@Fresh dobre to? Bo chyba widziałem w Krk w butelce.
szczerze ja jakimś specem od piw nie jestem, więc nie będę udawał że wiem więcej niż w rzeczywistości i pisał o nutach, finiszu, barwie itp :)
piwo weszło gładko, może jest lekko bez wyrazu ale mnie to osobiście nie przeszkadza, raczej solidny rarytas dla fanów Ironów :)
 
rvd w knajpie piłeś butelkowe? Macie w Poznaniu jakieś knajpy z dużą ilością piw lanych?
Imperial Red AIPA poszedł w wersji butelkowej. Leśny Dziad oraz RED AIPA w wersji lanej z kija.

W Poznaniu z tych znanych pubów jest Setka Pub (organizator Poznańskich Targów Piwnych, poza tym ekipa z Setki dobrze zna sie z Tomkiem Kopyrą który jak jest w Poznaniu, to wpada właśnie do Setki). Poza tym jest Ministerstwo Browaru, praktycznie rzut beretem od Setki ale nie ma tego klimatu co w Setce. Jest jeszcze Ambasada Piwa która z tego co wiem, otworzyła własny pub jeżeli się nie myle. Wszystko w centrum Poznania.
 
szczerze ja jakimś specem od piw nie jestem, więc nie będę udawał że wiem więcej niż w rzeczywistości i pisał o nutach, finiszu, barwie itp :)
piwo weszło gładko, może jest lekko bez wyrazu ale mnie to osobiście nie przeszkadza, raczej solidny rarytas dla fanów Ironów :)

A jak tak to lepiej butelkowe :beer:
 
A jak tak to lepiej butelkowe :beer:
ja zdecydowanie wolę piwo z nalewaka, i nie chodzi mi o walory czysto smakowe a o klimat pubu, ludzi itp. Piwo w domu z butelki mi nie podchodzi, chyba ze latem na działce schłodzone w wiadrze z wodą ze studni :)
 
Nie zawsze tak jest, że to co chce wypić jest w kranach, dlatego biorę w pubie także butelkowe. W takiej Setce, piw butelkowych jest od groma, więc jeżeli ktoś nie znajdzie czegoś ciekawego wśród piw lanych, to śmiało w praktycznie takiej samej cenie ma butelkowe (mowa oczywiście tutaj głównie o rodzimych browarach, bo jednak taki Brew Dog to już nieco kosztuje).

Swoją drogą, jeżeli ktoś z Was chciałby komuś zrobić prezent, to polecam coś takiego (sam dostałem na urodziny :)
20141220_184044.jpg

Plan mam ambitny, bo chciałbym aby leżakował przez najbliższe 5-6 lat, kiedy będzie po terminie. Akurat porter od Komesa jest moim zdaniem jednym z najlepszych na rynku, więc myślę, że warto. Swoją drogą, Komes w takiej wersji wypuścił Potrójny Złoty. Ceny nie są zawrotne, bo w Selgrosie butelkę można kupić za niecałe 10zł a w sieciach detalicznych typu REAL - za ok 15zł. Z tego co się dowiedziałem, to piwo jest rozlewane w Belgii ale są to tylko jakieś tam plotki zasłyszane w pubie. Nie wiem ile w tym prawdy.
 
Matko bosko, piwo w piątek po pracy jest kurwa zbawieniem, odkupieniem win, miodem na moje strapione serce, najlepszym lodem z połykiem. TO jest coś wspaniałego!
 
U mnie wczoraj było:


SKŁAD
słody – pale ale, pszeniczny, wiedeński, Carapils®, Carafa®
palony jęczmień, płatki owsiane
chmiele – Challenger, Fuggles
drożdże Safale US-04
laktoza
woda

ekstrakt 12 5% alk

Piwko wyglądało jak na zdjęciu tyle że piany nie było nawet ja 1 palec mimo próby wymuszenia (@Shajs ) mi smakowało, mojej dziewczynie średnio. Czuć bardziej czekoladę niż kawę. kupiłbym ponownie.
 
Jak Wam smakują te Potrójne Komesy? Kiedyś chyba zdarzyła się im jakaś feralna warka, bo były kwaśne. Ja za tym piwem nie przepadam: jest jasne, strasznie mocne i brak w nim aromatów chmielowych.
 
Wczoraj nastawilem swoją pierwszą warkę (brewkit). Zobaczymy co z tego będzie. Na początku myślałem że coś zjebałem bo przez pierwsze kilka godzin w ogóle nie dało się zaobserwować fermentacji. Dzisiaj jak się obudziłem to już pykało elegancko. Zobaczymy czy będzie się to dało wypić i nie umrzeć.
Następna warka już będzie normalnie robiona :)
 
Wczoraj nastawilem swoją pierwszą warkę (brewkit). Zobaczymy co z tego będzie. Na początku myślałem że coś zjebałem bo przez pierwsze kilka godzin w ogóle nie dało się zaobserwować fermentacji. Dzisiaj jak się obudziłem to już pykało elegancko. Zobaczymy czy będzie się to dało wypić i nie umrzeć.
Następna warka już będzie normalnie robiona :)
Jaki styl piwa zrobiłeś i w jakiej temperaturze fermentujesz?
 
No to wporzo, staraj się nie przekraczać tej temperatury. Mi się niedługo szykuje warzenie Imperial IPA,będzie moc.
 
Jak Wam smakują te Potrójne Komesy? Kiedyś chyba zdarzyła się im jakaś feralna warka, bo były kwaśne. Ja za tym piwem nie przepadam: jest jasne, strasznie mocne i brak w nim aromatów chmielowych.
Ja niestety na tą feralną warkę trafiłem, bo akurat Komes miał taki smak, że przy nim wino wytrawne piłbym niczym soczek. Nie miałem już sił iść reklamować. Z drugiej strony, nie zawsze tak jest, że z warką jest coś nie tak. Wystarczy spojrzeć na warunki przechowywania piwa nie tylko w sklepach detalicznych, ale także u wszystkich pośredników na linii browar-detalista.
 
U mnie wczoraj było:



SKŁAD
słody – pale ale, pszeniczny, wiedeński, Carapils®, Carafa®
palony jęczmień, płatki owsiane
chmiele
– Challenger, Fuggles
drożdże Safale US-04
laktoza
woda


ekstrakt 12 5% alk

Piwko wyglądało jak na zdjęciu tyle że piany nie było nawet ja 1 palec mimo próby wymuszenia (@Shajs ) mi smakowało, mojej dziewczynie średnio. Czuć bardziej czekoladę niż kawę. kupiłbym ponownie.
Piłem go w zeszłym roku - wersja z lana z kija. Bardzo dobry stout z laktozą. Dobrze pijalny. Jeden z tych nie licznych stoutów, które piłbym jeden po drugim (zazwyczaj picie stoutów przerywam jakimś IPA). Dobry poziom jak na rodzimą produkcję.
 
Ja niestety na tą feralną warkę trafiłem, bo akurat Komes miał taki smak, że przy nim wino wytrawne piłbym niczym soczek. Nie miałem już sił iść reklamować. Z drugiej strony, nie zawsze tak jest, że z warką jest coś nie tak. Wystarczy spojrzeć na warunki przechowywania piwa nie tylko w sklepach detalicznych, ale także u wszystkich pośredników na linii browar-detalista.
Dodkładnie. Czasem piwo stoi na półce, na którą pada bezpośrednie światło słoneczne (rzadko, ale się zdarza).

@Grzechu
Od uwarzenia IIPA do pierwszej degustacji minimum miesiąc :)
 
Dodkładnie. Czasem piwo stoi na półce, na którą pada bezpośrednie światło słoneczne (rzadko, ale się zdarza).

@Grzechu
Od uwarzenia IIPA do pierwszej degustacji minimum miesiąc :)
Ja akurat feralnego Komesa kupiłem w jednej z największych sieci Piotr i Paweł. Z pozoru warunki przechowywania wydały mi się ok, ale nie wiadomo co było po drodze. Swoją drogą, kiedyś trafiłem na piwo przegazowane, tylko że w tym wypadku można z większym prawdopodobieństwem powiedzieć o winie ze strony browaru.
 
Przyszdlem sie poskarzyc znowu na Pintę. Nie dość, że ostatnie Oki Doki zdominował diacetyl, to wczoraj po roku wrócilem do Viva la Wity i przezylem totalny szok. Z lekkiego witbira chmielonego amerykanskim chmielem, zrobiono niemal ciemnego przeniczniaka (ala ciemny paulaner) ze zmniejszona iloscią chemielu, z mocnym posmakiem bananow, mordokleisty, syropowy niemal, a w dodatku czuć w nim alkohol! Znowu z Oto Mata znikneło wiele ze slodkiego smaku liczi, w zamian dokładajac więcej piołunowej goryczy. WTF Pinta? Zrujnowaliście jedno z najlepszych piw na rynku i z oto mata tez kombinujecie?!
 
Ja wczoraj do obiadu piłem pierwsza pomoc i co mogę powiedzieć... tak jak piszą na etykiecie, piwo na co dzień. Nie było zepsute ani nic więc łapka w górę.

@Shajs w pobliżu fermentatora da się wyczuć słodki zapach. Jakby cytrusy albo coś takiego. Nie wiem czy powinno być czuć cokolwiek? Sprawdziłem zamknięcie itd i jest dobrze zamknięty. Pytam bo jak robiłem wino to nie było czuć zapachu żadnego. Jest to coś pożądanego czy przeciwnie?
 
Pierwsza pomoc to zdecydowanie za drogie piwo na codzien. Poprawne, ale bez charakteru, nic specjalnego, mozna zastapic polowe tanszymi.
 
Przyszdlem sie poskarzyc znowu na Pintę. Nie dość, że ostatnie Oki Doki zdominował diacetyl, to wczoraj po roku wrócilem do Viva la Wity i przezylem totalny szok. Z lekkiego witbira chmielonego amerykanskim chmielem, zrobiono niemal ciemnego przeniczniaka (ala ciemny paulaner) ze zmniejszona iloscią chemielu, z mocnym posmakiem bananow, mordokleisty, syropowy niemal, a w dodatku czuć w nim alkohol! Znowu z Oto Mata znikneło wiele ze slodkiego smaku liczi, w zamian dokładajac więcej piołunowej goryczy. WTF Pinta? Zrujnowaliście jedno z najlepszych piw na rynku i z oto mata tez kombinujecie?!
Chyba jakąś lewą Viva la Wit'ę trafiłeś. Piłem niedawno, było bardzo dobre, nie uświadczyłem nic z tego, co tu piszesz.
 
Po zastanowieniu to to taki słodko kwaśny zapach. Ciężko mi do czegoś to porównać. Raczej nieprzyjemny ale nie jebie jakoś mocno @Shajs
 
Nie znosze smaku, zapachu whisky. Zawsze mi mydłem zajeżdża. Wczoraj jednakże okazało się że burbon z Kentucky wchodzi mi jak masło. Od dzisiaj pijam tylko Wild Turkey jak Boyd Crowder :boystop:
 
Back
Top