Filmy - co obejrzeć a co omijać szerokim łukiem.

Mi też się Resident podobał. Nie spodziewałem się aż tak dużo humoru czarnego/sytuacyjnego. Nawet klasyczne jump scary wchodzą nietypowo, nie w momencie kiedy się ich właśnie spodziewamy. Nie jest to żadna wierna ekranizacja, ale dość ciekawy przypadek jakbyśmy mieli zwykłego gościa wrzuconego do świata gry. Widać, że Creggera od samego typowego przełożenia znanej gry na ekran bardziej jara bawienie się body horrorem i innymi dziwactwami. Od strony audio wizualnej film wygląda świetnie. A i zaskakująco mało fan serwisu, jest tylko parę subtelniejszych mrugnięć okiem do fanów gier.
7/10
 
Mi też się Resident podobał. Nie spodziewałem się aż tak dużo humoru czarnego/sytuacyjnego. Nawet klasyczne jump scary wchodzą nietypowo, nie w momencie kiedy się ich właśnie spodziewamy. Nie jest to żadna wierna ekranizacja, ale dość ciekawy przypadek jakbyśmy mieli zwykłego gościa wrzuconego do świata gry. Widać, że Creggera od samego typowego przełożenia znanej gry na ekran bardziej jara bawienie się body horrorem i innymi dziwactwami. Od strony audio wizualnej film wygląda świetnie. A i zaskakująco mało fan serwisu, jest tylko parę subtelniejszych mrugnięć okiem do fanów gier.
7/10
Humor był, że sam się śmiałem, głównie przy o kluczach i kłódkach. :roberteyeblinking:Ogólnie śnieg i noc robią robotę. Klimat też trochę jak z " Coś" i to co go goniło przez cały film .
Po cichu liczyłem też , że pojawi się na końcu ktoś znany np. Chris, taki krótki wystep.
 
dojebane ale Batmana z 1992 :tellmemore: nie przebije
GOAT
1000061099.gif
 
Świeżo po seansie Resident evil. Z czystym sumieniem mogę polecić ten film. Jednakże nie należy go traktować w moim mniemaniu jako horroru a bardziej czarna komedię. Duża ilość jump scarow nie sprawia automatycznie, że to horror. Uważam że decyzja o usunięciu niektórych śmiesznych scen z ostatecznej wersji była jak najbardziej zasadna, gdyż i tak było ich bardzo dużo, może lekko za dużo. Film ma dobre tempo odrazu przechodzi do akcji od pierwszych minut. Główny bohater jest trochę nijaki i jego postać jest przedstawiona po łebkach ale z czasem zyskuje sympatię, pytanie tylko czy przez końcowy zabieg, czy po prostu lekko przerysowana ludzkość. Sceny z zombie są bardzo fajnie zrealizowane. Mamy też sporą różnorodność potworow, efekty podobnie do wizji z filmu "TO". W filmie znajduje się sporo nawiązań do serii, fani wyłapią ciekawostki i nawiązania z gier. Film nie przynudza co jest na plus. 1.5 h seans mija szybko, można powiedzieć że idealna długość. Ogólnie sceneria, zdjęcia, efekty specjalne oraz dźwięk moim zdaniem na najwyższym poziomie. Widać też że reżyser bawi się konwencja, i próbuje różnych sztuczek, w filmie jest nawet widok first person. Jedynie jedna scena w końcówce mi logicznie nie odpowiadała ale czy zasadne jest oczekiwać realizmu w filmie o wirusie? Podsumowując polecam serdecznie seans w kinie że względu na udźwiękowienie.

PS. Po filmie, brak sceny po napisach.
 
Last edited:
Nowy Resident troche takie martwe zło. Dobra rozrywka, z niezłym klimatem, od poczatku do konca wciaga. Postawilbym na drugim miejscu, po jedynce, mimo komediowej konwencji.
 
Constantine - dobry film. Podobał mi się. O Keanu Reeves pisać nie trzeba. A Rachel Weisz zajebista babka, ma w sobie to coś, ten urok.

Ran - następny świetny film Kurosawy. Takiego kina już się nie robi i nie da się zrobić. Wtedy kino to była sztuka. Natomiast Kurosawa pokazuje Japonię od ich tradycyjnej strony. Ich język, zachowania i ogólnie wszystko. Zajebiście sie to ogląda.
Ma ten film rozmach. Mi szczególnie zapadły w pamięci sceny zbierania się kilku armii na polu. Wszyscy konno, pełno ludzi i ta choreografia ustawiania się armii w szyku. Ich ubiory itd. Coś pięknego i jednocześnie trudnego do zrealizowania. Teraz wszytko komputerowe.

Ran, Tron we krwi, Siedmiu samurajów, Straż przyboczna. Te filmy mistrza Kurosawy obejrzane. Co polecacie dalej ? Bo na tym nie spoczne.

Jeszcze mam zamiar zabrać się za filmografię Hitchcocka w najbliższym czasie.
 
Constantine - dobry film. Podobał mi się. O Keanu Reeves pisać nie trzeba. A Rachel Weisz zajebista babka, ma w sobie to coś, ten urok.

Ran - następny świetny film Kurosawy. Takiego kina już się nie robi i nie da się zrobić. Wtedy kino to była sztuka. Natomiast Kurosawa pokazuje Japonię od ich tradycyjnej strony. Ich język, zachowania i ogólnie wszystko. Zajebiście sie to ogląda.
Ma ten film rozmach. Mi szczególnie zapadły w pamięci sceny zbierania się kilku armii na polu. Wszyscy konno, pełno ludzi i ta choreografia ustawiania się armii w szyku. Ich ubiory itd. Coś pięknego i jednocześnie trudnego do zrealizowania. Teraz wszytko komputerowe.

Ran, Tron we krwi, Siedmiu samurajów, Straż przyboczna. Te filmy mistrza Kurosawy obejrzane. Co polecacie dalej ? Bo na tym nie spoczne.

Jeszcze mam zamiar zabrać się za filmografię Hitchcocka w najbliższym czasie.
Niebo i piekło
 
Constantine - dobry film. Podobał mi się. O Keanu Reeves pisać nie trzeba. A Rachel Weisz zajebista babka, ma w sobie to coś, ten urok.

Ran - następny świetny film Kurosawy. Takiego kina już się nie robi i nie da się zrobić. Wtedy kino to była sztuka. Natomiast Kurosawa pokazuje Japonię od ich tradycyjnej strony. Ich język, zachowania i ogólnie wszystko. Zajebiście sie to ogląda.
Ma ten film rozmach. Mi szczególnie zapadły w pamięci sceny zbierania się kilku armii na polu. Wszyscy konno, pełno ludzi i ta choreografia ustawiania się armii w szyku. Ich ubiory itd. Coś pięknego i jednocześnie trudnego do zrealizowania. Teraz wszytko komputerowe.

Ran, Tron we krwi, Siedmiu samurajów, Straż przyboczna. Te filmy mistrza Kurosawy obejrzane. Co polecacie dalej ? Bo na tym nie spoczne.

Jeszcze mam zamiar zabrać się za filmografię Hitchcocka w najbliższym czasie.
Dersu Uzała
 
Back
Top