Mort
Żołnierz Chrystusa
Ja zadam jedno banalnie proste pytanie.
Mianowicie czy sądzisz, że twórcy Nowego Testamentu znali mity egipskie sprzed 3000 lat, które do ówczesnych czasów uległy ogromnym zmianom, od tych wersji, które podajesz (a które i tak są naciągane)?
Po kolei: św. Piotr nie potrafił ani czytać ani pisać. św. Paweł, z racji wieku i okolic w jakich się rozwijał (dosyć militarne) nie miał prawa znać języka egipskiego w piśmie. św. Łukasz, lekarz, zatem oczytany człowiek, jednak również co do znajomości transkrypcji egipskich mam dylemat. św. Jan był za młody by pojąć tak trudny język bez szkolenia.
Zresztą czasy Chrystusa to okres ogromnego upadku cywilizacji Egiptu, a jeśli weźmiemy pod uwagę, że za czasów świetności tej cywilizacji piśmiennych było mniej niż 5% (i to przesadzona liczba w górę), to w czasie upadku zapewne już nie istniało więcej osób potrafiących rozszyfrować pisma sprzed 3000 lat i dodatkowo chętnych przesłać je do Izraela dla jakichś kompletnie "chorych psychicznie" osób.
Twierdzisz, że chrześcijaństwo jest kopią cywilizacji Egiptu, a ja się pytam, kto miałby tę kopię stworzyć, skoro nikt nie miał prawa znać tych mitów na tyle dobrze, by je tak wiernie skopiować, jak to ktoś stara się na siłę udowodnić?
Żyjemy w 2015 roku i dyskutujemy o wydarzeniach sprzed 2000 lat mając nieporównywalnie bardziej rozwiniętą technologię badań, rozwiniętą archeologię i tabun naukowców potrafiących czytać pisma egipskie zakopane 100 metrów pod piaskiem i widocznie nie potrafiących dostatecznie udowodnić istnienia danego człowieka, tak by przestało to być negowane. A teraz cofnijmy się do 1 roku i pomyślmy jak oni mieli prowadzić badania nad historią sprzed 3000 lat, skoro jeden nie umiał pisać, drugi był wychowanym żołnierzykiem, a trzeci był bez jakiejkolwiek monety przy duszy.
Argument o kopiowaniu jest śmieszny z racji oczywistej niemożliwości dokonania tej kopii.
Przepraszam za argument odbiegający od Twojego pytania.
A teraz co do samego faktu, to owszem chrześcijaństwo czerpało z innych kultur, ale jest to temat na inną dyskusję, bo nie odbywało się to na zasadzie jaką podajesz (czyli wiernego kopiowania).
Niesamowicie celne, bracie!
