Filmy - co obejrzeć a co omijać szerokim łukiem.

A @Roshi i tak będzie się trząsł z ekscytacji bo zobaczył jakieś cyferki w ocenach :awesome:
dario-gif.108257
 
HNV8dL8XwAA3Tsg

Ta nienawiść to nie jest gra, ona tak naprawdę z głębi nienawidzi białych, tu się śrubka poluzowała bo niby aktorzy.
Ale to natural.
Właśnie dlatego uwielbiam stare filmy z lat 80. Czarni byli złodziejami, ćpunami, ogólnie najgorszym syfem czyli tym czym byli i są w rzeczywistości. Aktualnie robią zupełnie na odwrót, dlatego jebać współczesne kino. :juanlaugh:
 
Byłem w kinie na Martwe zło: Ogień, rewelacji nie ma, ale w kinie klimat robi robotę. Ogólnie film do obejrzenia, ale jak dla mnie za dużo bezmyślnej sieczki, początek dobry bo wprowadza w film i buduję napięcie i jest kilka fajnych momentów, a później to już rozpierdol. Na plus jeszcze jedna postać która ma swoje sceny na końcu filmu. To tyle jeżeli chodzi o sam film.


Teraz z innej beczki.
Biorąc bilet widziałem że ktoś kupił jeden bilet na seans no to myślę, chuj pewnie jeszcze kilka osób wskoczy na sam seans. Ja wziąłem miejsce dwa rzeczy wyżej za tym jednym miejscem. Wchodzę na sale z pełną świadomością się spóźniłem, bo wiadomo że jeszcze w chuj reklam. Rozglądam się na sali, siedzi jakiś typ, jedna osoba. Wchodzę i szukam swojego rzędu, patrzę i ten typ siedzi w moim rzędzie. I tak kurwa się upewniam ze trzy razy, czy na pewno to ten rząd co mam na bilecie, no i myślę no kurwa raczej nie inaczej, typ siedzi w tym samym rzędzie, co mam bilet. Wchodzę w ten rząd, szukam swojego miejsca i widzę że muszę gościa minąć, a on siedzi zaraz obok mojego miejsca, no kurwa myślę co za łeb. Minąłem to i mówię do niego, że Pan chyba sobie żartuje, że z pustej sali wziął sobie Pan bilet obok mojego miejsca. On na to że to ja musiałem wziąć miejsce koło niego, bo jak brał bilet to wszystkie miejsca były wolne. Mówię że faktycznie jakieś miejsce było zajęte jak brałem bilet ale wziąłem miejsce dwa rzędy wyżej. A on że nie patrzył, jakie ma miejsce i po prostu usiadł( no kurwa tak na pewno zaraz obok zajętego miejsca, jebany zbok). Wyjął bilet żeby się upewnić jaki ma rząd i faktycznie stwierdził że pomylił rząd. Ja mu mówię "no raczej nie inaczej zboczony pedale", albo się przesiadasz albo Ci zajebie kopa w ten łysy zboczony łeb. On dobra, dobra nie ma problemu, już się przesiadam Panie Jawor. Ja mu na to, " no ja myślę, łysa pało". Dobra teraz wróćmy do rzeczywistości. Widzę że gościu chcę się podnosić, i mu mówię że nie ma problemu usiądę w innym rzędzie, że jest tyle miejsca że nie ma problemu i niech siedzi. Przesiadłem się rząd wyżej i kilka miejsc obok bo wolałem mieć tego typa na widoku, chuj wie co by mi tam odjebało podczas seansu.

:fjedzia:
Hehe. Kiedyś miałem sytuację taką.

Siedzę w kinie z żoną. Niepotrzebnie jebłem przed seansem 2 browce ale myśle se huj tam babski film to nie szkoda będzie iść się odlać. Było to nowe kino u mnie na mieście.
No i w końcu w trakcie seansu szczać się chce jak huj. Zapierdalam na dół na pośpiechu i patrzę drzwi (zbytnio nie zwróciłem uwagi co tam było na tabliczce drzwi). Otwieram i widzę z drugiej strony brak klamki, myśle co do huja, jak ja wrócę. Szczać się chce fest. Huj tam szybka decyzja zostawiam lekko uchylone te drzwi i swojego buta żeby się nie zamkły. Ide korytarzem, patrze drugie drzwi, otwieram i zaś to samo klamka ino z.mojej strony, myślę co do huja zaś ale szczać się chce coraz bardziej. Zostawiam drugiego buta i ide dalej. Patrze kurwa co jest gdzie ja kurwa jestem, zaś jakiś korytarz ale zapierdalam w skarpetach i szukam tego kibla.
Nagle po lewej patrze jakieś pomieszczenie, stoliki jakieś poskladane i inne pierdoły ale widze jest kurwa zlew. Szybka decyzja, huj tam szczam do tego zlewu i wracam po buty i na seans. No i szczam w ten zlew i słysze jak woda leci po podłodze. Patrze kurwa a zlew nie podłaczomy i szczam na w sumie na kafle pod nogami, musiałem uważać na skarpety :beczka: Huj no wyszczałem się, wróciłem, buty są gdzie były w tych uchylonych drzwiach, pozbierałem swoje i wróciłem na seans. Nie umiałem już wyrobić ze śmiechu z tego co się tak własciwie odjebało. Po seansie opowiadałem żone to była w lekkim szoku ale jebała ze mnie fest.

A okazało sie, że kibel był po prawej stronie sali a ja wlazłem w wyjście ewakuacyjne po lewej. I trafiłem na zaplecze jakiejś chińskiej knajpy tam gdzie ten zlew był. Knajpa była zamknięta akurat, było to po godz 23. Tym wyjściem po senasie wychodziliśmy bo o takiej godzinie cała galeria handlowa była zamknięta i wypuszczali nas tym ewakuacyjnym obok zapleczy knajpek. Ale kurwa jebałem ze śmiechu. Nie zapomne tej akcji nigdy. Czasem ludzie nie dowierzają ale ta sytuacja była prawdziwa tak jak tu opisałem hehe.
 
Back
Top