Filmy - co obejrzeć a co omijać szerokim łukiem.

Strange Darling bardzo mocne 8/10. Pewnie już ktoś tu pisał o tym filmie, ale mimo wszystko pochwalę, bo w dzisiejszych czasach naprawdę bardzo mało produkcji nie przesiąkniętych na wskroś klimatami familijnymi. Rodzice, dzieci, LGBT, murzyni, żydzi itd. Po prostu, proste ostre kino, trzymające w napięciu, pozbawione tego całego familijnego patosu.

No i blondyna z Reachera kapitalnie zagrała :tellmemore:
 
FB_IMG_1731661396710.jpg
 
Bardzo dobre. Uwielbiam historie w tych czasach.
Do tego ten angielski jest jak muzyka, pięknie się tego słucha.
Murzynizacja angielskiego popsuła go paskudnie, zresztą, murzynizacja wszystko psuje.
Uważam, że wlanie do beczki "dżentelmeńskiego" angielskiego tej, póki co, szklanki murzyńskości robi z nim to co z ilorazem inteligencji białych społeczeństw robi, póki co, pierwsze mieszanie Murzynów z Białymi kobietami... rozcieńcza...

 
Gladiator 2 jak dla mnie średniak. Nie wiem skąd te wysokie oceny na imdb i filmwebie. Kurwa scena jak statki i rekiny pływają w koloseum i są jeszcze jakieś wysepki z palemkami mnie rozjebała.:iamdone:
Myślę czy się nie wybrać mimo wszystko w tani wtorek, chociaż opinie (nie mylić z ocenami, bo tu coś dystrybutor przychachmencił) nie powalają. Da się wytrzymać te 2,5 godziny przymykając oko na nonsensy?

Są jeszcze jakieś rapsy w soundtracku oprócz Jay'a i Kanye :robertmakeup:?
 
Myślę czy się nie wybrać mimo wszystko w tani wtorek, chociaż opinie (nie mylić z ocenami, bo tu coś dystrybutor przychachmencił) nie powalają. Da się wytrzymać te 2,5 godziny przymykając oko na nonsensy?

Są jeszcze jakieś rapsy w soundtracku oprócz Jay'a i Kanye :robertmakeup:?
W filmie nie ma rapsów, cały czas się przewijają motywy Hansa Zimmera z poprzedniego filmu a do tej części muzykę skomponował Gregson-Williams. Spokojnie da się wytrzymać, szybko leci, sporo się dzieje. Świetna rola Denzela. Po prostu jako całokształt dupy nie urywa.
 


"W rozmowie z magazynem "Empire" Trachtenberg ujawnił, że w widowisku "Predator: Badlands" to właśnie Predator będzie głównym bohaterem. Pozostają wciąż tą samą maszyną do zabijania zarazem będzie miał w sobie to coś, co pozwoli widzom nawiązać emocjonalną więź z nim. W tym widowisku będziemy kibicować właśnie Predatorowi."

Predator dołącza do drużyny żydowskiego wilkołaka. Sezon kibicowania potworom uważam za otwarty.
 
Wczoraj oglądałem taki film, moja żona przez pierwszą połowę filmu się krzywiła i motyla, że głupi, obrzydliwy itd., od połowy oglądała w skupieniu i napięciu a na końcówce już przysypiała ale to nie dziwne bo wstajemy wcześnie rano a zamknięcie filmu już dobrze spowalnia.

Nie ma Hollywood!


Jeśli ktoś lubi takie filmy to polecam, mi się podobało.

Przeczytałem: wstajemy wcześnie na czereśnie… nie wiem dlaczego :neildegrassewhoa:
 
Gladiator 2
Nastawiałem się na srakę, a jakbym się nastawiał na dobry film, to bym wyszedł zadowolony.
Tradycyjnie Denzel zagrał świetnie, Mescal i Pascal również dobrze zagrali
Minusem uważam za trochę naciągany motyw, próbowali pójść w zwariowanych cesarzy jak w jedynce, ale nie umywają się do Phoenixa, wyszła z nich komedia, chociaż najwięcej uśmiechu to dadzą sceny w "kawiarniach" czy też walka morska w Koloseum.

Nie jest to poziom jedynki, ale ja wyszedłem z seansu zadowolony.
 
Byłem wczoraj na Konklawe. Raczej cienkimi nićmi szyta intryga, co najmniej poprawnie zrealizowana pod kątem audiowizualnym i dobrze zagrana z (przynajmniej dla mnie) świetnym klimatem i umiejscowieniem (konklawe w Watykanie za zamkniętymi drzwiami, nikt nie wchodzi nikt nie wychodzi). Natomiast po niemal dwóch godzinach "inwestowania" swojego czasu w film, kiedy dowiadujesz się na samiutki koniec, że nowym papieżem został tranzystor, moja reakcja to ja pierdole, nawet tu. I jest tu jakaś głębia, jest ukazany wewnętrzny konflikt w kościele między frakcją przed i po - soborową, a nawet wprost nazwane niebezpieczeństwo w postaci islamu i zwrócenie uwagi na to, że chrześcijanie na całym świecie powinni się ocknąć, bo choć nie zdajemy (bądź nie chcemy sobie zdawać) sprawy, jesteśmy w trakcie wojny religijnej, ale jednak no ja pierdole...

 
Last edited:
Back
Top