Wracając na chwilę do tematów koncerniaków: ciekaw jestem ci jest nie tak z wielbicielami piw koncernowych. Często się spotykam z ludźmi którzy uważają się za wielbicieli piwa a np twierdzą że piją np tylko Tyskie bo to najlepsze piwo. Za to ludzie od dobrych piwek, choćby mieli swoje ulubione, lub choćby ulubiony styl to wchodzą do sklepu lub do multitapa i zawsze przez chwilę mają problem z decyzją i najczęściej kończy się jazdą bez trzymanki i spróbowaniem siedmiu piw każde z innej bajki. Naprawdę mnie ciekawi jak można pić całe lata Tyskie i nawet Perły czasem nie spróbować.
To się nazywa ignorancja.

@mat01

Czy na pewno to nie wiem. Z piwami kraftowymj tak jest ze nie zawsze są dostępne. Ale na pewno większą szansą niż gdzieś indziej. Pójdź może do tej "skrzynki piwa"
 
Wracając na chwilę do tematów koncerniaków: ciekaw jestem ci jest nie tak z wielbicielami piw koncernowych. Często się spotykam z ludźmi którzy uważają się za wielbicieli piwa a np twierdzą że piją np tylko Tyskie bo to najlepsze piwo. Za to ludzie od dobrych piwek, choćby mieli swoje ulubione, lub choćby ulubiony styl to wchodzą do sklepu lub do multitapa i zawsze przez chwilę mają problem z decyzją i najczęściej kończy się jazdą bez trzymanki i spróbowaniem siedmiu piw każde z innej bajki. Naprawdę mnie ciekawi jak można pić całe lata Tyskie i nawet Perły czasem nie spróbować.
Ja byłem piwnym Januszem dopóki mnie @Shajs nie uświadomił od tego czasu próbuję na potęgę i jestem dopiero na początku mej drogi alkoholika.
 
Ja sie nie uwazam za janusza, ale tez za eksperta. Lubie wypic dobre regionalne piwko, koncerniakami gardze.
 
Ja sie nie uwazam za janusza, ale tez za eksperta. Lubie wypic dobre regionalne piwko, koncerniakami gardze.
Za eksperta się również nie uważam, po prostu próbuję co się da.
 
  • Like
Reactions: mat
Za eksperta się również nie uważam, po prostu próbuję co się da.
No to mamy tak samo. Pamietam jak na UFC week w Krakowie bylem i na drugi dzien sobie zrobilismy wycieczke po Rynku. Trafilem tam przypadkiem na taki sklep z regionalnymi piwami. Chcialem kupic jedno na sprobowanie, a wyszedlem z reklamowka, tak na mnie slicznie patrzyly te butelki...
 
Ja byłem piwnym Januszem dopóki mnie @Shajs nie uświadomił od tego czasu próbuję na potęgę i jestem dopiero na początku mej drogi alkoholika.

Bo wy pewnie na studiach przesiadywaliście w tych akademikowych knajpach. U mnie zaczęło się w okolicy 2002 r bo jak się jechało na grilla zamiast na wykłady to biorąc głupie trzy piwka fajnie było pić coś ciekawszego. A już wtedy od czasu do czasu coś się trafiało jak np Żywe z Amberu. Polubiliśmy wtedy z kumplami lepsze piwa też dlatego że były zwyczajnie mocniejsze od koncerniaków. Do tego kolega z klubu skorzystał z tego że mieliśmy zawodników z Czech (przyjeżdżali tylko mecze grać) to namówił ich żeby przywozili do Non Iron kegi z czeskimi piwkami. No i zaczęło to hulać.
 
Wiecie co jest najgorsze w januszach? Ze czesto jest tak, ze podstawisz mu dobre piwo i takie tyskie, on zlapie lyka tego dobrego i powie cos w stylu "eee, za gorzkie" i zlapie za to gowno :D
 
Wiecie co jest najgorsze w januszach? Ze czesto jest tak, ze podstawisz mu dobre piwo i takie tyskie, on zlapie lyka tego dobrego i powie cos w stylu "eee, za gorzkie" i zlapie za to gowno :D
Ja mam w na swoim "podworku" tzw grupę dyskusyjną. Dojrzała Panowie przy heinekanach siedzą w aucie (bo nie ma mandatu bo auto nie jest miejscem publicznym) i sobie popijaja rozprawiajac o dupke maryni. Czasem im podrzuce butelkę żeby posmakowali to potrafią docenić ze dobre ale piją dalej koncerniaki bo gdyby mieli kupować takie ilości kraftu to by im żony dały popalić :p
 
Wiecie co jest najgorsze w januszach? Ze czesto jest tak, ze podstawisz mu dobre piwo i takie tyskie, on zlapie lyka tego dobrego i powie cos w stylu "eee, za gorzkie" i zlapie za to gowno :D
Dokładnie taki jest mój ojciec, dałem mu chyba z 10-15 różnych fajnych piwek do posmakowania, na każde kręcił nosem, że a to za gorzkie, a to za ciężkie, po czym za każdym razem na końcu otwierał żywca i mówił: to jest dobre piwo. Obecnie zrezygnowałem z kupowania jakichkolwiek piwek dla niego, po prostu nie ma sensu wydawać kasy i słuchać: ale to niedobre, gorzkie jakieś.
 
Dokładnie taki jest mój ojciec, dałem mu chyba z 10-15 różnych fajnych piwek do posmakowania, na każde kręcił nosem, że a to za gorzkie, a to za ciężkie, po czym za każdym razem na końcu otwierał żywca i mówił: to jest dobre piwo. Obecnie zrezygnowałem z kupowania jakichkolwiek piwek dla niego, po prostu nie ma sensu wydawać kasy i słuchać: ale to niedobre, gorzkie jakieś.
Jak ktoś podaje powód że piwo jest gorzkie to trzeba spytać kiedy mu wyrosła cipka :crazy::beer:
 
Ja też znawcą piwa chyba nie jestem choć już sporo litrów moje nerki filtrowały;) ale przyznam (w sumie nie wiem czy koncerniak czy nie) ale lubię Perełkę, może trochę z sentymentu, że z moich rodzinnych stron ale też mi smakuje. Poza tym mam w bloku Żabkę i tam Perełka jest;) ale dają tam też regionalne;) np Miłosław nie wiem na ile regionalny ale jest. Ogólnie to lubię próbować nowe piwa. Jak idę do marketu to patrzę 15 min na półkę z piwami, których jest 500 i żadnego nie piłem i dumam. Ale za to jak gdzieś pojadę za granicę to zawsze piję jakie się trafi "ichniejsze" w sensie nie ogólnoświatowe. Np jak byłem w Albanii popijałem sobie Tiranę:
birra-tirana-05-liter.jpg

Poza tym jak jestem na mazurach to w tych wiejskich sklepikach można nakupować "Krzepkie", "Bojana" itp itd;)
 
Pohamuj się kolego, bo piszesz o moim ojcu, trochę szacunku dziecko.
Przecież to żarty. Się nie denerwuj. Przepraszam jak to taki big deal dla Ciebie.

Ja już kilka osób przekonałem do lepszych piw ale to najczęściej udawało się w taki sposob że udało się znaleźć jakiś styl który im podpasowal i jak już jedno zasmakowalo jakoś dużo chętniej próbowali innych. Może to tylko takie przypadki a może i jest to jakiś sposób. Na pewno lepiej nie zaczynać czestować jakimiś mocnymi w jakimś elemencie piwami. Czy to nachmielenim czy to jakimś konkretnym aromatem. Jakieś delikatne na początek. Później już idzie łatwiej.

A z drugiej strony znam osoby dla których jakieś nowofalowe piwo było pyszne a standardowy styl im nie smakował. Po prostu trzeba trafić w gust.
 
Ja też znawcą piwa chyba nie jestem choć już sporo litrów moje nerki filtrowały;) ale przyznam (w sumie nie wiem czy koncerniak czy nie) ale lubię Perełkę, może trochę z sentymentu, że z moich rodzinnych stron ale też mi smakuje. Poza tym mam w bloku Żabkę i tam Perełka jest;) ale dają tam też regionalne;) np Miłosław nie wiem na ile regionalny ale jest. Ogólnie to lubię próbować nowe piwa. Jak idę do marketu to patrzę 15 min na półkę z piwami, których jest 500 i żadnego nie piłem i dumam. Ale za to jak gdzieś pojadę za granicę to zawsze piję jakie się trafi "ichniejsze" w sensie nie ogólnoświatowe. Np jak byłem w Albanii popijałem sobie Tiranę:
birra-tirana-05-liter.jpg

Poza tym jak jestem na mazurach to w tych wiejskich sklepikach można nakupować "Krzepkie", "Bojana" itp itd;)
Miłosław to akurat jest robiony w browarze fortuna. Nie mają jakichś szczególnie wybijających się piw, wręcz powiedziałbym, że jest u nich bardzo słabo, z jednym wyjątkiem. Komes Porter Bałtycki, mi to piwo urywa dupę przy samych nerkach i uwielbiam je pić w chłodniejsze dni.
Co do przekonywania innych to ja nie robię nic na siłę, bo to nie ma sensu.
Ostatnio jechałem do teściów i żeby już nie robić na maksa rewolucji to kupiłem kilka żywców APA. Dałem szwagrowi, ten spróbował i tutaj cytując: "jakieś takie owocowe". Dla niego amerykańskie cytrusowe aromaty przypominają mu raczej piwa typu radler, więc dalsze uświadamianie nie ma sensu. Woli wbić tyskacza i tyle.
 
Miłosław to akurat jest robiony w browarze fortuna. Nie mają jakichś szczególnie wybijających się piw, wręcz powiedziałbym, że jest u nich bardzo słabo, z jednym wyjątkiem. Komes Porter Bałtycki, mi to piwo urywa dupę przy samych nerkach i uwielbiam je pić w chłodniejsze dni.
Co do przekonywania innych to ja nie robię nic na siłę, bo to nie ma sensu.
Ostatnio jechałem do teściów i żeby już nie robić na maksa rewolucji to kupiłem kilka żywców APA. Dałem szwagrowi, ten spróbował i tutaj cytując: "jakieś takie owocowe". Dla niego amerykańskie cytrusowe aromaty przypominają mu raczej piwa typu radler, więc dalsze uświadamianie nie ma sensu. Woli wbić tyskacza i tyle.
No więc właśnie mówię, że znawcą nie jestem;)

Za to mój jabol już zlany teraz się klaruje;)

A tak w ogóle, w poprzedniej wypowiedzi wrzuciłem fotkę i już się nie wyświetla. O co chodzi?
 
Miłosław to akurat jest robiony w browarze fortuna. Nie mają jakichś szczególnie wybijających się piw, wręcz powiedziałbym, że jest u nich bardzo słabo, z jednym wyjątkiem. Komes Porter Bałtycki, mi to piwo urywa dupę przy samych nerkach i uwielbiam je pić w chłodniejsze dni.
Co do przekonywania innych to ja nie robię nic na siłę, bo to nie ma sensu.
Ostatnio jechałem do teściów i żeby już nie robić na maksa rewolucji to kupiłem kilka żywców APA. Dałem szwagrowi, ten spróbował i tutaj cytując: "jakieś takie owocowe". Dla niego amerykańskie cytrusowe aromaty przypominają mu raczej piwa typu radler, więc dalsze uświadamianie nie ma sensu. Woli wbić tyskacza i tyle.
Żywiec Apa jest świetny. W najbliższym sklepie lokalnych piw u mnie brak także tylko to pijam.
 
Żywiec Apa jest świetny. W najbliższym sklepie lokalnych piw u mnie brak także tylko to pijam.
Jest ok, za te pieniądze :) Wolę jednak dołożyć 2 zł i kupić sobie coś innego, zwłaszcza, że polski świat piwny obfituje w premiery ( w zeszłym roku bodajże około 500 nowych piw), także co jakiś czas pojawiają się nowości.
W moim regionie też szału nie ma, jeśli chodzi o dobrze zaopatrzone sklepy ( w zasadzie jest tylko jeden w mieście obok mnie), ale co tydzień-dwa mają coś nowego. Na przykład ostatnio mieli Pacyfik z Artezana!
Browar Artezan zmienił ostatnio swoją siedzibę i ma teraz znacznie większe moce produkcyjne, dzięki czemu możemy liczyć na większą dostępność ich piw. Jeśli kiedyś wpadniecie na coś spod ich ręki, to polecam.
 
Jest ok, za te pieniądze :) Wolę jednak dołożyć 2 zł i kupić sobie coś innego, zwłaszcza, że polski świat piwny obfituje w premiery ( w zeszłym roku bodajże około 500 nowych piw), także co jakiś czas pojawiają się nowości.
W moim regionie też szału nie ma, jeśli chodzi o dobrze zaopatrzone sklepy ( w zasadzie jest tylko jeden w mieście obok mnie), ale co tydzień-dwa mają coś nowego. Na przykład ostatnio mieli Pacyfik z Artezana!
Browar Artezan zmienił ostatnio swoją siedzibę i ma teraz znacznie większe moce produkcyjne, dzięki czemu możemy liczyć na większą dostępność ich piw. Jeśli kiedyś wpadniecie na coś spod ich ręki, to polecam.
Artezan mistrz!
 
Jakieś konkretne piwka z tego browaru polecacie towarzysze alkoholiki?
 
Żywiec Apa jest świetny. W najbliższym sklepie lokalnych piw u mnie brak także tylko to pijam.
Wczoraj byłem w Auchan u siebie w Wawie i na stoisku z piwami o dziwo tylko półka z żywcem Apa była kompletnie pusta :)
Żałuję że przegapiłem zeszłotygodniową promocje Tesco, konkretnie pojechali...
55615398283099588725.jpg
20031123971050856248.jpg

w carrefour jest teraz promocja żywca, ale to są szklanki 0,3 - na żywo śmiesznie wyglądają szczególnie kufel :smile:
 
Wczoraj byłem w Auchan u siebie w Wawie i na stoisku z piwami o dziwo tylko półka z żywcem Apa była kompletnie pusta :)
Żałuję że przegapiłem zeszłotygodniową promocje Tesco, konkretnie pojechali...
55615398283099588725.jpg
20031123971050856248.jpg

w carrefour jest teraz promocja żywca, ale to są szklanki 0,3 - na żywo śmiesznie wyglądają szczególnie kufel :smile:
ZE CO?! Ja u siebie kupuje po 4.60 bez butelki :(:(
dlaczego o tym nie wiedzialem...
 
Wczoraj byłem w Auchan u siebie w Wawie i na stoisku z piwami o dziwo tylko półka z żywcem Apa była kompletnie pusta :)
Żałuję że przegapiłem zeszłotygodniową promocje Tesco, konkretnie pojechali...
55615398283099588725.jpg
20031123971050856248.jpg

w carrefour jest teraz promocja żywca, ale to są szklanki 0,3 - na żywo śmiesznie wyglądają szczególnie kufel :smile:
2.69 za butelke to promocja w chuj.
 
Edytowałem posta, ale niestety minęło 10 minut, także walę świadomie dubla :P
@Orest
Piłem tylko 3 piwa z artezana: czerwony kapelusz, pacific i jeszcze jedno, którego nazwt niestety nie pamiętam (było to na brackiej jesieni 3 lata temu).
Generalnie mogę w ciemno polecić ich towar, bo nie walą w chuja i wypuszczają na rynek dobre piwo.
 
Żapa jakis czas temu po Carrefourach latala za tyle i wszedzie polki staly puste... Ostatnie piwo znalazlem w skrzynce ze Żbockiem :D
 
Back
Top