Co mnie wku*wia

Nie mam konta na takich portalach, po prostu wiecej u nich nie zjem.
a szkoda. Bo wiekszosc ludzi najpierw patrzy negatywne opinie i sie zastanwia czy na pewno tam zamawiac. A opinia typu 2 godzine spoznienie z szama i zerowy kontakt zawsze zastanawia. Teraz tylko ty wiesz, ze nie warto, a reszta bedzie musiala sie przekonac na wlasnej skorze
 
a szkoda. Bo wiekszosc ludzi najpierw patrzy negatywne opinie i sie zastanwia czy na pewno tam zamawiac. A opinia typu 2 godzine spoznienie z szama i zerowy kontakt zawsze zastanawia. Teraz tylko ty wiesz, ze nie warto, a reszta bedzie musiala sie przekonac na wlasnej skorze
Znaczy kontakt był ale z mojej strony, po 1h 20min zadzwoniłem czyli 20min po czasie, gdzie jest typ i po głosie rozkminiłem, że gość który mówił przez telefon, że "kierowca już wyjechał" to był sam kierowca :) i potem pół godziny później jakaś dupa odebrała, powiedziała że zadzwoni do kierowcy i oddzwoni. Jedyny plus taki, to że żarcie było ciepłe, czyli utwierdziło mnie to w przekonaniu, że 40min wcześniej odebrał kierowca i dopiero co wyjechał po telefonicznym opierdolu.
 
Co mnie wkurwia? Niekompetencja pracowników call centre/BOK róznych serwisów. Opiszę to na przykładzie pewnego buka.

Wczoraj kontaktuję się bukmacherem X poprzez chat. Sytuacja taka - mam w grze kupon na którym są 2 zdarzenia. Jedno to Jones vs Cormier, drugie to Nurma vs Ferguson. No i to pierwsze już dawno jest skorygowane do poziomu 1.00, bo grubasek wypadł. No i Nurma został z Fergusonem, lecz jak wiemy - ta walka się również nie odbędzie. No to piszę w celu zapytania się, kiedy rozliczą i tą walkę po 1.00 i tym samym uwolnią moje pieniądze. Zapis rozmowy mniej wiecej ponizej.

<ja> [ to co powyżej]
<pracownica> proszę chwileczkę poczekać, zaraz się zorientuję
...

po upływie 10 min przychodzi odpowiedź

<pracownica> Szanowny Panie, Daniel Cormier wypadł z walki z Jonem Jonsem i nie zawalczy na tej gali.

[tylko tyle napisała]

Ja - > :o o: :facepalm:

No to piszę jej mniej więcej cos takiego

<ja> To już wiem. Ja pytam o drugą walkę - kiedy państwo rozliczycie ten zakład po kursie 1.00, bo jak juz wiemy - ta walka się nie odbędzie. [dodatkowo wjebałem link do artykułu na stronce UFC]

...

czekam na odpowiedź jakieś 10 min

<pracownica> Szanowny Panie, walka Nurmagomedov kontra Ferguson się nie odbędzie.

[ja już w tym momencie myślałem, że nie wyrobię :evil:]

<ja > KIEDY MOGĘ SPODZIEWAĆ SIĘ, ŻE ZAMIAST 'OCZEKUJĄCE' ZOBACZĘ ZDARZENIE ROZLICZONE PO 1.00 ? KIEDY NASTAPI ZWROT !!!

<pracownica> Po zakończeniu walki.

No i w tej chwili to ja już spasowałem. Miałem jej pisać, że jak to - przecież Cormier wypadł i nie czekali do terminu rzekomej walki, a wjebali kurs 1.00. Wiec co, ta druga sytuacja jest jakas wyjatkowa ?

Ale odpuscilem, bo nie warto. Zakończyłem rozmowę. Nie dosc, ze kobieta, to jeszcze niekumata. A takie COMBO to ja nienawidzę i to bardzo.

Dzisiaj przyszedł mail, że zwrot.

:rofl:
 
Ta wczorajsza sytuacja z panią z BOK to mi przypomniała jakie to ja jaja miałem parę lat temu z niekumatą dziewczyną. Chodziłem do szkoły policealnej, nie wybrałem się od razu po LO na studia. No i pierwszy rok nauki w policealnej, a tu sytuacja taka, że patoloszka się do mnie przystawia. :crazy: Jakby ktoś nie zrozumiał slangu - no to dziewczyna z nieciekawej dzielnicy, niezbyt inteligentna i ładna. :confused: Typiara już chyba w drugim dniu nauki do mnie zagadała i zapytała czy ja mieszkam na dzielnicy takiej i takiej. Potwierdziłem. No to się zaczęła wyliczanka wspólnych znajomych. Oczywiście degeneratów, patologów, cwaniaczków, itp. :applause:Kolejne pytania to - jak dojeżdzam do szkoły, z kim, kiedy itp. Co robię PO zajęciach itp.

Jak jeździłem busem do szkoły - > to i nagle ona zaczęła. Oczywiście wsiadała na danym przystanku i JEB od razu siadała przy mnie. :pray:
Jak zmieniłem nawyk i jeździłem samochodem - to i ona chciała ze mną jeździć. Mimo iż to było w chuj nie po drodze, to ona naginała swoją trasę. :rofl:
Potem zacząłem jeździć z kumplem - > nagle pojawił się kolejny pasażer w postaci oczywiście JEJ. Parodia.

Oczywiście podczas zajęć, przerw itp to dużo gadania z nią, czy chciałem czy nie chciałem. Jeszcze dzień w dzień musiała dopierdalać tym, że ledwie się zjawiłem w domu po szkole to już dzwonił telefon. To była ONA. Bożeeeeee....

Jeszcze wtedy była era GADU-GADU, ile to ona wiadomości do mnie napierdalała. To już było chore. Takie typowe pierdolamento o wszystkim, a w zasadzie o niczym. Chuj mnie interesowało, że opowiadała o chęci kupienia Amstaffa, czy o jej rzekomym chłopaku, którego pewnie nie miała, ale jakąś psychologię na mnie stosowała.

Generalnie finał tych męczarni jest taki, że po pierwszym roku (szkoła dwuletnia) pojawiłem się w sekretariacie w wakacje, zabrałem papiery, podziękowałem za edukację. A nr telefonu i gg zmieniłem.
 
@Damson

NIGDY bezpośrednio. Bo ja taki nie jestem. Nie umiałbym jej powiedzieć "a weź mi daj święty spokój", czy wulgarnie ją obrazić.
ZAWSZE pośrednio - czyli rzadko odbierałem telefony, rzadko odpisywałem, rzadko się odzywałem jak ona coś mówiła. Zazwyczaj to było w stylu coś "aha, ok / no tak/ taaaa / aaaaa / . Żadnych rozbudowanych wypowiedzi. Okazywałem tym samym swoją niechęć. Kręciłem jak mogłem, żeby się z jakiejś inicjatywy wymiksować.

No jakim trzeba być kurwa głupim, żeby przez parę miesięcy tego nie dostrzec, to ja nie wiem. Toż to był absurd.

Generalnie to, że przerwałem edukację nie było podyktowane tylko i wyłącznie tym problemem z nią. Byly też inne powody, dla których nie widziałem sensu kontynuowania nauki i marnotrawienia czasu zarazem.

Jak już dopełniłem wszelkich formalności to się niesamowicie ucieszyłem, że to już koniec. :))
 
@Damson

nie, ja nigdy nie żartuję z tych tematów. :crazy:

BTW - kiedyś miałem tak zażartować z rodziców i przy wspólnej rozmowie kiedyś oświadczyć im, że jestem gejem. Ale spaliłem żart, bo nie umiałem tego zagrać bez śmiechu. :rofl:

Co do patoloszki jeszcze - jak próbowałem się wymiksować z jeżdżenia z nią do szkoły/ze szkoły argumentując to tym, że podróż własnym samochodem to dla mnie niebywała wygoda, bo jestem niezależny. Nie muszę się z nikim umawiać na konkretną godzinę, tylko wyjeżdżam sobie kiedy chcę - to jak grochem o ścianę. Stwierdziła, że zawsze mogę napisać do niej smsa czy zadzwonić z wyprzedzeniem i ją poinformować. :facepalm:

Pamiętam, że wtedy jeszcze walczyłem takim argumentem, że często zajeżdżam po szkole do babci i dziadka na obiad. To oczywiście nie pomogło. Skwitowała, że byłoby jej miło, gdybym ją kiedyś zaprosił na obiad po szkole. :facepalm:
 
Nie no luz, nie zamierzam już dalej się zagłębiać w sytuację.

Ale opisane wcześniej akcje to mnie WKURWIAŁY niesamowicie, chyba tak, że duchowo dostawałem szewskiej pasji. :evil:
 
Co mnie wkurwia? Niekompetencja pracowników call centre/BOK róznych serwisów. Opiszę to na przykładzie pewnego buka.

Wczoraj kontaktuję się bukmacherem X poprzez chat. Sytuacja taka - mam w grze kupon na którym są 2 zdarzenia. Jedno to Jones vs Cormier, drugie to Nurma vs Ferguson. No i to pierwsze już dawno jest skorygowane do poziomu 1.00, bo grubasek wypadł. No i Nurma został z Fergusonem, lecz jak wiemy - ta walka się również nie odbędzie. No to piszę w celu zapytania się, kiedy rozliczą i tą walkę po 1.00 i tym samym uwolnią moje pieniądze. Zapis rozmowy mniej wiecej ponizej.

<ja> [ to co powyżej]
<pracownica> proszę chwileczkę poczekać, zaraz się zorientuję
...

po upływie 10 min przychodzi odpowiedź

<pracownica> Szanowny Panie, Daniel Cormier wypadł z walki z Jonem Jonsem i nie zawalczy na tej gali.

[tylko tyle napisała]

Ja - > :o o: :facepalm:

No to piszę jej mniej więcej cos takiego

<ja> To już wiem. Ja pytam o drugą walkę - kiedy państwo rozliczycie ten zakład po kursie 1.00, bo jak juz wiemy - ta walka się nie odbędzie. [dodatkowo wjebałem link do artykułu na stronce UFC]

...

czekam na odpowiedź jakieś 10 min

<pracownica> Szanowny Panie, walka Nurmagomedov kontra Ferguson się nie odbędzie.

[ja już w tym momencie myślałem, że nie wyrobię :evil:]

<ja > KIEDY MOGĘ SPODZIEWAĆ SIĘ, ŻE ZAMIAST 'OCZEKUJĄCE' ZOBACZĘ ZDARZENIE ROZLICZONE PO 1.00 ? KIEDY NASTAPI ZWROT !!!

<pracownica> Po zakończeniu walki.

No i w tej chwili to ja już spasowałem. Miałem jej pisać, że jak to - przecież Cormier wypadł i nie czekali do terminu rzekomej walki, a wjebali kurs 1.00. Wiec co, ta druga sytuacja jest jakas wyjatkowa ?

Ale odpuscilem, bo nie warto. Zakończyłem rozmowę. Nie dosc, ze kobieta, to jeszcze niekumata. A takie COMBO to ja nienawidzę i to bardzo.

Dzisiaj przyszedł mail, że zwrot.

:rofl:
Też mnie zajebiście wkurwia niekompetencja ;)
Wkurwiają mnie też dziewczyny. Dobrze, że ja je w chuja też robię ;)
 
Wkurwia mnie, że wkładam pierdoloną kartę Smart Bank do bankomatu Euronet i kurwa ona jebana nie wychodzi i kurwa dzwonię do pierdolonej infolinii i kurwa restartuje kurwa kurewski automat i kurwa zostaje w środku ta kurwa i trzeba tą kurwę pociąć i wysłać do kurewskiego smart banku i kurwa czekać na na nową kurwa ze dwa tygodnie i kurwa ja to pierdolę i pierdolę cał SMART BANK KURWY JEBANE PIERDOLONE PIERDOLĘ WAS I ZMIENIAM BANK KURWY !!!!!
 
WTF!!! Panowie, weźcie wyluzujcie :D Mały, nie traktuj wszystkiego na poważnie. Skasowałem offtop :D Znowu się na solówki umawiają :D
 
Back
Top