Halibucie, naprawdę musisz nieustannie reagować na moje posty i je cytować?
Narcyzm to często, wbrew pozorom, nie świetnie mniemanie o sobie – jak Ci się wydawało – ale skrywa właśnie ogromne kompleksy, które wiążą się ze zwracaniem na siebie uwagi za wszelką cenę.
CCCP nie walczył o uzależnienie Europy od swoich surowców, bo Europa już dawno bezmyślnie się od nich uzależniła sama. I to nie tylko krytykowane w tym względzie Niemcy, ale też Polska – przez rezygnowanie z energii atomowej przez różne ekipy, odrzucanie energii odnawialnej (wiatraki w pewnym momencie stały się be) czy beznadziejną politykę węglową – brak próby zrobienia z tego czegoś rentownego. Można wymieniać długo.
I po co dywagujesz o czym była ta wojna, skoro ja pisałem w kontekście tego, czym jest obecnie i jakie wiążą się z tym implikacje? Znowu straw man.
Nieustannie, czyli dwa razy? Masz zbyt duże mniemanie o sobie. Po prostu komentuje gdy uważam, że mam coś na temat danego komentarza do powiedzenia. Nie traktuje tego osobiście, dopiero po wysłaniu wiadomości spojrzałem kto był autorem komentarza na który odpisywałem.
Ok, jeżeli sobie życzysz bym nie odpowiadał na Twoje komentarze, to to uszanuje.
Mimo wszystko nie rozumiem czemu zwykła odpowiedź na konkretny temat związany z tematem zamieniasz w jakąś personalna pyskówkę. W taki właśnie sposób to tacy jak Ty są prowodyrami tych gównoburz rzekomo z mojej winy. Ot, chcecie mi odebrać prawo do komentowania czegokwiek, choćby nie wiem jak było to związane z tematem. I zamieniacie dyskusje na niezwiązana z tematem, treścią, tylko zaczynacie gadać o mojej osobie starając ja obrazić.
Nie byłoby o wiele przyjemniej gdybyś poprzestał na tej części od akapitu zaczynającego się od "CCCP"?
Lecz odpisując już stricte na merytoryczną część:
Mialem świadomość iż chodzi Ci o stan obecny, ale już nie miałem czasu pisać o tym, że wiem iż dzięki walce Ukraińców, pomocy USA i Polski, która to pomoc się tak krytykuje- sytuacja obecnie się zmieniła dla nas na lepsze.
Mimo to- nadal jest to dla krajów zachodu ważna wojna, jej wynik, nawet obecnie. Usa-chiny , wielka geopolityka- to nadal aktualne. Polityka i ekonomia krajów zachodnich też. Ba, nawet bardziej gdyż od losów wojny i zwycięstwa bądź upadku Rosji zależy los ekonomiczny większości krajów. Także obecnie. Nawet bardziej niż na początku wojny- bo wtedy szybkie zwycięstwo lub porażka Rosji nie wpłynęłaby tak drastycznie na ceny surowców i produktów spożywczych.
Ps. Masz rację z tym narcyzmem, w pełni się z Tobą zgadzam. Wiem, że mam z tym problem. Lecz uznanie, że jeden komentarz w tym temacie na kilka dni, bez prowokacji, ot, taki jakich piszecie tu tysiace, jakie się umieszcza pod postami na TT czy FB to zwracanie uwagi za wszelką cene- to już lekka paranoja.
I tak, wiem, że nie stwierdziłeś iż ten konkretnie mój wpis jest przykładem tej atencji ponad wszystko, lecz z Twojej odpowiedzi wynika iż tak uważasz.
I tak, wiem, pijesz do ostatniego zdania z pozdro dla Szplina- lecz jeżeli to ma być przykład atencji za wszelką cenę, to kilka osób tutaj musiałbyś oskarżyć o jeszcze większą atencyjnosc niż mnie, gdy notorycznie mnie zaczepiali w celu wywołania mojej reakcji.
W przeciwieństwie do mojej zaczepki która miała wywołać pewne załagodzenie napięć w tym temacie forumowym. Zwyczajnie zluzować poslady.