Auto-Moto czyli o tym czym się poruszamy po drogach

Mordzia ogolnie jaki model polecasz GS czy LS? Kurwa mysle o takich modelach coraz bardziej nie stac mnie juz na zadne nowsze fury:) benzyna oczywiscie tylko mnie interesuje. Wez troche sie rozwin o tych autach poprosze mordko:).
Jeśli nie bardzo stare ale nie awaryjne i nie rdzewiejące to ostatnim wartym uwagi jest gs430. Silnik starej sprawdzonej konstrukcji nie do zajebania. Roczniki 2006 do chyba 2007. Później jeśli patrzę na nowocześniejsze samochody to albo się pierdoli i jest bardzo drogo albo się nie psuje ale np wymiana rozrządu kosztuje krocie. Można oczywiście takie starocie z przełomu wieku jak moje czyli LS400 1999 i is300 2001 ale to musi byc dobry egzemplarz bez korozji i kompletny. Inaczej wykończy Cię finansowo i psychicznie. Te dwa auta jeśli nikt mi ich nie zniszczy to zostaną ze mną do końca. Co było trzeba jest wszystko wyprostowane. Co prawda w LS chciałbym zmienić silnik bo ten ma pewne mankamenty. Jezdzi i raczej się nie zepsuje ale chciałbym żeby byl w idealnym stanie.
 
Mogę się wypowiedzieć o V60, czyli S60 w kombi. Mega komfortowe auto. Aż byłem zdziwiony, bo to moje pierwsza styczność z tą marką i taki pozytywny odbiór. Fajnie, nisko się siedzi, bardzo wygodne fotele z regulacją odcinka lędźwiowego, pompowanymi boczkami i wysuwaną roletą pod uda. Powyżej 80 km/h usztywnia się kierownica, która stawia większy opór. O dziwo nie przeszkadzał mi ekran multimedialny, który jest fajnie spasowany i intuicyjny. Z tyłu dużo miejsca dla pasażerów i oddzielnie regulowana klimatyzacja z nawiewem. 2l Turbo 245 KM daje fun z jazdy, mniejsze jednostki nieco przymulają.

Na minus to golas nie robi w ogóle wrażenia i większość tych dobrodziejstw, o których pisałem wyżej, jest opcją i to nie tanią. Przykładowo skrętne reflektory, fotele z regulacją, kamera 360. Nowego bym nie kupił, ale chcąc sobie doposażyć od podstawy to na miękko 100k trzeba szykować.
Dzięki. To pewnie to 211 KM asfaltu nie będzie zrywać. Wagowo to porównywalnie do v60.

To co piszesz to miałem podobne odczucia w moim starym volvo. Wersje wyposażenia znaleźli mi bardzo fajną i z dużym rabatem. Mam natomiast problem jak pozycjonować s90. Czy to seria 5/a6/klasa E? Chyba coś takiego i wtedy zdecydowanie dobrze wypada na tle wymienionych.

No nic, już nie ma co się rozwodzić i trzeba podjechać zobaczyć na żywo i poważniej rozważyć
 
Czegoś nie rozumiem.
Wcześniej piszesz że trzeba być frajerem żeby kupić hybrydę plug-in a ten podlinkowany prius wg artykułu jest plug-in.
O co chodzi?
O to chodzi że w Priusie możesz mieć w dupie ładowanie z gniazdka co jest właśnie dla frajerów. Skoda zaniża koszty przemilczając pewne sprawy. Priusem bez ładowania możesz przejechać z tysiąc km nie ponosząc dodatkowych kosztów prądu. Dobre hybrydy oprócz toyoty mają tylko te firmy które kupiły patent od Toyoty czyli np BMW.
Największe kuriozum to sa hybrydy plug in które w ogóle nie mają rekuperacji. Czyli na benzynie chleje więcej niż czysta benzyna bo waga baterii a na samej baterii którą ładujesz z gniazdka za pieniądze pokonujesz jakiś śmieszny dystans. To jest rozwiązanie którego w scenariuszach swoich komedii nie powstydziłby się mistrz Bareja.
 
A wszystko to ruchanie klientów pod płaszczykiem ekologii. Normy emisji się zgadzają a koszty pokrywa klient.
Przykładowo Lexus es hybryda ma ok tyle samo koni co mój Lexus z 2JZ w gazie i przeliczając to na pieniądze jest bardziej ekonomiczna. Do tego jeszcze można to zagazować i w dużym aucie masz spalanie 6-6,5 litra gazu w mieście.
 
A wszystko to ruchanie klientów pod płaszczykiem ekologii. Normy emisji się zgadzają a koszty pokrywa klient.
Przykładowo Lexus es hybryda ma ok tyle samo koni co mój Lexus z 2JZ w gazie i przeliczając to na pieniądze jest bardziej ekonomiczna. Do tego jeszcze można to zagazować i w dużym aucie masz spalanie 6-6,5 litra gazu w mieście.
A żywotność baterii i układu ładowania?
 
A żywotność baterii i układu ładowania?
Usterkę "ładowarki" miałem jedną w Lexusie z 2006 roku. Sporadycznie padają pojedyncze ogniwa ale to są 15 letnie auta i przebiegi 350+. Ogólnie w ogóle się to nie jebie.
 
Usterki inwertora są na tyle zadkie że kupujesz drugą skrzynie biegów za parę groszy i jazda. W skrzyni jest napęd elektryczny.
 
@szplin nie mogę już edytować. Koszt całkowicie nowej baterii do LS600H jedynego modelu którego zakup cały czas rozważam jest 15400. Na 12-15 lat spokój. Choć nie wiem czy się zdecyduję na wymianę samochodu bo jednak za mało jeżdżę żeby się w to pakować. LS wyjeżdża dosłownie dwa razy na tydzień.
 

Kurwa, nawet japończyki wlazły w to gówno dei, na szczęście czyszczą podeszwy z gówna
 

Kurwa, nawet japończyki wlazły w to gówno dei, na szczęście czyszczą podeszwy z gówna
Po przeczytaniu nagłówka już myślałem, że też zainwestowali w biznes palikmiota :jarolaugh: :wink:
 
Z moich obserwacji od lat tak jest. Dodatkowo w latach 2014+ mają bardzo dobre zabezpieczenie antykorozyjne.
Jeszcze kilka lat temu odrzucałem toyoty jako zbyt nudne a Lexusy jako "dziadkowie". Niemniej jeśli ktoś chce jeździć samochodem a nie go naprawiać to chyba nie ma lepszego wyboru.
 
Koledzy, zapodajcie jakiś elegancki podnośnik jakby koło trza było zmienić. Do bagażnika.
Nie ma nic lepszego jesli masz tyle miejsca w bagażniku. Są jeszcze mniejsze gabarytowo wersję i pod normalny samochód wystarczą.
Ewentualnie fabryczna żaba od jakiegoś Japończyka. Prosta i niezawodna. Większość producentów samochodów ładuje takie śmieci w zestawie ze przeciętny kierowca nie wie jak tego użyć w już o złożeniu i schowaniu to nawet nie wspomnę.
 
A jakąś żabę tak do 300 polecisz? na allegro wysyp ale różne opinie, jende walą olejem po kilku użyciach, inne nie trzymają nawet osobówki, aż się szukać odechciewa
Yato to też chińczyk ale taki lepszy. Niczym nie różni się konstrukcją od tych za 140 ale bardziej dbają o jakość i narzędzia są trwałe. Chyba warto trochę dopłacic. Jeśli do użycia w garażu i masz kompresor to niezastąpione są podnośniki pneumatyczne. Cena 4 setki i pięknie działa.
 
Yato to też chińczyk ale taki lepszy. Niczym nie różni się konstrukcją od tych za 140 ale bardziej dbają o jakość i narzędzia są trwałe. Chyba warto trochę dopłacic. Jeśli do użycia w garażu i masz kompresor to niezastąpione są podnośniki pneumatyczne. Cena 4 setki i pięknie działa.
Z Yato to różnie bywa, mają sprzęty dobre i kiepskie. Mam ich klucze nasadowe i to co one do tej pory wytrzymały to jestem w szoku. Ale też już przerabiałem jakieś inne narzędzia i różnie to bywało.
 
Z Yato to różnie bywa, mają sprzęty dobre i kiepskie. Mam ich klucze nasadowe i to co one do tej pory wytrzymały to jestem w szoku. Ale też już przerabiałem jakieś inne narzędzia i różnie to bywało.
Też chwaliłem ich nasadowe do czasu aż mi się ta gumowarączka pokruszyła na strzępy i został jakiś niepełny kikut, bo na metalowej, zatopionej w gumie rączce pożydzili. Sprawdzałem w casto i taka grzechotka prawie 90 ziko kosztuje. Fakt, nasadki trzymają się nieźle
 
Też chwaliłem ich nasadowe do czasu aż mi się ta gumowarączka pokruszyła na strzępy i został jakiś niepełny kikut, bo na metalowej, zatopionej w gumie rączce pożydzili. Sprawdzałem w casto i taka grzechotka prawie 90 ziko kosztuje. Fakt, nasadki trzymają się nieźle
Ja zrobiłem nimi kilka montaży dźwigów i nawet nie zająknęły. Czasami metrową rurę używałem jako przedłużkę i też nic się nie stało. A jeśli dodać do tego ich cenę to wg mnie jest hit.
 
A jakąś żabę tak do 300 polecisz? na allegro wysyp ale różne opinie, jende walą olejem po kilku użyciach, inne nie trzymają nawet osobówki, aż się szukać odechciewa
Ja od kilku lat używam niskoprofilowej żaby z Mar-Pol do 2,5 t i sprawdza się dobrze.
 
No i zasmuciliście Pudziana przed samym KSW 100. Przecież obywatele Cohones powinni jedną reką podnosić auto a drugą zmieniać koło :boystop:
gf-wpxb-qB4P-4c4u_mariusz-pudzianowski-wypunktowany-bez-litosci-664x442.jpg
 
Back
Top