tucznik
M-1 Global Lightweight
Nie uraziłeś mojej dumy. Syf to robiłeś właśnie ty. Głównie atakowałeś w skrajnie prymitywny sposób tego Marcina. Po raz kolejny skompromitowałeś się tu jakąś nocną jazdą (napadem?) i tyle. Aż dziwne, że nie wyzwałeś kogoś znowu do "ustawki". Może więc delikatny postęp jest? Dorosły człowiek jednak wykazałby minimum autorefleksji, ale widać, że liczyć na to z Twojej strony nie można. Co najwyżej na zgrywanie niewiniątka. Ale nie martw się -- nie zamierzam Cię ani więcej wspominać, ani z Tobą gadać, bo to jak klaskanie jedną ręką.Który to już post w którym mnie wspominasz od wczorajszego wieczoru, piąty? Dziś czwarty? Chyba uraziłem twoją dumę a uwierz że nie chciałem tego zrobić.
Przestanmy robić tutaj dalej syf, temat dotyczy czego innego, możecie sobie w HP pogadać, tam też ludzie z chęcią będą czytać.





.


