Lugasek, chyba nie dla ciebie rpgi :-)
Mysle, ze w takich grach nie chodzi o to by jak najszybciej nabic lvl, znalesc 100 bugow i miec eq w pierwszych minutach na poziomie tego koncowego. Sam troche spapralem sprawe, bo zauwazylem, ze kowalstwo, alchemia itd sie stackuja, co zmusilo mnie do stworzenia sobie idealnych deadrycznych itemow, ktorymi na najwyzszym poziomie, zabijalem wszystko na 2-3 hity. Szybko mi sie to znudzilo, wiec je wyrzucilem :-)
By sie bawic w Skyrimie, serio trzeba czuc klimat i po prostu lubiec sie wcielac w co chwile inna osobowsc (gildie). Ja po ponad 100 godzinach, obstawiam, ze questow zostalo mi naprawde niewiele.
No i polecam, jak ktos ma mocnego kompa, mody z nexusa. Zmodowana gra wyglada doslownie cudownie.