Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
To był właśnie prorok. Zszedł na forum i nim zaszło słońce, odeń świtu 100 reguł zesłał nam byśmy mogli kroczyć w świetle Pana.Temat założył typ, który napisał że nie da się czytać naszego pierdololo o religiach i rzeczywiście!
Był na forum jeden dzień, poczytał, nie wytrzymał, założył temat i uciek![]()
Jeśli jego podejściem było zniknięcie, to raczej buddyzm, a w prawdziwym buddyźmie masz wyjebane na budde, bo to żaden Bóg tylko zwykły typ, w dodatku burakTo był właśnie prorok. Zszedł na forum i nim zaszło słońce, odeń świtu 100 reguł zesłał nam byśmy mogli kroczyć w świetle Pana.

Jakie pustki. Widać jak obecnie jest kryzys wiary. Za JP 2 to cały plac był zawalony.
Szatan serduszko głosił ekumenizm z islamem (całowanie koranu w pakiecie) i inne wariactwa (tu niestety nasz te wariactwa rozpoczął więc jest współwinny)
oprócz tego wspierał imigrację i socjalizm to mnie to w ogóle nie dziwi.

No właśnie jak coś czytaj wiara staje się powszednie, zgodne wg papieża z socjalizmem i wartościami, które promuje współczesne lewactwo, to nie ma nic do zaoferowania.A moim zdaniem kto nie byłby papieżem to dziś nawet 70-80 procent Europy ma w 4 literach katolicyzm i te pustki przy możliwej śmierci papieża to dobitnie pokazują.
Pewnie gdyby nie to, że wybór papieża to wielkie święto medialne to obstawialbym podobne ilości na placu, ale tam będzie w cholerę ludzi, bo potrzebne zdjęcie na instagrama.![]()
Większość nie patrzy w przód tylko tu i teraz.
Wiesz, duża część tego syfu pochodzi od wybierania wygody i patrzenia na dzisiaj i tylko na siebie.Ale nawet jeśli ten gość nie patrzy w przód to czy obecne czasy są wow?
- byle g...o kosztuje dziś 500-1 mln zł
- dzieciaki w depresjach
- niż demograficzny największy w historii
- jakośc sportu najsłabsza w historii. Tu się głównie wypowiadam o piłce i co tam się obecnie dzieje to jest niesamowite.
- kult chudych przegrywow przed komputerami jako bohaterzy polskich dzieci
- kadra Hollywoodu najgorsza w historii.
Ja takiego syfu jak żyje nie pamiętam.
I dlatego świadomie sam siebie degradujesz śledząc te frik gówno i niczym pszczółka która wpadła do kubka cały czas piszesz wszędzie na forum po różnych tematach o frikach i internetach, baa domagasz się więcej dymów i akcji bo jest nudno@Unbreakable
Jeszcze kiedys się wahałem, ale obecnie twierdzę, że internet zabił ludzkość.
To rak, który zniszczył ludzi.
Szczególnie ubóstwienie influenserow i popularność tik toka uświadomiło mi to na dobre.

I dlatego świadomie sam siebie degradujesz śledząc te frik gówno i niczym pszczółka która wpadła do kubka cały czas piszesz wszędzie na forum po różnych tematach o frikach i internetach, baa domagasz się więcej dymów i akcji bo jest nudno![]()
Niestety masz 100% racji. Jednak może nie internet bo.to.tylko narzędzie. Niewłaściwe korzystanie zabija.@Unbreakable
Jeszcze kiedys się wahałem, ale obecnie twierdzę, że internet zabił ludzkość.
To rak, który zniszczył ludzi.
Szczególnie ubóstwienie influenserow i popularność tik toka uświadomiło mi to na dobre.
Ten sposób myślenia lata temu przekonał mnie do istnienia Boga. Dokładnie w tak to sobie przeanalizowałem będąc jeszcze w podstawówce.
Pewności nikt nigdy nie będzie miał,To przesłanka (premise), nie dowód (prove). Ale ok.
Mnie przekonał argument, jeśli włożysz klocki lego do pudełka i podrzucisz do góry to jaka jest szansa na to że się ułożą ładnie, jak w instrukcji?Pewności nikt nigdy nie będzie miał,
taki bonus to dopiero po śmierci.
Ale mnie to osobiście przekonuje i do tej pory nie zmieniłem zdania.
Co jeszcze ci ateiści wymyślą byle by nie przyznać najbardziej racjonalnego założenia, że wszechświat stworzyła siła wyższa,
View attachment 123647
Może mikropytongi powstały z tych mikrobłyskawic i nazapładniały te mikrojajeczka powstałe cholera wie skąd.
Życie na Ziemi mogło zacząć się nie od spektakularnego uderzenia błyskawicy w ocean, ale od maleńkich iskierek przeskakujących między kroplami wody. Nowe badania naukowców ze Stanford University sugerują, że to właśnie „mikrobłyskawice” mogły stworzyć pierwsze kluczowe związki organiczne, torując drogę do powstania życia.
Jak powstało życie na Ziemi? Od lat naukowcy spierają się o to, jakie warunki i procesy doprowadziły do powstania pierwszych organizmów. Klasyczny eksperyment Millera-Ureya dowodził, że to potężne wyładowania atmosferyczne, czyli błyskawice, zapoczątkowały procesy chemiczne prowadzące do powstania życia.
Teraz jednak, naukowcy ze Stanford University przedstawili nową, fascynującą hipotezę. Okazuje się, że to nie gigantyczne uderzenia piorunów, ale mikroskopijne wyładowania elektryczne w kroplach wody mogły odegrać kluczową rolę w tej zagadce.
Dotychczas jedna z najpopularniejszych teorii dotyczących początków życia opierała się na wspomnianym wcześniej, słynnym eksperymencie Millera-Ureya z 1952 r. Badacze dowiedli, że w odpowiednich warunkach, pod wpływem wyładowań elektrycznych, mogą powstawać związki organiczne, takie jak aminokwasy.
Z eksperymentem tym jest jednak jeden problem. Uderzenia błyskawic są stosunkowo rzadkie, a oceany ogromne i rozproszone, co budzi wątpliwości co do efektywności tego procesu.
Tutaj do gry wchodzą „mikrobłyskawice” – niewielkie wyładowania elektryczne powstające w rozpryskujących się kroplach wody. Zespół prof. Richarda Zare’a wykazał, że takie zjawisko może prowadzić do powstania kluczowych związków organicznych bez konieczności dodawania zewnętrznych źródeł energii.
Małe krople, wielkie możliwości
Nowe badania ze Stanfordu rzucają zupełnie nowe światło na kwestię początków życia na Ziemi. Okazuje się, że to nie potężne wyładowania, ale mikroskopijne iskry generowane przez rozpryskujące się krople wody mogły być kluczowe.
Eksperyment naukowców był prosty, ale przełomowy. Rozpylili wodę w atmosferze bogatej w azot, metan, dwutlenek węgla i amoniak – czyli w gazy, które według naukowców mogły występować na młodej Ziemi.
Badacze zauważyli, że gdy krople wody się dzielą (np. przy rozprysku fali czy wodospadu), dłuższe krople nabierają ładunku dodatniego, a mniejsze ujemnego. Gdy przeciwne ładunki zbliżają się do siebie, następuje miniaturowe wyładowanie elektryczne – mikrobłyskawica.
Efekt? W wyniku tych reakcji powstały organiczne molekuły z wiązaniami węgiel-azot, takie jak cyjanowodór, aminokwas glicyna i uracyl – kluczowy składnik RNA i DNA. To dowodzi, że mikroskopijne wyładowania w kroplach wody mogły być wystarczające do zapoczątkowania procesów chemicznych prowadzących do powstania życia.
Na pierwotnej Ziemi wodospady, rozbryzgi fal czy deszcze były powszechne, a co za tym idzie – mikrobłyskawice mogły zachodzić dosłownie wszędzie. Naukowcy sądzą, że te miniaturowe iskrzenia mogły stopniowo budować życiodajne cząsteczki, torując drogę do powstania pierwszych organizmów.
Co to oznacza dla nauki?
Odkrycie zespołu ze Stanford University może przewrócić do góry nogami nasze rozumienie powstania życia. Skoro mikrobłyskawice mogą tworzyć związki organiczne, możliwe jest, że podobne zjawiska zachodzą również na innych planetach z ciekłą wodą.
Nauka wciąż nie zna jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, skąd wzięło się życie. Może jednak nie powstało w wyniku jednego dramatycznego wydarzenia, ale stopniowo, z iskierek przeskakujących między kroplami wody. I może, zamiast szukać go w wielkich uderzeniach błyskawic, powinniśmy spojrzeć na maleńkie krople deszczu.
Jak się bowiem okazuje woda, nawet w najmniejszych kroplach, kryje w sobie ogromny potencjał.
Co stworzyło wodę i jej potencjał, nie odpowiedzą... Może mikrokapiszonki.