Ja mam prawko od niedawna i jeżdżę Polówką w TDI. Uczę się, nie mam stałej pracy. Więc też nie mogę sobie pozwolić na wydanie całej mojej kasy na paliwo, full bak i te sprawy, z wiadomych względów. Samochód nie jest mój, na razie nie potrzbuję takiego wydatku. Jeżeli jeździ babcia, to babcia zatankuje za 50zł lub więcej. Jeżeli potrzebuję ja, to też zatankuję. Uczę się, mieszkam z rodzicami, i czesto to oni dają mi np. 40 zł, ja dopłącam od siebie 10 czy 20 i jadę za to tankować. Wielu się pewnie zaśmieje, że tankowanie za 25zł czy 50zł to nie ma dużej różnicy. Owszem, dla mnie ma. Wszyscy któzy tutaj piszecie, albo dobra, większosć, ma już pewnie żony, pracę, duże doświadczenie z autami i prawko od kilku/kilkunastu lat. A więc o kasę na paliwo i pełny bak też jest wam lżej. Ja tankuję tyle ile mogę, jeżdzę tyle ile mogę. I tyle.