Clout MMA

Nie no, tam były rękawice balony i sam boks. Tutaj MMA, ale pewnie Lizak będzie spierdalał przed Marcinkiem z rundę-dwie, by go wymęczyć.
Też tak myślę, spierdalanko, a jak się knur zasapie to spróbuje wskoczyć na plecy i duszenie. Aczkolwiek będzie jeszcze większa beka jak Najman odklepie g'n'p od takie szczura :beczka:
 
Też tak myślę, spierdalanko, a jak się knur zasapie to spróbuje wskoczyć na plecy i duszenie. Aczkolwiek będzie jeszcze większa beka jak Najman odklepie g'n'p od takie szczura :beczka:
Jakby Marcinek trenował dalej u Herczyka, to postawiłbym na niego. Tu raczej będzie jedna, dwie szarże i zjazd do bazy.
 
Ja idę. Naklejka cohones na plecach za 30k zł, róbcie zrzutkę. W wywiadzie po walce, mówię, że rucham Kokotkę i wyzywam Prezesa Kokocińskiego do nastepnej walki.
Ta za 500 zł jak już.
A po walce twoja panienka wejdzie do klatki i zrobi to co Ania po walce z kajmanem :lesnarhappy:
 
O kurwa ale chujowy matchmaking :DC:
Marnują potencjał Najmana
A ja myślę, że pojedynki mały vs duży to jest to co jest najlepsze we freak fightach.
Jak lubiłem oglądać walki Minowa z olbrzymami, albo minę niedzielnych kibiców po tym jak Mamed rozwalił Pudziana mimo "człowieku jak mu Pudzian jebnie to Mamed obudzi się po kilku dniach, widziałeś jakie on ma łapy, a jakie Czeczen? Jeszcze na tych sterydach mu się nieśmiertelność załączy"
Jeszcze obejrzałbym walkę ala Strongman vs mistrz Polski w zapasach waga do 70 kg :korwinlaugh:

To nie są tanie rzeczy Panie Ferdku.

Leje Prezesa na cytrynę, walka w boksie. Przecież on nie umie boksować, potrzebowałbym jakieś 3 miesiące treningów, ostatni raz rękawice miałem na rękach z 7 lat temu :beczka:


zacząłem obserwować prezesa na insta. Mam odlot :siuu:
 
e11f377491e7508a03e9bd63bd793eefb7f6bf3e872accb1b46a35483f6d8d8e.jpg
 
Następny krypcioch, nie czyta o frikach ale codziennie w temacie. Jak zawodnicy MMA na cohones :roberteyeblinking:
Poznałem Pitera, trenowałem u niego I nawet z nim pare razy. Przynajmniej wielkie chłopisko w grze, a nie jakieś pizdeusze po 50kg.
 
Poznałem Pitera, trenowałem u niego I nawet z nim pare razy. Przynajmniej wielkie chłopisko w grze, a nie jakieś pizdeusze po 50kg.
Pamiętam jeszcze Piechowiaka jak trenował jako strongman, a potem założył temat na forum animala wraz z początkiem przygody kulturystycznej. Dobrze trenował w swojej piwniczanej siłowni i w tle zawsze leciały energy2000 :)



W powerpicie też go kiedyś widziałem. Kawał chłopa.
 
Pamiętam jeszcze Piechowiaka jak trenował jako strongman, a potem założył temat na forum animala wraz z początkiem przygody kulturystycznej. Dobrze trenował w swojej piwniczanej siłowni i w tle zawsze leciały energy2000 :)



W powerpicie też go kiedyś widziałem. Kawał chłopa.

Dokładnie. Piwnica i wixa.
Poznałem gościa właśnie w tamtym okresie jak się szykował, a ja dopiero zaczynałem poważniej tańczyć ze złomem.
Siłkę tez zrobił w zajebistym klimacie, czuć testosteron w powietrzu, każdy napierdala, darcie ryja i energy z głośników norma.
:tellmemore:



Pseudonim bestia nie wziął się z nikąd.
 
Back
Top