Przecież w decydujących momentach Serbowie zjebali 3 trójki z totalnie czystych pozycji bez jakiegokolwiek krycia. Dodatkowo po jednej z nich gdy rzucał Jokic to jeszcze po chwili odjebał taką kaszane w obronie, że amerykanie mieli akcje 3+3 i Jokic. Frajerzy i tyle.
faul jokicia, który dał akcję 3+3 miał miejsce 7.20 do końca meczu.
chciał iść do duranta, który stał otwarty w rogu, davis to wykorzystał i dał się popchnąć.
to był czwarty faul.
czyli najlepszy gracz serbii siedzi na minie, kolejny faul i wypada z parkietu, a embiid o tym wie...
oznacza to tyle, że każde posiadanie idzie na niego, a pozostała czwórka musi dać z siebie jeszcze więcej, szczególnie po bronionej stronie.
7.20 w dzisiejszej koszykówce to wieczność.
tak jak pisałem wcześniej zabrakło paliwa.
przez trzy ćwiartki rzucali ponad stan, przy wysokiej intensywności gry.
rzut zaczyna się z nóg, a jeżeli te zaczynają ważyć, to ciężko dobrze wyjść w górę.
stąd spadek skuteczności.
ci sami zawodnicy w pierwszej połowie trafiali nawet z ręką na twarzy.
jeżeli grałeś gdzieś wyżej niż na placyku za blokiem, to wiesz co mam na myśli.
w samym crunch time taka uczciwa otwarta trójka była jedna, tego chłopa z #13 w niebieskich butach.
tam był czas i miejsce na przygotowanie pozycji.
ten gość po trzech kwartach miał 3/3 z gry wszystko za 3.
o tym momencie gdzieś wcześniej pisał
@Hellah.
po tym rzucie poszła akcja z trójką curry'ego, gdzie piłka zatańczyła w obręczy i wróciła od tablicy +3.
pozostałe trójki w cruch to próby po biegu, koźle i zasłonach.
nawet gdy zgubisz obrońcę, to jest ułamek sekundy na złożenie się do rzutu.
te były często wymuszone i oddawane z końcem czasu na oddanie rzutu w posiadaniu.
po bronionej stronie mieli też mocno pod górkę.
65,5 % za dwa
50% za trzy
a sama czwarta kwarta, to dalej 50% za trzy i
90,9% za dwa (kowboje trafili 10 na 11 rzutów za dwa)- to jest rezultat 4 faulu jokicia.
bardzo wysoka skuteczność i zatrzymać taką ofensywę jest dużym wyczynem.
oczywiście, serbowie mogą sobie pluć w brodę, bo byli dwa posiadania od sprawienia sensacji, bo to nawet nie byłaby niespodzianka.
szczególnie przy tej dysproporcji sił.
drugi najlepszy gracz serbów bogdan bogdanović do kadry usa nie załapałby się prawdopodobnie nigdy.
czyli gdyby nawet najlepszym graczem ze wszystkich 24 wpisanych do protokołu meczowego jest jokić, to miejsca 2-13 zajmą jankesi.
każdy ma prawo do własnego zdania i patrzenia na grę, ale nazywanie ich frajerami po takim meczu jest krzywdzące.
przypomnę, że ci sami serbowie w ćwierćfinale byli już -24 z australią i wzięli mecz w po dogrywce.
sorki, że tak późno odpisuję, ale miałem dziś zabiegany dzień i nie miałem kiedy.
dobrego wieczoru!
e:
ognjen dobric- gracz z nr 13.