GameZone... czyli co sie kreci w czytnikach.

Pograłem trochę w Requiem, w hotelu gdy zajrzałem do kibla, a następnie znalazłem zdjęcie Grace, powiedziałem sobie "jebać to" i udałem się do drzwi wyjściowych by skończyć grę :beczka:
Niestety tak to nie działa :boystop:
Bardzo podoba mi się ten feeling etapu skradankowego Grace i to, że jak powiedział @vitas gra wynagradza zaglądanie w każde miejsce, dzięki czemu nie ma problemu z zapasami i craftingiem (przynajmniej na drugim poziomie trudności).
 


Trochę poza tematem, ale zahacza tematycznie. Niedługo premiera, jestem ciekaw jak wpłynie to na markę. Jeśli chodzi o zestawy to patrząc na ceny głównego konkurenta to 1100 zł za trzy armię (1000 pkt) z terenem, kośćmi mata, wydaje się naprawdę rozsądne. Jeśli zasady będą ciekawe a patrząc chociażby na modele protonów i możliwość blokowania terenu to może być świetne dla rynku i wymusi na warhammerze bardziej przyjazne praktyki.
 
Przycisnąłem wczoraj konkretnie i skończyłem. Chyba to będzie moja gra roku - co tam się czasami odpierdala :brainoverload:

Chyba też pierwszy RE, który nie traci jakości z biegiem rozgrywki, ale tu przypadek jest ciekawy, bo to jakby dwie gry w jednej.

Co jakiś czas jakieś nowe mechaniki są wprowadzane co by się nie nudzić. No i powrót na posterunek znany z trailera :antonio:

Ta lokacja dalej jest zajebista i jak tam trafiłem to lizałem każdą ścianę - no jest tam fajna niespodzianka.

Jedynie walki z bossami są coś proste. Poległem ze dwa razy z jednym, a tak każdego kosiłem za pierwszym razem zanim zdążyłem nauczyć się jego ataków.

Dodam też, że jest to naprawdę konkretna laurka dla całej serii - nawet jedna scena przypomina kultową akcję z animacji RE Vendetta.
 
Przycisnąłem wczoraj konkretnie i skończyłem. Chyba to będzie moja gra roku - co tam się czasami odpierdala :brainoverload:

Chyba też pierwszy RE, który nie traci jakości z biegiem rozgrywki, ale tu przypadek jest ciekawy, bo to jakby dwie gry w jednej.

Co jakiś czas jakieś nowe mechaniki są wprowadzane co by się nie nudzić. No i powrót na posterunek znany z trailera :antonio:

Ta lokacja dalej jest zajebista i jak tam trafiłem to lizałem każdą ścianę - no jest tam fajna niespodzianka.

Jedynie walki z bossami są coś proste. Poległem ze dwa razy z jednym, a tak każdego kosiłem za pierwszym razem zanim zdążyłem nauczyć się jego ataków.

Dodam też, że jest to naprawdę konkretna laurka dla całej serii - nawet jedna scena przypomina kultową akcję z animacji RE Vendetta.
od momentu pojawienia się w Racoon i tutaj nijako się zrobiło. Zombie w klinice były 100 lepsze, sekwencja Leonem bardziej mi przypominało Re6 niż 4 za dużo tej akcji. W laboratorium też szybko zeszło brakowało tam z godziny, jakby nie mieli pomysłu. Finał najbardziej mi się nie podobał również szybki i nijaki, Wesker z temu nie wiem po chuj on tam był. Syndrom Racoon czyli wirus t u Leona i Sherry i tutaj kłuję w oczy brak Jill, Clair, Ady chociaż mogli cos wspomnieć ale wybrali nic. Może dlc coś powie. Mówisz o scenie na motorze i psami ?
 
od momentu pojawienia się w Racoon i tutaj nijako się zrobiło. Zombie w klinice były 100 lepsze, sekwencja Leonem bardziej mi przypominało Re6 niż 4 za dużo tej akcji. W laboratorium też szybko zeszło brakowało tam z godziny, jakby nie mieli pomysłu. Finał najbardziej mi się nie podobał również szybki i nijaki, Wesker z temu nie wiem po chuj on tam był. Syndrom Racoon czyli wirus t u Leona i Sherry i tutaj kłuję w oczy brak Jill, Clair, Ady chociaż mogli cos wspomnieć ale wybrali nic. Może dlc coś powie. Mówisz o scenie na motorze i psami ?
Zombie w klinice faktycznie lepsze, ale musieli zmienić na potrzeby gameplayu, bo grając Grace byliśmy na granicy bezbronności, a Leon to maszynka do zabijania i stąd te zombiaki z bronią palną. Ten bieda Wesker, który nawet został wyśmiany przez Gideona miał potencjał na dobry boss fight - szkoda. Mi się Raccon podobało, bo było to fajne post apo, a powrót na posterunek zawsze na propsie. Ogólnie nie żałuje nawet złotówki, mimo że grę przeszedłem według licznika w 8:34 Tak, chodziło mi o scene z psami
 
Łatwo ci szefowie padali, dziewczynka poszła gładko, bo miałem pełen magazynek w Requiem i bez problemu ją ogłuszałem.
X był prosty, finałowego za drugim, roślinka prosta, Hunk zbyt wytrzymały nie był

Ktoś znalazł tofu?
 
Łatwo ci szefowie padali, dziewczynka poszła gładko, bo miałem pełen magazynek w Requiem i bez problemu ją ogłuszałem.
X był prosty, finałowego za drugim, roślinka prosta, Hunk zbyt wytrzymały nie był

Ktoś znalazł tofu?
Próbowałem od razurozwalić tofu :beczka:A co do bossów to mnie też rozczarowało brak żadnego dla Grace na koniec. Ogólnie bardzo łatwi. Hunka szkoda bo to postać kozacka a tu 3 minuty, do walki Krausera nie ma podjazdu.
 
Łatwo ci szefowie padali, dziewczynka poszła gładko, bo miałem pełen magazynek w Requiem i bez problemu ją ogłuszałem.
X był prosty, finałowego za drugim, roślinka prosta, Hunk zbyt wytrzymały nie był

Ktoś znalazł tofu?
Mi w Racoon brakowało zmiany na noc, lepszy klimat by był coś jak w 4 gdy Leon stracił przytomność. Nie wiem jak ty, ale ja miałem tyle amunicji, że nie musiałem craftowac. Robilem to tylko bo miejsca miałem mało przez złom i proch. Karabin snajperski co był w kontenerze bssa to moja najlepsza broń. Zdejmujesz celownik i robisz każdego po ulepszeniach. W laboratorium też fajna akcja, że można lickera uwolnić na żołnierzy. Ogólnie gra bardzo dobra bawiłem się dobrze, ale nie jest to najlepszy Resident 8/10
 
Ten Marksman był zajebisty. Ja nim skasowałem X i rośline. Tych z tarczami z Umbrelli załatwiłem podwójnym granatem.
Ogólnie na ammo nie narzekałem. Ode mnie 9/10
 
Za mną już ponad 4 godziny, zdobyłem opaskę drugiego poziomu i ani razu nie użyłem Requiem. Mam już chyba z 8 pocisków i pewnie skończy się jak w RE4 gdzie wyrzutnie rakiet użyłem dopiero na końcu :boystop:
Nawet nie przypominam sobie bym chociaż raz się leczył...
 
Czyli jest to losowe. Tego nie da się zapomnieć.
Sprawdzę później może znajdę jakiś film
A swoją drogą czy
dałeś radę rozwiązać zagadkę puzzle? Ją rękę zaniosłem do badania i tyle. Ten kod wyskoczył u już nie wiedziałem co robić. Po ukończeniu sprawdziłem dopiero co jest pięć.
 
Sprawdzę później może znajdę jakiś film
A swoją drogą czy
dałeś radę rozwiązać zagadkę puzzle? Ją rękę zaniosłem do badania i tyle. Ten kod wyskoczył u już nie wiedziałem co robić. Po ukończeniu sprawdziłem dopiero co jest pięć.
Niestety zjebałem całkowicie i po powrocie z piwnicy poleciałem dalej z fabułą. Z początku mocno lizałem ściany, ale pózniej i tak miałem zasobów dużo i jakoś zabrakło motywacji, a fabuła wołała.
 
Niestety zjebałem całkowicie i po powrocie z piwnicy poleciałem dalej z fabułą. Z początku mocno lizałem ściany, ale pózniej i tak miałem zasobów dużo i jakoś zabrakło motywacji, a fabuła wołała.
Generalnie nic ciekawego jak co . :korwinlaugh:
 
Schodzę do piwnicy :conorwalk:
1000000661.png
Powodzenia
 
No mogli. Swoją drogą kiedyś wyobrażałem sobie, że jak RC zostało zbombardowane to kompletnie nie zostało tam nic poza gruzami i lejem po bombie.

No i jest teoria, że Kendo się wydostał
teoria jest też taka, że Hunk przeżył bo jego ciała nie ma po powrocie
 
Back
Top