Filmy - co obejrzeć a co omijać szerokim łukiem.

Nigdy nie rozumiem tego walenia gruchy do tego władcy pierścieni, czy tam jakiś harrych potterow..

gay-meme-498-x-284-gif-734iud0fpi2ja7uz.webp


Istnieją ludzie mocno żyjący filmami HP gdy skończą wiecej niż 14 lat?
 
Akurat dla mnie LOTR i Gwiezdne wojny to nie jest jakieś super uniwersum, ale rozumiem co są ludzie, którzy tym żyją. Jakaś tam luźna przygodówka i wiele fajnych scen do powtarzania na YT. Tym bardziej, że oprócz GW, LOTR może jakościowa w historii kina trylogia to jeszcze tylko Matrix i Indiana Jones, więc nie ma tego dużo.
 
i jeszcze gwiezdne wojny do tego

Miałem dopisać, ale zaraz by mnie powiesili za jaja...
Dobrze że dodałeś, Ciebie nie bujną, nie ma tak mocnej liny na tej planecie.

Akurat dla mnie LOTR i Gwiezdne wojny to nie jest jakieś super uniwersum, ale rozumiem co są ludzie, którzy tym żyją. Jakaś tam luźna przygodówka i wiele fajnych scen do powtarzania na YT. Tym bardziej, że oprócz GW, LOTR może jakościowa w historii kina trylogia to jeszcze tylko Matrix i Indiana Jones, więc nie ma tego dużo.
Gwiezdne Wojny to oczywiście gówno dla dzieci, ale LOTR to inna kategoria, to nie jest "Jakaś tam luźna przygodówka i wiele fajnych scen do powtarzania na YT" kurwa :DC:
tylko głęboka powieść, opowieść o posiadanych wartościach, dobro vs zło, itp.

To jest napisane przez nadludzia w pięknym, inteligentnym stylu, nie papka dla gojów jak te GW.

To się czyta i interpretuje jak powieści klasyczne, może nawet jak przypowieści biblijne, w sensie, że pod powierzchnią każdej "przygody" jest morał, wartości, które masz dostrzec, takie jak przyjaźń, miłość i poświęcenie w imię dobra, itd.

Ja nie jestem jakimś ultrasem LOTRa, nie to, że go tu jakoś zaciekle bronię tylko wskazuję coś co sam kiedyś zrozumiałem na jego temat, a na początku również myślałem, że to bajka o orkach i elfach.
 
Gwiezdne Wojny to oczywiście gówno dla dzieci, ale LOTR to inna kategoria, to nie jest "Jakaś tam luźna przygodówka i wiele fajnych scen do powtarzania na YT" kurwa :DC:
tylko głęboka powieść, opowieść o posiadanych wartościach, dobro vs zło, itp.

To jest napisane przez nadludzia w pięknym, inteligentnym stylu, nie papka dla gojów jak te GW.

To się czyta i interpretuje jak powieści klasyczne, może nawet jak przypowieści biblijne, w sensie, że pod powierzchnią każdej "przygody" jest morał, wartości, które masz dostrzec, takie jak przyjaźń, miłość i poświęcenie w imię dobra, itd.

Ja nie jestem jakimś ultrasem LOTRa, nie to, że go tu jakoś zaciekle bronię tylko wskazuję coś co sam kiedyś zrozumiałem na jego temat, a na początku również myślałem, że to bajka o orkach i elfach.
:jimcarrey:
 
Gwiezdne Wojny to oczywiście gówno dla dzieci, ale LOTR to inna kategoria, to nie jest "Jakaś tam luźna przygodówka i wiele fajnych scen do powtarzania na YT" kurwa :DC:
tylko głęboka powieść, opowieść o posiadanych wartościach, dobro vs zło, itp.

To jest napisane przez nadludzia w pięknym, inteligentnym stylu, nie papka dla gojów jak te GW.

To się czyta i interpretuje jak powieści klasyczne, może nawet jak przypowieści biblijne, w sensie, że pod powierzchnią każdej "przygody" jest morał, wartości, które masz dostrzec, takie jak przyjaźń, miłość i poświęcenie w imię dobra, itd.

Ja nie jestem jakimś ultrasem LOTRa, nie to, że go tu jakoś zaciekle bronię tylko wskazuję coś co sam kiedyś zrozumiałem na jego temat, a na początku również myślałem, że to bajka o orkach i elfach.
Ale to jest fantasy - i w ten sposób całe te wywody o moralności, walce dobra ze złem i bibilijnych motywach przestają mieć znaczenie :lol:
 
Gwiezdne Wojny to oczywiście gówno dla dzieci, ale LOTR to inna kategoria, to nie jest "Jakaś tam luźna przygodówka i wiele fajnych scen do powtarzania na YT" kurwa :DC:
tylko głęboka powieść, opowieść o posiadanych wartościach, dobro vs zło, itp.


Ale przecież pod tym kątem to Jacksonowi nie wyszedł ten film. Masz po prostu ludzi, którzy mają zniszczyć pierścień. Oprócz Galadieri ja tam nie widzę jakiejś wielkiej filozofii w tej trylogii. Tylko widzę Sama krzyczącego 89 razy ,,Frodo nie"

Dlatego nie widzę jakiejś kontrowersji, że to zwykła przygodowka jak GW.
 
Szczerze? Tak bym ją zakwalifikowal.

Na pewno nie poziom Obcego czy Ojca chrzestnego. Do tego pamiętam jaki miało to olbrzymi peak u dzieci gdy wychodziło. Stroje Neo u dzieci itp.

Dla mnie to takie luźne 3 filmy niczym się nie różniące od jakiegoś Batmana czy Zorro.
Napisz, że nie widzisz głębi w Matrixie, a nie że jej tam nie ma. :awesome:
 
Ale tu nie chodzi głębia czy nie głębia dla mnie to nie jest jakiś mega ciężki film. Od facet z mocami bijący 100 osób naraz.
 
Back
Top