Napisałem sobie maturę. Nawet dobrze. I pierdolę, jestem jakimś niedojrzałym dzieciakiem widocznie, ale nie wiem gdzie iść na studia. Straż Pożarna mi przeszła (poza tym, nie pisałem fizyki/chemii na maturze). Mój plan to Akademia Morska w Gdyni i technik na statku (chuj, że mam małą wiedzę, ale studia też są trochę od nauki). Ale pytanie - co dalej? Nie mam żadnej alternatywy. Teraz czytam, ze studia wojskowe zakończyły rekrutację 31 marca, ale na cywilne można jeszcze składać (ale czy warto na cywilne?). Co za szkoły moglibyście mi polecić? Nie czuję, zeby uniwerki były dla mnie. Ale ja jestem kurwa idiotą.