Kingdom Come Deliverance

Pany tutaj o 1 gadacie a ktoś w 2 już rypie? Ja kupiłem wczoraj, ale zanim odpaliłem to kilka browarów poszło, i tak lekko dryknięty odpaliłem, i nie wiem czy coś przegapiłem czy jak się zaczyna grę to od razu 15 poziom jest?
Dostaniesz taki wpierdol że wrócisz do 3 lvl, spokojnie :roberteyeblinking:
 
Sorry za post pod postem, ale no teraz na wbijam w miarę trzeźwy, mam tą misje co spierdalam w gaciah z Janem, i patrze poziom głowny 16 itp.oitd.
 
Sorry za post pod postem, ale no teraz na wbijam w miarę trzeźwy, mam tą misje co spierdalam w gaciah z Janem, i patrze poziom głowny 16 itp.oitd.
Pograj jeszcze kilkadziesiąt minut i spadnie do dużo niższego fabularnie uzasadnione to będzie srogim wpierdolem i upadkiem z wysoka
 
Podejście numer 3, ostatnio się wkurwiłem, bo grałem cyknięty, odinstalowałem, ale tak czytam ten temat i zacząłem od nowa xD
4h za mną, uciekał będę właśnie z Talmbergu i jutro powrót do Skalicy. Przez cztery h zbierałem pierdolone pokrzywy i otwierałem zamki. Kunesz mi tak wpierdolił, że nie było co zbierać :beczka:
Wjebany 4 level otwierania zamków, wytrych ulepszony już, ale że miałem jeden wytrych po złodziejce u pijusa to save & load, a tych 5 sznapsów od ŚP Blanki już dawno nie ma :beczka:
Ale jak się wjebalem koniem w kumanów to przynajmniej Tereska uciekła (chuj, że musiałam to trzy razy powtórzyć, bo mnie ściągali i trup).
Wy też na początku wiecznie byliście przeciążeni? Nakradłem ze skrzyń w Skalicy, nakradłem ze skrzyń w Talmbergu, a sprzedać się nie da póki co. Ten chujek handlarz płaci marnie, a większość śmieci trzymam, bo u niego na rewirze nie da się opchnac.
 
Podejście numer 3, ostatnio się wkurwiłem, bo grałem cyknięty, odinstalowałem, ale tak czytam ten temat i zacząłem od nowa xD
4h za mną, uciekał będę właśnie z Talmbergu i jutro powrót do Skalicy. Przez cztery h zbierałem pierdolone pokrzywy i otwierałem zamki. Kunesz mi tak wpierdolił, że nie było co zbierać :beczka:
Wjebany 4 level otwierania zamków, wytrych ulepszony już, ale że miałem jeden wytrych po złodziejce u pijusa to save & load, a tych 5 sznapsów od ŚP Blanki już dawno nie ma :beczka:
Ale jak się wjebalem koniem w kumanów to przynajmniej Tereska uciekła (chuj, że musiałam to trzy razy powtórzyć, bo mnie ściągali i trup).
Wy też na początku wiecznie byliście przeciążeni? Nakradłem ze skrzyń w Skalicy, nakradłem ze skrzyń w Talmbergu, a sprzedać się nie da póki co. Ten chujek handlarz płaci marnie, a większość śmieci trzymam, bo u niego na rewirze nie da się opchnac.
Mordo ja jestem przeciążony mając chyba 150kg udźwig + koń ma chyba 450 :beczka:
Ostatnio znowu musiałem do sklepu na piechotę się czołgać bo nawet na konia nie mogłem wejść ;)
 
Podejście numer 3, ostatnio się wkurwiłem, bo grałem cyknięty, odinstalowałem, ale tak czytam ten temat i zacząłem od nowa xD
4h za mną, uciekał będę właśnie z Talmbergu i jutro powrót do Skalicy. Przez cztery h zbierałem pierdolone pokrzywy i otwierałem zamki. Kunesz mi tak wpierdolił, że nie było co zbierać :beczka:
Wjebany 4 level otwierania zamków, wytrych ulepszony już, ale że miałem jeden wytrych po złodziejce u pijusa to save & load, a tych 5 sznapsów od ŚP Blanki już dawno nie ma :beczka:
Ale jak się wjebalem koniem w kumanów to przynajmniej Tereska uciekła (chuj, że musiałam to trzy razy powtórzyć, bo mnie ściągali i trup).
Wy też na początku wiecznie byliście przeciążeni? Nakradłem ze skrzyń w Skalicy, nakradłem ze skrzyń w Talmbergu, a sprzedać się nie da póki co. Ten chujek handlarz płaci marnie, a większość śmieci trzymam, bo u niego na rewirze nie da się opchnac.
Kurwa u mnie kunesza ziomeczki rozjebaly, bo odrzucałem z nimi gównem chatę od niemca.
Gówna nie zbieraj, bez sensu.
 
Kurwa u mnie kunesza ziomeczki rozjebaly, bo odrzucałem z nimi gównem chatę od niemca.
Gówna nie zbieraj, bez sensu.
No ja najpierw zebrałem wpierdol, potem obrzucilem gównem chałupę nazisty, a potem użyłem wytrychów od ziomka, żeby opierdolić mu skrzynkę. Straciłem kurwa trzy i z tym jednym potem save & load zanim załapałem schemat i opierdoliłem tak co mi się udało w Skalicy :beczka:
W Talmbergu jakiś szpej zebrałem to ubrałem, bo lepsze to niż to co miałem do tej pory.
Noszę w ekwipunku jakieś szmaty co hałas niski mają, bo łatwiej się te skrzynie opierdala wtedy po nocy
 
No ja najpierw zebrałem wpierdol, potem obrzucilem gównem chałupę nazisty, a potem użyłem wytrychów od ziomka, żeby opierdolić mu skrzynkę. Straciłem kurwa trzy i z tym jednym potem save & load zanim załapałem schemat i opierdoliłem tak co mi się udało w Skalicy :beczka:
W Talmbergu jakiś szpej zebrałem to ubrałem, bo lepsze to niż to co miałem do tej pory.
Noszę w ekwipunku jakieś szmaty co hałas niski mają, bo łatwiej się te skrzynie opierdala wtedy po nocy
Przed akcjami z kradzieżą to lataj w samych gaciach z hałasem na 0.
 
Przed akcjami z kradzieżą to lataj w samych gaciach z hałasem na 0.
Jak mi to wpada w ekwipunek to super, 100-150 groszy za każdą szmatę co u Niemca ukradłem, a jak przyszło do sprzedaży to ten jebany sknera na W w Talmbergu dał mi 100 za wszystko, a jeszcze musiałem wytrychy dokupić :awesome:
 
No ja najpierw zebrałem wpierdol, potem obrzucilem gównem chałupę nazisty, a potem użyłem wytrychów od ziomka, żeby opierdolić mu skrzynkę. Straciłem kurwa trzy i z tym jednym potem save & load zanim załapałem schemat i opierdoliłem tak co mi się udało w Skalicy :beczka:
W Talmbergu jakiś szpej zebrałem to ubrałem, bo lepsze to niż to co miałem do tej pory.
Noszę w ekwipunku jakieś szmaty co hałas niski mają, bo łatwiej się te skrzynie opierdala wtedy po nocy
W talmbergu to już elegancko ukradłem zbroję wojaka z tarczą włącznie. Mordo pierdol to, leć do Ratajów, zajeb albo kup jakiegoś konia i do skalicy cisnij. Przy wejściu do miasta będą się napierdalac, omin ich, skończą i bierz co leci. Za każdym razem sprzedajesz na prawie 10 koła.
 
Jak mi to wpada w ekwipunek to super, 100-150 groszy za każdą szmatę co u Niemca ukradłem, a jak przyszło do sprzedaży to ten jebany sknera na W w Talmbergu dał mi 100 za wszystko, a jeszcze musiałem wytrychy dokupić :awesome:
JPRDL zaczynasz z wysokiego C, ja tam w Skalicy to w głowie tylko zabawa z przygłupimi kumplami (swoją drogą jeden ma downa) i kiecka Blanki. Gdzie by mi przyszło do głowy wtedy kraść, na zła stronę mocy przeszedłem jak miałem dziurawe buty, śmierdziało ode mnie na kilometr i chyba tylko mój brzuch był bardziej pusty niz kieszenie. Wszystko wina Peszka.
A Tereske to nie wiem jak uratowałem ... uciekając przez przypadek nacisnął mi się przycisk od gwizdania i zamiast konia to zgraja Kumanów ruszyła za mną jak w Bennym Hillu xD
 
W talmbergu to już elegancko ukradłem zbroję wojaka z tarczą włącznie. Mordo pierdol to, leć do Ratajów, zajeb albo kup jakiegoś konia i do skalicy cisnij. Przy wejściu do miasta będą się napierdalac, omin ich, skończą i bierz co leci. Za każdym razem sprzedajesz na prawie 10 koła.
Ja tam poszedłem dopiero po ponad 50h godzinach gry :DC:
 
JPRDL zaczynasz z wysokiego C, ja tam w Skalicy to w głowie tylko zabawa z przygłupimi kumplami (swoją drogą jeden ma downa) i kiecka Blanki. Gdzie by mi przyszło do głowy wtedy kraść, na zła stronę mocy przeszedłem jak miałem dziurawe buty, śmierdziało ode mnie na kilometr i chyba tylko mój brzuch był bardziej pusty niz kieszenie. Wszystkie wina Peszka.
A Tereske to nie wiem jak uratowałem ... uciekając przed przypadek nacisnął mi się przycisk od gwizdania i zamiast konia to zgraja Kumanów ruszyła za mną jak w Bennym Hillu xD
O chuj, to ja się z peszkiem i jego kolegą odrazu zaprzyjaźniłem i robię wszystkie zadania dla nich xD
 
O chuj, to ja się z peszkiem i jego kolegą odrazu zaprzyjaźniłem i robię wszystkie zadania dla nich xD
Niby tak, ale tam jest jedna misja od Peszka z kradzieżą w Ratuszu i nie otworzysz skrzyni póki nie będziesz miał 10 w otwieraniu zamków. Ami to chyba niedawno pykło ;)
 
W talmbergu to już elegancko ukradłem zbroję wojaka z tarczą włącznie. Mordo pierdol to, leć do Ratajów, zajeb albo kup jakiegoś konia i do skalicy cisnij. Przy wejściu do miasta będą się napierdalac, omin ich, skończą i bierz co leci. Za każdym razem sprzedajesz na prawie 10 koła.
Oho, to jeszcze chyba parę prób na tych trudnych skrzyniach przeprowadzić trzeba zanim konia zawinę, bo tarczy nie mam, tylko hełm i przeszywanice póki co xD Latam na razie w tej ich czerwonej szmacie i nikt się nie sadzi o kradzione łachy, ale sprzedać nie ma gdzie.
JPRDL zaczynasz z wysokiego C, ja tam w Skalicy to w głowie tylko zabawa z przygłupimi kumplami (swoją drogą jeden ma downa) i kiecka Blanki. Gdzie by mi przyszło do głowy wtedy kraść, na zła stronę mocy przeszedłem jak miałem dziurawe buty, śmierdziało ode mnie na kilometr i chyba tylko mój brzuch był bardziej pusty niz kieszenie. Wszystko wina Peszka.
A Tereske to nie wiem jak uratowałem ... uciekając przez przypadek nacisnął mi się przycisk od gwizdania i zamiast konia to zgraja Kumanów ruszyła za mną jak w Bennym Hillu xD
OG od początku, tyle się naczytałem o levelowaniu tych skilli, że pomimo wkurwiania się, to z uporem maniaka zbieram te pierdolone ziółka i walka ze skrzyniami xD
 
Oho, to jeszcze chyba parę prób na tych trudnych skrzyniach przeprowadzić trzeba zanim konia zawinę, bo tarczy nie mam, tylko hełm i przeszywanice póki co xD Latam na razie w tej ich czerwonej szmacie i nikt się nie sadzi o kradzione łachy, ale sprzedać nie ma gdzie.

OG od początku, tyle się naczytałem o levelowaniu tych skilli, że pomimo wkurwiania się, to z uporem maniaka zbieram te pierdolone ziółka i walka ze skrzyniami xD
Pchnij wątek główny do Ratajów i otworzą się nowe możliwości ;)
Zbieranie roślin tylko na początku kasa +profit do siły, chyba do obrony i charyzmy.
Później to wszystko raczej robi się samo i nie ma nic na siłę. Jak jakiś skill niepotrzebny to raczej go nie rozwijasz. Możesz bawić się w alchemię I zostać milionerem, albo sam naprawiać broń, ale to już trzeba miec mega zaparcie I czas. To co będziesz często używał to pójdzie sprawnie w górę samo.
Już nie oglądam animacji ze srającym w chaszczach Henrykiem ;)
 
Jest promka na ps store na dodatki do jedynki. 22 zl za wszystkie. W niedzielę skończyłem historie Teresy.
 
Obok Undead Nightmares do RDR1 najgorze dlc w jakie grałem. Latanie po ciemku i szukanie płótna i ziółek będzie mi się jeszcze śniło jakiś czas.
Wspaniałe to było nie zapomnę tego nigdy jak wjebałem się w to DLC nie mając świadomości co robię i nie mając save'a bezpośrednio przed przyjęciem zadania :beczka: Parę razy zastanawiałem się czy nie pierdolić tego i nie lepiej nadrobić kilka godzin gry niż biegać między kumanami po pierdoły :usunto: No ale chciałem być miły dla Tereski żeby :star wars: no to miałem za swoje :fjedzia:
 
Czy atak na taki pewien obóz to już końcówka gry? Bo juz robię tam rekonesans j tak się boje czy, aby zaraz nie będzie po wszystkim.

I tak przy okazji pytanie co zrobić z kradzionymi fantami, jak już potrafię otwierać wszystkie kufry handlarzy i ich po prostu czyszczę z kasy ...? Ostatnio handlarzowi koni wyciągnąłem 8k że skrytki... Jest ktoś kogo nie można okraść?
 
Mnie tylko nie próbuj skroić. Ciężko uzbierałem swojej 100k :boystop:
pewnie-ukradl_2018-07-12_15-57-43.jpg
 
Back
Top