Co mnie wku*wia

Witam Państwa :D Piękną pogodę dzisiaj mamy :D
To teraz od początku:
Ja pierdole kurwa jego w dupę pierdoloną mać!!!
Piękny początek dnia musiał się spierdolić! Obudziłem się po cudownym śnie :heart:i dalej to już równia pochyła. Jadę na wykłady na godzinę 8.30, przyjeżdżam, nie spóźniając się- okazuję się, że są jebany dni/festiwal nauki i nie ma moich jebanych wykładów, na które musiałem obudzić się po 7. Pani z dziekanatu niby informowała kogoś, ale nikt o tym nie wiedział. Jebany dziekanat i pani też. Trzeba było czekać do 12 na ćwiczenia z metrologii, które jak się okazało nie ma i chuj. Dzień zmarnowany od 8-12.
Dziękuję i pozdrawiam
za składnię i błędy odpowiada pani z dziekanatu.

Ps. A gdyby mi jebany budzik nie zadzwonił to bym dłużej śnił o ....... :heart:
 
Ekspedientki rozmawiające przez telefon, przekonane o swojej podzielności uwagi:/ Niefiltrowane i niegazowana = niepasteryzowane i gazowana :boystop:
 
Temat ktory wraca do mnie jak jebany bumerang. Widze goscia kleczacego i żebrzącego o pieniądze. Na wprost niego starsza babka sprzedaje kwiaty. Dać czy nie dać? Ja mam zawsze rozterki moralne i czasem wolałbym mieć mentalność słoja który wiecznie gdzieś biegnie z klapkami na oczach.
 
Temat ktory wraca do mnie jak jebany bumerang. Widze goscia kleczacego i żebrzącego o pieniądze. Na wprost niego starsza babka sprzedaje kwiaty. Dać czy nie dać? Ja mam zawsze rozterki moralne i czasem wolałbym mieć mentalność słoja który wiecznie gdzieś biegnie z klapkami na oczach.

Rozmowa z takim człowiekiem mogłaby rozwiązać Twoje rozterki. :) Ja ostatnio pół godziny przegadałem z bezdomnym, któremu dałem hajs i nie żałuję.
 
Temat ktory wraca do mnie jak jebany bumerang. Widze goscia kleczacego i żebrzącego o pieniądze. Na wprost niego starsza babka sprzedaje kwiaty. Dać czy nie dać? Ja mam zawsze rozterki moralne i czasem wolałbym mieć mentalność słoja który wiecznie gdzieś biegnie z klapkami na oczach.
We Wro zdecydowana większość żebrzących są podstawieni przez wypasione fury i potem im zabierają ten hajs. Możecie zapytać kogoś z Wro o sławną babcię z przejścia świdnickiego. O cyganach to nawet nie mówię bo dawanie im to nawet nie pomaganie. Ale i tak jest dużo dużo mniej takich osób niż kiedyś.
 
O cyganach to nawet nie wspominam bo moge na nich co najwyzej nasrac.

Nie mam czasu rozmawiac na ulicy z obcymi - chyba ze to dobra dupka.
 
Rozmowa z takim człowiekiem mogłaby rozwiązać Twoje rozterki. :) Ja ostatnio pół godziny przegadałem z bezdomnym, któremu dałem hajs i nie żałuję.
Mylisz normalnych bezdomnych z żebrzącymi, którzy wyciągają większą dniówkę niż niejeden pracujący.
 
Mylisz normalnych bezdomnych z żebrzącymi, którzy wyciągają większą dniówkę niż niejeden pracujący.

Masz rację, ale takich idzie poznać - ciuchy nie są tak brudne, tylko znoszone i siedzą codziennie w określonych godzinach, jak z zegarkiem w ręku.
 
No właśnie gość nie wyglądał na bezdomnego dlatego miałem dylemat bo z jednej strony rozumiem, że potrzeba i nie wyglądał na menela ale z drugiej strony przecież mógłby w tym czasie zarobić te pieniądze - skoro babka na wprost niego mogła sprzedawać kwiaty. Tyle, że właśnie pewnie w godzinę więcej się wyżebra niż zarobi.
 
Moje apogeum wkurwienia wczoraj nastąpiło. Początek dnia spoko, siedziałem sobie w szpitalu na ostrej laryngologii pacjentów nie było, dzwoni kumpel (u którego mieliśmy oglądać kej es dabliu i UFC) i mi mówi ,,Wiesz co stary ja nie mogę dzisiaj, bo kumpel fotograf się rozchorował i powiedziałem że go zastąpię na weselu" no se myślę chuju na ropę. Ustawialiśmy się już kilka tygodni że będziemy siedzieć z ekipą i oglądać całą noc a on mi tu wyskakuje że nie może, mówię chuj Ci na imię, poradzimy sobie. Na szybkości wyszukałem jakiś bar w Wwa gdzie będą puszczać KSW (UFC niestety każdy w domu), zrobiłem rezerwację obdzwoniłem znajomych i git. Wyszedłem z roboty o 19:30 na spokojnie dojadę myślę. Wchodzimy ze znajomymi do lokalu i mówię zapodajcie KSW bo już leci, no to pyk i co i chuj PPV nie działa. Mówię no kurwa mówiliście że będzie transmisja, właścicielka mówi że wykupiła i że nowy dekoder i że w HD. Chuj dzwoniła tam przez godzinę nic się nie ruszyło. Mówię dawaj Pani kompa zaraz coś ogarnę. Znalazłem transmisję w 3 minuty pyk działa mówiękabel HDMI a oni że nie mają, no ja pierdole. Siedzieliśmy w 7 osób w barze gapiąc się w mały ekran laptopa. Jedyny plus to browar za darmo.
 
Back
Top