Depresja vs. Cohones

1000033675.jpg


1000033673.jpg



jak u Was Pany,? u mnie stabilnie, jest dobrze, teraz trzymać się tej obranej drogi
 
Super. Jeśli go weźmiesz, dbaj o niego dobrze. Trzymam kciuki.

serce oddam, miałem owczarka niemieckiegoo, dożyła 17 lat, a teraz papugi już prawie 5, niesamowite jakie one mądre są
 
niestety chłop nie odpisal, telefonu też nie odbiera, szkoda : (
 
wpis taktyczny
jak wasze zdrowie Pany?
potem napisze coś więcej, dwa dni były ciężkie, ale dziś już okej, już się bałem że będzie nawrót, ale jest OK!
teraz jakiś spacer bo pogoda wróciła bardzo fajna

Potem się rozwinę co do NFZ, bo to się fizjologom nie śniło

:kapitanpanstwo::robertmakeup:
 

no dobra, ptzekonales się byku

:gabi_much_love:

ale, przewidywalem ze cos mnie dziś 'niespodziewanego' spotka, idę sobie elegancko, patrzę jedzie na rowerze moja ex, oj nie wiem kiedy ja ostatnio widziałem, jeszcze cieszyła mordę do mnie gad jeden, ale wyjebka, swoją wiązankę rzuciłem ,)
 
kurde, jakbym tutaj nie napisał, to nie wiem co by było, nawet nie wiecie ile mi to dało, odzywam powoli, relacje z mamą są fajne, mam wigoru w chuj, ciężko mi było się tak uzewnętrznić, cieszę się że mogłem, pisanie z wami i wsparcie to jak terapia

dziękuję wszystkim
wielkie podziękowanie dla @hatemenow

dzięki raz jeszcze byku!
 
Jestem realista... :tysoncoffe:
To jest, ogólnie, ciekawy temat a traumy z dzieciństwa, które serwują nam nasi rodzice (a serwują wszyscy bo nikt nie jest idealny) mają potężny wpływ na nasze dorosłe życie, z depresjami włącznie.

Mógłbym napisać co o tym myślę, ale to pewnie wyszłaby epopeja albo długa rozmowa a na telefonie mi się nie chce.

Może jak pochleję i będę siedział przy kompie to powrócę do tego tematu.
 
kurwa, dziś apogeum wszystkiego, muszę do piwni w worek chociaż pyknąć, oby mi to puściło, ciężko ubrać w słowa na jebane kurestwo i niesprawiedliwość w tym pierdolniku, otaczającym społeczeństwie, ecetera ~
 
Back
Top