Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
Dużo już było aktualizacji?Im dalej w las tym bardziej mogę polecić Mortal Shell 2. Solidny Soulslike. Widziałem nawet opinie że lepszy niż Lies of P ale moim zdaniem jednak Pinokio trochę lepszy ale od Wukonga zdecydowanie. W BMW urzekł mnie krajobraz w MS2 też jest dużo epickich krajobrazów więc jedyną przewaga zneutralizowana.
Zobaczymy jak dalej bossowie ale jak narazie jest w miarę ok.
Dodali lepsze nagrody za dungeony i coś z balansem kombinowali. Ogólnie to chyba tylko jedna duża była.Dużo już było aktualizacji?
Czyli błędów brak?Dodali lepsze nagrody za dungeony i coś z balansem kombinowali. Ogólnie to chyba tylko jedna duża była.
A wiesz że nie zauważyłem niczego szczególnego. Fajne buildy można robić zarówno do walk z jednym przeciwnikiem jak i z grupą tylko najgorsze że odpowiedniki pierścieni z Dark Souls które tam się nazywają kamienie taru też trzeba expić żeby powbijać je na maksymalny 3 poziom ale wtedy np. Masz non stop broń nasyconą błyskawica, lodem albo krwawieniem i czymś tam jeszczeCzyli błędów brak?
Jaki łączny czas byku? Tak jak eldena lubię to bossy kiepskie miał.Właśnie ukończyłem Mortal shell 2.
Gierka bardzo dobra mogę z ręką na sercu polecić. Czasami były jakieś dziwne mechaniki których nie zrozumiałem jak trzykrotne przełamywanie bossów i walenie krytyków podczas jednej fazy ale tak jak pisałem wcześniej przyjemnie się ich uczy. Bossowie nie są jacyś dojebani jak W Elden Ring ale przyzwoici no i nie ma ich aż tak dużo bo tych głównych jest raptem 10? Jakoś tak.
Teraz jeszcze dobije sobie platynke bo na samym przechodzeniu bez przejmowania się trofeami można zrobić większość bez problemu i później zostają już tylko detale.
Napewno wchodzę w NG+ bo chciałbym przetestować jeszcze inne buildy.
Gra 8/10

45 godzin ponad już bo teraz zostały mi znajdźki więc trochę wracania do miejsc w których już byłem ale coś ominąłem.Jaki łączny czas byku? Tak jak eldena lubię to bossy kiepskie miał.
Buildy są typowe jak od From czy coś świeżego zrobili?
Jak 8/10 to dobra gierka.![]()
To fajny czas, nie za długo nie na krótko. Za jakiś czas zagram.45 godzin ponad już bo teraz zostały mi znajdźki więc trochę wracania do miejsc w których już byłem ale coś ominąłem.
Bossa żadnego nie było żebym miał reakcję że wow ale zajebiste po prostu przeciętne bossy niektóre przyjemniejsze do parowania niektóre do dupy.
Buildy całkiem ciekawe bo masz tzw. kamienie taru czyli odpowiedniki pierścieni z Dark Souls i nie każdy kamień taru pasuje do danego rodzaju broni czyli nie każda broń może mieć wszystkie statusy efektu tylko wybrane jak kosa może mieć krwawienie ale wielki miecz już nie za to może mieć błyskawice i zamrożenie itd.
Masz dużo kombinacji z tym bo jest 8 powłok które mają różne umiejętność i lepiej wykorzystują dany status jak zamrożenie czy porażenie.
Ogólnie bardzo fajnie to wymyślili chociaż wiadomo że wszystko inspirowane Soulsami.
Skończyłem wczoraj Nioh1. Zeszło mi w sumie 120h. Po tym jak się odbiłem od DLC, zrobiłem większość NG+ - jak już byłem przy ostatniej prowincji podstawki to wróciłem do dodatków na zwykłym NG i grało się już normalnie. Miałem ok. 170 poziom, lepsze EQ i broń i już grało się przyjemnie. Zrobiłem jakieś 95% zawartości, bo niektóre misje są przesadzone i takie czysto challengowe. Szczególnie męczące są dual fighty, gdzie chwila nieuwagi i dead, a szczytem jest misja poboczna, gdzie najpierw trzeba walczyć z ciężkimi mobkami tylko po to by na koniec dostać chujowy duet, który mnie rozpierdala. Tego typu misje odpuściłem.
Gra ma swoje wady: ogromny recykling mobów i bossów, ograniczona liczba lokacji, które się powtarzają i po jakimś czasie na pamięć się wszystkie zna, kowalstwo, którego nie ogarniam ani trochę oraz ogrom śmieci wypadających z przeciwników i skrzynek, które tylko się przepalało na amritę. Z zalet: zajebisty system walki, czyli główny rdzeń gry. To jest przykład gry, która znakomicie wykorzystała system staminy, w przeciwieństwie np. do takiego Wu Konga. Co więcej tutaj nie ma żadnych pasywnych itemów do przyspieszania regeneracji stamini, tylko w czasie walki musimy się w odpowiednim momencie zatrzymać, wcisnąć R1, wtedy szybciej nam się odnowi pasek. Bardzo ciekawe rozwiązanie, którego nie spotkałem w innych souls-likach. Bossowie i przeciwnicy nie są trudni jeżeli chodzi o moveset, ale trzeba umiejętnie blokować i dodgować ciosy, bo jednym hitem potrafią zadać nawet 70-100% obrażeń, więc jak za bardzo szarżujemy to szybko może się skończyć stamina i wtedy jesteśmy odsłonięci na krytyka, czyli przeważnie śmierć. Tutaj zdecydowanie bardziej boli brak staminy niż w soulsach od FS. Z drugiej strony przeciwnicy też mają swoją staminę, którą można umiejętnie zbijać i zadać krytyka albo staggerować. Podobają mi się duchy, które nam towarzyszą, które po naładowaniu możemy odpalić i być przez pewien czas wzmocnionym i "nieśmiertelnym". Na początku myślałem, że są mega OP i psują grę, bo działają trochę jak Tachy Mode w Stellar Blade, że nie otrzymujemy obrażeń. Tylko tutaj oprócz tego, że dostajemy żywioł ducha na broń to musimy umiejętnie unikać ciosów, bo mimo że nie dostajemy obrażeń to każdy cios przyjęty/zablokowany obniża nam czas korzystania z mocy ducha. Magii nie testowałem, grałem melee z Odachi i zajebiście mi ta broń leżała.
Gra jest ogółem trudna i oceniam ją na 7,5/10. Chętnie za jakiś czas ogram Nioh 2, ale na razie trochę się tą formułą zmęczyłem i biorę coś innego.

Poczekam na opinie innychTo fajny czas, nie za długo nie na krótko. Za jakiś czas zagram.
Po tym będziesz sprawdzał Lorda 2?
![]()
teraz 2-ka czeka,
ja po 2-ce tak z rok przerwy nim zasiądę do 3-ki
bo mam jebaną manię przechodzenia kompletnego, każda znajdźka każda misja, a ta gra potrafi czasowo rozłożyć na łopatki

120 godzin?Skończyłem wczoraj Nioh1. Zeszło mi w sumie 120h. Po tym jak się odbiłem od DLC, zrobiłem większość NG+ - jak już byłem przy ostatniej prowincji podstawki to wróciłem do dodatków na zwykłym NG i grało się już normalnie. Miałem ok. 170 poziom, lepsze EQ i broń i już grało się przyjemnie. Zrobiłem jakieś 95% zawartości, bo niektóre misje są przesadzone i takie czysto challengowe. Szczególnie męczące są dual fighty, gdzie chwila nieuwagi i dead, a szczytem jest misja poboczna, gdzie najpierw trzeba walczyć z ciężkimi mobkami tylko po to by na koniec dostać chujowy duet, który mnie rozpierdala. Tego typu misje odpuściłem.
Gra ma swoje wady: ogromny recykling mobów i bossów, ograniczona liczba lokacji, które się powtarzają i po jakimś czasie na pamięć się wszystkie zna, kowalstwo, którego nie ogarniam ani trochę oraz ogrom śmieci wypadających z przeciwników i skrzynek, które tylko się przepalało na amritę. Z zalet: zajebisty system walki, czyli główny rdzeń gry. To jest przykład gry, która znakomicie wykorzystała system staminy, w przeciwieństwie np. do takiego Wu Konga. Co więcej tutaj nie ma żadnych pasywnych itemów do przyspieszania regeneracji stamini, tylko w czasie walki musimy się w odpowiednim momencie zatrzymać, wcisnąć R1, wtedy szybciej nam się odnowi pasek. Bardzo ciekawe rozwiązanie, którego nie spotkałem w innych souls-likach. Bossowie i przeciwnicy nie są trudni jeżeli chodzi o moveset, ale trzeba umiejętnie blokować i dodgować ciosy, bo jednym hitem potrafią zadać nawet 70-100% obrażeń, więc jak za bardzo szarżujemy to szybko może się skończyć stamina i wtedy jesteśmy odsłonięci na krytyka, czyli przeważnie śmierć. Tutaj zdecydowanie bardziej boli brak staminy niż w soulsach od FS. Z drugiej strony przeciwnicy też mają swoją staminę, którą można umiejętnie zbijać i zadać krytyka albo staggerować. Podobają mi się duchy, które nam towarzyszą, które po naładowaniu możemy odpalić i być przez pewien czas wzmocnionym i "nieśmiertelnym". Na początku myślałem, że są mega OP i psują grę, bo działają trochę jak Tachy Mode w Stellar Blade, że nie otrzymujemy obrażeń. Tylko tutaj oprócz tego, że dostajemy żywioł ducha na broń to musimy umiejętnie unikać ciosów, bo mimo że nie dostajemy obrażeń to każdy cios przyjęty/zablokowany obniża nam czas korzystania z mocy ducha. Magii nie testowałem, grałem melee z Odachi i zajebiście mi ta broń leżała.
Gra jest ogółem trudna i oceniam ją na 7,5/10. Chętnie za jakiś czas ogram Nioh 2, ale na razie trochę się tą formułą zmęczyłem i biorę coś innego.

120 godzin?![]()
MądrzePoczekam na opinie innych

Dobra udało sie
View attachment 158845

Ja będę w weekend grał. Wczoraj skończyłem Dawnwalkera i chce jeszcze po drodze ograć remaster MGS4.Pyka już ktoś w Onimushe?

Odrazu druga część praktycznie 90% w tym ja którzy grali w Mortal Shell 2 nie miała doczynienia z pierwszą częścią.Mortal Shell 1. Wyjebałem po kilku godzinach, nie potrafię w to grać, a gra jakoś nie zachęca do nauki. Zetknąłem się z 2 rodzajami mobów to mniejszych robiłem bez problemu, a więksi mnie upierdalali. Próbowałem na nich różnych metod, uniki raz wchodzą, raz nie wchodzą, parowanie to w ogóle na nich nie działa. Na plus, że za free, więc kasy nie straciłem![]()