Podejście numer 3, ostatnio się wkurwiłem, bo grałem cyknięty, odinstalowałem, ale tak czytam ten temat i zacząłem od nowa xD
4h za mną, uciekał będę właśnie z Talmbergu i jutro powrót do Skalicy. Przez cztery h zbierałem pierdolone pokrzywy i otwierałem zamki. Kunesz mi tak wpierdolił, że nie było co zbierać

Wjebany 4 level otwierania zamków, wytrych ulepszony już, ale że miałem jeden wytrych po złodziejce u pijusa to save & load, a tych 5 sznapsów od ŚP Blanki już dawno nie ma

Ale jak się wjebalem koniem w kumanów to przynajmniej Tereska uciekła (chuj, że musiałam to trzy razy powtórzyć, bo mnie ściągali i trup).
Wy też na początku wiecznie byliście przeciążeni? Nakradłem ze skrzyń w Skalicy, nakradłem ze skrzyń w Talmbergu, a sprzedać się nie da póki co. Ten chujek handlarz płaci marnie, a większość śmieci trzymam, bo u niego na rewirze nie da się opchnac.