Katolicyzm i inne religie

Ale szanujmy się facebook (zresztą jak większość portali społecznościowych) to miejsce
a przy okazji, ponieważ pojawił się tam taki koment:
"Panie Szymonie Jezus też był człowiekiem i miał prawo się mylić"

jak to jest @Wewiur - może się mylić czy jako również Bóg uznawany jest za nieomylnego?
Jezus się nie mylił, jeśli ktoś nadaje mu do tego prawo, to niech poda przykład w którym On z tego prawa skorzystał. Jeśli przykładu nie ma (a nie ma) to nawet jeśli Jezus miał prawo się mylić, to z tego nie skorzystał.
Słowem masło maślane, a więc przytoczony komentarz nie ma większego sensu.
 
Muszę przeczytać Biblię, to jak Szymon opisuje różne koncepcje w komentarzach wygląda jakby były one żywcem wzięte z Seneki i innych stoików. Zupełnie zapomniałem, że w chrześcijaństwie jest np motyw z pozbywaniem się lęku i tym, że nasze materialne rzeczy nie są tak naprawdę nasze a jedynie nam "wypożyczone" - identyko jest w stoicyzmie, tyle że bez odniesień do żadnego bóstwa. To http://biblia.deon.pl/ będzie dobre @Wewiur ? Bo kojarzę, że były różne tłumaczenia i wersje.
 
Muszę przeczytać Biblię, to jak Szymon opisuje różne koncepcje w komentarzach wygląda jakby były one żywcem wzięte z Seneki i innych stoików. Zupełnie zapomniałem, że w chrześcijaństwie jest np motyw z pozbywaniem się lęku i tym, że nasze materialne rzeczy nie są tak naprawdę nasze a jedynie nam "wypożyczone" - identyko jest w stoicyzmie, tyle że bez odniesień do żadnego bóstwa. To http://biblia.deon.pl/ będzie dobre @Wewiur ? Bo kojarzę, że były różne tłumaczenia i wersje.
Ta wersja jest chyba dobra. Niech @Mort jeszcze potwierdzi.
 
Muszę przeczytać Biblię, to jak Szymon opisuje różne koncepcje w komentarzach wygląda jakby były one żywcem wzięte z Seneki i innych stoików. Zupełnie zapomniałem, że w chrześcijaństwie jest np motyw z pozbywaniem się lęku i tym, że nasze materialne rzeczy nie są tak naprawdę nasze a jedynie nam "wypożyczone" - identyko jest w stoicyzmie, tyle że bez odniesień do żadnego bóstwa. To http://biblia.deon.pl/ będzie dobre @Wewiur ? Bo kojarzę, że były różne tłumaczenia i wersje.

Może być, ale i tak czasem warto sięgnąć do odpowiedniego przekładu z hebrajskiego lub greki, bo są takie zwroty i słowa, które trzeba bezpośrednio z oryginału wyciągnąć, aby otrzymać czystą esencję przekazu.
 
A gdzie mogę znaleźć info w którym momencie z jakiego przekładu korzystać, żeby otrzymać tę czystą esencję? I co to znaczy odpowiedni przekład, mógłbyś podać konkretne źródło? Coś takiego będzie w ogóle w internecie czy tylko na papierze? Interesuje mnie tylko NT, jeśli to ułatwi sprawę.
 
A gdzie mogę znaleźć info w którym momencie z jakiego przekładu korzystać, żeby otrzymać tę czystą esencję? I co to znaczy odpowiedni przekład, mógłbyś podać konkretne źródło? Coś takiego będzie w ogóle w internecie czy tylko na papierze? Interesuje mnie tylko NT, jeśli to ułatwi sprawę.

To nie jest już takie łatwe. Masz różne aplikacje w których możesz podłożyć sobie przekład angielski+przekład grecki i porównywać klikając na słówka, ale dobra mniejsza, czytaj Tysiąclatkę - wystarczy... i tak żeby zrozumieć to, trzeba mieć pomoc Ducha Świętego :D
 
Najlepiej czytać tę co znalazłeś, czyli Biblię Tysiąclecia. Starsze wersje zawierają słowa, które po prostu zmieniły znaczenie w naszym języku i może przez to być niezrozumiała, czy tam myląca. Nie kombinuj z @Mort em bo on to jest zafiksowany. Z innymi bibliami trzeba uważać, bo można łatwo trafić na jechowych, którzy sobie poucinali co im pasowało, czy na przekłady ewangelickie, czy prawosławne, ale te się mniej różnią.
Ogólnie Kościół w Polsce używa Biblii Tysiąclecia i ona jest podstawą wiary rzymskokatolików.
 
@Mort Kusi mnie, żeby być w tym momencie złośliwym i Ci dociąć, ale nie będę, może Duch Święty mnie powstrzymuje, hi hi ha ha
;)

Z innymi bibliami trzeba uważać, bo można łatwo trafić na jechowych, którzy sobie poucinali co im pasowało, czy na przekłady ewangelickie, czy prawosławne, ale te się mniej różnią.
O właśnie, tak czułem. Dziękuję. Będę robić notatki, ciekawe ile rzeczy będzie ostatecznie podobnych jak w stoicyzmie.
 
@Mort Kusi mnie, żeby być w tym momencie złośliwym i Ci dociąć, ale nie będę, może Duch Święty mnie powstrzymuje, hi hi ha ha
;)


O właśnie, tak czułem. Dziękuję. Będę robić notatki, ciekawe ile rzeczy będzie ostatecznie podobnych jak w stoicyzmie.

Pewnie dużo, w końcu w Biblii są rozwiązania na szczęśliwe życie. :)
 
no niby chlop ma racje ale ja tam nikomu z platformy po prostu juz nie wierze. Mysle,ze to tzw kielbasa wyborcza, oni przewaznie twierdza zupelnie co innego niz pozniej robia. Sa na tyle bezczelni, ze nawet robia zupelne przeciwienstwo tego co nam uprzednio wciskaja.

Dokładnie. Nie ma co wierzyć im, skoro tyle razy już pokazali jaka jest ich prawdziwa natura. Kto im wierzy, ten jest nieskończonym naiwniakiem niestety...
 
no niby chlop ma racje ale ja tam nikomu z platformy po prostu juz nie wierze. Mysle,ze to tzw kielbasa wyborcza, oni przewaznie twierdza zupelnie co innego niz pozniej robia. Sa na tyle bezczelni, ze nawet robia zupelne przeciwienstwo tego co nam uprzednio wciskaja.
Akurat Siemoniak ostatnimi czasy dość dobrze rozgrywa na naszą korzyść. Są w PO wartościowi i dobrzy ludzie, są też źli, ale nie uogólniajmy jak Juras, że każdy fan to świnia.
Siemoniak nieźle kieruje swoim resortem i to u niego cenię.
 
Akurat Siemoniak ostatnimi czasy dość dobrze rozgrywa na naszą korzyść. Są w PO wartościowi i dobrzy ludzie, są też źli, ale nie uogólniajmy jak Juras, że każdy fan to świnia.
Siemoniak nieźle kieruje swoim resortem i to u niego cenię.
ja podejrzewam, ze maja w swoich szeregach ludzi wartosciowych, tyle, ze oni wszyscy nie maja tam NIC do gadania. Za sznurki pociaga Angela a oni sa tylko jej marionetkami, ktorych osobiste poglady nie maja zadnego znaczenia.
 
Taki urok partii, że jedna osoba sama nic nie może. Ale w PO jest Kwiatkowski, prezes NIK, moim zdaniem świetny polityk, kompetentny, dobrze wykształcony, dobrze się prezentujący i do tego sumiennie wykonujący swoją pracę. Dalej jest Zdrojewski, świetny minister kultury, elokwentny, zawsze dobrze przygotowany, wspierający wiele akcji, rozstrzygający spory w "kulturze", porównując go do tej baby co ją teraz na ministra wzięli, to nie ma porównania (jak minister kultury może nie znać poprawnej polszczyzny). Dalej jest Siemoniak, który trochę swoją drogą prowadzi politykę zagraniczną, a najlepiej to widać w tym, że po odejściu Tuska cała reszta babokracji nie ma zielonego pojęcia o tym resorcie i zostawili mu wolną rękę, a on gra dobre rozdanie. Nawet ten pieprzony Sikorski nie był oszołomem, choć czasami przeginał.
 
Taki urok partii, że jedna osoba sama nic nie może. Ale w PO jest Kwiatkowski, prezes NIK, moim zdaniem świetny polityk, kompetentny, dobrze wykształcony, dobrze się prezentujący i do tego sumiennie wykonujący swoją pracę. Dalej jest Zdrojewski, świetny minister kultury, elokwentny, zawsze dobrze przygotowany, wspierający wiele akcji, rozstrzygający spory w "kulturze", porównując go do tej baby co ją teraz na ministra wzięli, to nie ma porównania (jak minister kultury może nie znać poprawnej polszczyzny). Dalej jest Siemoniak, który trochę swoją drogą prowadzi politykę zagraniczną, a najlepiej to widać w tym, że po odejściu Tuska cała reszta babokracji nie ma zielonego pojęcia o tym resorcie i zostawili mu wolną rękę, a on gra dobre rozdanie. Nawet ten pieprzony Sikorski nie był oszołomem, choć czasami przeginał.

Czytasz coś w ogóle mordo? Przecież Kwiatkowski właśnie ma na głowie dużą aferę..

http://www.dzienniklodzki.pl/artyku...ej-polityki-konczy-kariere,id,t.html?cookie=1

http://www.se.pl/wiadomosci/polityk...zaatwia-fuchy-ludziom-z-platformy_671600.html
 
Pewnie, że czytam. To nie pierwszy atak na Kwiatkowskiego i jestem pewien, że także tym razem wyjdzie obronną ręką, zresztą oskarżenia są na tak wątłych dowodach, że to tylko przysłowiowe robienie mu koło dupy.
Wierzę w niewinność Kwiatkowskiego, cała ta afera jest bardziej naciągana niż kalesony Kononowicza.
 
Pewnie, że czytam. To nie pierwszy atak na Kwiatkowskiego i jestem pewien, że także tym razem wyjdzie obronną ręką, zresztą oskarżenia są na tak wątłych dowodach, że to tylko przysłowiowe robienie mu koło dupy.
Wierzę w niewinność Kwiatkowskiego, cała ta afera jest bardziej naciągana niż kalesony Kononowicza.

Zobaczymy, ja nie wierzę w ludzi.
 
Zobaczymy, ja nie wierzę w ludzi.
Jak na chrześcijanina przystało :D
A tak poważnie, już samo wyrzucenie Kwiatkowskiego z Min. Sprawiedliwości było poważnym atakiem na niego, później wysłali go do nic nie znaczącego NIKu który dotychczas analizował sobie zawartość cukru w cukrze, a Kwiatkowski nawet z takiej dziury jak NIK potrafił zrobić coś sensownego. No to teraz atakują go znowu, z tym, że z NIKu będzie go nieco ciężej zwolnić, nie mam wątpliwości, że i tym razem go zwolnią i wyślą na jakiegoś prezydenta Słupska (z całym szacunkiem dla mieszkańców Słupska, bo Biedroń okazał się całkiem dobrym gospodarzem).
Po prostu Kwiatkowski to zbyt dobry człowiek do polityki i ma on zbyt duże kompetencje, by nie być liderem, a w PO nie mogą sobie pozwolić na lidera, który nie będzie posłuszny zapleczu partii.
 
Jak na chrześcijanina przystało :D
A tak poważnie, już samo wyrzucenie Kwiatkowskiego z Min. Sprawiedliwości było poważnym atakiem na niego, później wysłali go do nic nie znaczącego NIKu który dotychczas analizował sobie zawartość cukru w cukrze, a Kwiatkowski nawet z takiej dziury jak NIK potrafił zrobić coś sensownego. No to teraz atakują go znowu, z tym, że z NIKu będzie go nieco ciężej zwolnić, nie mam wątpliwości, że i tym razem go zwolnią i wyślą na jakiegoś prezydenta Słupska (z całym szacunkiem dla mieszkańców Słupska, bo Biedroń okazał się całkiem dobrym gospodarzem).
Po prostu Kwiatkowski to zbyt dobry człowiek do polityki i ma on zbyt duże kompetencje, by nie być liderem, a w PO nie mogą sobie pozwolić na lidera, który nie będzie posłuszny zapleczu partii.

No tak jak przystało bracie. Ja wierzę w Boga, nie w ludzi. Sam jestem człowiekiem, wiem ile razy ludzi wokół mnie zawiodłem w życiu. Całą ufność pokładam w Panu, a nie w tym co materialne, czy ludzkie. :)
 
No tak jak przystało bracie. Ja wierzę w Boga, nie w ludzi. Sam jestem człowiekiem, wiem ile razy ludzi wokół mnie zawiodłem w życiu. Całą ufność pokładam w Panu, a nie w tym co materialne, czy ludzkie. :)
Tak, ale Chrystus ufa w ludzi i nakazuje im, by i oni siebie miłowali, a zatem także sobie ufali.
Powrót do Krakowa więc znowu świetne kazanie, ksiądz powiedział, że ile razy ktoś, komuś zrobił coś dobrego, nie oczekując ani wynagrodzenia, ani tym bardziej rozgłosu. Chrystus też czynił dobrze, ale powiedział, by świadkowie nikomu nie mówili o jego czynach, ci go nie słuchali i szybko wieści się rozchodziły o karmieniu i leczeniu chorób. A gdy Jezus uzdrowił 10 ślepych, to tylko jeden wrócił podziękować za uzdrowienie, Chrystus zapytał: czyż nie uzdrowiłem dziesięciu, gdzie jest pozostałych dziewięciu?
Tak działa wdzięczność? Jeden człowiek był w stanie podejść i podziękować za pomoc, jaką bezinteresownie otrzymał. Chrystus uczy, że mamy być jak ten jeden co wrócił z wdzięcznością, a nie jak dziewięciu, którzy poszli w swoją stronę.
Tylko w Boga wierzyć, ludzi miłować, a miłowanie ma wiele imion, miłowanie to miłosierdzie, to także ufność, to także wdzięczność.

Mort ile osób, których Twoja wspólnota uzdrowiła przyszła do Was i powiedziała dziękuję? Ci którzy nie przyszli, wyznają zasadę, że ludziom się nie ufa, tylko Panu Bogu, a jak mówi Jezus to zła zasada. Bo to ludzie ustalają porządek w Niebie, co ludzie uchwalą tutaj, będzie i tam uznane, zatem Chrystus przykazuje nam na ostatniej wieczerzy, byśmy sobie ufali, bo to my sobie ścielimy łoże, na którym będziemy spać.

Któż się nie zawiódł na ludziach? A któż się nie zawiódł na Panu? Masa jest osób, które mówią: ten mój przyjaciel mnie zdradził, mówią także ten mój Bóg pozwolił umrzeć mojej córce. Chrystus powiedział, że Ci jego uczniowie się go wyprą, pójdą też spać, zamiast się z nim modlić. A czy Chrystus powiedział, że wyście pospali, to idźcie precz, bo jesteście niewierni? A czy powiedział, że wyście mnie ukrzyżowali, to niech was piekło pochłonie?
Powiedział wybacz im, bo nie wiedzą co czynią, to jest najlepszy akt ufności do drugiego człowieka.
 
Tak, ale Chrystus ufa w ludzi i nakazuje im, by i oni siebie miłowali, a zatem także sobie ufali.
Powrót do Krakowa więc znowu świetne kazanie, ksiądz powiedział, że ile razy ktoś, komuś zrobił coś dobrego, nie oczekując ani wynagrodzenia, ani tym bardziej rozgłosu. Chrystus też czynił dobrze, ale powiedział, by świadkowie nikomu nie mówili o jego czynach, ci go nie słuchali i szybko wieści się rozchodziły o karmieniu i leczeniu chorób. A gdy Jezus uzdrowił 10 ślepych, to tylko jeden wrócił podziękować za uzdrowienie, Chrystus zapytał: czyż nie uzdrowiłem dziesięciu, gdzie jest pozostałych dziewięciu?
Tak działa wdzięczność? Jeden człowiek był w stanie podejść i podziękować za pomoc, jaką bezinteresownie otrzymał. Chrystus uczy, że mamy być jak ten jeden co wrócił z wdzięcznością, a nie jak dziewięciu, którzy poszli w swoją stronę.
Tylko w Boga wierzyć, ludzi miłować, a miłowanie ma wiele imion, miłowanie to miłosierdzie, to także ufność, to także wdzięczność.

Mort ile osób, których Twoja wspólnota uzdrowiła przyszła do Was i powiedziała dziękuję? Ci którzy nie przyszli, wyznają zasadę, że ludziom się nie ufa, tylko Panu Bogu, a jak mówi Jezus to zła zasada. Bo to ludzie ustalają porządek w Niebie, co ludzie uchwalą tutaj, będzie i tam uznane, zatem Chrystus przykazuje nam na ostatniej wieczerzy, byśmy sobie ufali, bo to my sobie ścielimy łoże, na którym będziemy spać.

Któż się nie zawiódł na ludziach? A któż się nie zawiódł na Panu? Masa jest osób, które mówią: ten mój przyjaciel mnie zdradził, mówią także ten mój Bóg pozwolił umrzeć mojej córce. Chrystus powiedział, że Ci jego uczniowie się go wyprą, pójdą też spać, zamiast się z nim modlić. A czy Chrystus powiedział, że wyście pospali, to idźcie precz, bo jesteście niewierni? A czy powiedział, że wyście mnie ukrzyżowali, to niech was piekło pochłonie?
Powiedział wybacz im, bo nie wiedzą co czynią, to jest najlepszy akt ufności do drugiego człowieka.

Nie widzę związku między ufaniem politykowi, który z natury swojej profesji ma być przebiegły i kłamliwy jak lis, a ufaniem swoim braciom w wierze, którym, kiedy zgrzeszą, mogę o tym powiedzieć - jeżeli dalej będą grzeszyć, mogę powiedzieć o tym przy świadkach, jeżeli to nie poskutkuje, mogę powiedzieć Kościołowi, a jeżeli to nie poskutkuje, niechaj mi taki brat będzie jak poganin i celnik. Co mogę powiedzieć politykowi, choćby narobił mi masę zła jak Tusk? Niestety nic, tylko mogę się modlić o takiego i wybaczyć, choć to trudne, ale cóż... trzeba! :D

http://www.niedziela.pl/artykul/49659/nd/Ufnosc-znaczy-milosc

Też trochę mieszasz zaufanie do tego co jest Królewskie - czyli nasi bracia i Kościół, z tym co jest Światowe - czyli polityka, bogactwa itd.
 
Nie widzę związku między ufaniem politykowi
Ja wierzę w Boga, nie w ludzi. Sam jestem człowiekiem, wiem ile razy ludzi wokół mnie zawiodłem w życiu. Całą ufność pokładam w Panu, a nie w tym co materialne, czy ludzkie. :)
Napisałeś o ogóle ludzi, nie o politykach. Zgadzam się, polityk z swej historycznej funkcji nie jest człowiekiem, któremu można ufać.
Też trochę mieszasz zaufanie do tego co jest Królewskie - czyli nasi bracia i Kościół, z tym co jest Światowe - czyli polityka, bogactwa itd.
W żadnym razie nie napisałem, by ufać w bogactwo, napisałem, by ufać w człowieka. Jeśli nie zaufamy w człowieka, nie zaufamy w Boga, bo Bóg objawia się nam w naszej ufności (a więc jak twierdzi Twój artykuł w miłości) do ludzi. Bóg to miłość, objawem miłości jest ufność, nie można wierzyć w Boga, nie ufając ludziom. Wtedy ta wiara nie jest pełna, jest sloganem reklamowym na billboardzie na Times Square.
Co mogę powiedzieć politykowi, choćby narobił mi masę zła jak Tusk?
Mógłbyś to zło wymienić?
 
Napisałeś o ogóle ludzi, nie o politykach. Zgadzam się, polityk z swej historycznej funkcji nie jest człowiekiem, któremu można ufać.

W żadnym razie nie napisałem, by ufać w bogactwo, napisałem, by ufać w człowieka. Jeśli nie zaufamy w człowieka, nie zaufamy w Boga, bo Bóg objawia się nam w naszej ufności (a więc jak twierdzi Twój artykuł w miłości) do ludzi. Bóg to miłość, objawem miłości jest ufność, nie można wierzyć w Boga, nie ufając ludziom. Wtedy ta wiara nie jest pełna, jest sloganem reklamowym na billboardzie na Times Square.

Mógłbyś to zło wymienić?

Np. 3 miliony rodaków za granicą, mniejsza oto, ale z ufnością masz rację - źle to określiłem - ufam ludziom, jednak liczę się z ich niewiarą i brakiem stałości, także wybaczam in blanco. :)
 
Czy żyjemy w czasach ostatecznych? Co na ten temat mówi Biblia i fakty historyczne? :)



MEGA ciekawe!

@Fresh wybrałbym się może, zobaczę :D
 
Back
Top