Co mnie wku*wia

Wspominalem niedawno ze dzwonia do mnie z chuj wie kad jakies natarczywe kurwy i sie okazalo ze to jakas zjebana windykacja ktora uwaga, ma niemoje dane a moj numer i non stop wydzwaniaja. Sa w chuj bezczelni, nie daja dojsc do slowa, rzucaja sluchawkami.

Myslalem zeby zlozyc skarge ale jak typiara jest bezczelna i twierdzi ze i tak bedzie wydzwaniac to nie wiem czy to ma sens. Straszenie zgloszeniem nekania tez ich nie rusza. Ma ktos pomysl? Bo dzwonia z roznych numerow a odkladanie telefonu na bok czy smieszki sa smieszne przez 2 telefony, jak wydzwaniaja regularnie to zaczyna to wkurwiac.
Sposób prawilny - jedziesz wpierdolić kurwie
Sposób konfidencki - zgłaszasz nękanie
Sposób inteligentny - blokujesz na telefonie połączenia z każdego telefonu z którego zadzwonią
Każdy windykator zakłada, że pewnych rzeczy nie da się ściągnąć i po pewnym czasie dadzą sobie spokój.
 
Sposób prawilny - jedziesz wpierdolić kurwie
Sposób konfidencki - zgłaszasz nękanie
Sposób inteligentny - blokujesz na telefonie połączenia z każdego telefonu z którego zadzwonią
Każdy windykator zakłada, że pewnych rzeczy nie da się ściągnąć i po pewnym czasie dadzą sobie spokój.
i nie odezwa sie po jakims czasie? bo tez dostawalem listy i od roku cisza
 
i nie odezwa sie po jakims czasie? bo tez dostawalem listy i od roku cisza
@Comber Ci napisze o przedawnieniu długów. Firmy windykacyjne kupują długi za parę procent. Getin sprzedał portfel długów Krukowi za bodajże 8 procent. Jak ściągną 30 procent długu nominalnego to jest git. W większości przypadków ściągają dużo mniej. Mogą Cie wjebać do KRD i to jest tego najgorsze.
 
@Comber Ci napisze o przedawnieniu długów. Firmy windykacyjne kupują długi za parę procent. Getin sprzedał portfel długów Krukowi za bodajże 8 procent. Jak ściągną 30 procent długu nominalnego to jest git. W większości przypadków ściągają dużo mniej. Mogą Cie wjebać do KRD i to jest tego najgorsze.
na to mam akurat wyjebane, bo ani kredytow, ani na raty nic nie biore i nie zamierzam brac.
 
Wspominalem niedawno ze dzwonia do mnie z chuj wie kad jakies natarczywe kurwy i sie okazalo ze to jakas zjebana windykacja ktora uwaga, ma niemoje dane a moj numer i non stop wydzwaniaja. Sa w chuj bezczelni, nie daja dojsc do slowa, rzucaja sluchawkami.

Myslalem zeby zlozyc skarge ale jak typiara jest bezczelna i twierdzi ze i tak bedzie wydzwaniac to nie wiem czy to ma sens. Straszenie zgloszeniem nekania tez ich nie rusza. Ma ktos pomysl? Bo dzwonia z roznych numerow a odkladanie telefonu na bok czy smieszki sa smieszne przez 2 telefony, jak wydzwaniaja regularnie to zaczyna to wkurwiac.
Zablokuj te numery. Do mnie tak wydzwaniali z banków z ofertami kart kredytowych. Poblokowalem i mam spokoj. Często te długi skupione przez windykacja są przedawnione, więc co najwyżej mogą męczyć i wywierać presję, licząc, że dłużnik nie jest świadomy.
 
i nie odezwa sie po jakims czasie? bo tez dostawalem listy i od roku cisza
Mnie to tam chuj obchodzi co oni se zrobią, bo nie moje dane mają, mają jakiegoś typa i mój nr telefonu :)

Poblokowałem póki co i mam nadzieje, że już spokój będzie. Nic tak nie wkurwia jak bezczelna rura, która ma jakąś nieaktualną bazę ale idzie w zaparte i wmawia ci, że ona wie lepiej z kim rozmawia.
 
Drugi etap rekrutacji, który mnie czeka w poniedziałek i który ma trwac ok 4h. Do tego branża, w której nie chce pracowac, ale jest tam hajs.
 
Kapeć w mordzie po nocce, kiedy ciepły bimber zapijało się gorącą herbatą(pierdolony brak cierpliwości)...
 
A wodę gazowaną też trzeba popijać?
Stopień nasycenia napitku nie ma wpływu na współczynnik popijalności.
O czym Ty do mnie rozmawiasz? Chodzi o to, że poprzez większą moc bimber zdecydowanie mocniej rozgrzewa/pali (zwał jak zwał), więc ja np lubię wziąć chociażby łyk czegoś bez procentów.
 
No już bez przesady, sam voltaż robi swoje.
W ogólę nie przesadzam. Jeżeli jest naprawdę dobry bimber to nie wiem co tam popijać. Jestem wielkim fanem bimbru i z własnego doświadczenia wiem, że tak jest.
Nie żebym zgrywał jakiegoś kozaka co to wali wszystko bez popity.
Wódkę czystą zawsze popijam.
 
W ogólę nie przesadzam. Jeżeli jest naprawdę dobry bimber to nie wiem co tam popijać. Jestem wielkim fanem bimbru i z własnego doświadczenia wiem, że tak jest.
Nie żebym zgrywał jakiegoś kozaka co to wali wszystko bez popity.
Wódkę czystą zawsze popijam.
Ja też kiedy mogę to wybieram bimber zamiast czystej, bo wiem, że rano będę jak młody bóg (no, prawie), ale popicie czymś łagodniejszym jak już się człowiek mocniej "rozgrzeje" to nie grzech.
 
Żaden ze mnie alkoholik, ale dobre alko nigdy nie pali. Pali to pewnie ukraiński metanol, albo siarkowodór.
 
Ja też kiedy mogę to wybieram bimber zamiast czystej, bo wiem, że rano będę jak młody bóg (no, prawie), ale popicie czymś łagodniejszym jak już się człowiek mocniej "rozgrzeje" to nie grzech.
Jasne, że nie grzech. Każdy pije tak jak lubi. W końcu to ma być przyjemność ;)
 
Wkurwia mnie urządowa biurokracja. Niby nie muszę mieć pozwolenia na budowę domku narzędziowego, ale i tak muszę im złożyć zgłoszenie z 4 czy 5 załącznikami i czekać 30 dni na zgodę. No kurwa :censored:
 
Wkurwia mnie urządowa biurokracja. Niby nie muszę mieć pozwolenia na budowę domku narzędziowego, ale i tak muszę im złożyć zgłoszenie z 4 czy 5 załącznikami i czekać 30 dni na zgodę. No kurwa :censored:
to jak nie musisz miec pozwolenia, to po co zgoda? a jak wybudujesz bez zgody to kto ci to sprawdzi?
 
Back
Top