By żyło się lepiej: kariera/studia/przekręty;)

Bóg zapłać :lesnarhappy:
43551.jpg
 
aaa jeszcze mozna sprobowac swoich sil w akcjach np.
ja tam przygladam sie nVidia, bo teraz jest zrzut kart na rynek a mieli problem z plynnoscia wiec dobrze dla nich ale jak znowu sie boom zrobi to akcje wypierdola ladnie
:płacz:
 
Co roku to samo - jebany proces ocen :childcry: już mnie kurwica bierze od pisania feedbackow i ocen. I tak przez kilka ładnych tygodni od czerwca :usunto:
Zaczyna się:latajacaslomkaptysiowa:

Dobrze, że jest AI, bo chuj by mnie strzelił od pisania ludziom feedbackow i ocen samodzielnie
 
Zaczyna się:latajacaslomkaptysiowa:

Dobrze, że jest AI, bo chuj by mnie strzelił od pisania ludziom feedbackow i ocen samodzielnie
Przecież to proste,
pani Grażynko może pani pakować walizki, tak chujowej roboty jak pani to nikt nie robi, panie Mireczku, a Pan to chuja do dupy w białej rawskiej dostać powinien, a nie wypłatę, reszta wypierdalać do robienia garnuszków u @BogdanJanusz i @Jeff za całe darmo i psi chuj

:roberteyeblinking:
 
Last edited:
O kurwa, tego też będziesz bronił @Uller ?
Zrobił gik za 4 miliony :siara:
Przecież ja pierwszy tu z Kacprzyka się nabijałem.
Wisi mi kto ile zarabia o ile jest to zarobione uczciwie. Czy jest tak w przypadku lekarzy-radnych, nie wiem, pewnie nie. Jeżeli nie, to jechać z nimi do spodu.
 
Przecież ja pierwszy tu z Kacprzyka się nabijałem.
Wisi mi kto ile zarabia o ile jest to zarobione uczciwie. Czy jest tak w przypadku lekarzy-radnych, nie wiem, pewnie nie. Jeżeli nie, to jechać z nimi do spodu.
Uczciwie po znajomości dostał najlepsze miejsce w mieście na punkt szczepień.

Uczciwie po znajomości dostał nadwyżki szpryc kiedy w innych punktach nie było.

Uczciwie po znajomości w trakcie dyżurów jeździł na spotkania z deweloperami.

Uczciwie po znajomości wykupił lokal w centrum za bezcen.

I to tak na szybko pisząc.

:beczka:
 
O ile inne można mniej lub bardziej przeboleć to za to

Powinien wisiec na drzewie
Tak słyszałem.

To jest jakaś rodzina byłego wiceprezydenta miasta, który był od inwestycji, a kolegą którego jest największy deweloper w mieście.

Zawsze dziwiło, że tak zarobiony lekarz ma tyle czasu jeździć po biurach i po budowach, ale ładnie się uśmiecha i promuje jazdę rowerem więc dla zielonogórskiego plebsu spod znaku platformy wspaniały człowiek.
 
Dlaczego nie wolno wierzyć prawnikom, oraz dlaczego należy zawsze mieć dobrego prawnika pod ręką.

1. "Lilly Becker, była żona tenisisty, twierdzi, że płatności przestały być regulowane w 2022 r., po skazaniu Beckera w Londynie za oszustwa podatkowe. - Boli mnie, gdy ojciec nie dba o syna - mówiła, odnosząc się do sytuacji ich 14-letniego dziecka. Teraz domaga się setek tysięcy funtów od byłego tenisisty. "

2. " Prawnik byłego zawodnika przedstawiał stanowisko całkowicie odmienne. - Domniemane roszczenia nie istnieją - przekazał Christian-Oliver Moser ".

3." Jak podaje niemiecki "Bild", na miejscu pojawili się policjanci i komornik, którzy zatrzymali Borisa Beckera i dokonali zajęcia jego zegarka, wartego ok. 6k euro".

:jjsmile:
 
Uczciwie po znajomości dostał najlepsze miejsce w mieście na punkt szczepień.

Uczciwie po znajomości dostał nadwyżki szpryc kiedy w innych punktach nie było.

Uczciwie po znajomości w trakcie dyżurów jeździł na spotkania z deweloperami.

Uczciwie po znajomości wykupił lokal w centrum za bezcen.

I to tak na szybko pisząc.

:beczka:
1782230514256.png


a to bydle pierdolone
Mengele
 
Panowie co tu się odjebało, to aż ciężko mi ogarnąć.

Od dwóch miechów jestem na wypowiedzeniu i generalnie to się cziluje, bo nie za bardzo chcę wracać do IT i do korpo, więc kminie na spokojnie co dalej, ale póki co wakacje.

W piątek odezwała się do mnie babka z HR-u, żeby umówić rozmowę. Sęk w tym, że to laska z firmy, w której jeszcze siedzę na wypowiedzeniu. Tłumaczę jej, jaka jest sytuacja tzn. że do końca lipca w teorii tam pracuję — na papierze, bo jestem zwolniony z obowiązku wykonywania pracy — i że, jak coś, to mogę zacząć najwcześniej we wrześniu. Głównie ze względu na to, żeby nie było ciągłości zatrudnienia, bo przez to stracę odprawę i bonusy, ale o tym rzecz jasna nie wspomniałem. Na co ona, że nie ma problemu.

I tak sobie myślę, że jeśli to jakimś cudem wypali, to okaże się, że firma, która mnie zwolniła, zapłaci mi za cztery miesiące wakacji, da odprawę plus bonus, a następnie ponownie mnie zatrudni. Już nie wspominając o kosztach rekrutacji. :juanlaugh:



A wystarczyło mnie zwyczajnie przenieść, bo to jest to samo stanowisko, tylko w innym dziale.
 
Panowie co tu się odjebało, to aż ciężko mi ogarnąć.

Od dwóch miechów jestem na wypowiedzeniu i generalnie to się cziluje, bo nie za bardzo chcę wracać do IT i do korpo, więc kminie na spokojnie co dalej, ale póki co wakacje.

W piątek odezwała się do mnie babka z HR-u, żeby umówić rozmowę. Sęk w tym, że to laska z firmy, w której jeszcze siedzę na wypowiedzeniu. Tłumaczę jej, jaka jest sytuacja tzn. że do końca lipca w teorii tam pracuję — na papierze, bo jestem zwolniony z obowiązku wykonywania pracy — i że, jak coś, to mogę zacząć najwcześniej we wrześniu. Głównie ze względu na to, żeby nie było ciągłości zatrudnienia, bo przez to stracę odprawę i bonusy, ale o tym rzecz jasna nie wspomniałem. Na co ona, że nie ma problemu.

I tak sobie myślę, że jeśli to jakimś cudem wypali, to okaże się, że firma, która mnie zwolniła, zapłaci mi za cztery miesiące wakacji, da odprawę plus bonus, a następnie ponownie mnie zatrudni. Już nie wspominając o kosztach rekrutacji. :juanlaugh:



A wystarczyło mnie zwyczajnie przenieść, bo to jest to samo stanowisko, tylko w innym dziale.
Może Grażynka z haerów też liczy na odprawę i bonus? :fjedzia::beczka:
 
Byleby za dwa dni nie zadzwoniła i stwierdziła, że "zaszedł pomyłek".
Wczoraj nad tym myślałem i doszedłem do wniosku, że i tak nie chce tam pracować, więc wielka krzywda mi się nie stanie.

Tym bardziej, że już mnie wkurwili, bo pomyślałem że pogadam z kierownikiem u którego jest to rekru i on mi powie czy może poczekać do września czy nie. Jak nie, to temat zamknięty.

To mi jebany osioł odpisał tylko, że rekrutacja odbywa się zgodnie z zasadami i mam gadać z babką od HR.

Dlatego zastanawiam się czy ich nie olać, albo czy nie przejść przez pierwszy etap a na drugi umówić się do biura, żeby kundel specjalnie musiał się pofatygować i nie przyjść. Skoro nie chce wyjaśnić sprawy za pomocą jednej prostej odpowiedzi, to mu się w ten sposób odwdzięczę. Co mi zrobi? Bardziej mnie już nie zwolnią
 
Tym bardziej, że już mnie wkurwili, bo pomyślałem że pogadam z kierownikiem u którego jest to rekru i on mi powie czy może poczekać do września czy nie. Jak nie, to temat zamknięty.

To mi jebany osioł odpisał tylko, że rekrutacja odbywa się zgodnie z zasadami i mam gadać z babką od HR.
Obawiam się, że mogą mieć Cię w dupiei
 
Back
Top