Depresja vs. Cohones

Też mam takiego "brata" który zawsze jak ma dobrze i ma towarzystwo to o mnie zapomina na kilka miesięcy a później jak jest w dupie bo ma jakieś problemy to potrafi przychodzić dzień w dzień, wcześniej nawet nie potrafiąc zadzwonić czy napisać raz na jakiś czas, ale wtedy to mnie nie ma w domu akurat jak on coś chce :fjedzia:

Wiadomo jak traktować takie osoby. :redford:
 
Głowackiego 6, obok stadionu:rutekajak:
Taa, ja mam jechać a chłop mógł się wyprowadzić do większego miasta, za granicę czy na górę w dębowym garniturze, jak to Janerka śpiewał :pytalsiektos:

Jakby napisał, to można działać. Jak nie ma ochoty na kontakt, to co ja mam ze świeczką szukać :robertmakeup:
 
Taa, ja mam jechać a chłop mógł się wyprowadzić do większego miasta, za granicę czy na górę w dębowym garniturze, jak to Janerka śpiewał :pytalsiektos:

Jakby napisał, to można działać. Jak nie ma ochoty na kontakt, to co ja mam ze świeczką szukać :robertmakeup:
Wystarczy popytać a Cie naprowadzą :awesome: :awesome:
 
Taa, ja mam jechać a chłop mógł się wyprowadzić do większego miasta, za granicę czy na górę w dębowym garniturze, jak to Janerka śpiewał :pytalsiektos:

Jakby napisał, to można działać. Jak nie ma ochoty na kontakt, to co ja mam ze świeczką szukać :robertmakeup:
Jak on boi się z pokoju wyjsc, jedź normalnie, pokaż że masz dobre serduszko.
 
W tym miesiącu dwójka moich znajomych do piachu. 45 i 46 lat.
Jeden, z którym przeszedłem przedszkole, podstawówkę, szkołę średnią.
Drugi sąsiad z bloku obok, od dziecka graliśmy razem w piłkę, kosza i tak dalej, a potem mieszkaliśmy razem 3 lata na studiach dziennych, przyjaciel.
Padają jak muchy... Zawał.
A to dopiero 16 marca.
 
W tym miesiącu dwójka moich znajomych do piachu. 45 i 46 lat.
Jeden, z którym przeszedłem przedszkole, podstawówkę, szkołę średnią.
Drugi sąsiad z bloku obok, od dziecka graliśmy razem w piłkę, kosza i tak dalej, a potem mieszkaliśmy razem 3 lata na studiach dziennych, przyjaciel.
Padają jak muchy... Zawał.
A to dopiero 16 marca.
Nie masz wplywu na znajomych, nawet na ludzi wokół siebie nie masz wiekszego wpływu, jakie codzienne wybory dokonują...
Dbaj o siebie i o swoich najblizszych na ktorych wybory masz jeszcze wpływ.
:conorsalute:
 
W tym miesiącu dwójka moich znajomych do piachu. 45 i 46 lat.
Jeden, z którym przeszedłem przedszkole, podstawówkę, szkołę średnią.
Drugi sąsiad z bloku obok, od dziecka graliśmy razem w piłkę, kosza i tak dalej, a potem mieszkaliśmy razem 3 lata na studiach dziennych, przyjaciel.
Padają jak muchy... Zawał.
A to dopiero 16 marca.
Trzymaj się byku, nie deprymuj się i nie dawaj sobie dokładać ciężaru do wieku ! :rutekajak:

Na druga nogę ci mogę powiedzieć że z kolei w takim przedziale wiekowym widziałem jak bliscy członkowie rodziny startują od "zera" w życiu i dobrze się mają.
 
Back
Top