Ja wczoraj sobie strzeliłem nowość od Kormorana w postaci Kłosa+ Weizenbocka na dzisiejszy wieczór mam już zakupione Świeże. Kłos bardzo mi podszedł. Chyba będę do niego często wracać.
Właśnie raczę się Black IPA ze stajni Dr Brew i... jestem zawiedziony, niby fajna goryczka chmielowa, ale w połączeniu z palonymi słodami i posmakiem kawowym jakoś mi nie leży, do tego mam wrażenie, że piwko jest takie płytkie, nie ma tej głębi jak np Imperium Atakuje z Pinty. Nie jest złe, ale na pewno za tę cenę do niego nie wrócę.
A i na 100% nie ma 66 IBU, goryczka jest dużo słabsza, niż w Ataku Chmielu, który ma podobną wartość.
Ja długo nie mogłem się przekonać do stoutów aż w końcu pewnego dnia po prostu coś we mnie pękło i mogę pić ile wlezie.
Co do Black IPA, to faktycznie, są to dosyć ciężkie piwa, na pewno ciężej pijalne niż jasne ipy. Oczywiście to kwestia gustu, ale dla mnie nie ma problemu aby obalić kilka "czarnych ip", jedną po drugiej. W sumie nie wiem dlaczego. Może dlatego, że lubię ciężkie piwa.
Na Bellatora i Invictę mam jedynie Koźlaka Pszenicznego "Po godzinach" od Ambera oraz Grand Imprial Classic. Zdrowie, pijących piwo, a nie koncernowe szczyny piwopodobne.
Dobra to tak... "Po godzinach" piję nie pierwszy raz i zawsze zachwyca mnie ta gęsta piana, która oblepia szkło aż do ostatniej kropli tego piwa. W samku przeważa słód karmelowy.
Żadna butelka mi nie wybuchła, piwka się sklarowały, osad na dnie. Otworzyłem jedną żeby sprawdzić jaki stan. Nagazowanie dobre - nie wylata, bąble są . Piana dobra ale nie urywa. Goryczka jest ok, cytrusowość wyczuwalna. Piwo wyszło lekkie i orzeźwiające. Jest wodniste ale czego się spodziewać po piwie z kita. Będzie dobre na pierwsze cieplejsze dni.
Póki co mogę oficjalnie powiedzieć, że pierwsza warka się udała :)
Kolejne zamówienie odbieram po weekendzie. Będzie to ciemne pszeniczne. :) Już pełnoprawne piwko z surowców, nie z kita.
@cRe
Gratulacje.Pszeniczne jest zdatne do picia po 2 tygodniach od warzenia (tydzień burzliwej i potem tydzień w butelce). Im szybciej wypijesz tym lepiej, nie traci aromatów bananowych.
Ja dzisiaj warzyłem Imperial IPA, całość zajęła jakieś 5,5h.
W USA jest najwięcej na świecie browarów kraftowych. To stolica światowego piwowarstwa,która jest mylnie kojarzona z sikaczami typu buldight itp.
Z USA pochodzą również najbardziej cenione za swój aromat chmiele, więc lepiej nie opowiadać tutaj na ten temat bzdur :)
This site uses cookies to help personalise content, tailor your experience and to keep you logged in if you register.
By continuing to use this site, you are consenting to our use of cookies.