Vic3k
Legacy FC Flyweight
Też miałem takiego. Wolno pracował i byle jak. Ciągle smsy pisał z kimś. Zaczęliśmy mu dawać zadania za które był odpowiedzialny tylko on. Oczywiście robił chujowe i jak się uzbierało trochę takiej chujowej roboty to dostał wypowiedzenie. Potem był obrażony na to że ho zwolniono, a powinien się cieszyć że za porozumieniem stron :p
On akurat ma taka prace że ile uda mu sie zarobić to adekwatną do tego ma wypłatę, i od poczatku roku to albo firma wychodziła na 0 (raz z tego co szef mowil to nie liczac prądu tel i itp to wypłacił mu 5zł wiecej niz zarobil..) albo na malutki plus, ale szefom jest szkoda go zwolnic bo ma kredyt i itp... i tak go trzymają....
Jeszcze gościu jest strasznie przyjebany... wszytsko mu nie pasuje.. do wszytskiego ma komentarz, oczywiście negatywny.... MASAKRA!






