Co mnie wku*wia

Oczywiste, że rowerzystę, miał pajac kilometr miejsca, żeby wyminąć, ale musiał zrobić problem jak typowy cebulak.
Wyjebane w jakąś nieogarniętą babkę co się wpierdala i myśli, że ma pierwszeństwo bo jest samochodem, a gość rowerem.
 
Ty tak na powaznie?
Nie chce wyjść na znawcę, ale jeżeli samochód jedzie pod prąd, to co za różnica, czy jestem rowerem, skuterem czy hulajnogą? Jakbym tak zapierdalał na rowerze, a jakaś kobieca ameba wciskała się pod prąd na ciasnej, jednokierunkowej drodze jak powyżej? Mam wjechać w żywopłot, bo ona samochodem?
 
Wqur...mnie debil na motorze, który zapitala sobie srodkiem miedzy lewym a prawym pasem po przerywanej linii i qwa wogole nie patrzy sie na to czy ktos jedzie pasami obok, zmienia kierunek bez zadnego sygnalu...qwa jak ja nie trawie motocyklistów...:(
 
Nie chce wyjść na znawcę, ale jeżeli samochód jedzie pod prąd, to co za różnica, czy jestem rowerem, skuterem czy hulajnogą? Jakbym tak zapierdalał na rowerze, a jakaś kobieca ameba wciskała się pod prąd na ciasnej, jednokierunkowej drodze jak powyżej? Mam wjechać w żywopłot, bo ona samochodem?
Ja objechal bym samochod, zwrocil uwage ze jednokierunkowa i zyczyl milego dnia.
 
Ja objechal bym samochod, zwrocil uwage ze jednokierunkowa i zyczyl milego dnia.
Też bym zjechał bo sram na takie sprawy. Jednak mówię, że jak zapierdalam na rowerze, na jednokierunkowej a tu ktoś się wpycha pod prąd, no to dlaczego miałbym jechać po krzakach. Nie kumam po prostu, dlaczego od razu chcecie linczować rowerzystę, który ma racje.
 
Nie chce wyjść na znawcę, ale jeżeli samochód jedzie pod prąd, to co za różnica, czy jestem rowerem, skuterem czy hulajnogą? Jakbym tak zapierdalał na rowerze, a jakaś kobieca ameba wciskała się pod prąd na ciasnej, jednokierunkowej drodze jak powyżej? Mam wjechać w żywopłot, bo ona samochodem?
Ale przecież to nie jest jednokierunkowa przyjacielu. Gdyby była to jak najbardziej bym się zgodził, że baba to chuj. Ale w tym przypadku to rowerzysta jest chuj bo wjechali w drogę mniej więcej jednocześnie a jemu zdecydowanie łatwiej było wyminąć samochód niż kobiecie cofać.
 
Ale przecież to nie jest jednokierunkowa przyjacielu. Gdyby była to jak najbardziej bym się zgodził, że baba to chuj. Ale w tym przypadku to rowerzysta jest chuj bo wjechali w drogę mniej więcej jednocześnie a jemu zdecydowanie łatwiej było wyminąć samochód niż kobiecie cofać.
No jak nie to przyznaje, że debil :D
 
No jak nie to przyznaje, że debil :D
No tak mi się wydaje. Stwierdzam to po tym, że samochody zaparkowane są w obu kierunkach. W takich przypadkach powinna występować tak zwana "kultura jazdy". Rowerzysta moim zdaniem o tym zapomniał. Co innego gdyby dojeżdzał do końca drogi a samochód by wjechał.
Ja jestem pieszym, rowerzystą i kierowcą. Osobiście w takiej sytuacji jadąc na rowerze zjechałbym na bok i przepuścił samochód.
 
ufc i extreme
 

Attachments

  • ufc.png
    ufc.png
    248.2 KB · Views: 50
Back
Top