Jestem troche zdziwiony jak malo miejsca poswieca sie wywiadowi z doradca Zelenskiego Arestowyczem. Pare interesujacych kwestii.
- Polska to siostra Ukrainy i nie wolna sie z nia nigdy powaznie poklocic.
- Polska zobowiazala sie nie blokowac kultu Bandery na Ukrainie i przestac grac Wolyniem.
- Ukraina bedzie rozdawac karty i bedzie liderem tej czesci Europy, a nie Polska.
Moim zdaniem grubo. Nie tak to mialo wygladac
Doradca Biura Prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Aleksiej Arestowycz udzielił wywiadu znajdującej się na emigracji w Londynie opozycyjnej rosyjskiej dziennikarce Julii Łatyninie. W wywiadzie tym znalazły się bardzo istotne stwierdzenia dotyczące relacji Ukrainy z Polską.
wiadomosci.onet.pl
Ciekawy artykuł na Onecie – takie czasy, że onet bywa jedną z ostatnich oaz jakiejś tam cząstki prawdy w mainstreamie. Oczywiście jest do pewnego stopnia politpoprawny, bo skupia się winie polskiej strony relacji PL-UA, ale przynajmniej zauważa problem, a to już dużo. Jak na polskie standardy w tej materii napisałbym, że wręcz bardzo dużo.
Tekst podkreśla to, co powinni wreszcie zrozumieć skrajni ukrofile/młoty – należy oddzielić wspieranie tego, ukraińskiego, państwa w walce z ruskimi od naszych dwustronnych relacji. Jeżeli w stosunkach bilateralnych będziemy okazywali słabość, to ukraińcy będą to skrzętnie wykorzystywali. Dając, trzeba w zamian oczekiwać i egzekwować te oczekiwania. Okazać twardość i nie zgrywać dobrego wujcia w relacji z siostrzeńcem. To nie przedszkole.
Tak robią państwa na Zachodzie, a i swoje robi -- odciska wyraźne piętno na naszych relacjach -- ukraińska postsowiecka mentalność – wciąż żywa pomimo głośno wyrażanych pretensji do dążenia ku Zachodowi.
Nie jestem na tyle naiwny, by wierzyć, że trafi to do wszystkich młotów – czy to na social mediach, forach czy tradycyjnych mediach. Taki jankowski jest na tyle prymitywny, że wciąż będzie pieprzył to, co pieprzy. Wczoraj czy przedwczoraj widziałem jak Miler w Polsacie mówił, że ze zgodą na ekshumacje ofiar w Wołyniu to żadna łaska i to może być dla wielu wstrząs jak się okaże: co, jak i ile – prowadzący Gugała był wyraźnie niepocieszony i szybciutko zmienił temat.
I na koniec prywata – Halibut, mam cię w ignorowanych, jako jedynego na forum, ale doniesiono mi, że odnosisz się do moich słów. Nie rób tego, proszę, bo nie mam ochoty na to odpowiadać i wchodzić z Tobą w jakiekolwiek interakcje. Nie jesteś dla mnie partnerem do poważnej rozmowy. Nie rozumiesz często najprostszych wniosków i sformułowań. I nie zrozumiesz, bo jesteś intelektualnie zbyt ograniczony. I to nie jest jedynie kwestia tunelowego myślenia. Efekt Dunninga-Krugera to najmilsze to można o tobie napisać. Wiem, że to po tobie spłynie, bo nie masz z grosz wstydu i autorefleksji, ale mimo wszystko musiałem to zaznaczyć.