Auto-Moto czyli o tym czym się poruszamy po drogach

Nie lepiej raz w tygodniu gdzieś za miastem dopierdolić obrotów?
Nie.

Raz ze nie ma absolutnej kontroli kiedy wypalanie DPF sie włączy w trasie, a dwa ze i tak nie dopali (czytaj niżej). No i mam automat, odnosnie obrotow to moge jedynie S-kę dać co zmieni trochę charakterystykę skrzyni, ale to też nie to co w manualu. Dopierdolić obrotów pod czerwone mogę jedynie na P. No chyba ze chce pojechać 250kmh XD

Za pomocą Forscana zrobilem wypalanie statyczne/serwisowe i wypala, ale na koniec mam komunikat ze choc wypaliło poprawnie (nie ma zdanych problemow ze swiecami itp), ale ze ciagle jeszcze jest sadzy powyzej oczekiwanego poziomu.

Zrobilem statyczne drugi raz, ale to samo, wiec pewnie tam nagar ładnie się tam "zaspawał" (pewnie nie tylko sadza którą łatwo wypalić, ale i popiół, brud - te już trudno), chce uratowac filtr zanim totalnie się zarąbie i trzeba będzie płukać chemicznie/ultradźwiękowo czy za pomocą innej magii. Nie mam pojecia czy takie cuda jak w filmiku powyzej działają.
 
Nie.

Raz ze nie ma absolutnej kontroli kiedy wypalanie DPF sie włączy w trasie, a dwa ze i tak nie dopali (czytaj niżej). No i mam automat, odnosnie obrotow to moge jedynie S-kę dać co zmieni trochę charakterystykę skrzyni, ale to też nie to co w manualu. Dopierdolić obrotów pod czerwone mogę jedynie na P. No chyba ze chce pojechać 250kmh XD

Za pomocą Forscana zrobilem wypalanie statyczne/serwisowe i wypala, ale na koniec mam komunikat ze choc wypaliło poprawnie (nie ma zdanych problemow ze swiecami itp), ale ze ciagle jeszcze jest sadzy powyzej oczekiwanego poziomu.

Zrobilem statyczne drugi raz, ale to samo, wiec pewnie tam nagar ładnie się tam "zaspawał" (pewnie nie tylko sadza którą łatwo wypalić, ale i popiół, brud - te już trudno), chce uratowac filtr zanim totalnie się zarąbie i trzeba będzie płukać chemicznie/ultradźwiękowo czy za pomocą innej magii. Nie mam pojecia czy takie cuda jak w filmiku powyzej działają.
wytnij pan to w chuj
:roberteyeblinking:
 
Nie.

Raz ze nie ma absolutnej kontroli kiedy wypalanie DPF sie włączy w trasie, a dwa ze i tak nie dopali (czytaj niżej). No i mam automat, odnosnie obrotow to moge jedynie S-kę dać co zmieni trochę charakterystykę skrzyni, ale to też nie to co w manualu. Dopierdolić obrotów pod czerwone mogę jedynie na P. No chyba ze chce pojechać 250kmh XD

Za pomocą Forscana zrobilem wypalanie statyczne/serwisowe i wypala, ale na koniec mam komunikat ze choc wypaliło poprawnie (nie ma zdanych problemow ze swiecami itp), ale ze ciagle jeszcze jest sadzy powyzej oczekiwanego poziomu.

Zrobilem statyczne drugi raz, ale to samo, wiec pewnie tam nagar ładnie się tam "zaspawał" (pewnie nie tylko sadza którą łatwo wypalić, ale i popiół, brud - te już trudno), chce uratowac filtr zanim totalnie się zarąbie i trzeba będzie płukać chemicznie/ultradźwiękowo czy za pomocą innej magii. Nie mam pojecia czy takie cuda jak w filmiku powyzej działają.
Przyszłość, postęp, technologia. :antonio:
 
Robił ktoś takie coś #nieczujejakrymuje

Pomogło? Daj znać to kupie od razu z 30. Lepiej tak niż to gówno wykręcać za każdym razem. Szczególnie że śrubki zazwyczaj się urywają.
Tak na poważnie to jeśli kilkukrotnie wypalony z komputera filtr sypie błędem to raczej kaplica. Wytnij, wyprogramuj i zapomnij. Wbrew temu czym straszą nikt nie jest w stanie tego sprawdzić. Zostaw tylko katalizator to i na przeglądzie nie ogarną jeśli mapa jest dobrze zrobiona.
 
Pierwsza awaria w asxie, na szczęście nic poważnego ale za to upierdliwe przy tych temperaturach. Padła cewka sprzęgła sprężarki klimatyzacji. Zamówiłem całe sprzęgło. W przyszłym tygodniu trzeba będzie się pobawić.
 
Pierwsza awaria w asxie, na szczęście nic poważnego ale za to upierdliwe przy tych temperaturach. Padła cewka sprzęgła sprężarki klimatyzacji. Zamówiłem całe sprzęgło. W przyszłym tygodniu trzeba będzie się pobawić.
Tam pewnie jest taki pierścień na łożysku. Może nie być dojścia na aucie.
 
Tam pewnie jest taki pierścień na łożysku. Może nie być dojścia na aucie.
Są dwa segery, jeden przed łożyskiem rolki, drugi przed cewką. Trochę miejsca jest, bo ten 1.6 w tej budzie to wygląda dość komicznie. Zobaczymy, najwyżej zdejmę koło i osłony od dołu.
 
IMG_20240812_133956.jpg
kto to kurła wymyśla? Trzy łańcuchy, od huja napinaczy i ślizgów i milion gowien które trzeba zdemontować żeby w ogóle tam się dostać. Plus uszczelki pod magistralą olejową z papieru. Nissan 350z czyli francusko japońska kompilacja gówna.
Kolektory wydechowe odkręciłem kilkanaście godzin. Jedna urwana śrubka i można wyciągać silnik.
 
Zagadałem przyszłego sąsiada, handlarza wozideł, w sprawie tych dodatków do czyszczenia DPF. Nigdy czegoś takiego nie używał, skomentował że nie ma potrzeby kombinować, poniżej co powiedział (weźcie poprawkę na to że on do mnie mówił po samochodowemu, a ja normalny cżłowiek ;) ).

Odnosząc się do MK1: "Nie wycinać, smród, zadymienie, problemy. Wykręcić gdy zimny, delikatnie umyć karcherem zwykłą wodą, wysuszyć, wstawić i będzie jak nowy. Jak syf nie schodzi zwykłą wodą pod lekkim ciśnieniem to włożyć przed karcherem do wanny z <jakiś środk którego nazwy nie pamiętam, do rozpuszczania brudu i syfu, coś w stylu płynów do czyszczenia alufelg> na 4h, i potem delikatnie umyć karcherem". Dodatkowe info "W przedlifcie MK1 są dwa doloty <czegoś>, jeden z nich ma wade fabryczną/słabe wykonanie i często traci szczelność, leci dodatkowe powietrze <gdzieś tam> co powoduje więcej sadzy i szybsze zawalanie DPFa).

No takie czyszczenie nie wygląda na rocket science. A czy gada dobrze czy nie to nie mam pojęcia.
 
Pierwsza awaria w asxie, na szczęście nic poważnego ale za to upierdliwe przy tych temperaturach. Padła cewka sprzęgła sprężarki klimatyzacji. Zamówiłem całe sprzęgło. W przyszłym tygodniu trzeba będzie się pobawić.
Dzisiaj dojechały części. Koła nie zdejmowałem chociaż w pewnym momencie kusiło bo te jebane segery dość głęboko osadzone. Zeszły prawie 3 godziny ale udało się. Jest przynajmniej pretekst by porządne szczypce segera kupić. Najlepiej jakiś zestaw :tysoncoffe: :lesnarhappy:
 
Nie no skoro się nie sprzeciwiaja to znaczy, że się im opłaca :beczka:
Najwyraźniej odklejeńcy z parlamentu europejskiego dążą do samozaroania Europy. Nie ma się z czego śmiać. Zdechniemy gospodarczo razem Niemiaszkami i resztą państw starego kontynentu.
 
Najwyraźniej odklejeńcy z parlamentu europejskiego dążą do samozaroania Europy. Nie ma się z czego śmiać. Zdechniemy gospodarczo razem Niemiaszkami i resztą państw starego kontynentu.
Może zdechniemy, ale trzeba uratować planetę, nie ma planety B!
 
Back
Top