Co mnie wku*wia

Nie trzeba lac kazdego po kolei, wystarczy ze jebniesz jednemu ale niech inni to widza i wykaz sie przy tym tzw "no mercy" To zazwyczaj starcza
 
No chuj mnie boli jak to czytam! Mój 10 letni brat ma cały czas wpajone,że jak ktoś zaczyna albo zachowa sie w stosunku do niego niestosownie to ma prawo mu wyjebać i nie ma,że pani wychowawczyni mu wpisze uwage albo dyrektor spierdoli - to nie istotne.No stary ile Ty masz lat ? Uwagi w dzienniku sie boisz czy co ? wiadomo,że przemoc to nie żarty ale gwarantuje Ci ,że jak jednego wirache poskładasz to twoje problemy sie skończą i odsapniesz.
Jak ja bym zaczął bić to na soccerach by się mogło skończyć.10 latek to nie przypier.. tak solidnie.Co ty myślisz,ze ja i uwagi się obawiać no co ty
 
Po drugie jeszcze nic nikomu w liceum się wielkiego nie stalo jak sie dwóch facetów za łby weźmie.
 
ogolnie to nie musi byc bomba na ryj, moze byc cos takiego

gama technik jest szeroka ;)
 
Jak ja bym zaczął bić to na soccerach by się mogło skończyć.10 latek to nie przypier.. tak solidnie.Co ty myślisz,ze ja i uwagi się obawiać no co ty
Piszesz o sobie jak o wielkim wojownika, który jak tylko wejdzie w bójkę to soccerami glowy urywa, ale boisz się sie przypierdolic jakiejś tchorzliwej szmacie? WTF?
 
Jeszcze nie pijesz ,nie palisz nie imprezujesz
giphy.gif

Myślą, że kablujesz, to pewnie dlatego.
 
Piszesz o sobie jak o wielkim wojownika, który jak tylko wejdzie w bójkę to soccerami glowy urywa, ale boisz się sie przypierdolic jakiejś tchorzliwej szmacie? WTF?
Przeciez wszyscy wiemy, ze wiekszosc bojek szkolnych konczy sie na jednym strzale na ryj, gosc sie zlozy i po sprawie. Michi robi z siebie jakiegos nieokrzesanego zabijake, ktory nie chce sie bronic, a da soba pomiatac, gdzie tu sens. Ja bym miesiaca nie wytrzymal w takiej sytuacji i na pewno bym dal w morde.
 
Jak ja bym zaczął bić to na soccerach by się mogło skończyć.10 latek to nie przypier.. tak solidnie.Co ty myślisz,ze ja i uwagi się obawiać no co ty
Jezu,nie zabijaj go przecież.Soczysty luj na odmułke to jak antidotum stary.Tu chodzi o szacunek do samego siebie - nic więcej.Jak każdego tak będziesz usprawiedliwiał i bał sie komuś wyjebać bo go zabijesz albo mu zrobisz krzywde no to sorki ale będziesz popychadłem całe życie.Też miałem kilka razy sytuacje gdzie ktoś ewidentnie przeginał i nerwy puściły.Nie ma co oszczędzać jakiegoś wafla.Jak przypadkiem go zabijesz to zostaw swoje dane i jak Cie pokręci psiarnia to podrzucimy Ci pake co jakiś czas.Do góry łep!!!
 
Piszesz o sobie jak o wielkim wojownika, który jak tylko wejdzie w bójkę to soccerami glowy urywa, ale boisz się sie przypierdolic jakiejś tchorzliwej szmacie? WTF?
przecież kopnąć w ryj leżącego każdy kto by chciał potrafi,boję się ?No co ty.Poza tym to armia szmat jest.Z resztą przy nich to ja jestem zapewne mistrzem ,ale oni myślą tak samo.Poza tym przypierdolenie z zaskoczenia nie za bardzo mój sposób.Z resztą w sumie to ostatni potrafię się skupić na istotniejszych sprawach.Tylko jak wchodzę na forum widzę ten temat i automatycznie
 
Wystarczy jeden liść składający owego bohatera i reszta się słowem nie odezwie, bo się będzie bala, ze ich też tak upokorzysz. Soccery są zbędne.
 
Jezu,nie zabijaj go przecież.Soczysty luj na odmułke to jak antidotum stary.Tu chodzi o szacunek do samego siebie - nic więcej.Jak każdego tak będziesz usprawiedliwiał i bał sie komuś wyjebać bo go zabijesz albo mu zrobisz krzywde no to sorki ale będziesz popychadłem całe życie.Też miałem kilka razy sytuacje gdzie ktoś ewidentnie przeginał i nerwy puściły.Nie ma co oszczędzać jakiegoś wafla.Jak przypadkiem go zabijesz to zostaw swoje dane i jak Cie pokręci psiarnia to podrzucimy Ci pake co jakiś czas.Do góry łep!!!
Btw jestem nadzwyczaj spokojny
 
Moim zdaniem przemoc to nie jest rozwiązanie (chyba że chcesz ją osiągnąć). Przemoc jedynie przy czynnej napaści ma sens.
Chyba że kompletnie nie potrafisz sobie poradzić z sytuacją.
 
przecież kopnąć w ryj leżącego każdy kto by chciał potrafi,boję się ?No co ty.Poza tym to armia szmat jest.Z resztą przy nich to ja jestem zapewne mistrzem ,ale oni myślą tak samo.Poza tym przypierdolenie z zaskoczenia nie za bardzo mój sposób.Z resztą w sumie to ostatni potrafię się skupić na istotniejszych sprawach.Tylko jak wchodzę na forum widzę ten temat i automatycznie
Beda ublizac to mowisz glosem Arnolda, ze jeszcze raz i przypierdolisz, on sie zacznie smiac i wtedy jeb dzialo. Matko, ale Ty sie chlopie cackasz, rekawiczke mu rzuc i wyzwij na pojedynek w szermierce.
 
Moim zdaniem przemoc to nie jest rozwiązanie (chyba że chcesz ją osiągnąć). Przemoc jedynie przy czynnej napaści ma sens.
Chyba że kompletnie nie potrafisz sobie poradzić z sytuacją.
Jak gosc ciagle ubliza i w dupie ma ostrzezenia ustne to jak chcesz to rozwiazac (w liceum)? Isc do pani?
 
Albo zrozumiesz teraz, ze to co Ci tu z kolegami radzimy to jedyne skuteczne rozwiązanie, albo zrozumiesz potem i będziesz żałował, ze się dawałeś. To jest krótka piłka.
 
@michi972
Ignorujesz ich i oni widzą Cię wtedy jako słabe ogniwo. Ot to jest przyczyna Twoich problemów.
Trenujesz jeszcze coś, to masz pewność, że dasz radę, to co Ci zależy? Będziesz miał spokój.
Powiedz, że ma 3 sekundy i bijesz w ryj :lol:
 
Popieram. Zazwyczaj jak gość jest chuderlakiem i gra tylko cwaniaka, to po oznajmieniu,że jeszcze słowo i w ryj, zazwyczaj się buraczy i za chwile odpuszcza. Jak nie, to liść na uspokojenie. Chyba, że jest dość silny, wtedy stosujesz się do rad które cohones Ci wystosowało wcześniej, czyli walisz w rympał.
 
Back
Top