coraz mniej wjeżdża filmów do oglądania
produkują papke dla ludzi którym wystarcza efekty, zero myślenia - mało ambitnyvh filmowo
W gruncie rzeczy się z Tobą zgodzę ale mam tu też na uwadze przede wszystkim własne lenistwo. Filmy, które wychodziły w tym roku i przypadły mi do gustu to pewnie niemal każdy, kto od czasu do czasu lubi się przejść do kina, widział lub chociaż gdzieś tam o nich słyszał.
Natomiast w Białymstoku DLA ludzi lubiących nieco inne kino niż blockbustery, czy po prostu głośne kinowe projekty mamy choćby ot, kino Forum gdzie codziennie są grane produkcje z całego świata, których w Heliosie/Imaxie raczej się nie uświadczy i myślę, że w każdym większym mieście w Polsce takie miejsce jest a jeśli nie ma to być powinno, bo nie samymi strzelaninami i chłopakami w rajtuzach człowiek żyje. Mam nadzieję, że jeszcze gdzieś tam Monte Christo zawita bo w Heliosie grali jakiś tydzień/dwa i nie udało mi się zobaczyć na dużym ekranie a bardzo bym chciał.
Mają też wiele różnych projektów, festiwali, czy różne cykliczne np. tygodnie/miesiące poświęcone danemu reżyserowi/kinu danego rejonu lub krajowi czy gatunkowi. W ubiegłym roku oglądałem tam Blade Runner'a z Fordem i w sumie fajna rzecz móc zobaczyć film z lat 80, którego wcześniej nigdy się nie widziało, a o którym słyszało się tyle dobrego pierwszy raz w kinie właśnie. Zwłaszcza, że obejrzany wcześniej 2049 z Goslingiem bardzo mi się podobał.
Myślę, że takie miejsce, jeśli jeszcze nie ma go w każdym większym mieście w Polsce, to być powinno. Zresztą ostatnio byłem w Tykocinie i nawet tam spacerując przez miasteczko natknęliśmy się na jakieś pokazy filmowe w całkiem przyjaznym zakątku. Bardzo urocze miasteczko.
Z ciekawostek nt. Tykocina natomiast pozwolę sobie jeszcze zacytować wujka Google:
Przyjmuje się, że,
1 listopada 1705 roku na zamku w Tykocinie August II ustanowił Order Orła Białego, jedno z pierwszych i najważniejszych polskich odznaczeń państwowych. Dziś jest on przyznawany ludziom najbardziej zasłużonym dla Rzeczpospolitej Polskiej, a także wysokim rangą obcokrajowcom.
Inną wspaniałą, wystawioną temu miasteczku laurką, były też odwiedziny premiera Mateusza Morawieckiego 3 lata temu, kiedy to z mównicy krzyczał, że "dobra zmiana nie zacznie się w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie czy innym jednym z większych miast Polski ale właśnie TU DZISIAJ W TYKOCINIE"
Cytuję z pamięci, więc jeśli ktoś pragnie usłyszeć co uwczesny Premier faktycznie powiedział słowo w słowo odsyłam do wystąpienia tu:
Dla lubujących się w przygodach innej znanej persony Podlasia, w 21:00 filmu możemy zobaczyć cameo, piąteczkę z Vateuszem bowiem, zbija nie kto inny jak Krzysztof Kononowicz.
Ahh Podlasie....

Dajesz PiHu Ty stary shizofreniku!