GameZone... czyli co sie kreci w czytnikach.

Jak ktoś rozważa zakup Fify 18 to nie polecam. Najłatwiejszy sposób na zdobycie bramki to przejęcie piłki dość szybkim zawodnikiem w środku pola i po prostu biegnięcie przed siebie, bez żadnego dryblingu.. Strzały z woleja zjebali jeszcze bardziej niż w poprzedniej części. Za to gra w obronie to jakaś porażka, komputerowi rywale na poziomie ligi meksykańskiej potrafią regularnie ładować bramki finezyjnym strzałem z pierwszej piłki z 30 metrów. Gra póki co jest tak zniechęcająca, że rozważam ze skorzystania z gwarancji zadowolenia gry Origin żeby odzyskać swoje pieniądze, a dodam, iż przez najbliższe dwa tygodnie nadal będę prawdopodobnie przykuty do łóżka po operacji, gra jest po prostu tak kurewsko irytująca.
Poziom ligi meksykańskiej jest kilka razy wyższy niż w Ekstraklasie. Granice 10-tki rankingu światowego:wink:

Ale wiem, że ty nie o tym. W tamtym roku na początku też były takie byki jak np. sporo goli bezpośrednio z rzutów rożnych, a potem to poprawili. Niestety wersje demo od dłuższego czasu są tylko wycinkiem z pełnej wersji, a nie czymś testowym. Zresztą wersja demo PESa ma Neymara w Barcelonie. Także obie gry pewnie mają kod gdzieś jeszcze z pokazów przedpremierowych. Trzeba czekać na poprawki. Ja w tym roku odpuszczam do czasu pojawienia się w Origin Access(pewnie kwiecień '18) bo nie znoszę tego, że kupując w polskim sklepie za sporo wyższą kasę niż ruscy dostaję tą samą wersję bez wyników live i ang. komentatorów.
 
A ja zakupiłem This War of Mine i zajebali mnie 20 dnia. Wiem, że was to gówno obchodzi ale chciałem się pochwalić:mamed:
 
i co trza grać od nowa?
Trza, ale można zmienić drużynę. Niby zniechęcające ale mi się podoba, że nie jest łatwo i rzeczy które się znajduje są w innych miejscach i zaludnienie lokacji się zmienia, co dostarcza emocji czy cie ktoś nie zabije zaraz.
 
Trza, ale można zmienić drużynę. Niby zniechęcające ale mi się podoba, że nie jest łatwo i rzeczy które się znajduje są w innych miejscach i zaludnienie lokacji się zmienia, co dostarcza emocji czy cie ktoś nie zabije zaraz.
aż się stare czasy przypominają jak sejwów nie byłopłacz
 
aż się stare czasy przypominają jak sejwów nie byłopłacz
Są sejwy. Ale automatyczne. Więc np. wychodząc w nocy na poszukiwanie zasobów zostajesz zajebany, to gra wczytuje lokację gdzie są twoi ludzie pozostali ale w tym momencie się zapisuje i nie masz możliwości wczytania;) ale dla mnie to plus, bo byłoby za łatwo. A ma być trudno!:D
 
Są sejwy. Ale automatyczne. Więc np. wychodząc w nocy na poszukiwanie zasobów zostajesz zajebany, to gra wczytuje lokację gdzie są twoi ludzie pozostali ale w tym momencie się zapisuje i nie masz możliwości wczytania;) ale dla mnie to plus, bo byłoby za łatwo. A ma być trudno!:D
Nie rozumiem, ale jak trudne to szanuje. Te samo przechodzące się nowe gierki to jest dramat.
 
Nie rozumiem, ale jak trudne to szanuje. Te samo przechodzące się nowe gierki to jest dramat.
To od nowa wytłumaczę:D masz drużynę 3 osób. Siedzicie sobie podczas wojny na chacie i tam tworzycie przedmioty itp. Wychodzić po zasoby można tylko nocą. Jak wychodzisz po zasoby to pojawia się ekran wczytywania i zapisuje ci grę automatycznie. Przenosi cię do wybranej lokacji, w której szukasz zasobów. Załóżmy ktoś cię tam zabija (wychodzi się 1 osobą) i gra przenosi cię do twojego lokum, pojawia się ekran wczytywania i automatyczny zapis. Jeden członek drużyny zginą, gra zapisała się po jego śmierci, nie ma możliwości wczytania momentu jak jeszcze żył. Mam nadzieję, że jaśniej;)
 
To od nowa wytłumaczę:D masz drużynę 3 osób. Siedzicie sobie podczas wojny na chacie i tam tworzycie przedmioty itp. Wychodzić po zasoby można tylko nocą. Jak wychodzisz po zasoby to pojawia się ekran wczytywania i zapisuje ci grę automatycznie. Przenosi cię do wybranej lokacji, w której szukasz zasobów. Załóżmy ktoś cię tam zabija (wychodzi się 1 osobą) i gra przenosi cię do twojego lokum, pojawia się ekran wczytywania i automatyczny zapis. Jeden członek drużyny zginą, gra zapisała się po jego śmierci, nie ma możliwości wczytania momentu jak jeszcze żył. Mam nadzieję, że jaśniej;)
prawie rozumiem. Czyli jak zginie czlonek druzyny, sterowany przez kompa, to grasz dalej tylko bez niego?
 
prawie rozumiem. Czyli jak zginie czlonek druzyny, sterowany przez kompa, to grasz dalej tylko bez niego?
Nie do końca. Wszystkimi członkami drużyny steruje gracz. W nocy, dwóch zostaje w lokacji i nic nie możesz nimi robić. Trzecim wychodzisz szukać zasobów i możesz zginąć. Jak giniesz komp wczytuje lokację robiąc automatyczny zapis, bo po co zostawać na poszukiwaniach jak umarłeś. Przenosisz się i możesz grać dalej pozostałą dwójką.
 
Nie do końca. Wszystkimi członkami drużyny steruje gracz. W nocy, dwóch zostaje w lokacji i nic nie możesz nimi robić. Trzecim wychodzisz szukać zasobów i możesz zginąć. Jak giniesz komp wczytuje lokację robiąc automatyczny zapis, bo po co zostawać na poszukiwaniach jak umarłeś. Przenosisz się i możesz grać dalej pozostałą dwójką.
czyli sterujesz 3 postaciami, jak zginiesz, to zostaja ci 2, jak padna wszyscy to przegrywasz?
 
To od nowa wytłumaczę:D masz drużynę 3 osób. Siedzicie sobie podczas wojny na chacie i tam tworzycie przedmioty itp. Wychodzić po zasoby można tylko nocą. Jak wychodzisz po zasoby to pojawia się ekran wczytywania i zapisuje ci grę automatycznie. Przenosi cię do wybranej lokacji, w której szukasz zasobów. Załóżmy ktoś cię tam zabija (wychodzi się 1 osobą) i gra przenosi cię do twojego lokum, pojawia się ekran wczytywania i automatyczny zapis. Jeden członek drużyny zginą, gra zapisała się po jego śmierci, nie ma możliwości wczytania momentu jak jeszcze żył. Mam nadzieję, że jaśniej;)
Teoretycznie jest możliwość oszukiwania poprzez skopiowanie save'a i podmiankę pliku jeśli coś pójdzie nie tak. Oczywiście to wypacza ideę gier typu roguelike.

Aczkolwiek jestem w stanie sobie przypomnieć 2 sytuacje, gdy zrobiłem coś podobnego
- w Faster Than Light (swoją drogą polecam, zajebista gierka) na pewno skorzystałem z tego w końcowej fazie rozgrywki, żeby móc zrobić drugie i trzecie podejście do końcowych etapów i ostatniej, bardzo trudnej walki. Nie miałem już cierpliwości, żeby zaczynać zupełnie od nowa.
- pewnego razu w Bloodborne dałem się zabić dość daleko od savepointu a miałem wtedy mnóstwo tych "punktów" które się tam zbiera (chyba tętnienia krwi czy jakoś tak). No i straciłbym je bezpowrotnie, gdybym w następnym podejściu zginął przed dotarciem ponownie w to samo miejsce. Wiedziałem, że będzie trudno i że szlag mnie trafi, jeśli nie dam rady. Więc zrobiłem backup, ale chyba nawet nie musiałem z niego korzystać.
 
Teoretycznie jest możliwość oszukiwania poprzez skopiowanie save'a i podmiankę pliku jeśli coś pójdzie nie tak. Oczywiście to wypacza ideę gier typu roguelike.

Aczkolwiek jestem w stanie sobie przypomnieć 2 sytuacje, gdy zrobiłem coś podobnego
- w Faster Than Light (swoją drogą polecam, zajebista gierka) na pewno skorzystałem z tego w końcowej fazie rozgrywki, żeby móc zrobić drugie i trzecie podejście do końcowych etapów i ostatniej, bardzo trudnej walki. Nie miałem już cierpliwości, żeby zaczynać zupełnie od nowa.
- pewnego razu w Bloodborne dałem się zabić dość daleko od savepointu a miałem wtedy mnóstwo tych "punktów" które się tam zbiera (chyba tętnienia krwi czy jakoś tak). No i straciłbym je bezpowrotnie, gdybym w następnym podejściu zginął przed dotarciem ponownie w to samo miejsce. Wiedziałem, że będzie trudno i że szlag mnie trafi, jeśli nie dam rady. Więc zrobiłem backup, ale chyba nawet nie musiałem z niego korzystać.
Dokładnie, narazie mi nie zbrzydło więc mam ochotę cisnąć od nowa;) zresztą dla mnie tak jest bardziej realistycznie. Gram na ps4 więc nawet nie wiem gdzie szukać plików z savami, a poza tym mi się nie chce:P
 
Poziom ligi meksykańskiej jest kilka razy wyższy niż w Ekstraklasie. Granice 10-tki rankingu światowego:wink:

Ale wiem, że ty nie o tym. W tamtym roku na początku też były takie byki jak np. sporo goli bezpośrednio z rzutów rożnych, a potem to poprawili. Niestety wersje demo od dłuższego czasu są tylko wycinkiem z pełnej wersji, a nie czymś testowym. Zresztą wersja demo PESa ma Neymara w Barcelonie. Także obie gry pewnie mają kod gdzieś jeszcze z pokazów przedpremierowych. Trzeba czekać na poprawki. Ja w tym roku odpuszczam do czasu pojawienia się w Origin Access(pewnie kwiecień '18) bo nie znoszę tego, że kupując w polskim sklepie za sporo wyższą kasę niż ruscy dostaję tą samą wersję bez wyników live i ang. komentatorów.

Ale ja nie gram w demo. Zakupiłem wersję pozwalającą na grę trzy dni wcześniej i dodającą paczki do FUT. Natomiast jak w kolejnej złotej paczce premium znalazłem jednego grajka z umiejętnościami 75 to miarka się przebrała. Wykorzystałem czas jaki mi przysługuje na zwrot gry, liczę że obędzie się bez zbędnych utrudnień i oddadzą mi pieniądze.
 
Ale ja nie gram w demo. Zakupiłem wersję pozwalającą na grę trzy dni wcześniej i dodającą paczki do FUT. Natomiast jak w kolejnej złotej paczce premium znalazłem jednego grajka z umiejętnościami 75 to miarka się przebrała. Wykorzystałem czas jaki mi przysługuje na zwrot gry, liczę że obędzie się bez zbędnych utrudnień i oddadzą mi pieniądze.
Wiem, że nie grasz w demo. Zauważyłem jedynie, że wcześniej takie problemy jak nadmierne gubienie się obrony, rajdy bezsensowne to po prostu błędy, które mogą poprawić w kolejnych patchach. Wcześniej za pole manewru służyły wersje demo wydawane odpowiednio wcześnie, teraz Early Access lub pełne wersje dopiero są łatane. Nowy ME:Andromeda został poprawiony dopiero po kilku miesiącach od wydania. To jest dramat.
 
teraz Early Access lub pełne wersje dopiero są łatane. Nowy ME:Andromeda został poprawiony dopiero po kilku miesiącach od wydania. To jest dramat.
Zgadza się, lipa straszna - zwłaszcza w przypadku gier takich jak FIFA, których cykl życia trwa jedynie rok, a potem już są przestarzałe.

Z gier które ją intensywnie ogrywałem, to UFC 2 też było poprawiane przez kilka miesięcy, ale
- jeśli dobrze pamiętam to po ok 3 miesiącach gra była już w zasadzie dopracowana gameplayowo, potem dochodziły raczej mniejsze zmiany i nowi fighterzy
- od premiery UFC 2 do kontynuacji miną prawdopodobnie 2 lata, więc z automatu dłużej można się cieszyć "ukończonym" produktem
 
Wiem, że nie grasz w demo. Zauważyłem jedynie, że wcześniej takie problemy jak nadmierne gubienie się obrony, rajdy bezsensowne to po prostu błędy, które mogą poprawić w kolejnych patchach. Wcześniej za pole manewru służyły wersje demo wydawane odpowiednio wcześnie, teraz Early Access lub pełne wersje dopiero są łatane. Nowy ME:Andromeda został poprawiony dopiero po kilku miesiącach od wydania. To jest dramat.

Cóż, jak poprawią to tradycyjnie wykupię Fifę 18 na święta. Wtedy i pewnie będzie jakaś przynajmniej 30% obniżka ceny do tej pory, a i wkurwiających błędów będzie mniej. Reklamację rozpatrzyli pozytywnie, zwrócą pieniądze w ciągu 10 dni. Dobrze, że szybko się "ogarnąłem" bo jakbym próbował ograć i za kilka dni bym chciał zwrócić, to bym już nie mógł, gdyż ta gwarancja funkcjonuje tylko przez 24h od pierwszego uruchomienia.
 
Pes bardzo spoko-ucze sie tej nowej fizyki bo troche wolniej jest niz rok temu-do tego na szpicy w myclub mam Teodorczyka bo nic lepszego jeszcze nie wylosowalem-ktos chetny na gierke na Ps4 ?
 
Pes bardzo spoko-ucze sie tej nowej fizyki bo troche wolniej jest niz rok temu-do tego na szpicy w myclub mam Teodorczyka bo nic lepszego jeszcze nie wylosowalem-ktos chetny na gierke na Ps4 ?
Chodzi mi po głowie zakup PES-a na Ps4, ale jeszcze nie jestem zdecydowany. Grałeś już online? Bardzo mnie interesuje czy długo trzeba czekać na wyszukanie rywala, no i czy lagi się często zdarzają (gdzieś przeczytałem, że pod tym względem jest słabiej niż w FIFA).
 
Chodzi mi po głowie zakup PES-a na Ps4, ale jeszcze nie jestem zdecydowany. Grałeś już online? Bardzo mnie interesuje czy długo trzeba czekać na wyszukanie rywala, no i czy lagi się często zdarzają (gdzieś przeczytałem, że pod tym względem jest słabiej niż w FIFA).
Z lagami nie ma problemu-bywalo wczesniej-rozgrywka online jest troszeczke wolniejsza ae zawsze tak bylo.Mam od premiery i jeszcze nawet zadnego cheatera online nie spotkalem ( zazwyczaj wloskie lub hiszpańskie kurwy).Jezeli chodzi o wyszukiwanie rywali nie bylo problemu i nawet lobby do friendly jest pełne zazwyczaj (gram wieczorami)-100 procent mojego czasu online to myclub -pes league nie ruszalem jeszcze.
 
ja tam fifke powijam jak zwykle (od 11) na premiere bo gram w ultimate więc "musze"
ale ja w tym siedze na całego i moje granie nie sprowadza się do hobbystycznego rozegrania paru meczy ze znajomymi - handluje też itd i to też mi sprawia frajde
no i można sobie fajnie zarobić jak komuś sie chce poklikać oprócz samego grania, w 17 miałem tyle coinsów że mogłem je sprzedać za 3000 zł do resellera bez problemu ale wolałem biegać wirtualnymi ludzikami i sprzedałem tylko za równowartość 250 zł żeby mi sie zwróciło za zakup gierki :smile: (co z perspektywy oczywiście uważam za błąd bo mógłbym sobie za to kupić jakiś komputer sensowny, a po 5 miesiącach wartość tych coinsów spadła do 0 bo nastała 18)

w fifke pełną jeszcze nie miałem okazji zagrać bo kupiłem zwykłą wersje (nie pojebało mnie żeby płacić 150 czy ile tam więcej za 3 dni grania)
w pesa grałem u znajomego i wydaje się naprawde przyjemny, na pewno mniej randomowy niż fifka jakakolwiek - ale nie dla mnie, bo bez UT bym nie wytrzymał i się zanudził (ten MyClub to zupełnie nie to samo)
no i w PESie jest spierdolony matchmaking, na mecze sie czeka pare minut z tego co widziałem
 
Last edited:
w fifke pełną jeszcze nie miałem okazji zagrać bo kupiłem zwykłą wersje (nie pojebało mnie żeby płacić 150 czy ile tam więcej za 3 dni grania)
50zł, a nie 150zł więcej i 15 więcej paczek do FUTa :wink:. Też kupiłem tę grę głównie dla FUTA, ale niestety była zbyt słaba aby nie skończyła mi się cierpliwość w ciągu jednego dnia.
 
50zł, a nie 150zł więcej i 15 więcej paczek do FUTa :wink:. Też kupiłem tę grę głównie dla FUTA, ale niestety była zbyt słaba aby nie skończyła mi się cierpliwość w ciągu jednego dnia.
żeby oceniać fife to tradycyjnie trzeba poczekać do 1 patcha po premierze bo tam sie zawsze gra zmienia o 100 stopni
te paczki z tej wersji bonusowej są gówno warte, gdyby oni dali je odrazu wszystkie to brałbym a takto 1 tygodniowo to jebać
 
ale ja w tym siedze na całego i moje granie nie sprowadza się do hobbystycznego rozegrania paru meczy ze znajomymi - handluje też itd i to też mi sprawia frajde
no i można sobie fajnie zarobić jak komuś sie chce poklikać oprócz samego grania, w 17 miałem tyle coinsów że mogłem je sprzedać za 3000 zł do resellera bez problemu ale wolałem biegać wirtualnymi ludzikami i sprzedałem tylko za równowartość 250 zł żeby mi sie zwróciło za zakup gierki
Tak z ciekawości - w grze jest jakiś mechanizm handlowania tymi paczkami, czy chodzi po prostu o odsprzedawanie konta?
Ja wkręciłem się w Ultimate Team, ale jak na razie tylko przy UFC 2. Tam musiałbym komuś odsprzedać dane do swojego konta, żeby cokolwiek zarobić, żadnej innej możliwości wymiany czy przekazania komuś kart niestety nie było.
A szkoda, bo ja grałem od premiery i po pewnym czasie miałem pierdyliard kart, których i tak nie używałem, a gdybym mógł to po prostu oddałbym za darmochę komuś znajomemu.
 
ja tam fifke powijam jak zwykle (od 11) na premiere bo gram w ultimate więc "musze"
ale ja w tym siedze na całego i moje granie nie sprowadza się do hobbystycznego rozegrania paru meczy ze znajomymi - handluje też itd i to też mi sprawia frajde
no i można sobie fajnie zarobić jak komuś sie chce poklikać oprócz samego grania, w 17 miałem tyle coinsów że mogłem je sprzedać za 3000 zł do resellera bez problemu ale wolałem biegać wirtualnymi ludzikami i sprzedałem tylko za równowartość 250 zł żeby mi sie zwróciło za zakup gierki :smile: (co z perspektywy oczywiście uważam za błąd bo mógłbym sobie za to kupić jakiś komputer sensowny, a po 5 miesiącach wartość tych coinsów spadła do 0 bo nastała 18)

w fifke pełną jeszcze nie miałem okazji zagrać bo kupiłem zwykłą wersje (nie pojebało mnie żeby płacić 150 czy ile tam więcej za 3 dni grania)
w pesa grałem u znajomego i wydaje się naprawde przyjemny, na pewno mniej randomowy niż fifka jakakolwiek - ale nie dla mnie, bo bez UT bym nie wytrzymał i się zanudził (ten MyClub to zupełnie nie to samo)
no i w PESie jest spierdolony matchmaking, na mecze sie czeka pare minut z tego co widziałem

Jaki jest Twój sposób na zarabianie tych coinsów? Ja zawsze dochodziłem gdzieś do 2/3 ligi w FUT, ale potem miałem schody bo po prostu miałem za słaby skład, a każdy mój rywal miał drużynę o niebo lepszą, a grać już też potrafił. Nigdy jakoś specjalnie nie potrafiłem zarobić tych monet, aby kupić wartościowych graczy, w paczkach też zawsze chujowych graczy dostaję.
 
Back
Top