By żyło się lepiej: kariera/studia/przekręty;)

Nie przepracowałem w zawodzie nawet jednego dnia
Hah to niezły plot twist :wow:
Na studiach zacząłem pracę w korporacji i tak już zostało
Proza życia mordo :childcry: Ja za małolata dorabiałem na budowlance i mój ojczym działał w branży, potem pierwsze legitne prace w korpo Orange, Samsung parę lat, by uciec z tego do budowlanki w imię "wolności" :wall: tu znów dla mnie jednak ślepa uliczka bo nie czuję tego a więc studia i przebieram nóżkami do zawodu już. Wszystkie te prace mi coś dały i nakierowały na nowy pomysł na siebie.
 
Hah to niezły plot twist :wow:

Proza życia mordo :childcry: Ja za małolata dorabiałem na budowlance i mój ojczym działał w branży, potem pierwsze legitne prace w korpo Orange, Samsung parę lat, by uciec z tego do budowlanki w imię "wolności" :wall: tu znów dla mnie jednak ślepa uliczka bo nie czuję tego a więc studia i przebieram nóżkami do zawodu już. Wszystkie te prace mi coś dały i nakierowały na nowy pomysł na siebie.
Jak pogrzebiesz w Hyde Park, to z kolegą @wielki_chlop trochę podyskutowaliśmy na ten temat kilka lat temu :)
 
Jak pogrzebiesz w Hyde Park, to z kolegą @wielki_chlop trochę podyskutowaliśmy na ten temat kilka lat temu :)
Chyba się nie przekopię, a skrótowo co tam było

To jest jedyne słuszne naukowo zdanie w kontekście psychologii :cool:
1736887626573.png


Od zarania dziejów toczy się ten konflikt i krucjata dobra z złem :benny:


Pytanie czy są wyjątki co do tego że każdy przedstawiciel to podludź :kawulpokapoka:
 
To samo oprocentowanie w dwoch wersjach, a) obrotowego b) "kredytu w rachunku biezacym"

a) Limit obrotowy i b) kredyt w rachunku bieżącym - toć to jeden chuj xD Czyli to nie kredyt a limit. Limit ma sens jak planujesz szybko obracać gotówką i to szybko spłacać, bo jak nie to Ci po roku się gorąco może zrobić jak przyjdzie spłacić wszystko albo ponieść opłatę za odnowienie.
 
a) Limit obrotowy i b) kredyt w rachunku bieżącym - toć to jeden chuj xD Czyli to nie kredyt a limit. Limit ma sens jak planujesz szybko obracać gotówką i to szybko spłacać, bo jak nie to Ci po roku się gorąco może zrobić jak przyjdzie spłacić wszystko albo ponieść opłatę za odnowienie.
Tfu, kredyt obrotowy, nie limit obrotowy, takiego czegos to chyba nawet nie ma. Zmeczony jestem.

Jeden produkt to jest kredyt (przychodzi gotowka na konto), i od nastepnego miesiaca sa raty.
Drugi produkt to jest limit kredytowy, czyli place za utrzymanie gotowosci banku do swiadczenia kredytu, oraz oczywiscie % za faktycznie przekroczony balans na koncie.

EDIT:
Tak czy siak pytanie pozostaje to samo, dobre toto, czy olac? Negocjować?
 
Last edited:
Hiszpania zamierza wprowadzić 100% podatek od nieruchomości: narazie dla obywateli krajów spoza UE- ah ilu kołczy zachecało do Hiszpanii. Jeszcze Gruzja do kompletu xd
 
Tfu, kredyt obrotowy, nie limit obrotowy, takiego czegos to chyba nawet nie ma. Zmeczony jestem.

Jeden produkt to jest kredyt (przychodzi gotowka na konto), i od nastepnego miesiaca sa raty.
Drugi produkt to jest limit kredytowy, czyli place za utrzymanie gotowosci banku do swiadczenia kredytu, oraz oczywiscie % za faktycznie przekroczony balans na koncie.

EDIT:
Tak czy siak pytanie pozostaje to samo, dobre toto, czy olac? Negocjować?

No to kredyt gotówkowy, a nie obrotowy te pierwsze.
Na tym i na tym masz takie same oprocentowanie? Czego i przede wszystkim na ile tej kasy potrzebujesz? Wszystko od tego zależy. Limity obrotowe (te drugie) są też popularne przed końcem roku w celach podatkowych, nie wiem dlaczego dokładnie poza oczywistymi kosztami, tutaj z księgową pogadaj.
 
Rozumiem, że od wartości nieruchomości
:juanlaugh:
Pewnie chodzi o PCC bo chyba nie property tax, chociaż tam w niektórych turystycznych rejonach już wysoki

Wielki chu… z tego będzie
A z tą Hiszpanią to nigdy nie wiadomo. Oczywiście to pewnie nie wejdzie, ale coś mocnego wymyślą. W końcu to kraj z tymi occupados (w Polsce też są ale bardziej w wersji mniej bezczelnej).
Ale ten najem krótkoterminowy podduszą: lobby hotelowe nie odpuści
Boję się trochę, że Polska to kraj, który skończy jak Hiszpania: szukanie pieniędzy gdzie popadnie, ultraagresywny fiskus. Nawet Shakira i Messi nie dali rady
 
No to kredyt gotówkowy, a nie obrotowy te pierwsze.
Jeden jest gotówkowy (ale w nazwie handlowej ma ze to chodzi o obrót - bo nie ma żadnej konkretnej celowości kredytu, a jednak jest to kredyt na firmę), a drugi jest obrotowy w linii kredytowej (także bez celu konkretnego - jak to jest w limitach) z jakims tam limitem debetu, zwał jak zwał. Chodzi o % i koszty stałe/jednorazowe.

A co do celu: o budowę chodzi...

Z tego co rozkminiam koszt pożyczenia pięniądza to za kazde "100k na piec lat" to ok 30k, pi*drzwi afkorse. Przy kredycie hipotecznym wychodzi polowa tego. 30k wychodzi przy okresie dwukrotnie dłuższym, 10 lat. No wiec rzeczywiscie pytanie jest o kwote, a to licze, i licze, i licze...

Tak jakoś to widzę:
warrior.gif
 
Jeden jest gotówkowy (ale w nazwie handlowej ma ze to chodzi o obrót - bo nie ma żadnej konkretnej celowości kredytu, a jednak jest to kredyt na firmę), a drugi jest obrotowy w linii kredytowej (także bez celu konkretnego - jak to jest w limitach) z jakims tam limitem debetu, zwał jak zwał. Chodzi o % i koszty stałe/jednorazowe.

A co do celu: o budowę chodzi...

Z tego co rozkminiam koszt pożyczenia pięniądza to za kazde "100k na piec lat" to ok 30k, pi*drzwi afkorse. Przy kredycie hipotecznym wychodzi polowa tego. 30k wychodzi przy okresie dwukrotnie dłuższym, 10 lat. No wiec rzeczywiscie pytanie jest o kwote, a to licze, i licze, i licze...

Tak jakoś to widzę:
warrior.gif
Kurwa ale ty kombinujesz. Nic mocy sprawczej jak mówił Andrzej.

Bierzesz hipotekę na 20 lat z opcją nadpłat bez prowizji i jak będziesz miał nadwyżki nadpłacasz huja i w 5 lat elo.
 
@Dzihados
Jak chcesz brać na budowę to raczej hipo będzie lepsze, pytanie o jedno: wysokość kredytu oraz KIEDY planujesz spłacić. To są kluczowe aspekty.
Myslalem ze rzutem na tasme dam rade z delikatnym strzalem gotówkowym, ale ilosc rzeczy do zrobienia mam wrazenie ze rosnie a nie maleje. No tak to jest na koncowce.

Mam kilka opcji i kazda rozwazam. Hipo jest oczywiste, byc moze sie tym jednak skonczy.

Kurwa ale ty kombinujesz. Nic mocy sprawczej jak mówił Andrzej.

Bierzesz hipotekę na 20 lat z opcją nadpłat bez prowizji i jak będziesz miał nadwyżki nadpłacasz huja i w 5 lat elo.
Zarty zartami, ale chyba inaczej rozumiemy sprawczosc. Bo tak po cichutku, po męsku, taki cel sobie dalem, zeby dac rade wybudowac bez hipo. Z hipo to kazdy glupi potrafi, a z gotowy juz nie. Dlatego tak się wije. Ambicjonalnie panie, ambicjonalnie.

EDIT:
W sumie to niesamowite jak roznie mozna sprawczosc rozumiec, no offence afkors, taka refleksja.

EDIT:
człek się pyta czy konkretne % to dobra oferta, a tu takie rozkminy.
 
Myslalem ze rzutem na tasme dam rade z delikatnym strzalem gotówkowym, ale ilosc rzeczy do zrobienia mam wrazenie ze rosnie a nie maleje. No tak to jest na koncowce.

Mam kilka opcji i kazda rozwazam. Hipo jest oczywiste, byc moze sie tym jednak skonczy.


Zarty zartami, ale chyba inaczej rozumiemy sprawczosc. Bo tak po cichutku, po męsku, taki cel sobie dalem, zeby dac rade wybudowac bez hipo. Z hipo to kazdy glupi potrafi, a z gotowy juz nie. Dlatego tak się wije. Ambicjonalnie panie, ambicjonalnie.

EDIT:
W sumie to niesamowite jak roznie mozna sprawczosc rozumiec, no offence afkors, taka refleksja.
Biorąc gotówkowy/firmowy na dom to jesteś frajer, a nie robisz po męsku, bo koniec końców oddajesz więcej do żyda.
:fjedzia:


Jak wiesz ze masz przychód stały z firmy i będziesz go miał pare lat to bierzesz NAJTAŃSZY KREDYT, który jak sam policzyłeś i Ci @HubiSSJ3 napisał- hipoteczny.

Czysta matematyka.
 
Biorąc gotówkowy/firmowy na dom to jesteś frajer, a nie robisz po męsku, bo koniec końców oddajesz więcej do żyda.
1. Gotówkowego bierzesz MNIEJ (akceptujac pewne dyskomforty z tego wynikajace) niz hipotecznego
2. Gotówkowy bierzesz na KRÓTSZY okres (akceptując pewne dyskomforty z tego wynikające) niż hipoteczny
3. Gotówkowy także może spłacać szybciej

Są jeszcze inne koszta, jak ubezpieczenie domu, na życie, które często gęsto w hipotecznym są w pakiecie. Pominę już "żyda" w papierach...

Poniżej pewnej kwoty zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest gotówkowy, powyżej pewnej kwoty zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest hipoteczny.

A więc chodzi o płynność i ile pieniądza w czasie jest potrzebne, uwzględniając ryzyka. U mnie jest to na styku mojego komfortu, stąd pytam.

Czysta matematyka.
Nie, patrz wyzej.

EDIT:
matematycznie, to by wyszlo ze najkorzystniej finansowo to pol roku+ poczekac, i w ogole moga mnie cmoknac w dupe. Tylko szkoda mi wiosny i lata w bloku.
 
Back
Top