Ben Affleck, Matt Damon, Jodie Comer and Nicole Holofcener break down what's true and what's invented in Ridley Scott's historical epic 'The Last Duel.'
www.latimes.com
Książka Erica Jagera z 2004 r. „The Last Duel: A True Story of Trial by Combat in Medieval France” jest przykładem prawdy dziwniejszej od fikcji. Ta praca non-fiction kataloguje wydarzenia poprzedzające ostatni zatwierdzony przez rząd proces we Francji, który odbył się między Jeanem de Carrougesem a jego byłym przyjacielem, Jacquesem Le Grisem. Książka, wyczerpująco opracowana na podstawie istniejących dokumentów i zapisów, opowiada, jak żona Carrougesa, Marguerite, oskarżyła Le Grisa o gwałt, co doprowadziło do walki pary na śmierć i życie Marguerite, jeśli zostanie uznane, że skłamała.
Wydarzenia te zostały przedstawione w formie filmowej w nowym średniowiecznym eposie Ridleya Scotta, „The Last Duel”, napisanym przez Bena Afflecka, Matta Damona i Nicole Holofcener, który jest obecnie wyświetlany w kinach w całym kraju. Film jest opowiedziany w trzech rozdziałach z perspektywy Carrougesa (Damon), Le Grisa (Adam Driver) i Marguerite (Jodie Comer). Chociaż ściśle trzyma się książki Jagera, a scenariusz wykorzystuje rzeczywiste kwestie i fragmenty z jego twórczości, twórcy filmu dokonali pewnych zmian, aby lepiej rzucić światło na koncepcje zgody i perspektywy.
„Szkoły cię kształcą, a nabożeństwa religijne wygłaszają kazania, a filmy — w najlepszym przypadku — mogą wywoływać empatię i współczucie” — mówi Affleck. „Istnieje pewien paradoks ludzkiego doświadczenia, w którym często różni ludzie wychodzą z tej samej sytuacji z różnymi wrażeniami na jej temat. A jednak może być tylko jedna prawda. Chcieliśmy to zbadać. Ale chcieliśmy to zrobić przez pryzmat tej sytuacji.
„Nie chodziło więc tyle o skrupulatne trzymanie się prawdy historycznej, ponieważ nie służyłoby to potrzebom narracyjnym, którymi byliśmy zainteresowani, ile o rzucenie światła na fakt, że ślady seksizmu i mizoginii patriarchatu, w którym żyjemy obecnie, pochodzą z miejsca, które było skodyfikowanym systemem wartości cywilizacji zachodniej”.
To lepiej może obejrzyj, bo jednak całkiem możliwe, że stwierdzisz, że to lewackie woke gówno ;-)