Piłem tylko Saison z Żywca i wypadł moim zdaniem całkiem nieźle. Z Cieszyna nie było mi jeszcze dane spróbować.
 
Piłem tylko Saison z Żywca i wypadł moim zdaniem całkiem nieźle. Z Cieszyna nie było mi jeszcze dane spróbować.
Z Cieszyna mniej więcej zet droższe, ale w sumie ja tam po pierwszym łyku blachę/rdzę/żelazo wyczułem.
 
Świeże piwo to jednak zło-wczoraj 8 dunkelów plus jeden chyba żywiec i łeb boli koszmarnie.
 
jestem niezniszczalny... Potrafię wypić 11 piw dobrej jakości i na drugi dzień nie mam kaca. Za to mam świetny sposób co robić by na drugi dzień być świeżutki jak zielony ogórek.
 
Pamiętam jak wypiłem 3x Imperial Black IPA i na koniec poszedł jeszcze jakiś weizen. To, że doszedłem do domu to był cud :facepalm:
 
Ja mam rzadko po udce czystej. Browary w ilosci (nawet! i to jest chujowe) 3 wzwyz potrafia ze mnie na drugi dzien zrobic zombiaka.
chujowe/tanie koncerniaki robią z człowieka szmatę na drugi dzień.
 
Żywiec Saison vs. Sezonowe cieszyńskie... według mnie Żywiec lepiej smakuje.

PA180005.JPG
drugie podejście do tego porównania.
 
Właśnie nabyłem w osiedlowym spożywczaku...spodziewałem się ceny około 9zł jak to w innych sklepach a tu 7,10 zł...miłe zaskoczenie :)
 

Attachments

  • 12202009_1048219715236245_343238756_n.jpg
    12202009_1048219715236245_343238756_n.jpg
    17.4 KB · Views: 20
Właśnie nabyłem w osiedlowym spożywczaku...spodziewałem się ceny około 9zł jak to w innych sklepach a tu 7,10 zł...miłe zaskoczenie :)
jedno z najtańszych piwo od PINTY... Oto Mata IPA oraz Pierwsza Pomoc to te 2 piwa, których niestety nie polecam nikomu za te pieniądze. Za to polecę z całego serca Call Me Simon oraz Raj z Rais czy jakoś tak... i oczywiście IMPERATOR BAŁTYCKI!


p.s. Jeszcze DOBRY WIECZÓR mi nie podszedł.
 
Ja pierdole. Najpierw ciągle wychodziła mi pozytywna próba jodowa, potem filtrowałem to jebane piwo milion lat, a teraz wracam z pracy i nie ma fermentacji no kurwa mać. Nie mam pojęcia o co chodzi. Jak nie ruszy to do wyjebania będzie. Jakaś tragedia.
 
Ja pierdole. Najpierw ciągle wychodziła mi pozytywna próba jodowa, potem filtrowałem to jebane piwo milion lat, a teraz wracam z pracy i nie ma fermentacji no kurwa mać. Nie mam pojęcia o co chodzi. Jak nie ruszy to do wyjebania będzie. Jakaś tragedia.
Co warzyłeś? American Wheat?
 
Skąd takie problemy?
Nie wiem. Wydłużyłem zacieranie aż próba jodowa będzie w miarę ok. Nie było idealnie ale nie robił się mocny granat w sekunde, po kropnięciu wskaźnikiem był pomarańczowy a po wymieszaniu z próbką nieco szarzał.. Temperatura zadania drożdży 26 stopni (przez dłuższe zacieranie i filtracje nie mogłem dłużej czekać bo mi się chciało spać). A teraz jest 18-19 stopni. Sprawdziłem czy drożdże żyją i żyją. Poczekam na jutra rana i zmierzę blg. Ostatecznie będę musiał wylać no bo co zrobić z takim? Przecież nie dodam cukru żeby nabiło % i do kega.
 
Nie wiem. Wydłużyłem zacieranie aż próba jodowa będzie w miarę ok. Nie było idealnie ale nie robił się mocny granat w sekunde, po kropnięciu wskaźnikiem był pomarańczowy a po wymieszaniu z próbką nieco szarzał.. Temperatura zadania drożdży 26 stopni (przez dłuższe zacieranie i filtracje nie mogłem dłużej czekać bo mi się chciało spać). A teraz jest 18-19 stopni. Sprawdziłem czy drożdże żyją i żyją. Poczekam na jutra rana i zmierzę blg. Ostatecznie będę musiał wylać no bo co zrobić z takim? Przecież nie dodam cukru żeby nabiło % i do kega.
Warzyłeś wczoraj?
Z tego co piszesz, to przebieg był ok, sam daję drożdże jak tylko temperatura spadnie poniżej 30 stopni, i jeszcze mi nigdy nie zdechły.
 
0,7 Golden Lochj w Biedrze już po 29 zł.

Panie i Panowie - już oficjalnie whisky kosztuje tyle co wódka.
 
Back
Top