająca na polskiego policjanta to tragedia: z pamiecie chyba poniżej 70...

Trzecia sprawa: bardziej się boje cyberprzestępców niż włamań itp. W porównaniu do USA Polska jest ultrabezbieczna. Tam jest masa nielegalnej broni, masa jakiś płotek ma nielegalną broń dosłownie polski Seba ma baseballa i nie załatwi sobie szybko broni -amerykański Seba tak.
Mimo łatwego dostępu do broni USA nie jest krajem bezbiecznym: samo Chicago ze wskaźnikiem zabójstw wiekszym od wielu byłych republik radzieckich to nie jest wyjątek...

Czwarta sprawa: czy szkolenie i egzamin na posiadanie broni powinien być cięższy od egzaminy na prawo jazdy? Polacy są fatalnymi kierowcami mimo wcale nie łatwego egzaminu na prawo jazdy...

Oczywiście jest tutaj masa uogólnień, wyolbrzymień, ale sama sprawa przechowywania broni itp. została ładnie poruszona


Ale w wielu sprawach racje mają też zwolenicy dostępu do broni

Starą pasta o dostępie do broni:

To zdumiewajace w co musza ludzie wierzyc by twierdzic ze restrykcje w prawie do posiadanie broni sa skuteczne:
Że włamywacz zabije cię w pół sekundy od wyciągnięcia broni z kabury - ale nie skrzywdzi cię kiedy będziesz wykręcał 997, rozmawiał z dyspozytorem i czekał pół godziny na policje.
Że restrykcje w posiadaniu broni są skuteczne - dlatego nie ma nielegalnej broni w Północnej Irlandii czy Bejrucie.
Że właściwą odpowiedzią na atak jest wezwanie policji - ale tylko nieuzbrojonej policji, bo "Przemoc do niczego nie prowadzi".
Że porywacz z łatwoscią odbierze bron pilotowi - ale setka pasażerów na pokładzie nie będzie w stanie odebrać broni porywaczowi.
Że jeśli byłaby broń na pokładzie American Airlines Flight 11 to komuś mogłaby się stać krzywda.
Że gwałciciele wolą atakować uzbrojone kobiety żeby odebrać im broń i użyć jej przeciwko nim.
Że 1 wlaściciel broni palnej na 10.000 bedzie stosował przemoc w swoim życiu - i to jest dużo bardziej przerażające niz 25% kierowców którzy spowodują poważny wypadek.
Że powinieneś polegac na policji bardziej niz na swojej broni - tak jak powienieś polegać na dentyście bardziej niż na swojej szczoteczce do zębów.
Że klucze, parasolka czy lakier do włosów sa dobrymi narzędziami do samoobrony - pomimo faktu że policja ciągle nosi broń.
Że stan Waszyngton ma niski współczynnik zabójstw na poziomie 80,6 na 100.000 mieszkańców tylko dzięki ścisłemu ograniczeniu posiadania broni - ale w Wirginii wysoki wskaźnik zabójstw 1,6 na 100.000 jest spowodowany swobodnym dostępem do broni.
Że człowiek może mieć depresje i zaburzenia nerwowe, więc na wszelki wypadek nie powienien posiadać broni wystrzeliwującej pociski z energią 350J - ale nie jest to powód by zakazać mu posiadania 2 tonowego samochodu mającego 1.500.000J energii.
Że NASA, armia, fizjolodzy i trenerzy sa zgodni, a wyniki na olimpiadach potwierdzają, że przeciętnie mężczyzna ma więcej siły niż kobieta - ale kobieta powinna próbować bronić się walcząc gołymi rękami a nie za pomocą broni.
Że policja nadjeżdżająca z prędkością 130 km/h jest lepszą metodą do zatrzymania przestepców niz kula nadciągająca z prędkością 1.300 km/h.
Że ludzie kupują broń jako "substytut penisa" ponieważ tylko ludzie z małymi penisami są atakowani przez przestepców.
Że rodzinom z dziećmi nie powinno się pozwolić posiadać broni dla ich bezpieczenstwa - tak jak nie powinno się im pozwolić posiadać psów, urządzeń elektrycznych czy substancji trujacych.
Że niewłaściwą argumentacją jest to że terroryści atakujący World Trade Center nie potrzebowali broni by porwać samolot - ale właściwa jest że w Magdalence bandyci mieli broń... nielegalną.
Że kiedy ktoś umarł, ponieważ nie mógł otrzymać opieki medycznej której państwo mu nie zapewniło, to tragedia - ale kiedy ktoś umarł ponieważ nie mógł się obronić za pomocą pistoletu którego państwo mu nie pozwoliło posiadać, to tylko życie.
Że kryminaliści są w jakiś sposób większym zagrożeniem dla gliniarza niż dla zwykłej osoby - więc policja potrzebuje broni a zwykły obywatel nie.
Że "zasadnym" zastosowaniem dla broni jest polowanie i strzelectwo sportowe, ale nie samoobrona. Innymi słowy, jest akceptowane by użyc ich jako zabawek, ale nie jako urządzeń do obrony życia.
Że jest moralny obowiązek by zapobiec przestępstwu - i że powinno to zostać dokonane poprzez okrzyk "Stój ! Albo znów krzyknę ''Stój !`" a nie poprzez wyciągnięcie broni.
Że inteligentni ludzie powinni popierać zakaz posiadania broni ponieważ zdają sobie sprawę że są zbyt głupi by można im bylo zaufać i dac broń.
Że bron jest substytutem penisa, więc w przypadku ataku przez bandytę należy wyciagnąć...
Że bron jest symbolem penisa... co to ma do obrony czyjegoś życia nie mam pojęcia. To po prostu służy jako dowód że popierający zakaz posiadania broni mają Freudowskie odchyły które powinni zaadresować do SIEBIE.
Że słuszne są wysokie opłaty za pozwolenie na broń - ale posiadanie broni jest niewłaściwe.
Że prawny zakaz posiadania broni spowoduje że ludzie nie będą tego robić - tak jak ograniczenie prędkości do 50 km/h spowoduje że nikt nie będzie jeździł szybciej.
Że powinniśmy walczyć z problemem przestępstw popełnianych z nielegalnie posiadanej broni poprzez zabranie uczciwym ludziom legalnie posiadanej broni.
Że powinniśmy zakazać posiadania broni - jeśli to uratuje choćby jedno życie, jest tego warte, i powinniśmy zakazać urządzeń elektrycznych - jeśli to uratuje choćby jedno życie, jest tego warte, i powinniśmy zakazać samochodów - jeśli to uratuje choćby jedno życie, jest tego warte, i powinniśmy zakazać niezdrowej żywności - jeśli to uratuje choćby jedno życie, jest tego warte, i powinniśmy zakazać...
Że im bardziej jesteś bezbronny, tym bardziej jesteś bezpieczniejszy.
Że powinieneś dac rabusiowi swój portfel, ponieważ on wcale nie chce cię zastrzelić i puści cię wolno - a nie że powinieneś mu dać portfel ponieważ on zastrzeli cię jeśli tego nie zrobisz.
Że jeśli policja nie nadjedzie na czas by uratować cie przed bandytą to normalne - ale nie jest dopuszczalne pół godziny czekać aż do stłuczki przyjedzie radiowóz.
Że "Miami Vice" i "Brudny Harry" sa filmami dokumentalnymi.
Że intruz będzie obezwładniony przez gaz łzawiący czy pieprzowy, ale postrzelony z .357 Magnum wpadnie we wścieklość i cię zabije.
Że zwykli ludzie po wręczeniu im broni staną się krwiożerczymi rzeźnikami, ale wrócą do normalności jak im sie broń odbierze.
Że ktos kto zapomniał rozładować czyszcząc broń, zapomniał skierować broń w bezpieczną stronę, nacisnął spust zapominając sprawdzić komorę nabojową i odstrzelił sobie stopę jest przykładem jak nawet "wyszkolony profesjonalista" może być "ofiarą" diabolicznej broni - ale ludzie w wojsku którzy czyszczą broń tysiące razy w przeciągu lat slużby bez wypadku są "tępymi trepami".
Że "Newsweek" jest pelne fachowych artykułów o broni - tak jak "Strzał" ma wspaniałe artykuły na temat chirurgii serca.
Że powinno konsultować się z mechanikiem samochodowym w sprawie hamulców, elektrykiem w sprawie przebić prądu, neurochirurgiem w sprawie paraliżu - ale i posłem Dziewulskim w sprawie broni palnej.
Że "prawo ludzi do życia w pokoju", "prawo ludzi do nienaruszalnosci miru domowego", "prawo jednego człowieka nie może ograniczać praw innych ludzi" dotyczy obywateli, ale "prawo do obrony życia, zdrowia i mienia" dotyczy państwa.
Że kobieta w miniówce, wyperfumowana i z ostrym makijażem, bez bielizny, jest bezbronna ofiarą - ale ktos komu płacą 5 zl/godz. za przewożenie pieniedzy ze sklepu do banku "prosi sie o to". I nie można pozwolić im nosic broni.
Że kazdy polityk może bez problemu otrzymać od Policji zgodę na posiadanie broni, i jest to uzasadnione, tak samo jak prawo zabraniające obywatelowi posiadania broni, nawet gdy ktoś dostal 50 listów z pogróżkami i ma sklep jubilerski. I nie jest to oznaka państwa policyjnego.
Że wolność słowa daje prawo do rozgłaszania swoich pogladów w radiu, telewizji, prasie, internecie - ale prawo do obrony uznaje tylko gołe ręce.
Że 45 kilogramowa kobieta zaatakowana przez 90 kilogramowego gwałciciela i jego 90 kilogramowego pomocnika ma "prawo" by zabić ich w obronie własnej - pod warunkiem ze użyje gołych rąk.
Że przestępca odbierze ci broń i użyje przeciwko tobie - więc konsekwentnie najlepszą rzeczą jaką można zrobic gdy stoi sie przed lufą jest zabranie kryminaliście broni i użycie jej przeciwko niemu.
Że nie można ludziom dać broni ponieważ jakis wariat może zacząć strzelać do ludzi na ulicy - ale każdy kto chce posiadać broń ze strachu przed takimi szaleńcami jest paranoikiem.
Że uczenie ludzi poslugiwać się bronią jest nauką zabijania - ale uczenie poborowych posługiwania się bronią jest wypełnianiem obywatelskiego obowiązku.
Że współczynnik przestępstw obniża się z powodu restrykcji w posiadaniu broni - ale wzrost współczynnika przestępstw wymaga większych restrykcji.
Że zakaz posiadania broni pod zaborami lub okupacją był jednym z czynników zniewolenia - ale zakaz posiadania broni w III Rzeczpospolitej jest jednym z czynnikow mających na celu obronę wolnych obywateli.
Że statystyka pokazująca wysoki wskaźnik morderstw usprawiedliwia zakaz posiadania broni - ale statystyka pokazująca wzrost wskaźnika morderstw po ograniczeniu prawa do posiadania broni to "tylko statystyka".
Że broń jest nieskutecznym narzędziem samoobrony w rękach wyszkolonego obywatela - ale w nieumiejętnych rękach bandyty jest zagrożeniem dla społeczeństwa.
Że broń jest tak skomplikowana, że użycie jej wymaga specjalnego treningu - ale jest tak prosta że z łatwością można jej użyć do morderstwa.
Że broń powiązana jest z wysokim wskaźnikiem śmiertelności i powinna być zakazana - ale papierosy i alkohol sa OK.
Że broń prowokuje przestępstwa - dlatego nigdy nie było masowej rzeźni na targach broni.
Że broń prowokuje przestępstwa - tak jak zapałki prowokują podpalenia.
Że broń jest przyczyną przestępstw - tak jak kobiety sa przyczyną prostytucji.
Że broń jest przyczyną przestępstw - tak jak mężczyzna jest przyczyną gwałtu.
Że broń nie jest potrzebna dla bezpieczenstwa narodowego - dlatego armia ma jej kilkaset tysięcy sztuk.
Że restrykcje sa skuteczne - dlatego policja ma Kałasznikowy i Glauberyty przeciwko uzbrojonym przestępcom.
Że pistolet, z 4 przełącznikami i dźwigniami jest zbyt skomplikowany by nauczyć młodych ludzi sie nią poslugiwać - w przeciwieństwie do samochodu który ma ich 20.
Że broń krótka jest użyteczna tylko do zabójstw - dlatego policja i wojsko definiuje ją jako broń boczną.
Że większość narodu popiera restrykcje - tak jak większość narodu popierała komunizm.
Że jest bezpieczniej jak nie ma broni - dlatego Policja ma AKM na wyposażeniu.
Że większości ludzi nie można ufać, dlatego powinniśmy mieć prawo zabraniające posiadania broni - które większość ludzi będzie przestrzegać bo można im ufać.
Że kobieta zgwałcona i z opuszczonymi majtkami stoi moralnie wyżej niz kobieta z dymiącym rewolwerem i martwym gwałcicielem u stóp.
Że broń powinna być zakazana z powodu zagrożenia które niesie, ale informowanie mafii przez polityków, co może skończyć się śmiercią policjantów to akt który NIE MOŻE być porównywalny.
Że w domu w ktorym jest broń jest trzy razy większa szansa że ktoś w nim zostanie zabity - tak jak w domu w którym jest insulina jest trzy razy wieksza szansa że ktoś w nim zostanie diabetykiem.
Że ludzie którzy posiadają broń ze strachu przed przestępcami sa paranoikami - ale ludzie którzy nie chcą by inni mieli broń ze strachu że popełnią oni przestępstwo sa racjonalni.
Że powszechny dostęp do broni w USA powoduje wysoki wskaźnik przestępstw z jej użyciem - nawet jeśli w restrykcyjnej Japonii jest on trzy razy wyższy.
Że nie ma moralnej akceptacji użycia broni - ale alkohol ma, dlatego policjanci noszą broń zamiast piwa.
Że policjanci i żołnierze są elitą społeczeństwa, wyznaczoną do wykonania specyficznej pracy, do której są perfekcyjnie predysponowani dzięki wysokim standardom moralnym i błyskotliwemu intelektowi, mogą więc używać tych skomplikowanych narzędzi i być naszymi strażnikami.
Że jest akceptowalne by uzbroić ochroniarza zarabiającego 5 zl/godz. by zastrzelił przestepców okradających bank - ale nieakceptowalne jest by biznesmen z wyższym wykształceniem zrobił to sam.
Że wymaganie wstrzemięźliwości zamiast używania prezerwatywy jest skazane na porażkę - ale zakazanie posiadania broni zamiast nauki bezpiecznego jej używania to jedyna skuteczna metoda.
Że broń jest ogromnym zagrożeniem dla społeczeństwa - ponieważ 150.000 posiadaczy broni nie popełniło wczoraj przestępstwa.
Że strażnik bankowy może chronić pieniądze z bronią - ale ty nie możesz tak chronic swoich dzieci.
Że nisko opłacany, przepracowany ochroniarz będzie szczęśliwy broniąc cię przed bandytami.
Że twoje bezpieczenstwo jest w rękach rządu - ale rząd nie ma prawa mówić ci jak masz żyć.
Że broń w rękach obywateli jest bezużyteczna przeciwko agresji z zęwnątrz - dlatego w Czeczenii jest pokój.
Że ktoś zacznie strzelać do dzieci przed szkolą - a nie że zostanie przejechany przez nabuzowanego hormonami nastolatka.
Że "To mi się nie przytrafi."
Że "Tutaj nic się nie stanie."
Że broń nie jest skutecznym narzędziem samoobrony - dlatego policja ją nosi.
Że powszechny obowiązek służby wojskowej nie istnieje.
Że zamki i kluczyki do blokowania broni czynią broń bezpieczniejsza - dlatego policja i wojsko odmawia ich stosowania.
Że powodując utrudnienia w uzyskaniu koncesji na handel bronia zredukuje się liczbę handlarzy nielegalną bronią.
Że bezpieczniej jest nic nie robić niż stawiać opór z bronią w ręce - dlatego tak wiele zwycięstw odniesiono nie walcząc.
Że posiadanie broni do obrony osobistej wskazuje na chęć zabijania - tak jak posiadanie apteczki w samochodzie wskazuje na chęć powodowania wypadkow.
Że sugestia by nauczyciele byli uzbrojeni jest czymś straszliwym w "cywilizowanym" spoleczeństwie - dlatego w Szwecji i Izraelu jest to dopuszczalne.
Że wypadki z bronią są wystarcząjacym powodem by jej zakazać - dlatego nikt nie chce zakazać basenów, samochodów, czy nawet przedmiotów służących do ratowania życia.
Że ludzie którzy za 120.000 zł budują nielegalne skomplikowane laboratoria do produkcji narkotyków nie bedą budować nielegalnych prostych sklepów z bronią za 40.000 zł.
Że ludzie z dużą kolekcją broni są niebezpieczni - szczególnie jeśli mają więcej niż dwie ręce z których mogliby strzelać.
Że strzelanie do intruza który wyważyl twoje drzwi i wszedł z nożem w ręku jest w jakiś sposób "eskalacją przemocy".
Że jest bezpieczniej jak jest mniej broni - dlatego strzelaniny zdażają się w szkołach a nie na targach broni.
Że bron palna prowokuje przestepstwa - dlatego w Średniowieczu nie bylo gwałtów czy zabójstw.
Że tworzenie przestępstw związanych z bronią poprzez stworzenie drakońskiego prawa nie jest problemem - i usprawiedliwia tworzenie większej ilości paragrafów by stworzyć więcej przestępstw.
Że posiadacze broni są zagrożeniem przez samo swoje istnienie, które musi być usunięte za wszelką cenę i ich prawa sa nieistotne - ale bandyci którzy atakują nas na ulicach, przeciwko którym właściciele broni chcą być uzbrojeni, są po prostu nieistotnym problemem do rozwiązania.
Że powinno się ukarać wszystkich posiadaczy broni za kilku kryminalistów, tak jak powinno się ukarać wszystkich Cyganów za kilka kradzieży na przedmieściu.
Że to tragedia kiedy dziecko zginie w wypadku z bronią, i musimy przeforsować restrykcyjne prawo by temu zapobiec, ale dziecko otrute przez trzymane w domu chemikalia to po prostu nieunikniony wypadek.
Że nie potrzebujesz broni, tak jak nikt nie potrzebuje, i masz prawo by wymusić tą wiarę na innych.
Że glupota może byc leczona prawodawstwem.
Że społeczenstwo z mniejszą ilością broni ma mniej zabójstw z użyciem broni, tak jak społeczeństwo z mniejszą ilością samochodów ma mniej wypadków drogowych. Bo to jest oczywiscie analogiczne.
Że kryminalista który rabuje by zaspokoic swoj głód narkotyczny może wydać tysiąc złotych na broń.
Że ponieważ bron palna nie jest 100% skuteczna do obrony osobistej, powinieneś się jej pozbyc, razem ze swoja apteczką i gaśnicą, skoro one także nie są 100% skuteczne.
Że "bezpieczna bron" pomoże zmniejszyć liczbę przestepstw z użyciem broni - tak jak "bezpieczny sex" świetnie zmniejsza ilość gwałtów.
Że policjant z naganami w aktach i służbowym Kałasznikowem jest godny zaufania, ale religijna matka z mandatem za złe parkowanie jako największym przestepstwem jest niezdolna do użycia pistoletu w obronie swoich dzieci.
Że samobójca który użył broni byłby ciągle żywy gdyby użył noża lub sznura.
Że ktoś kto się zastrzelił jest takim problemem dla nas że powinniśmy oddać naszą broń.
Że alkohol jest akceptowany w domu, tak długo jak się nie siada za kierownicą, ale zwykłe posiadanie broni jest zagrożeniem dla innych.
Że przestępcy lepiej strzelają niż obywatele, ponieważ cały czas spędzają na strzelnicy.
Że ponieważ przestępcy lepiej strzelają wg powyższej logiki, bezpieczniej będzie nie odpowiadać ogniem tylko po prostu czekać aż im sie skończy amunicja.
Że to rozsądne twierdzić że wypadek byłby śmiertelny jeśli ofiara nie zapięłaby pasów bezpieczeństwa - rozsądne jest tez twierdzić że uzbrojony obywatel byłby bezpieczny jakby nie miał broni.
Że jeden śmiertelny przypadek to za dużo - ale dziesiątki ludzi umierających ponieważ nie mają prawa do samoobrony jest nie do uniknięcia i nie jest warte uwagi.
Że powinniśmy zakazać posiadania broni ponieważ ludzie mają "prawo czuć się bezpiecznie" - ale prawo by czuć się bezpiecznie poprzez fakt posiadania broni palnej w celu obrony osobistej nie jest wystarczające.
Że polityka "zero tolerancji" jest zła jeśli chodzi o narkotyki - ale jest dobra jesli chodzi o broń.
Że sztuki walki sa lepszą forma samoobrony, i można pokonać uzbrojonego napastnika - ale ciągle musimy zakazywać broni z powodu zagrożenia jakie prezentuje dla tych kilku ludzi co nie znaja karate.
Że osiemnastolatek moze obsługiwac karabin maszynowy i zginąć w Iraku czy Afghanistanie, prawdopodobnie zostajac bohaterem - ale 18-latek ktory spróbuje użyć broni by bronić swoich dzieci pójdzie do więzienia.
Że tych niewielu ludzi którzy nie mogą użyć sztuki walki lub innej nie śmiertelnej metody samoobrony - dzieci, starcy, niepełnosprawni, słabi, mali, w ciąży - są po prostu niezbedną ofiarą jakie musimy złożyć kryminalistom by uniknąć ryzyka pozwolenia ludziom być uzbrojonym.
Że ryzyko związane z bronią palną przeważa nad jej rekraacyjnym użyciem - w przeciwienstwie do alkoholu i motocykli.
Że pozbycie się broni zredukuje przemoc - dlatego wojsko powinno być uzbrojone w bukiety kwiatów.
Że po pogrzebie powinniśmy rodzinie ofiary powiedzieć jak są szczęśliwi że ich bliska osoba została zabita przez pijanego kierowcę a nie człowieka z bronią.
Że biednym ludziom którzy żyją w rejonach wysokiej przestępczości i nie stać ich na alarmy i ochronę nie powinno sie także pozwolić posiadania broni.
Że poinformowanie mordercy że pójdzie do więzienia za noszenie broni spowoduje że dwa razy pomyśli.
Że jedyną metoda by skonczyć z przestępstwami z użyciem broni jest zakazać jej - tak jak jedyną metodą na skończenie z błędami lekarskimi jest zakazać lekarzy.
Że zabicie trzykrotnego mordercy by nie zostać czwartą ofiarą jest "eskalacją przemocy".
Że broń jest przeznaczona tylko do zabijania - tak jak kobieta jest przeznaczona tylko do rodzenia dzieci.
Że tylko ludzie powyzej 21 lat mogą się bronić.
Że powinno się zakazać broni, ponieważ jej głównym przeznaczeniem jest zabijanie ludzi - ale nie powinniśmy zakazywać alkoholu, którego głównym przeznaczeniem jest zatruwanie organizmu i utrata kontroli, często zwiekszając agresję i powodując przypadkowe zgony.
Że człowiek który użyje przemocy za pomocą broni nigdy by tego nie zrobił mając nóż.
Że kobieta będąca zgwałcona powinna odmówić pomocy od uzbrojonego nieznajomego i w zamian zaczekać na policje.
Że osoba która popełniła przestępstwo z użyciem broni nigdy nie powinna mieć prawa posiadania broni - tak jak każdy gwałciciel powinien byc kastrowany przed wypuszczeniem z więzienia.
Że sędzia strzelecki PZSSu ma najbardziej niebezpieczną pracę na świecie ponieważ każdy z kim ma do czynienia jest uzbrojony.
Że rząd może kontrolować posiadanie broni - tak jak kontroluje posiadanie narkotyków.
Że nietolerancja nie jest wartością - ale każdy właściciel broni jest bandziorem, alkoholikiem, świrem i impotentem.
Że broń która spokojnie leży w szufladzie i kosztuje złotówkł za nabój to zły pomysł na samoobronę - ale pies który wymaga spacerów, szkolenia, opieki weterynaryjnej, brudzi chodniki i trawniki, nie daje spokoju sąsiadom szczekaniem jest dobrym pomysłem na obrone domu.
Że najgorszą rzeczą jaką można zrobić jak do domu wchodzi intruz jest wyciągnięcie broni - najlepszą rzeczą jaką można zrobić to nie spać i czekać aż sobie pójdzie, zwłaszcza jak gwałci twoją córkę bądź żonę.
Że policjant ma specjalne umysłowe, emocjonalne i fizyczne możliwosci które umożliwiają mu postępowanie z niewiarygodnie skomplikowaną bronią palną - i zwykły obywatel nie ma nawet szansy by osiagnąć taki poziom kompetencji.
Faktem jest, że w USA im więcej broni w danym stanie tym mniejsza przestępczość. NJ ma bodaj najbardziejrestrykcyjne prawo do broni, a jednoczesnie najwiecej morderstw bronia.Największa jest w tych stanach gdzie dostęp do niej jest utrudniony:
 
To jest temat mega ciężki: ba porównałbym go nawet z reformą kodeksu pracy zarówno w USA jak i w Polsce -mnóstwo środowisk biega od ściany do ściany, mnóstwo skrajnych ruchów all or nothing. Nawet środowiska reprezentujące dane poglądy to stworzyszenia, którym zalezy na reprezentowaniu ludzi o skrajnych poglądach a nie ludzie, którzy chcą coś zmienić -jak to często jest w Polsce. Ostatnio nawet któryś z polityków Konfederacji udostępnił tweeta, że trzeba skończyć z rejestrami posiadania broni, bo na wypadek wojny przyjdą Ruscy i będą wiedzieli kto ile ma...


Znam chyba prawie wszystkie argumenty za i przeciw i to jest sprawa w której nie mam wyrobionego zdania, nie wiem jak miałoby to w Polsce funckjonować.
Oczywiście obecne przepisy trzeba zmienić, bo uznanowość jest zła i predzej czy później prowadzi do korupcji.
Z drugiej strony czy tak trudno dostac broń skoro nawet JKM ma pozwolenie?
Też średniej wielkości społeczeństwo myśliwych udowadnia, że trzeba przemyśleć system szkoleń i egzaminów -bo liczba wypadków jest za dużo. Kiedyś widziałem porównanie ile osób ginie na polowaniach a ile policjantów na służbie, też znam hodowców koni, którzy procesuja się z myśliwymi jak można było pomylić konia wartego 60 tys. zł z dzikiem...
A przepisy odnośnie polowań naprawdę są ładnie napisane i to jest kwestia ich przestrzegania...

i też pytanie jak mają te egzaminy wyglądać? Tak, że pomyłka może skutkować przestrzelonym kolanem?


Tylko z drugiej strony: statystyczny polski policjant i jego umiejętności obsługi broni to tragedia. Będziemy wymagać wiecej od obywateli niż policjantów? Średnia wystrzelonej amunicji na strzelnicy przypadająca na polskiego policjanta to tragedia: z pamiecie chyba poniżej 70...

Trzecia sprawa: bardziej się boje cyberprzestępców niż włamań itp. W porównaniu do USA Polska jest ultrabezbieczna. Tam jest masa nielegalnej broni, masa jakiś płotek ma nielegalną broń dosłownie polski Seba ma baseballa i nie załatwi sobie szybko broni -amerykański Seba tak.
Mimo łatwego dostępu do broni USA nie jest krajem bezbiecznym: samo Chicago ze wskaźnikiem zabójstw wiekszym od wielu byłych republik radzieckich to nie jest wyjątek...

Czwarta sprawa: czy szkolenie i egzamin na posiadanie broni powinien być cięższy od egzaminy na prawo jazdy? Polacy są fatalnymi kierowcami mimo wcale nie łatwego egzaminu na prawo jazdy...

Oczywiście jest tutaj masa uogólnień, wyolbrzymień, ale sama sprawa przechowywania broni itp. została ładnie poruszona


Ale w wielu sprawach racje mają też zwolenicy dostępu do broni

Starą pasta o dostępie do broni:

To zdumiewajace w co musza ludzie wierzyc by twierdzic ze restrykcje w prawie do posiadanie broni sa skuteczne:
Że włamywacz zabije cię w pół sekundy od wyciągnięcia broni z kabury - ale nie skrzywdzi cię kiedy będziesz wykręcał 997, rozmawiał z dyspozytorem i czekał pół godziny na policje.
Że restrykcje w posiadaniu broni są skuteczne - dlatego nie ma nielegalnej broni w Północnej Irlandii czy Bejrucie.
Że właściwą odpowiedzią na atak jest wezwanie policji - ale tylko nieuzbrojonej policji, bo "Przemoc do niczego nie prowadzi".
Że porywacz z łatwoscią odbierze bron pilotowi - ale setka pasażerów na pokładzie nie będzie w stanie odebrać broni porywaczowi.
Że jeśli byłaby broń na pokładzie American Airlines Flight 11 to komuś mogłaby się stać krzywda.
Że gwałciciele wolą atakować uzbrojone kobiety żeby odebrać im broń i użyć jej przeciwko nim.
Że 1 wlaściciel broni palnej na 10.000 bedzie stosował przemoc w swoim życiu - i to jest dużo bardziej przerażające niz 25% kierowców którzy spowodują poważny wypadek.
Że powinieneś polegac na policji bardziej niz na swojej broni - tak jak powienieś polegać na dentyście bardziej niż na swojej szczoteczce do zębów.
Że klucze, parasolka czy lakier do włosów sa dobrymi narzędziami do samoobrony - pomimo faktu że policja ciągle nosi broń.
Że stan Waszyngton ma niski współczynnik zabójstw na poziomie 80,6 na 100.000 mieszkańców tylko dzięki ścisłemu ograniczeniu posiadania broni - ale w Wirginii wysoki wskaźnik zabójstw 1,6 na 100.000 jest spowodowany swobodnym dostępem do broni.
Że człowiek może mieć depresje i zaburzenia nerwowe, więc na wszelki wypadek nie powienien posiadać broni wystrzeliwującej pociski z energią 350J - ale nie jest to powód by zakazać mu posiadania 2 tonowego samochodu mającego 1.500.000J energii.
Że NASA, armia, fizjolodzy i trenerzy sa zgodni, a wyniki na olimpiadach potwierdzają, że przeciętnie mężczyzna ma więcej siły niż kobieta - ale kobieta powinna próbować bronić się walcząc gołymi rękami a nie za pomocą broni.
Że policja nadjeżdżająca z prędkością 130 km/h jest lepszą metodą do zatrzymania przestepców niz kula nadciągająca z prędkością 1.300 km/h.
Że ludzie kupują broń jako "substytut penisa" ponieważ tylko ludzie z małymi penisami są atakowani przez przestepców.
Że rodzinom z dziećmi nie powinno się pozwolić posiadać broni dla ich bezpieczenstwa - tak jak nie powinno się im pozwolić posiadać psów, urządzeń elektrycznych czy substancji trujacych.
Że niewłaściwą argumentacją jest to że terroryści atakujący World Trade Center nie potrzebowali broni by porwać samolot - ale właściwa jest że w Magdalence bandyci mieli broń... nielegalną.
Że kiedy ktoś umarł, ponieważ nie mógł otrzymać opieki medycznej której państwo mu nie zapewniło, to tragedia - ale kiedy ktoś umarł ponieważ nie mógł się obronić za pomocą pistoletu którego państwo mu nie pozwoliło posiadać, to tylko życie.
Że kryminaliści są w jakiś sposób większym zagrożeniem dla gliniarza niż dla zwykłej osoby - więc policja potrzebuje broni a zwykły obywatel nie.
Że "zasadnym" zastosowaniem dla broni jest polowanie i strzelectwo sportowe, ale nie samoobrona. Innymi słowy, jest akceptowane by użyc ich jako zabawek, ale nie jako urządzeń do obrony życia.
Że jest moralny obowiązek by zapobiec przestępstwu - i że powinno to zostać dokonane poprzez okrzyk "Stój ! Albo znów krzyknę ''Stój !`" a nie poprzez wyciągnięcie broni.
Że inteligentni ludzie powinni popierać zakaz posiadania broni ponieważ zdają sobie sprawę że są zbyt głupi by można im bylo zaufać i dac broń.
Że bron jest substytutem penisa, więc w przypadku ataku przez bandytę należy wyciagnąć...
Że bron jest symbolem penisa... co to ma do obrony czyjegoś życia nie mam pojęcia. To po prostu służy jako dowód że popierający zakaz posiadania broni mają Freudowskie odchyły które powinni zaadresować do SIEBIE.
Że słuszne są wysokie opłaty za pozwolenie na broń - ale posiadanie broni jest niewłaściwe.
Że prawny zakaz posiadania broni spowoduje że ludzie nie będą tego robić - tak jak ograniczenie prędkości do 50 km/h spowoduje że nikt nie będzie jeździł szybciej.
Że powinniśmy walczyć z problemem przestępstw popełnianych z nielegalnie posiadanej broni poprzez zabranie uczciwym ludziom legalnie posiadanej broni.
Że powinniśmy zakazać posiadania broni - jeśli to uratuje choćby jedno życie, jest tego warte, i powinniśmy zakazać urządzeń elektrycznych - jeśli to uratuje choćby jedno życie, jest tego warte, i powinniśmy zakazać samochodów - jeśli to uratuje choćby jedno życie, jest tego warte, i powinniśmy zakazać niezdrowej żywności - jeśli to uratuje choćby jedno życie, jest tego warte, i powinniśmy zakazać...
Że im bardziej jesteś bezbronny, tym bardziej jesteś bezpieczniejszy.
Że powinieneś dac rabusiowi swój portfel, ponieważ on wcale nie chce cię zastrzelić i puści cię wolno - a nie że powinieneś mu dać portfel ponieważ on zastrzeli cię jeśli tego nie zrobisz.
Że jeśli policja nie nadjedzie na czas by uratować cie przed bandytą to normalne - ale nie jest dopuszczalne pół godziny czekać aż do stłuczki przyjedzie radiowóz.
Że "Miami Vice" i "Brudny Harry" sa filmami dokumentalnymi.
Że intruz będzie obezwładniony przez gaz łzawiący czy pieprzowy, ale postrzelony z .357 Magnum wpadnie we wścieklość i cię zabije.
Że zwykli ludzie po wręczeniu im broni staną się krwiożerczymi rzeźnikami, ale wrócą do normalności jak im sie broń odbierze.
Że ktos kto zapomniał rozładować czyszcząc broń, zapomniał skierować broń w bezpieczną stronę, nacisnął spust zapominając sprawdzić komorę nabojową i odstrzelił sobie stopę jest przykładem jak nawet "wyszkolony profesjonalista" może być "ofiarą" diabolicznej broni - ale ludzie w wojsku którzy czyszczą broń tysiące razy w przeciągu lat slużby bez wypadku są "tępymi trepami".
Że "Newsweek" jest pelne fachowych artykułów o broni - tak jak "Strzał" ma wspaniałe artykuły na temat chirurgii serca.
Że powinno konsultować się z mechanikiem samochodowym w sprawie hamulców, elektrykiem w sprawie przebić prądu, neurochirurgiem w sprawie paraliżu - ale i posłem Dziewulskim w sprawie broni palnej.
Że "prawo ludzi do życia w pokoju", "prawo ludzi do nienaruszalnosci miru domowego", "prawo jednego człowieka nie może ograniczać praw innych ludzi" dotyczy obywateli, ale "prawo do obrony życia, zdrowia i mienia" dotyczy państwa.
Że kobieta w miniówce, wyperfumowana i z ostrym makijażem, bez bielizny, jest bezbronna ofiarą - ale ktos komu płacą 5 zl/godz. za przewożenie pieniedzy ze sklepu do banku "prosi sie o to". I nie można pozwolić im nosic broni.
Że kazdy polityk może bez problemu otrzymać od Policji zgodę na posiadanie broni, i jest to uzasadnione, tak samo jak prawo zabraniające obywatelowi posiadania broni, nawet gdy ktoś dostal 50 listów z pogróżkami i ma sklep jubilerski. I nie jest to oznaka państwa policyjnego.
Że wolność słowa daje prawo do rozgłaszania swoich pogladów w radiu, telewizji, prasie, internecie - ale prawo do obrony uznaje tylko gołe ręce.
Że 45 kilogramowa kobieta zaatakowana przez 90 kilogramowego gwałciciela i jego 90 kilogramowego pomocnika ma "prawo" by zabić ich w obronie własnej - pod warunkiem ze użyje gołych rąk.
Że przestępca odbierze ci broń i użyje przeciwko tobie - więc konsekwentnie najlepszą rzeczą jaką można zrobic gdy stoi sie przed lufą jest zabranie kryminaliście broni i użycie jej przeciwko niemu.
Że nie można ludziom dać broni ponieważ jakis wariat może zacząć strzelać do ludzi na ulicy - ale każdy kto chce posiadać broń ze strachu przed takimi szaleńcami jest paranoikiem.
Że uczenie ludzi poslugiwać się bronią jest nauką zabijania - ale uczenie poborowych posługiwania się bronią jest wypełnianiem obywatelskiego obowiązku.
Że współczynnik przestępstw obniża się z powodu restrykcji w posiadaniu broni - ale wzrost współczynnika przestępstw wymaga większych restrykcji.
Że zakaz posiadania broni pod zaborami lub okupacją był jednym z czynników zniewolenia - ale zakaz posiadania broni w III Rzeczpospolitej jest jednym z czynnikow mających na celu obronę wolnych obywateli.
Że statystyka pokazująca wysoki wskaźnik morderstw usprawiedliwia zakaz posiadania broni - ale statystyka pokazująca wzrost wskaźnika morderstw po ograniczeniu prawa do posiadania broni to "tylko statystyka".
Że broń jest nieskutecznym narzędziem samoobrony w rękach wyszkolonego obywatela - ale w nieumiejętnych rękach bandyty jest zagrożeniem dla społeczeństwa.
Że broń jest tak skomplikowana, że użycie jej wymaga specjalnego treningu - ale jest tak prosta że z łatwością można jej użyć do morderstwa.
Że broń powiązana jest z wysokim wskaźnikiem śmiertelności i powinna być zakazana - ale papierosy i alkohol sa OK.
Że broń prowokuje przestępstwa - dlatego nigdy nie było masowej rzeźni na targach broni.
Że broń prowokuje przestępstwa - tak jak zapałki prowokują podpalenia.
Że broń jest przyczyną przestępstw - tak jak kobiety sa przyczyną prostytucji.
Że broń jest przyczyną przestępstw - tak jak mężczyzna jest przyczyną gwałtu.
Że broń nie jest potrzebna dla bezpieczenstwa narodowego - dlatego armia ma jej kilkaset tysięcy sztuk.
Że restrykcje sa skuteczne - dlatego policja ma Kałasznikowy i Glauberyty przeciwko uzbrojonym przestępcom.
Że pistolet, z 4 przełącznikami i dźwigniami jest zbyt skomplikowany by nauczyć młodych ludzi sie nią poslugiwać - w przeciwieństwie do samochodu który ma ich 20.
Że broń krótka jest użyteczna tylko do zabójstw - dlatego policja i wojsko definiuje ją jako broń boczną.
Że większość narodu popiera restrykcje - tak jak większość narodu popierała komunizm.
Że jest bezpieczniej jak nie ma broni - dlatego Policja ma AKM na wyposażeniu.
Że większości ludzi nie można ufać, dlatego powinniśmy mieć prawo zabraniające posiadania broni - które większość ludzi będzie przestrzegać bo można im ufać.
Że kobieta zgwałcona i z opuszczonymi majtkami stoi moralnie wyżej niz kobieta z dymiącym rewolwerem i martwym gwałcicielem u stóp.
Że broń powinna być zakazana z powodu zagrożenia które niesie, ale informowanie mafii przez polityków, co może skończyć się śmiercią policjantów to akt który NIE MOŻE być porównywalny.
Że w domu w ktorym jest broń jest trzy razy większa szansa że ktoś w nim zostanie zabity - tak jak w domu w którym jest insulina jest trzy razy wieksza szansa że ktoś w nim zostanie diabetykiem.
Że ludzie którzy posiadają broń ze strachu przed przestępcami sa paranoikami - ale ludzie którzy nie chcą by inni mieli broń ze strachu że popełnią oni przestępstwo sa racjonalni.
Że powszechny dostęp do broni w USA powoduje wysoki wskaźnik przestępstw z jej użyciem - nawet jeśli w restrykcyjnej Japonii jest on trzy razy wyższy.
Że nie ma moralnej akceptacji użycia broni - ale alkohol ma, dlatego policjanci noszą broń zamiast piwa.
Że policjanci i żołnierze są elitą społeczeństwa, wyznaczoną do wykonania specyficznej pracy, do której są perfekcyjnie predysponowani dzięki wysokim standardom moralnym i błyskotliwemu intelektowi, mogą więc używać tych skomplikowanych narzędzi i być naszymi strażnikami.
Że jest akceptowalne by uzbroić ochroniarza zarabiającego 5 zl/godz. by zastrzelił przestepców okradających bank - ale nieakceptowalne jest by biznesmen z wyższym wykształceniem zrobił to sam.
Że wymaganie wstrzemięźliwości zamiast używania prezerwatywy jest skazane na porażkę - ale zakazanie posiadania broni zamiast nauki bezpiecznego jej używania to jedyna skuteczna metoda.
Że broń jest ogromnym zagrożeniem dla społeczeństwa - ponieważ 150.000 posiadaczy broni nie popełniło wczoraj przestępstwa.
Że strażnik bankowy może chronić pieniądze z bronią - ale ty nie możesz tak chronic swoich dzieci.
Że nisko opłacany, przepracowany ochroniarz będzie szczęśliwy broniąc cię przed bandytami.
Że twoje bezpieczenstwo jest w rękach rządu - ale rząd nie ma prawa mówić ci jak masz żyć.
Że broń w rękach obywateli jest bezużyteczna przeciwko agresji z zęwnątrz - dlatego w Czeczenii jest pokój.
Że ktoś zacznie strzelać do dzieci przed szkolą - a nie że zostanie przejechany przez nabuzowanego hormonami nastolatka.
Że "To mi się nie przytrafi."
Że "Tutaj nic się nie stanie."
Że broń nie jest skutecznym narzędziem samoobrony - dlatego policja ją nosi.
Że powszechny obowiązek służby wojskowej nie istnieje.
Że zamki i kluczyki do blokowania broni czynią broń bezpieczniejsza - dlatego policja i wojsko odmawia ich stosowania.
Że powodując utrudnienia w uzyskaniu koncesji na handel bronia zredukuje się liczbę handlarzy nielegalną bronią.
Że bezpieczniej jest nic nie robić niż stawiać opór z bronią w ręce - dlatego tak wiele zwycięstw odniesiono nie walcząc.
Że posiadanie broni do obrony osobistej wskazuje na chęć zabijania - tak jak posiadanie apteczki w samochodzie wskazuje na chęć powodowania wypadkow.
Że sugestia by nauczyciele byli uzbrojeni jest czymś straszliwym w "cywilizowanym" spoleczeństwie - dlatego w Szwecji i Izraelu jest to dopuszczalne.
Że wypadki z bronią są wystarcząjacym powodem by jej zakazać - dlatego nikt nie chce zakazać basenów, samochodów, czy nawet przedmiotów służących do ratowania życia.
Że ludzie którzy za 120.000 zł budują nielegalne skomplikowane laboratoria do produkcji narkotyków nie bedą budować nielegalnych prostych sklepów z bronią za 40.000 zł.
Że ludzie z dużą kolekcją broni są niebezpieczni - szczególnie jeśli mają więcej niż dwie ręce z których mogliby strzelać.
Że strzelanie do intruza który wyważyl twoje drzwi i wszedł z nożem w ręku jest w jakiś sposób "eskalacją przemocy".
Że jest bezpieczniej jak jest mniej broni - dlatego strzelaniny zdażają się w szkołach a nie na targach broni.
Że bron palna prowokuje przestepstwa - dlatego w Średniowieczu nie bylo gwałtów czy zabójstw.
Że tworzenie przestępstw związanych z bronią poprzez stworzenie drakońskiego prawa nie jest problemem - i usprawiedliwia tworzenie większej ilości paragrafów by stworzyć więcej przestępstw.
Że posiadacze broni są zagrożeniem przez samo swoje istnienie, które musi być usunięte za wszelką cenę i ich prawa sa nieistotne - ale bandyci którzy atakują nas na ulicach, przeciwko którym właściciele broni chcą być uzbrojeni, są po prostu nieistotnym problemem do rozwiązania.
Że powinno się ukarać wszystkich posiadaczy broni za kilku kryminalistów, tak jak powinno się ukarać wszystkich Cyganów za kilka kradzieży na przedmieściu.
Że to tragedia kiedy dziecko zginie w wypadku z bronią, i musimy przeforsować restrykcyjne prawo by temu zapobiec, ale dziecko otrute przez trzymane w domu chemikalia to po prostu nieunikniony wypadek.
Że nie potrzebujesz broni, tak jak nikt nie potrzebuje, i masz prawo by wymusić tą wiarę na innych.
Że glupota może byc leczona prawodawstwem.
Że społeczenstwo z mniejszą ilością broni ma mniej zabójstw z użyciem broni, tak jak społeczeństwo z mniejszą ilością samochodów ma mniej wypadków drogowych. Bo to jest oczywiscie analogiczne.
Że kryminalista który rabuje by zaspokoic swoj głód narkotyczny może wydać tysiąc złotych na broń.
Że ponieważ bron palna nie jest 100% skuteczna do obrony osobistej, powinieneś się jej pozbyc, razem ze swoja apteczką i gaśnicą, skoro one także nie są 100% skuteczne.
Że "bezpieczna bron" pomoże zmniejszyć liczbę przestepstw z użyciem broni - tak jak "bezpieczny sex" świetnie zmniejsza ilość gwałtów.
Że policjant z naganami w aktach i służbowym Kałasznikowem jest godny zaufania, ale religijna matka z mandatem za złe parkowanie jako największym przestepstwem jest niezdolna do użycia pistoletu w obronie swoich dzieci.
Że samobójca który użył broni byłby ciągle żywy gdyby użył noża lub sznura.
Że ktoś kto się zastrzelił jest takim problemem dla nas że powinniśmy oddać naszą broń.
Że alkohol jest akceptowany w domu, tak długo jak się nie siada za kierownicą, ale zwykłe posiadanie broni jest zagrożeniem dla innych.
Że przestępcy lepiej strzelają niż obywatele, ponieważ cały czas spędzają na strzelnicy.
Że ponieważ przestępcy lepiej strzelają wg powyższej logiki, bezpieczniej będzie nie odpowiadać ogniem tylko po prostu czekać aż im sie skończy amunicja.
Że to rozsądne twierdzić że wypadek byłby śmiertelny jeśli ofiara nie zapięłaby pasów bezpieczeństwa - rozsądne jest tez twierdzić że uzbrojony obywatel byłby bezpieczny jakby nie miał broni.
Że jeden śmiertelny przypadek to za dużo - ale dziesiątki ludzi umierających ponieważ nie mają prawa do samoobrony jest nie do uniknięcia i nie jest warte uwagi.
Że powinniśmy zakazać posiadania broni ponieważ ludzie mają "prawo czuć się bezpiecznie" - ale prawo by czuć się bezpiecznie poprzez fakt posiadania broni palnej w celu obrony osobistej nie jest wystarczające.
Że polityka "zero tolerancji" jest zła jeśli chodzi o narkotyki - ale jest dobra jesli chodzi o broń.
Że sztuki walki sa lepszą forma samoobrony, i można pokonać uzbrojonego napastnika - ale ciągle musimy zakazywać broni z powodu zagrożenia jakie prezentuje dla tych kilku ludzi co nie znaja karate.
Że osiemnastolatek moze obsługiwac karabin maszynowy i zginąć w Iraku czy Afghanistanie, prawdopodobnie zostajac bohaterem - ale 18-latek ktory spróbuje użyć broni by bronić swoich dzieci pójdzie do więzienia.
Że tych niewielu ludzi którzy nie mogą użyć sztuki walki lub innej nie śmiertelnej metody samoobrony - dzieci, starcy, niepełnosprawni, słabi, mali, w ciąży - są po prostu niezbedną ofiarą jakie musimy złożyć kryminalistom by uniknąć ryzyka pozwolenia ludziom być uzbrojonym.
Że ryzyko związane z bronią palną przeważa nad jej rekraacyjnym użyciem - w przeciwienstwie do alkoholu i motocykli.
Że pozbycie się broni zredukuje przemoc - dlatego wojsko powinno być uzbrojone w bukiety kwiatów.
Że po pogrzebie powinniśmy rodzinie ofiary powiedzieć jak są szczęśliwi że ich bliska osoba została zabita przez pijanego kierowcę a nie człowieka z bronią.
Że biednym ludziom którzy żyją w rejonach wysokiej przestępczości i nie stać ich na alarmy i ochronę nie powinno sie także pozwolić posiadania broni.
Że poinformowanie mordercy że pójdzie do więzienia za noszenie broni spowoduje że dwa razy pomyśli.
Że jedyną metoda by skonczyć z przestępstwami z użyciem broni jest zakazać jej - tak jak jedyną metodą na skończenie z błędami lekarskimi jest zakazać lekarzy.
Że zabicie trzykrotnego mordercy by nie zostać czwartą ofiarą jest "eskalacją przemocy".
Że broń jest przeznaczona tylko do zabijania - tak jak kobieta jest przeznaczona tylko do rodzenia dzieci.
Że tylko ludzie powyzej 21 lat mogą się bronić.
Że powinno się zakazać broni, ponieważ jej głównym przeznaczeniem jest zabijanie ludzi - ale nie powinniśmy zakazywać alkoholu, którego głównym przeznaczeniem jest zatruwanie organizmu i utrata kontroli, często zwiekszając agresję i powodując przypadkowe zgony.
Że człowiek który użyje przemocy za pomocą broni nigdy by tego nie zrobił mając nóż.
Że kobieta będąca zgwałcona powinna odmówić pomocy od uzbrojonego nieznajomego i w zamian zaczekać na policje.
Że osoba która popełniła przestępstwo z użyciem broni nigdy nie powinna mieć prawa posiadania broni - tak jak każdy gwałciciel powinien byc kastrowany przed wypuszczeniem z więzienia.
Że sędzia strzelecki PZSSu ma najbardziej niebezpieczną pracę na świecie ponieważ każdy z kim ma do czynienia jest uzbrojony.
Że rząd może kontrolować posiadanie broni - tak jak kontroluje posiadanie narkotyków.
Że nietolerancja nie jest wartością - ale każdy właściciel broni jest bandziorem, alkoholikiem, świrem i impotentem.
Że broń która spokojnie leży w szufladzie i kosztuje złotówkł za nabój to zły pomysł na samoobronę - ale pies który wymaga spacerów, szkolenia, opieki weterynaryjnej, brudzi chodniki i trawniki, nie daje spokoju sąsiadom szczekaniem jest dobrym pomysłem na obrone domu.
Że najgorszą rzeczą jaką można zrobić jak do domu wchodzi intruz jest wyciągnięcie broni - najlepszą rzeczą jaką można zrobić to nie spać i czekać aż sobie pójdzie, zwłaszcza jak gwałci twoją córkę bądź żonę.
Że policjant ma specjalne umysłowe, emocjonalne i fizyczne możliwosci które umożliwiają mu postępowanie z niewiarygodnie skomplikowaną bronią palną - i zwykły obywatel nie ma nawet szansy by osiagnąć taki poziom kompetencji.
Faktem jest, że w USA im więcej broni w danym stanie tym mniejsza przestępczość. NJ ma bodaj najbardziejrestrykcyjne prawo do broni, a jednoczesnie najwiecej morderstw bronia.Największa jest w tych stanach gdzie dostęp do niej jest utrudniony:

Statystycznie w stanach wiesz kto albo inaczej jaka rasa będąca w mniejszości odpowiada za większość napadów, strzelanin etc?
Pewnie wiesz i tu masz odpowiedź czemu tam jest mniej bezpiecznie.
:jjsmile:

Tematu myśliwych nie podejmuje, bo wiem z własnego doświadczenia Że tam trzeźwy nikt nie chodzi. To jest inna kwestia.
Ale co do posiadania w celu samoobrony TP wolałbym mieć gnata w domu i wrazie ataku Seby wystarczyło by go nastraszyć, a tak trzeba ich lać i jeszcze potem po sądach latać. W Polsce nie ma ani prawa, ani sprawiedliwości. To tylko slogan jednej partii. W dodatku chujowej.
 
Statystycznie w stanach wiesz kto albo inaczej jaka rasa będąca w mniejszości odpowiada za większość napadów, strzelanin etc?
Pewnie wiesz i tu masz odpowiedź czemu tam jest mniej bezpiecznie.
:jjsmile:

Tematu myśliwych nie podejmuje, bo wiem z własnego doświadczenia Że tam trzeźwy nikt nie chodzi. To jest inna kwestia.
Ale co do posiadania w celu samoobrony TP wolałbym mieć gnata w domu i wrazie ataku Seby wystarczyło by go nastraszyć, a tak trzeba ich lać i jeszcze potem po sądach latać. W Polsce nie ma ani prawa, ani sprawiedliwości. To tylko slogan jednej partii. W dodatku chujowej.
pamiętam któryś z seriali dokumentalnych gdzie wypowiadał się był angent FBI: w USA działa mnóstwo poważnych gangsterów, mafia rosyjska, chińskie triady, meksykańskie kartele mają swoje wpływy, ale dla zwykłego obywatela największym zagrożeniem są te czarne gangi, bo one stosują przemoc która kompletnie się nie kalkuluje, ba nawet jest szkodliwa dla tych gangów bo cholernie przyciąga uwagę mediów, policji i polityków...

Ale na samych Murzynach nie opierałbym problemu USA, bo to sąsiedztwo z Meksykiem którym rządzą kartele -też może bezpośrednio wpływać na USA. W USA najlepsze są dzielnice azjatyckie, w porównaniu z tymi murzyńskimi to jest tam raj xD

I też kwestia prawa: w tym podcast Drwala był poruszony temat samoobrony. To był chyba odcinek z byłym sędzią Gwizdakiem i też z tym znanym adwokatem bandytów który napisał między innymi poradnik chodzenia z maczetą :muttley: Wnioski z tych dwóch rozmów: bez zmiany prawa odnośnie samoobrony zapomnijcie o luzowaniu dostępu do broni...
 
Back
Top